mike2005
13.09.05, 17:37
Zakładam trochę nietypowy (i, być może, kontrowersyjny) wątek, ciekawi mnie,
czy uzależniacie (planowany) ożenek od zarobków, sytuacji finansowo-
materialnej itp. Ciekaw jestem, czy kogoś z Was plany matrymonialne popchnęły
do zmiany pracy. Np. taka sytuacja: facet dwudziestoparo-trzydziestoletni
zarabiał dotychczas dajmy na to 1500 zł na etaciku w budżetowce, ale pojawiła
się motywacja (chciałoby się w tym miejscu użyć modnego dziś
określenia 'ciśnienie') w postaci ukochanej* i rzucił aktualną pracę na rzecz
bardziej intratnego zajęcia (nierzadko wiążącego się z większym wysiłkiem
wkładanym w wykonywaną pracę, odpowiedzialnością, czasem podniesieniem
kwalifikacji, zrezygnowaniem z etatu i trzaskaniem zleceń, otwarciem własnej
działalności gospodarczej itp.).
*To duże uproszczenie, chodzi mi generalnie o plany życiowe typu zakup
własnego domu, lepszego samochodu, wspólne podróże itd., itp., jednym słowem
uszczęśliwianie siebie i partnerki, niepozwolenie, by tzw. szara
rzeczywistość podkopała związek.