Dodaj do ulubionych

Zarobki a ożenek

13.09.05, 17:37
Zakładam trochę nietypowy (i, być może, kontrowersyjny) wątek, ciekawi mnie,
czy uzależniacie (planowany) ożenek od zarobków, sytuacji finansowo-
materialnej itp. Ciekaw jestem, czy kogoś z Was plany matrymonialne popchnęły
do zmiany pracy. Np. taka sytuacja: facet dwudziestoparo-trzydziestoletni
zarabiał dotychczas dajmy na to 1500 zł na etaciku w budżetowce, ale pojawiła
się motywacja (chciałoby się w tym miejscu użyć modnego dziś
określenia 'ciśnienie') w postaci ukochanej* i rzucił aktualną pracę na rzecz
bardziej intratnego zajęcia (nierzadko wiążącego się z większym wysiłkiem
wkładanym w wykonywaną pracę, odpowiedzialnością, czasem podniesieniem
kwalifikacji, zrezygnowaniem z etatu i trzaskaniem zleceń, otwarciem własnej
działalności gospodarczej itp.).

*To duże uproszczenie, chodzi mi generalnie o plany życiowe typu zakup
własnego domu, lepszego samochodu, wspólne podróże itd., itp., jednym słowem
uszczęśliwianie siebie i partnerki, niepozwolenie, by tzw. szara
rzeczywistość podkopała związek.
Obserwuj wątek
    • tony82 Re: Zarobki a ożenek 13.09.05, 17:51
      A po 3 latach się wszystko rozsypie:P I po co się tak starać?:))
    • ania1022 Re: Zarobki a ożenek 13.09.05, 18:01
      Nie taki facet,gotowy doksztalcac sie, zmienic prace na ciezsza, trudniejsza,
      lepiej platna nie istnieje. Raczej wzenic sie w bogata rodzine .....
      • mike2005 Re: Zarobki a ożenek 13.09.05, 18:10
        ania1022 napisała:
        > Nie taki facet,gotowy doksztalcac sie, zmienic prace na ciezsza, trudniejsza,
        > lepiej platna nie istnieje. Raczej wzenic sie w bogata rodzine .....

        Nie wrzucaj wszystkich do jednego worka. Owszem, istnieją tacy
        faceci "wżeniający się w morgi" - dla mnie są oni nie lepsi od
        tzw. "zawoalowanych" prostytutek - ale to chyba nie standard.
        • ania1022 Re: Zarobki a ożenek 13.09.05, 18:24
          Ja nie mowie ze standard tak jak i nie jest standardem facet z Twojego postu.
          Ja osobiscie nie znam facetow o jakich ty piszesz. Natomiast wiem ze bogaty
          ktorego stac na wszystko nie wezmie sobie biednej dziewczyny przeciwnie bedzie
          szukal rownie bogatej.
          I nie wiem co to jest "zawoalowana prostytutka" ...........
          • mike2005 Re: Zarobki a ożenek 13.09.05, 19:58
            ania1022 napisała:
            > I nie wiem co to jest "zawoalowana prostytutka" ...........

            Odsyłam Cię do lektury Lew-Starowicza. Chodzi o kobiety, które idą na "pewien
            układ" (w tym małżeński) w zamian za zapewnienie im oparcia (finansowego),
            umożliwienie zrobienia kariery czy dla jakichkolwiek korzyści.
            • ania1022 Re: Zarobki a ożenek 13.09.05, 20:26
              Aaaaaa, rozumiem. Dzieki
    • sol_bianca Re: Zarobki a ożenek 13.09.05, 18:33
      Są, znam takiego.
    • valentino_g Re: Zarobki a ożenek 13.09.05, 20:18
      życie mamy tylko jedno, nie chce go przeżyć byle jak, nie chce tracić czasu na
      rzaczy błache... do tego wszystkiego potrzebne są pieniądze, jak się pojawia
      szansa zarobku trzeba ją wykorzystać.


      Teraz bardzo dużo osób od zarobku uzależnia małżeństwo, dzieci itp, do
      wszsytkiego jest potrzebna kasa.
      Najbardziej mnie wkurzają ludzie co własnie poprzestają na "ciepłej posadce u
      państwowego pracodawcy" a potem narzekają jak im to źle
      • mike2005 Re: Zarobki a ożenek 13.09.05, 23:27
        valentino_g napisał:
        > Najbardziej mnie wkurzają ludzie co własnie poprzestają na "ciepłej posadce u
        > państwowego pracodawcy" a potem narzekają jak im to źle

        Pół biedy, jeżeli tacy ludzie unieszczęśliwiają tylko siebie, gorzej, jeśli
        także rodzinę...
    • heldbaum Re: Zarobki a ożenek 13.09.05, 23:32
      Tak należy pomnażać majątek,będzie co dzielić przy rozwodzie
      a po wszystkim zadasz se pytanie-po co mi to było potrzebne?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka