kochac i nie ufac

12.11.05, 02:06
czy panowie moga mi wytlumaczyc jak mozna kochac kobiete i jej nie ufac?
niestety tego nie rozumiem.
czy wszyscy faceci nie wierza ze jak kobieta kocha tego jedynego to nie
moglaby go zdradzic?to ze sa kobiety ktore lubia "przygody" to wszyscy wiemy
ale przeciesz sa i te "inne"(wierne).
hmmm
    • seth.destructor Re: kochac i nie ufac 12.11.05, 02:07
      Naturalnie. Kobieta to jest takie stworzenie, które nie do końca wie, co się z
      nim dzieje, i jak zdradza, to też nie wie, że zdradza, wkręci sobie jakiś filmik
      i już jest spokojna.
      • marijanna Re: kochac i nie ufac 12.11.05, 02:22
        matko.jakbym mojego faceta slyszala.
        wiec nie ufasz kobietom?
        kobieta to czlowiek!!!!!!!
        • marijanna Re: kochac i nie ufac 12.11.05, 02:23
          i tak dalej nie rozumiem jak mozna kochac i nie ufac.
          • murder24 Re: kochac i nie ufac 12.11.05, 03:43
            pie..nie o szopenie :)

            kobiecie nie wolno ufać... ona wbije nóż w najmniej oczekiwanym momencie :)
        • seth.destructor Nie wierz nigdy kobiecie 12.11.05, 09:59
          "Nie wierz nigdy kobiecie,
          dobrą rradę ci dam.
          Nic gorszego na świecie
          nie przytrafia się nam.
          Nie wierz nigdy kobiecie,
          nie ustępuj na krok,
          bo przepadłeś z kretesem
          nim zrozumiesz swój błąd;
          ledwo nim dobrze pojmiesz swój błąd,
          już po tobie..."
    • qasz Re: kochac i nie ufac 12.11.05, 08:50
      To kłamstwo.
      Zaufanie jest jednym z wielu elementów miłości. Bez niego miłość nie istnieje.
      To chyba chwiejne zauroczenie ... albo coś w rodzaju chciejstwa.
      Miłość wymaga klimatu który tworzymy oddając się bez reszty, do szaleństwa.

      Nie można uznać że jest noc gdy właśnie jest dzień.
      To prowokacja, indolencja. A bez prawdy nie ma miłości.
    • szejtan Re: kochac i nie ufac 12.11.05, 08:59
      > czy panowie moga mi wytlumaczyc jak mozna kochac kobiete i jej nie ufac?
      > niestety tego nie rozumiem.

      Można. Bo nie kocha się za coś (szczerośći czy wierność) tylko wbrew czemuś
      (np. brak zaufania). Z drugiej strony myślę że trudniej byłoby dziewczynie
      kochać faceta i mu nie ufać, bo dla dziewczyn zaufanie to totalna podstawa. A
      jednak znam takie przypadki.

      > czy wszyscy faceci nie wierza ze jak kobieta kocha tego jedynego to nie
      > moglaby go zdradzic?

      Nieee, oczywiście że nie wszyscy! Ale wiesz, jednym z nieodłącznych składników
      prawdziwej miłości jest też zazdrość, a ta zakłada że ukochanej mogłyby się
      pojawić w głowie niecne myśli na widok jakiegoś przystojniaka. Podobno nawet ta
      zazdrość to jak papierek lakmusowy do testowania czy on kocha naprawdę czy
      nie ;)

      > to ze sa kobiety ktore lubia "przygody" to wszyscy wiemy
      > ale przeciesz sa i te "inne"(wierne).

      A facet jak miał naście przkrych doświadczeń z tymi "rzygodowymi" to teraz
      trudno mu będzie się przestawić na zaufanie.

      > hmmm

      u-huh.
      • jacekm81 Re: kochac i nie ufac 12.11.05, 20:00
        "Bo nie kocha się za coś (szczerośći czy wierność) tylko wbrew czemuś
        (np. brak zaufania)" Wierutna bzdura!!!!!! Tak mówią ludzie, którzy oszukiwani
        przez swoich partnerów/ partnerki nie potrafią odejść. Miłość to wybór. Jeżeli
        jesteś z osobą,której nie ufasz to oznacza, że nie ma ona dla Ciebie znaczenia.
        W życiu masz to na co się godzisz.
    • markus.kembi Re: kochac i nie ufac 12.11.05, 09:27
      Nie można kochać i nie ufać ale można mówić że się kocha i nie ufać albo mówić
      że się kocha i mówić że się nie ufa.
      • qasz Otóż to ! 12.11.05, 09:28
      • marijanna Re: kochac i nie ufac 12.11.05, 09:51
        markus.kembi_wszystko zdrozumialam dziekuje:)
        szejtan dzieki za wyjasnienie.chyba zansz TROCHE kobiety.
        wlasnie ze nie mial zadnych "przygodowych" kobitek tylko ma takich znajomych,
        kolegow ktorzy "uzywaja"sobie i opowiadaja jakie te laski sa łatwe.tragedja.
        a ja bidna nie umiem mu przetlumaczyc ze na pewno na tym swiecie sa
        jakies "święte" babeczki.
        wyjasniles mi i rozumiem ale jakos dziwnie mi to zaakceptowac ze mozna kochac i
        nieufac.strasznie to fruztrujace:).
        • krecilapka Re: kochac i nie ufac 12.11.05, 11:58
          > wyjasniles mi i rozumiem ale jakos dziwnie mi to zaakceptowac ze mozna kochac i nieufac.strasznie to fruztrujace:).

          Wiesz, wcale nie wyglada na to zebys go dobrze zrozumiala. Bo dopiero wtedy bys sie zfruztrofufolala ;).
        • mamba8 Re: kochac i nie ufac 12.11.05, 13:12
          moze jest nieufny bo sam coś kombinuje....a on chce żebyś była lepsza od niego
          ble ble ble
    • frankhestain Re: kochac i nie ufac 12.11.05, 13:19
      ja wam ufam i mozecie mnie zdradzac ile chcecie
    • bibe08 Re: kochac i nie ufac 12.11.05, 22:25
      Moim zdaniem wynika to z niepewnośći faceta. Czuje się zagrożony.
      • don_alehandro Re: kochac i nie ufac 13.11.05, 07:37
        murder24 napisała:
        >pie..nie o szopenie :)
        >
        >kobiecie nie wolno ufać... ona wbije nóż w najmniej oczekiwanym momencie :)

        Otóż to. Ostrożności nigdy za wiele. Najlepiej takiej wmówić że ma sie pełne zaufanie, wtedy można obserwować czy rzeczywiście jakieś różki sobie doprawia.
        • asiulka81 Re: kochac i nie ufac 13.11.05, 10:01
          don_alehandro napisał:


          > Otóż to. Ostrożności nigdy za wiele. Najlepiej takiej wmówić że ma sie pełne
          za
          > ufanie, wtedy można obserwować czy rzeczywiście jakieś różki sobie doprawia.



          eee tam ostrożność! Nie ma to jak facet z ładnie przyprawionymi rózkami! :))))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja