Dodaj do ulubionych

tchórzostwo ????

22.11.05, 09:37
Rozstaliśmy się...każde z nas kogoś znalazło... Chciałam żeby mój były facet
czuł nadal, że ma we mnie przyjaciółkę, czasami zadzwoniłam, wysłałam
życzenia na imieniny i... nagle jego panna do mnie napisała, że nie zyczy
sobie żebym się z nim kontaktowała...Więc się z nim skontaktowałam;) hehe i
poprosiłam żeby sam mi to powiedział, przez telefon nie chciał i mieliśmy
się spotkać...Hmmm nie udało się a sprawę zakończyła jego dziewczyna
wymyślając głupie smsy!!! Ja osobiście nie wyobrażam sobie żebym pisała do
byłych mojego faceta i nie liczyłabym na to ze on da mi do nich telefon czy
tez numer GG... Mięczak z mojego byłego czy jest jakieś lepsze
wytłumaczenie... Bo na razie czuję do niego wstręt a bardzo go kochałam????
Obserwuj wątek
    • szejtan Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 09:44
      Mięczak.
      • ladyx Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 09:45
        Nie !!!
        • szejtan Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 09:56
          Co nie? Mieczak, bo nie potrafi powiedzieć nowej że powinna dac spokój starej
          bo to co robi jest dziecinne, a nowej żeby nie liczyła na nic więcej niż po
          prostu znajomość i niech się uspokoi, bo z nia juz skończone i "to se ne vrati"
          • ladyx Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 10:13
            To niech ta "stara" się nie przyjaźni z nim. To tylko taki kit, żeby uśpić
            czujność.
            • szejtan Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 10:15
              > To niech ta "stara" się nie przyjaźni z nim.

              Ale o co biega? Czy to coś złego żeby po związku być przyjaciółmi? Czy to że
              miłości juz nie ma to przekresla też przyjaźń? Czy nie można się normalnie, na
              spokojnie rozstać?

              > To tylko taki kit, żeby uśpić czujność.

              Przesadzasz ;) Przecież stara też już ma kogoś nowego ;)
              • ladyx Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 10:24
                szejtan napisał:

                > > To niech ta "stara" się nie przyjaźni z nim.
                >
                > Ale o co biega? Czy to coś złego żeby po związku być przyjaciółmi? Czy to że
                > miłości juz nie ma to przekresla też przyjaźń? Czy nie można się normalnie,
                na
                > spokojnie rozstać?

                .....Jeżeli się kochoś kochało, to nie można rozstać się ot tak. Nie da się też
                zamienić miłości na przyjaźń.
                >
                > > To tylko taki kit, żeby uśpić czujność.
                >
                > Przesadzasz ;) Przecież stara też już ma kogoś nowego ;)

                .......Już ja znam tą śpiewkę z "nowym". Za chwilę zacznie się skarżenie na
                niego, a jak nowa dziewczyna ośmieli się powiedzieć starej, że za często
                wydzwania czy pisze, to usłyszy takie teksty, że lepiej się wyrażają w
                koszarach.
                >
                • szejtan Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 10:30
                  > .....Jeżeli się kochoś kochało, to nie można rozstać się ot tak. Nie da się
                  > też zamienić miłości na przyjaźń.

                  Nie, chwilunia. Jak się jest z kimś to ten ktoś jest też zazwyczaj przyjacielem
                  prócz tego że ukochanym, tak? Miłoś się może normalnie wypalić, zgasnąć. A
                  przyjaźń jeśli jej się nie zabije jakimś totalnym draństwem to nie ma takiego
                  mechanizmu jak wygasanie. To nie jest "zamiana" miłości na przyjaźń. Po prostu
                  przestaje się kochać, ale nadal się kogoś lubi i dobrze rozumie. Co w tym
                  złego, czy podejrzanego?

                  > .......Już ja znam tą śpiewkę z "nowym". Za chwilę zacznie się skarżenie na
                  > niego, a jak nowa dziewczyna ośmieli się powiedzieć starej, że za często
                  > wydzwania czy pisze, to usłyszy takie teksty, że lepiej się wyrażają w
                  > koszarach.

                  Que?! A to niby dlaczego?!
                  • ladyx Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 10:37
                    Wydaje mi się , że lepiej przyjaźnić się z własnym facetem ( dziewczyną).
                    BTW rzadko zdarza się spokojne rozstanie, bo coś tam wygasło. Zwykle albo ona
                    zrywa, bo on coś zrobił i raczej nie ma zamiaru się przyjaźnić, albo on ją
                    rzuca i ona wtedy nie chce się przyjaźnić tylko go odzyskać, jeśli była z nim
                    szczęśliwa.
                    • szejtan Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 10:53
                      > Wydaje mi się , że lepiej przyjaźnić się z własnym facetem ( dziewczyną).

                      Oczywiście. Ale czy sugerujesz że mozna się przyjaźnić tylko z jedną osobą
                      naraz? ;)

                      > BTW rzadko zdarza się spokojne rozstanie, bo coś tam wygasło. Zwykle albo ona
                      > zrywa, bo on coś zrobił i raczej nie ma zamiaru się przyjaźnić, albo on ją
                      > rzuca i ona wtedy nie chce się przyjaźnić tylko go odzyskać, jeśli była z nim
                      > szczęśliwa.

                      Ale wydaje mi się ze żadna z tych sytuacji tutaj akurat nie miała miejsca.
                      • bellima Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 10:58
                        nie czytasz uwaznie.

                        "on widzial w niej żonę, ale ona nie bardzo chciala"
                        choc oczywiscie go "kochala", eeeyyyyhemmm

                        a teraz facet nie chce sie z nią przyjaxnic! no co za bezczelny typ! i jeszcze
                        do tego slucha swojej nowej panienki zamiast jej odpisywav na sms-y! skandal w
                        bialy dzien!
                        • szejtan Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 11:03
                          Ale to nie ON ma problem z odpisywaniem jej, tylko jego nowa ma z tym problem.
                          On ma problem z powiedzeniem jasno
                          A)nowej - że będzie odpisywał i się przyjaźnił,
                          lub
                          B)starej - że nie będzie odpisywał i się przyjaźnił.

                          A nic o rozstaniu się w złości i gniewie lub rzucaniu jednego przez drugie nie
                          wyczytałem.
                          • bellima Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 11:18
                            tak , ON ma problem. byl duzo bardziej zaangazowany w zwiazek z exią. ona
                            zaangazowana nie byla wiec fakt ze sie rozstalli byl dla niej czyms oczywistym.

                            a jego problemem teraz jest przede wszystkim exia, ktora zachowuje sie jak pies
                            ogrodnika nie widzac, ze swoim wtracaniem sie miesza w jego zyciu, ktore on
                            usiluje sobie ulozyc BEZ NIEJ a z INNĄ.



                            • szejtan Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 11:40
                              > tak , ON ma problem. byl duzo bardziej zaangazowany w zwiazek z exią. ona
                              > zaangazowana nie byla wiec fakt ze sie rozstalli byl dla niej czyms
                              > oczywistym.

                              Ty chyba czytasz az za bardzo dokładnie, bo tego tam nie widziałem ;)

                              > a jego problemem teraz jest przede wszystkim exia, ktora zachowuje sie jak
                              > piesogrodnika nie widzac, ze swoim wtracaniem sie miesza w jego zyciu, ktore
                              > on usiluje sobie ulozyc BEZ NIEJ a z INNĄ.

                              Bo mu wysłałą zyczenia na imieniny?! Chyba przesadzasz.
                              A on tak bardzo usiłuje, że kiedy eks poprosiła go o to zeby jej w oczy
                              powiedział że nie chce miec z nia kontaktu to biedaczek nie potrafił ;)))
                              • bellima Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 11:44
                                zyczenia + ICH zdjecia.
                                nexia nie jest glupia i wie o co chodzi exi.
                                a ze faceci najchetniej by z niczego(z zadnej) do konca nie rezygnowali.... to
                                dalszy ciąg bajki:)
                                • szejtan Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 11:50
                                  > zyczenia + ICH zdjecia.

                                  Dobra ja się nie nadaję do takiego knucia, dla mnie to wszystko wygląda
                                  niewinnie ;)

                                  > nexia nie jest glupia i wie o co chodzi exi.

                                  A bo Wy wszystkie jednakie jesteście ;)

                                  > a ze faceci najchetniej by z niczego(z zadnej) do konca nie rezygnowali.... to
                                  > dalszy ciąg bajki:)

                                  Taka już nasza samcza natura, bejbi ;)))
                                  • bellima Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 11:53
                                    tylko bez bejbi prosze.

                                    toz od poczatku widac ze autorka nie chce chlopu odpuscic. a ze trafila na godną
                                    siebie przeciwniczke i chlop juz nie jej no to i bol...i trzeba nowej troche
                                    pupę obrobić...;)

                                    a wasza "samcza natura" zbyt czesto okazuje sie ....mięczakiem.
                                    bejbe.
                                    • zefiryna1 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 11:57
                                      hehe no trzeba trzeba.. ale my rozmawialiśmy prze telefonik po rozmowie z
                                      nią... umówiliśmy sie na rozmowe... Pytałam czy się zakochał nie dostałam
                                      odpowiedzi (a ona mi mówiła że małżeństwo planują) a Potem zamiast zadzwonić i
                                      wytłumaczył dlaczego ona mi mówiła to co on powinien powiedziec (tzn o powodach
                                      rozstania - to co pisałam, że ja nie chciałam dzieci i małżeństwa jeszcze, że
                                      nie chciałam się wprowadzac do niego itp itd) Nie uważasz że to od niego
                                      powinnam sie dowiedzieć??????
                                    • szejtan Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 12:01
                                      > tylko bez bejbi prosze.

                                      A co mi BEJBI zrobisz jeśli bedę krnąbrny? ;)

                                      > toz od poczatku widac ze autorka nie chce chlopu odpuscic. a ze trafila na
                                      > godną
                                      > siebie przeciwniczke i chlop juz nie jej no to i bol...i trzeba nowej troche
                                      > pupę obrobić...;)

                                      Coś ją demonizujesz strasznie. gdybym nie wiedział że to raczej niemożliwe to
                                      bym pomyślał że sama jesteś tą nexią ;)

                                      > a wasza "samcza natura" zbyt czesto okazuje sie ....mięczakiem.

                                      Czyzby chłopaki nie stawali na wysokości zadania przy tobie i stąd te
                                      traumatyczne doświadczenia? ;)

                                      > bejbe.

                                      Uczysz się ;)
                                      • bellima Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 12:08
                                        hyhy
                                        wybacz ale chlopow z przychowkiem w postaci korowodu bylych panienek do domu nie
                                        wpuszczam, muszą je za progiem zostawić :))

                                        ktore traumatyczne?? sam sie upierasz ze chlop "mieczak jest"... nie4 bede
                                        polemizowac, wszak lepiej wasza samcza nature znasz..
                                        • szejtan Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 12:19
                                          > hyhy
                                          > wybacz ale chlopow z przychowkiem w postaci korowodu bylych panienek do domu
                                          > niee wpuszczam, muszą je za progiem zostawić :))

                                          Wybaczam ;)))
                                          I rację masz. Jedyny bagaż jaki mozna do nastepnego związku przynieść z
                                          poprzedniego to umiejętności w bzykaniu ;)

                                          > ktore traumatyczne?? sam sie upierasz ze chlop "mieczak jest"...

                                          Ten tak, ale Ty z tego zaraz terię na wiekszość męskiego rodu zrobiłaś.
                                          Myślałem że z autopsji mówisz... ;)

                                          > nie4 bede polemizowac, wszak lepiej wasza samcza nature znasz..

                                          No właśnie! Więc słuchaj i zapamiętuj: "Faceci są fajni, słodcy i należy ich
                                          kochać za to że tak często mają ochotę na seks! Za wszystko inne też!"
                                          ;)
                                          • bellima Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 12:23
                                            hmmmm...no właśnie...
                                            jakiś ideał by się przydał w przyrodzie....perpetum mobile...
                                            taki, żeby okres amortyzacji sprzetu byl nieskonczenie dlugi...
                                            a czy na leży... to ja się zastanowie:))
                                            • szejtan Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 12:30
                                              > hmmmm...no właśnie...
                                              > jakiś ideał by się przydał w przyrodzie....perpetum mobile...
                                              > taki, żeby okres amortyzacji sprzetu byl nieskonczenie dlugi...

                                              Za drobną opłatą coś Ci podpowiem - ideałów nie ma, po prostu trzeba co jakiś
                                              czas zmieniać model na nowszy ;)

                                              > a czy na leży... to ja się zastanowie:))

                                              Ja napisałem "należy", ale Twoja wersja mi się jednak bardziej podoba ;)))
                                              • bellima Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 12:32
                                                e, tyle to ja ci powiem i bez oplaty.

                                                w mojej wersji ..wiekszosc.. jest ciekawsza :))
                                                • szejtan Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 12:49
                                                  > e, tyle to ja ci powiem i bez oplaty.

                                                  Czyzbyś własnie planowała przywłaszczyć sobie moją własność intelektualną? ;)

                                                  > w mojej wersji ..wiekszosc.. jest ciekawsza :))

                                                  Już nie przeginaj ;)
                                                  • bellima Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 12:52
                                                    sory, opatentowalam wczesniej:) ...i nie jestem takim centusiem jak ty zeby z
                                                    innych teraz oplaty!no:)

                                                    ze niby gdzie mam(się) nie przeginac?
                                                  • szejtan Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 13:25
                                                    > sory, opatentowalam wczesniej:)

                                                    I oczywiście masz potwierdzające to dokumenty, jak mniemam? ;)))

                                                    > ...i nie jestem takim centusiem jak ty zeby z innych teraz oplaty!no:)

                                                    "Delma! Jaka ty jesteś dobra!" ;)))))

                                                    > ze niby gdzie mam(się) nie przeginac?

                                                    Na południowy zachód ;)
                                                  • bellima Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 13:34
                                                    jasne ze mam! i dlugą historie zdobywania patentu tez:)

                                                    De..co?, jeszcze mnie obraza.....!

                                                    ..S-N...to na Lazurowym Wybrzezu:)
                                                  • szejtan Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 13:52
                                                    > jasne ze mam! i dlugą historie zdobywania patentu tez:)

                                                    Szlag! A ja z patentów to tylko żeglarski... ;/

                                                    > De..co?, jeszcze mnie obraza.....!

                                                    No pięknie, napisz kobiecie że dobra, to wybrzydza! ;)

                                                    > ..S-N...to na Lazurowym Wybrzezu:)

                                                    Ech, obudziłaś wspomnienia... ;)))
                                                  • bellima Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 13:54
                                                    eee... nie pamietam:))
                                                    pewnie pijana bylam

                                                    ale pamietam to w Barcelonie:)))
                                                  • szejtan Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 14:03
                                                    Za to ja Barcelony nie pamiętam ;)))
                      • ladyx Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 10:59
                        szejtan napisał:

                        > > Wydaje mi się , że lepiej przyjaźnić się z własnym facetem ( dziewczyną).
                        >
                        >
                        > Oczywiście. Ale czy sugerujesz że mozna się przyjaźnić tylko z jedną osobą
                        > naraz? ;)
                        ......Chciałbyś, żeby Twoja Pani przyjaźniła się ze swoimi eksami ? Wiesz
                        przyjaźń to wielkie słowo. Nie mówię, że po rozstaniu nie można ze sobą
                        rozmawiać, ale żeby się przyjaźnić ?...
                        > > BTW rzadko zdarza się spokojne rozstanie, bo coś tam wygasło. Zwykle albo
                        > ona
                        > > zrywa, bo on coś zrobił i raczej nie ma zamiaru się przyjaźnić, albo on j
                        > ą
                        > > rzuca i ona wtedy nie chce się przyjaźnić tylko go odzyskać, jeśli była z
                        > nim
                        > > szczęśliwa.
                        >
                        > Ale wydaje mi się ze żadna z tych sytuacji tutaj akurat nie miała miejsca.

                        .....A ja nie byłabym o tym przekonana :)
                        >
                        • szejtan Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 11:10
                          > ......Chciałbyś, żeby Twoja Pani przyjaźniła się ze swoimi eksami ? Wiesz
                          > przyjaźń to wielkie słowo. Nie mówię, że po rozstaniu nie można ze sobą
                          > rozmawiać, ale żeby się przyjaźnić ?...

                          Jesli by mnie umiała przekonac że to tylko i wyłącznie przyjaźń i to z obu
                          stron to dlaczego nie? Jak by chciała z eksem być to by nie była ze mną, a
                          jest. Nie chciałbym żeby nie lubiła ludzi tylko po to żeby mnie zadowalać,
                          niezaleznie od tego czy ten człowiek na to zasługuje czy nie. I ja też nie
                          umiem się do czegoś takiego zmuszać.

                          > .....A ja nie byłabym o tym przekonana :)

                          Tak to już jest na takim forum - zawsze jest ten "brak danych do analizy" ;)
                          • ladyx Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 11:19
                            Chyba mi nie starcza argumentów. Poprzestanę na tym, że się nie do końca
                            zgadzam :)
                            • zefiryna1 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 11:38
                              Oki już daje dane... No więc moi drodzy owszem na początku chciałam go
                              odzyskać...ale tylko jeżeli on nadal by kochał... nie umiał mi powiedziec,ze
                              nie kocha a wręcz przeciwnie uciekał od tego słowa jak się dało... potem
                              napisał mi, że jest z kimś nie chciałamw to uwierzyć bo wcześniej mówił, że nie
                              nadaje się do związku bo jest beznadziejny... No i dowiedziałam sie przez smska
                              przez przypadek, że kogoś tam ma i od tego czasu nie dzwoniłam... wysłałam
                              kartke na imieniny i nasze stare zdjęcia (do których ona sie dorwała) i potem
                              spytałam w innym smsku po dwóch tygodniach jak mu poszło na egzaminie.... No i
                              sie zaczeło...:(
                              • bellima Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 11:41
                                podobno juz masz faceta.
                                czemu sie nim nie zajmiesz tylko sledzisz bylego?
                                • zefiryna1 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 11:44
                                  Oj wiem, że już go nie kocham a strasznie się o niego martwiłam... fakt to on
                                  odszedł ale to ja go zraniłam... no własnie nie sledze byłego wysłałam
                                  życzenia, i smska z powodzeniem na egzaminie that`s all
                              • ladyx Szejtan 22.11.05, 11:43
                                Miałam rację. Osławiona kobieca intuicja ;PPPP A co do Ciebie Zefiryno, to daj
                                sobie spokój z facetem. Jak Cię zwodzi, niby nie kocha, ale... niby się nie
                                nadaje do związków, a jednak.... Dupa nie facet ;)
                                • zefiryna1 Re: Szejtan 22.11.05, 11:46
                                  Nie chciałam tak tego zakończyć... chciałam wiedziec ze ma we mnie wsparcie w
                                  razie czego...ale wpieniłam sie strasznie i nagadałam mu co o nim mysle...
                                  jednak chyba spalone mosty sa najlepszym wyjsciem... Ona ta jego mówi, ze jej
                                  nie pozowli swojemu narzeczonemu nic robic bo on jest wrażliwty;))) no to
                                  załatwiła sprawe za niego
                                  • ladyx Re: Szejtan 22.11.05, 11:47
                                    I dobrze. Palić mosty !!! ;DDD
                                  • bellima skąd ty tyle wiesz o exiu i nexi?? 22.11.05, 11:49
                                    i po co?
                                    moze jednak ty nie masz nowego faceta bo jakos nie masz innych problemow tylko
                                    exio i jego nexia....
                                    o co ci chodzi tak naprawde?
                                • szejtan Re: Szejtan 22.11.05, 11:47
                                  > Miałam rację. Osławiona kobieca intuicja ;PPPP

                                  Że co?! Jak się dowiedziała że ma kogos nowego to odpuściła, więc o co biega?

                                  > Dupa nie facet ;)

                                  TU to faktycznie masz rację. Intuicja? ;)
                                  • ladyx Re: Szejtan 22.11.05, 11:49
                                    szejtan napisał:

                                    > > Miałam rację. Osławiona kobieca intuicja ;PPPP
                                    >
                                    > Że co?! Jak się dowiedziała że ma kogos nowego to odpuściła, więc o co biega?
                                    ......Nie . O tym rozstaniu ( że go chce odzyskać). Przeglądnij poprzednie
                                    posty ;)
                                    >
                                    > > Dupa nie facet ;)
                                    >
                                    > TU to faktycznie masz rację. Intuicja? ;)
                                    ....Znajomość natury ludzkiej ;PPPP
                                    >
                                    • szejtan Re: Szejtan 22.11.05, 11:55
                                      > ......Nie . O tym rozstaniu ( że go chce odzyskać). Przeglądnij poprzednie
                                      > posty ;)

                                      No dobra, masz rację, ale pewnie jesteś brzydka jak noc za to! ;)))

                                      > ....Znajomość natury ludzkiej ;PPPP

                                      Czyzbyś sugerowała że faceci to ludzie jednak? ;))))
                                      • ladyx Re: Szejtan 22.11.05, 12:14
                                        szejtan napisał:

                                        > > ......Nie . O tym rozstaniu ( że go chce odzyskać). Przeglądnij poprzedni
                                        > e
                                        > > posty ;)
                                        >
                                        > No dobra, masz rację, ale pewnie jesteś brzydka jak noc za to! ;)))

                                        .......Powiedziałabym, że ze mnie miss piękności, ale nie będę Cię wodzić na
                                        pokuszenie ;)
                                        >
                                        > > ....Znajomość natury ludzkiej ;PPPP
                                        >
                                        > Czyzbyś sugerowała że faceci to ludzie jednak? ;))))

                                        ......To Wy zwykle twierdzicie, że facet to człowiek, a kobieta..no cóż.. Nawet
                                        kiedyś kościół katolicki przyznawał status człowieka zarodkom męskim znacznie
                                        wcześniej niż damskim. Świnie !
                                        >
                                        • szejtan Re: Szejtan 22.11.05, 12:27
                                          > .......Powiedziałabym, że ze mnie miss piękności, ale nie będę Cię wodzić na
                                          > pokuszenie ;)

                                          Myślisz że taki jestem latwy? ;) A zresztą od kuszenia to jestem tu ja ;)

                                          > ......To Wy zwykle twierdzicie, że facet to człowiek, a kobieta..no cóż..

                                          To ni emy tylko Biblia tak twierdzi ;)
                                          1 Mojż. 2:25

                                          > Nawet
                                          > kiedyś kościół katolicki przyznawał status człowieka zarodkom męskim znacznie
                                          > wcześniej niż damskim. Świnie !

                                          I nieuki. Zważywszy, że zarodki najpierw wszystkie są żeńskie a dopiero potem
                                          niektóre zmieniają się w meskie... ;)
                                          • ladyx Re: Szejtan 22.11.05, 12:42
                                            szejtan napisał:

                                            > > .......Powiedziałabym, że ze mnie miss piękności, ale nie będę Cię wodzić
                                            > na
                                            > > pokuszenie ;)
                                            >
                                            > Myślisz że taki jestem latwy? ;)
                                            .....Nie wiem jaki Ty jesteś, ale ja jestem zdolna bestia ;D
                                            A zresztą od kuszenia to jestem tu ja ;)
                                            .......To masz konkurencje ;)
                                            >
                                            > > ......To Wy zwykle twierdzicie, że facet to człowiek, a kobieta..no cóż..
                                            >
                                            >
                                            > To ni emy tylko Biblia tak twierdzi ;)
                                            > 1 Mojż. 2:25
                                            .....Aż, bym sobie przeczytała, ale chwilowo nie mogę.
                                            >
                                            > > Nawet
                                            > > kiedyś kościół katolicki przyznawał status człowieka zarodkom męskim znac
                                            > znie
                                            > > wcześniej niż damskim. Świnie !
                                            >
                                            > I nieuki. Zważywszy, że zarodki najpierw wszystkie są żeńskie a dopiero potem
                                            > niektóre zmieniają się w meskie... ;)
                                            .......Naprawdę tak kiedyś pisali.
                                            >
                                            • szejtan Re: Szejtan 22.11.05, 12:52
                                              > .....Nie wiem jaki Ty jesteś, ale ja jestem zdolna bestia ;D

                                              Znasz powiedzenie o kosie i kamieniu? ;)

                                              > .......To masz konkurencje ;)

                                              Dobry towar konkurencji się nie boi ;P
                                              • ladyx Re: Szejtan 22.11.05, 12:54
                                                szejtan napisał:

                                                > Znasz powiedzenie o kosie i kamieniu? ;)
                                                >
                                                ...Wolę to z motyką i słońcem :)
                                                >
                                                > Dobry towar konkurencji się nie boi ;P
                                                ....Tak trzymać.
                                                >
                                                • szejtan Re: Szejtan 22.11.05, 13:14
                                                  > ...Wolę to z motyką i słońcem :)

                                                  No, pasuje, nawet promyczki mam ;)
                                                  • ladyx Re: Szejtan 22.11.05, 13:21
                                                    szejtan napisał:

                                                    > > ...Wolę to z motyką i słońcem :)
                                                    >
                                                    > No, pasuje, nawet promyczki mam ;)

                                                    .......Ale nie muszę do Ciebie mówić "słoneczko" ? :DDD
                                                    >
                                                  • szejtan Re: Szejtan 22.11.05, 13:26
                                                    > .......Ale nie muszę do Ciebie mówić "słoneczko" ? :DDD

                                                    Zginelibyśmy oboje z ręki pani Emka_cafe ;)
                                                  • ladyx Re: Szejtan 22.11.05, 13:28
                                                    Ja nie chce. Mam całe życie jeszcze przed sobą. A to poważnie Twoja Pani i robi
                                                    przegląd postów ? Bo ja troszkę nie w temacie co do wspomnianej osoby.
                                                  • szejtan Re: Szejtan 22.11.05, 14:02
                                                    No, mam takiego Cherlaka Szolmsa w domu ;)))
                                                  • ladyx Re: Szejtan 22.11.05, 14:12
                                                    Czyta te głupoty i Ty jeszcze żyjesz ? Masz w domu anioła :)
                              • szejtan Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 11:45
                                1. gdyby nadal kochał to by się dał odzyskac, a nawet w ogóle by się pewnie nie
                                rozstawał z Tobą. Nie dał się więc masz odpowiedź
                                2. Mieczak powtórzę - nie umie powidziec że koniec, ani choćby że koniec
                                miłości, może byc tylko znajomość
                                3. Jego nowa pewnie się zastanawia co jeszcze mu nawysyłałas o czym ona nie
                                wie ;)
                                • zefiryna1 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 11:48
                                  1. To wiem dlatego juz na to nie licze...dałam mu w pewnym momencie do
                                  zrozumienia ze moze wrócić nie wrócił wiec rozumiem
                                  2. no i w związku z powyższym jak wiedział, że na niego czekam mógł powiedziec
                                  albo jak sie bał napisać że nic z tego nie bedzie i mam sobie dać spokój a on
                                  mi na te smski odpisywał - podziękował za życzenia i przeprosił ze tak poźno
                                  3.Ona moje zdjęcia widziała;) - hehe będe niesromna ale wiem jak ona wygląda;)
                                  • szejtan Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 11:51
                                    2. grzeczny chłopczyk ;)
                                    3. "Zamienił stryjek..."? ;)
                                    • zefiryna1 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 11:53
                                      2. smutne to było... moze chciał mieć otwarta furtkę gdyby się jednak nie
                                      powiodło
                                      3. nio:))))))))))))))))))
                                      • szejtan Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 11:56
                                        2. daj spokój. wróci i co? znów Cie będzie do oltarza ciągał? ;)
                                        3. nu, nu, nu narcystyczna bestyjko! ;)
                                        • zefiryna1 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 11:58
                                          2. Napisałam juz co o nim myśle, pokasowałam wszystkie maile, smsy stare i
                                          zablokowałam na GG - nie chce takiego męża, przy któym dowiem sie po rozwodzie
                                          od nowej żony ze zupa była za słona;)
                                          3. hehehe

                                          Tylko nie chciałam tak... Chciałam miec dobre wspomnienia...
                                          • szejtan Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 12:04
                                            Wspomnienia sobie dobre zachowaj, niedobre wyrzuc. I już ;)
                                          • bellima wiesz zefirynko... 22.11.05, 12:05
                                            jest jeden problem.
                                            facet juz ma dosc.
                                            mialas swoj czas ale nie chcialas.
                                            a wydawalo ci sie ze to jego psi obowiazek kochac cie pomimo i sie dostosowac do
                                            cię.
                                            niestety.
                                            znalazl taka ktora chce.
                                            tak jak jest.
                                            i stwierdzil ze to lepsze od takiej ktora nie chce mimo ze on chce.

                                            a ty musisz sie juz nauczyc radzic bez niego.

                                            nastepnym razem musisz wiedziec czego chcesz i znalezc takiego ktory chce tego
                                            samego.
                                            i najlepiej zeby to nie byl zaden ex.
                                            najlepsi sa next.
                                            taka nieodkryta karta ktora jeszcze cos obiecuje.
                                            • zefiryna1 Re: wiesz zefirynko... 22.11.05, 12:11
                                              Ale ja to doskonale rozumiem na serio... on nie chciał już mnie widzieć bo mu
                                              się przypomniało...znalazł taką która go pokochała bo zdolna była do tego żeby
                                              się przed smarkulą poniżyć i prosić żeby nie pisała do jej
                                              chłopaka...Powiedziała mu kocham mi to dłużej zajęło niż jej...
                                              Ale...ale... dlaczego pozwolił Jej na to??? Tego nie potrafię pojąć. Miałam
                                              kiedyś taką niespełnioną miłosc, facet mnie nie chciał ale wiedział, że go
                                              kocham i byliśmy, jestesmy przyjaciółmi... Zdarza sie życie nie można kochac na
                                              siłe... Ale jak jego dziewczyna zaczęła pisać do mnie głupie smsy, i wymyślać
                                              niestworzone rzeczy to on (nie bedąc nigdy moim facetem!!!!) sprowadził ją na
                                              ziemie, wytłumaczył w czym rzecz i przyjaźnimy sie do dzisiaj. Ja mogę
                                              zrozumieć że ktoś nie kocha, za to się nie zabija, ale pewna doza szacunku się
                                              należy... Mięczak kurde szejtan ma rację chyba
    • ladyx Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 09:44
      Nie ma przyjaźni po rozstaniu. Trzeba palić za sobą mosty. Odczep się od niego,
      chyba , że sprawia Ci jakąś perwersyjną przyjemność ranienie jej.
      • gres81 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 09:53
        mostów nie trzeba palic

        "Odczep się od niego"

        jak najbardziej:)
        • zefiryna1 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 09:57
          Po prostu w głowie mi się nie mieści jak można dać GG do swojej byłej
          dziewczyny...I pozwolić żeby z nią gadała! On nie wiedział, że mam kogoś i może
          nawet myślał, że chcę wrócić ale... kurde nie potrafił powiedziec w oczka tylko
          panne nasyłał... Oj mamo!!! Serio mięczak??? Bo ja wolałabym chyba inne
          uzasadnienie!!!;)
          • szejtan Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 09:58
            A masz jakiś inne? ;)
            Bo ja nie widzę ;)
            • zefiryna1 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 10:00
              hehe liczyłam na wasze pomysły;) Może on sie faktycznie zakochał a ja mu
              przeszkadzałam a nie chciał mnie ranić??? Może być... Wiesz szkoda troche mi
              tego czasu któy z nim spędziłam żeby zostać z takimi wspomnieniami... A od
              niego już się nic nie dowiem bo widzisz jak to wygląda... Więc czasem lepiej
              dorobić sobie ideologię;)))))
              • bellima a ty nie masz swojego zycia 22.11.05, 10:01
                ze musisz cudzym zyc?
          • gres81 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 10:07
            też mi sie w głowie nie mieści,po co grałaś jego kumpele.było mineło sama
            zaczełaś tą zabawe.
            może jego panna sama chciała Tobie wyperswadować byś sie od niego odczepiła.


            On nie wiedział, że mam kogoś i może
            >
            > nawet myślał, że chcę wrócić ale...

            przecież napisałaś że go kochasz
      • sally.spectra Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 16:59
        Zgadzam sie w 100% Daj mu swiety spokoj, zero kontaktu! Sama kiedys sie tak
        zachowywalam po zakonczonym pokojowo dlugoletnim zwiazku - wszystko bylo dobrze
        dopoki oboje pozostawalismy wolni, w momencie gdy sie dowiedzialam ze on sie z
        kims zwiazal - cos mi sie we lbie poprzestawialo, zaczelo mi jakos bardziej
        zalezec na tym zeby "pozostac w cieplych przyjacielskich ukladach"i zaczelo
        sie: a to jakies zyczenia, a to telefony z rodzaju "co dzis porabiasz?bo ja
        nic", jakies smsy o pogodzie i innych pie..ch. Dopiero po jakims czasie
        dotarlo do mnie jaka kretynke z siebie robilam i ucielam to szybciutko. Ale to
        bylo lata temu;))) Mysle ze to baaardzo wielka sztuka i rzadkosc zachowac
        zdrowa znajomosc na przyjacielskiej stopie po dlugim zwiazku.
        • zefiryna1 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 18:48
          ale ja w trakcie jego zwiazku wyslalam dwa smski:) i oki rozstalas sie
          pokojowo...a ja sie rozstalam nie wiedzac dlaczego tak sie stalo... chcialam
          sie dowiedziec a ty pach!!! fakt przestawilo mi sie w glowie bo zobaczylam co
          to za kobieta...ja bym w zyciu do bylej nie napisala, no i potem ten jego tel i
          milczenie ech!!! jestem i bylam kretynka ale chcialam uslyszec od niego to co
          ona mi powiedziala. teraz juz zero kontaktu... no moze zyczenia na Boze
          narodzenie 2019;)))
    • zingy Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 10:01
      Wcale nie musiał dać jej Twojego numeru - sama mogła go sobie wziąć.

      Zachowała się trochę jak gó..ara, ale mówiąc szczerze.. Sama nie chciałabym,
      aby mój facet utrzymywał kontakty ze swoją była dziewczyną.
      Oczywiście wpływa na to wiele czynników i wiele zależy od sytuacji, ale była
      panna mojego faceta swego czasu ładnie namieszała w naszym związku, stąd to
      przekonanie o konieczności zerwania kontaktów z ex.
      • zefiryna1 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 10:04
        Nio ale mógł mi to osobiście powiedzieć... Już się umówiliśmy na rozmowe ale w
        ostatnim momencie wymiękł i przekazał jej pałeczkę... Dziewczyna ma 30 lat -
        więc już chyba powinna przestać się tak bawić;))) Skoro ja jestem pewna swojego
        związku obecnego to nie widzę powodu żeby ścigać byłe...Nawet jak wiem, że
        kochają nadal bo chyba ważniejsze co facet czuje
        • zingy Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 10:09
          Pewnie mógł, ale oni nie są najlepsi w przekazywaniu tego typu wiadomości.
      • bellima Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 10:04
        moze facet obecnej dziewczynie opowiedzial jaka exia byla wstrętna dla niego gdy
        byli razem? i teraz nexia przejęła się jego dobrem by exia znowu go nie
        zmanipulowala w imie pamieci o tzw "milosci" (na ktora zreszta exia sie tu
        powoluje....) ?
        • zefiryna1 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 10:06
          heheh chyba trafiłaś w sedno sprawy... bo okazało się że on faktycznie jej sie
          żalił jak to nadal go męcze... wiesz rozminęliśmy się w związku on widział we
          mnie żone a ja nie bardzo... i urażona duma nie pozwoliła mu sie przyjaźnic...
          Ale mają po 30 lat i nie tak sie te spprawy załatwia;))) To ja jestem gó..rą a
          nie zniżyłabym sie do tego poziomu
          • bellima ty juz sie znizyłas... 22.11.05, 10:09
            bo egoistyczne prawo zasiedzenia nie pozwala ci dac mu swietego spokoju...

            lepiej sie czujesz jak sobie pomylisz jaka ta jego nowa panienka jest denna, co?

            i bardzo cie prosze, nie bredz o miłosci. bo to nie na temat.
            • gres81 Re: ty juz sie znizyłas... 22.11.05, 10:12
              fajnie piszesz:)

              zgadzam sie z Tobą:)
            • zingy Re: ty juz sie znizyłas... 22.11.05, 10:12
              Wg mnie jeśli kontakty z ex mają jakikolwiek negatywny wpływ na kontakty z
              obecnym partnerem/partnerką, to lepiej dać sobie spokój. I nowej parze też.
              • nikka00 Re: ty juz sie znizyłas... 22.11.05, 10:21
                No cóż ja właśnie jestem po tej drugiej stronie barykady. Exia mojego faceta
                nie może jakoś ochłonąć i wciąż śle smski i dzwoni. Byłam świadkiem tego jak
                jej powiedział (przez tel. który w końcu odebrał), że naprawdę już nie mają o
                czym ze sobą rozmawiać i że jest z kimś kogo kocha (czyli ze mną lalala!!!) ale
                niestety nie podziałało. Panna jest na tyle bezczelna, że twierdzi, że przecież
                on ją kocha i ona o tym wie. Jakby wykupiła na niego abonament. Staram sie
                podchodzić to tych dziecinnych zachowań exi dość spokojnie i z dystansem, w
                końcu ufam mojemu panu i wiem, że mnie bardzo kocha, ale nie ukrywam że
                wolałabym aby panna exia wreszcie ucichła.....
                • zefiryna1 Re: ty juz sie znizyłas... 22.11.05, 11:42
                  Widzisz...bo ona uparta jest...Ale Twój facet był w stanie powiedzieć jej że
                  nie kocha i że ma się odczepić... Mój to załatwił przez inną i to jest przykre
                  a ja w ciągu miesiąca wysłałam może ze trzy smski...A swoją drogą to taka cenna
                  wskazówka - zobacz jak Twój facet traktuje swoje byłe... tak samo w razie czego
                  potraktowałby Ciebie... Mojego dziewczyna strasznie sie podnieca, że wygrała o
                  niego walkę... Oki może wygrała ale... miała okazję zobaczyć co z nią się
                  stanie gdy on już nie będzie chciał
                  • bellima Re: ty juz sie znizyłas... 22.11.05, 11:46
                    > niego walkę... Oki może wygrała ale... miała okazję zobaczyć co z nią się
                    > stanie gdy on już nie będzie chciał


                    ....na to liczysz, co?
                    • zefiryna1 Re: ty juz sie znizyłas... 22.11.05, 11:51
                      Bellima powiem Ci szczerze...Chciałam z nim być...Chciałam wiedziec na czym
                      stoje i liczyłam, że to jego związek to tak dla pocieszki...Ale teraz zastanów
                      sie czy chciałabyś być z takim facetem... Wróciłam do swojej starej miłości i
                      jest mi dobrze ale nie chciałabym mieć w pamięci tego zakończenia w wykonaniu
                      byłej panny - bo nie chciałabym miec poczucia utraconego czasu
                      • bellima Re: ty juz sie znizyłas... 22.11.05, 11:58
                        sory, ale cos placzesz.
                        wrocilas do starej milosci i jest ci dobrze?...ale nie na tyle by pozwolic
                        bylemu zniknac z twojego zycie?
                        "poczucie straconego czasu" -bo jego nowa panna kazala ci sie odczepic??????- a
                        jakby byl dalej sam to bys tego poczucia nie miala??
                        ojjj kobieto...

                        proponuje znalezc sobie zupelnie nowego chlopa.
                        bo ewidentnie nie masz sie czym zajac.

                        • zefiryna1 Re: ty juz sie znizyłas... 22.11.05, 12:01
                          Ale wysłanie życzeń na imieniyny albo zainteresowanie się jak mu poszedł
                          egzamin... Przeciez byliśmy blisko i rozstaliśmy sie bez wrzasków i trzaskania
                          drzwiami...
                          Tak straconego bo czeakałam miesiąc aż on w końcu powie mi że się zakochał i że
                          nie mam już na niego czekać... i Szkoda mi tego pół roku bo okazało się z kim
                          się spotykałam....
                          Problem jest jeden to co usłyszałam od niej wolałam usłyszec od niego:)
                          I mam się czym zająć ale jest mi źle...
                          • bellima Re: ty juz sie znizyłas... 22.11.05, 12:10
                            aż mieeeesiąc?
                            aż...pol roku byliscie ze soba?

                            ....no nie. prosze cie. zgloś sie za 20lat. pogadamy o czasie.
                            • zefiryna1 Re: ty juz sie znizyłas... 22.11.05, 12:12
                              A co ma czas do tego???? Czy to ze ktos kochał dwa miesiąca a dwa lata ma
                              jakieś znaczenie??? Tak samo boli
                              • bellima widze ze nie dociera 22.11.05, 12:19
                                ale jak musisz sie wygadac to sobie pisz tu do woli. jak minie ci okres "zaloby"
                                to sie bedziesz z tego smiac.
                                za pare lat zrozumiesz, ze niespelnione milosci ochy achy w tym celu sa dobre w
                                wieku nastoletnim, ale na dluzsza mete męczą.
                                jako osoba doswiadczona nastepnym razem bedziesz madrzejsza i wybierzesz
                                wlasciwiej.
                                amen.

                                a ich sobie odpusc, nie rozpamietuj rzeczy ktore cie juz nie dotycza. to jest
                                strata czasu.
                                druga sprawa- masz ponoć faceta. pomyslalas jak on sie czuje ze swiadomoscią ze
                                ty ciągle o exiu....? nieladnie kobieto. nie stosuj filozofii kalego, nie jestes
                                sama na swiecie.
                                • tygrysek27 racja 22.11.05, 12:22
                                  zgadzam się z bellimą - jesli tak emocjonalnie do tego podchodzisz znaczy to że
                                  nie jesteś obiektywna i najprawdopodobniej chcesz zamieszać, tylko po co? Coś
                                  się skończyło, każde poszło w swoją stronę ciesz tym co masz i nie psuj komuś
                                  szczęścia/"szczęścia".
                                  • zefiryna1 Re: racja 22.11.05, 12:27
                                    Zrozumiałam że psuję ich szcęście jak ona do mnie napisała.... Wcześniej nie
                                    wiedziałam serio... Bo on nic nie mówił, ze nie mam pisać kontakt mieliśmy raz
                                    na dwa tygodnie i wszystko...A tu nagle strzał!!! Nie jestem jasnowidzem ja sie
                                    przyjaźnie ze swoimi byłymi wiec dla mnie to naturalna rzecz...
                                    • sikorka30 Re: racja 22.11.05, 12:28
                                      Widocznie TEN nie chce się z Toba przyjeźnić..... cos tak czuję, ze mieszasz...
                                      za bardzo.
                                      • zefiryna1 Re: racja 22.11.05, 12:29
                                        Oj bo boli... bo nie takiego mężczyznę kochałam!!!
                                        • sikorka30 Re: racja 22.11.05, 12:30
                                          Ale juz masz innego, więc daj Im i sobie spokój....
                                          • zefiryna1 Re: racja 22.11.05, 12:32
                                            Więc dałam... wpadłam tu się pocieszyc, że nie spotykałam się z mięczakiem;) I
                                            skończyło się tak, że rozstaliśmy sie w kłótni i spaliliśmy mosty... A chodzi o
                                            to żeby rozstawac się tak żeby chociaż głupie życzenia na święta wysłać... Nio:
                                            ( Kurcze teraz będę bała się ze kocham fajnego faceta a potem okaże się że to
                                            jednak nie to;( Idę do zakonu;)
                                            • sally.spectra Re: racja 22.11.05, 17:49
                                              >A chodzi o to żeby rozstawac się tak żeby chociaż głupie życzenia na święta
                                              wysłać...<

                                              No, nie wiem czy o to wlasnie chodzi w rozstawaniu sie, zastanow sie co
                                              piszesz. Jasne ze lepiej rozstawac sie bez krzykow i (wiekszej ilosci) lez ale
                                              z tymi kartkami to przegiecie. A nie pomyslalas ze dla wiekszosci kobitek
                                              (lacznie ze mna) te niewinne przychodzace regularnie do faceta kartki
                                              swiateczne/imieninowe/urodzinowe od jego ex bylyby w stanie po prostu te swieta
                                              skutecznie popsuc? Pisze to z perspektywy osoby ktora sama kiedys byla ta ktora
                                              chciala za wszelka cene utrzymac znajomosc. Krotko po rozstaniu chyba
                                              faktycznie wydaje sie ze to dobry pomysl i rzecz naturalna. i sporo czasu
                                              musialo uplynac zebym zrozumiala ze psuje jego zwiazek i sama naklejam sobie na
                                              czolo karteczke "kretynka"
                                • zefiryna1 Re: widze ze nie dociera 22.11.05, 12:24
                                  Nio dletego chciałam z tym skończyć tak po ludzku...Nie udało sie trudno:( Będe
                                  na przyszłość mądrzejsza...Tylko dlaczego facet którego kochałaś staje sie
                                  nagle tak beznadziejny... Przeciez nie kochałam mięczaka
                                  • bellima Re: widze ze nie dociera 22.11.05, 12:31
                                    juz przestan z tym dlaczego!! koniec tematu!
                                    a nastepnym razem patrz na realnego czlowieka a nie swoje o nim wyobrazenie.

                                    jak sie konczy "po ludzku"?: przez odstrzal? powieszenie? powolne tortury na
                                    raty? trucizne sączoną latami? falszywe"zostanmy przyjaciolmi"? przez
                                    sprawdzanie czy nastepczyni dobrze sie towarem zajmuje? przed odstawienie ssaka?
                                    lobotomie?
                                    to wlasciwie ciekawe jest.:) ludzkosc sie bardzo zdewaluowala. likaony to
                                    podobno fajne zwierzątka.:)




                                    • sikorka30 Re: widze ze nie dociera 22.11.05, 12:32
                                      amen
                                    • zefiryna1 Re: widze ze nie dociera 22.11.05, 12:34
                                      hehe okrutna jestes;) ale masz trochę racji... mozna odejsc ale powiedziec do
                                      cholery a nie posługiwać sie kimś... gadaliśmy przez telefon po tym zajściu jak
                                      ona do mnie napisała i nadal mi nie powiedział ODWAL SIE!!! sama musiałam sobie
                                      dośpiewać;) a to juz głupie
                                      • bellima Re: widze ze nie dociera 22.11.05, 12:40
                                        przestaniesz ty wreszcie!!
                                        koniec rozdrapywania tego! zrozumiano!?
                                        rozumiem, ze "ten pierwszy raz" jest zawsze wstrzasajacy -ale jeszcze niejednego
                                        beznadziejnego faceta w zyciu spotkasz. gwarantuje ci to. zacznij sie
                                        przyzwyczajac ze to takie dziwne nie jest.;))
                                        a teraz biez sie za cos nowego. natychmiast! i zeby to bylo ostatni raz:):)
                                        • zefiryna1 Re: widze ze nie dociera 22.11.05, 12:46
                                          Tak jest tak jest!!!! Szefie hehehe;) Ale rozumiesz jak się czuje kurde...I
                                          nadal myśle ze go zraniłam a tak by mi powiedział ze byłam beznadziejna i żyła
                                          bym sobie bez wyrzutów sumienia... Bo ja mam coś z Matki Teresy hehe i z
                                          rycerza (zakuty łeb... żart stary jak świat ale tak sie właśnie czuje) Ech!!!
                                        • zefiryna1 Re: widze ze nie dociera 22.11.05, 12:49
                                          nie ma doświadczenia bo ja walę zawsze to co myślę między oczy i wydaje mi się
                                          ze tak trzeba... i z facetami dotychczas ten sposób dział a teraz lipa....ech
                                          życie:)
    • lambert77 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 12:51
      taaaa maleńka tak Cię czytam i jak nie rozumiałem kobiet tak nie rozumiem ich
      dalej "Rozstaliśmy się...każde z nas kogoś znalazło... Chciałam żeby mój były
      facet czuł nadal, że ma we mnie przyjaciółkę, czasami zadzwoniłam, wysłałam
      życzenia na imieniny" Serce mnie krwawi jak to czytam - P O C H O L E R K E J
      A S N Ą C H C E S Z " PRZYJAŹNI" ??????? naprawdę nie możecie dać spokój
      partnerom skasowac numer telefonu zapomnieć że istnieli... wiesz jak ciężko
      jest wyjaśnić obecnej partnerce że moją przyjaciółką jest moja była... Po
      cholere nam taki problem... Baby baby :)
      • bellima Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 12:53
        ech..... a moglbys to tak prosto po chlopsku moim bylym wytlumaczyc?;)
        • lambert77 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 13:00
          :) wiem wiem facetów też to trafia :) to chyba sumienie dręczy ludzi. Wydaje
          mnie się że taka "przyjaźń" to własnie próba uspokojenia własnego sumienia bo
          przecież jesteśmy przyjaciółmi jest fajnie i miło i pamiętamy tylko te dobre
          chwile ale to za przeproszeniem g... prawda takie rzeczy to tylko w filmach się
          zdarzają :). Mówię kategoryczne NIE dla przyjaźni po związkowych... co innego
          przyjaźnie po przelotnich przygodach łóżkowych :)
          • zefiryna1 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 13:05
            mnie się że taka "przyjaźń" to własnie próba uspokojenia własnego sumienia bo
            > przecież jesteśmy przyjaciółmi jest fajnie i miło i pamiętamy tylko te dobre

            No ale tak miało być....Kurde!!!! A jak nie to ja nie jestem duchem świętym ani
            wróżka...Jak ktoś ci odpisuje na smsa i dziękuje za życzenia to dlaczego ja mam
            myśleć że robię coś złego????
            • lambert77 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 13:13
              bo jest dobrze wychowanym człowiekiem który dziękuje za życzeania. Czy
              kiedykolwiek wyszedł z inicjatywą?? Czy zdarzyło się że on pierwszy się
              odezwał??
              • zefiryna1 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 13:16
                A nie może być na tyle dobrze wychowanym, żeby odpowiedziec mi na głupie
                pytanie które zadałam na początku naszego rozstania (kiedy on twierdził ze musi
                sobie wszystko przemyśeć) czy mam na ciebie czekać???? Wysłałby głupiego smsa z
                o treści NIE!!!!
                Fakt sam nie inicjował kontaktów i tu jest moja głupota ale ja jestem zawsze
                szcera i tego samego oczekuje od ludzi
                • lambert77 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 13:28
                  No toś się pomyliła :) słowo NIE czasami nie przechodzi przez gardło :)
          • bellima Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 13:07
            >Mówię kategoryczne NIE dla przyjaźni po związkowych... co innego
            > przyjaźnie po przelotnich przygodach łóżkowych :)


            hmmm...to zalezy od spraw roznych, duzych i malych.
            jak to stwierdzila moja znajoma po romansie z kolegą z pracy: "nie chce mi sie
            juz z nim umawiac, wlasciwie...facet... no wiesz.., z czym on do ludzi startuje?"...
            ale moze inne ptaki przelotne maja inaczej. :)
            • lambert77 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 13:11
              znam pare kobiet z którymi łączyły mnie zauroczenia i różnego rodzają kontakty
              mniej lub bardziej łóżkowe. Naprawdę bardziej im ufam niż kobietom z którymi
              łączyło mnie coś więcej...
              • bellima Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 13:12
                coż,
                mysle ze te i tamte kobiety czują to samo do ciebie.:)
                niebezpodstwanie.
      • zefiryna1 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 12:56
        Ale to sie mówi byłej jaka jest sytuacja, że nowej ciężko się z tym pogodzić i
        stara odchodzi (jak jest mądra) a nie nasyła sie nową na starą mając wcześniej
        wiele okazji żeby to starej powiedzieć:) To sami stwarzacie sobie problem nie
        rozwiązując spraw jak należy!!!! Nio:) Przyjaznic sie było nie w takim sensie
        żeby biec do niego z każdym problemem tylko kurde móc wysłac np głupie zyczenia
        na swięta (taki przykład)urodzinki imieninki wielkanoc i boze narodzenie 4
        smski w roku... Nie wiem ja to lubie jak ludzie myslą o mnie w te dni:) Taki
        wielki problem!!!
        • bellima Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 12:57
          mala nie kręć:)
          ostatnio byly 4 smsy w miesiącu- czyli limit roczny juz wyczerpalas:))
          • zefiryna1 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 13:02
            3:))))) zosatało jeszcze Boże Narodzenie hehehehe
        • lambert77 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 13:02
          Błąd moja droga ty powinnaś to wiedzieć ... jeżeli jesteś odpowiedzialna jesteś
          kobietą postaw się w jej sytuacji. TWÓJ FACET PRZYJAŹNI SIĘ ZE SWOJĄ BYŁĄ -
          przecież to dopraszanie się o problemy....naprawdę nie potraficie ludzie
          odpuścić powiedzieć sobie było mineło nie będe się odzywał/a nie chcę mu robić
          kłopotów. Pomyślcie czasami ludzie.
          • zefiryna1 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 13:07
            Ale co mam urządzać sceny ze ona składa mu życzenia??? Jezelli jestem pewna
            swoich i jego uczuć to w czym problem... Bardziej by mnie zaniepokoiło to jak
            traktuje swoją byłą... bo to znak że kiedyś mnie mogłoby to samo spotkać...Nie
            wiem jestem może z tych głupich dla których przyjaźń jest czasem bardziej
            wartościowa niż miłość... która przemija a przyjaźń i to ze możesz na kogoś
            liczyć zostaje (nie mówie tu o kwestii ze zaboli mnie główka to bede do niego
            dzownic nie nie... moge i rok sie nie odzywac ale nie chciałam tego tak
            zakończyć)
            • lambert77 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 13:25
              Nikt nigdy nie jest do końca pewien uczuć partnera... To jakiś mit
              eksploatowany w romansidłach do przesady :) Ludzie zbyt pewni popełniają błędy
              a ze związkami jest czasami jak z pracą sapera można pomylić się tylko raz :)
              Poprostu twój były nie wie co z tym zrobić to ty podejmij decyzje on nie chce
              brać na siebie tej odpowiedzialności.
              • zefiryna1 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 13:29
                A dlazego to ja mam ją wziąc skoro ja nie chciałam sie rozstawać i to była jego
                decyzja... Tego nie rozumiem !!! A decyzję już podjął więc chyba dobrze by było
                żeby mnie o niej poinformował w porę!!! No bo dobra on nie wie że ja sie z kimś
                spotykam i co za miesiąc dwa mi powie: Kochanie wróciłem bo przemyślałem
                sprawe, przecież nigdy nie powewidziałem Ci że Cię nie kocham i bedzie miał do
                mnie pretensje, że nie żyłam w celibacie tak jak mu to obiecałam bo mówiłąm, że
                czekam!!! Sorry!!!
                • lambert77 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 13:37
                  Więc postanowiłaś być jego złym duchem :) bo przecież to ty byłas tą porzuconą.
                  To można jeszcze wiekszą krzywde Ci wyrządzić?? Naprawdę chcesz przyjaźni
                  palanta??
                  • zefiryna1 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 13:38
                    Dopiero teraz sie przekonałam ze to palant... Miałam jeszcze nadzieje ze nie...
                    bo kurde nie byłam z palantem:(
          • lambert77 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 13:09
            ale fakt jest to pewien rodzaj tchórzostwa... Przechodziłem przez to ... pewien
            rodzaj przywiązania do osoby z którą coś nas łączyło nie pozwala nam zachować
            się w ten sposób i odrzucić tak poprostu odrzucić wyciągniętą ręke żeby własnie
            was nie urazić... Wkońcu przestałem odbierać maile odbierać telefony rozmawiać
            o niej i zakazałem udzielać jakichkolwiek informacji na mój temat i wiesz co
            dobrze mi z tym chciałem miłości przyjaciół i znajomych mam pełno... Ot i cała
            filozofia... Twój facet Ci tego nie powie tak samo nie powie swojej obecnej
            żeby dała spokój bo to działa jeszcze gorzej ( czy kobiety już rodzą się z
            paranoją czy nabywacie to w trakcie życia?? :) )...
            • bellima Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 13:11
              >( czy kobimy sięety już rodzą się z
              > paranoją czy nabywacie to w trakcie życia?? :) )...

              uczymy się wraz z poznawaniem męskiej natury doswiiadczaniem kolejnych
              spotkanych osobnikow plci przeciwnej:)
              • lambert77 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 13:15
                Chyba aż tak straszni nie jesteśmy :)??? Wbrew pozorom na świecie jest troszkę
                pożądnych facetów kwestia trafienia na właściwy model :)
                • bellima Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 13:18
                  to zależy czy się pożądającego czy porządnego szuka:)
                  dwa w jednym to deal, a idealow nie ma ponoc:)
                  • lambert77 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 13:21
                    Życie z ideałem byłoby nudne... nasze wady dodają życiu odrobinę pieprzyku :)
                    Trzeba tylko pamiętać żeby nie przesadzać z przyprawami :). Moja żona np nie
                    jest bez wad i to w niej lubie. Nie dałbym rady z ideałem... za duża
                    odpowiedzialność jeszcze ja bym musiał starać się zostać idealnym mężem roku
                    2005 :) a po co mi to :)
                    • lambert77 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 13:22
                      A porządni też pożądają :) tylko jakby ciszej mniej nachalnie
                      • bellima Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 13:24
                        eeeeee....:-/ zero szarpania nerwow? zero rozrywki?;)
                • zefiryna1 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 13:18
                  Jestescie oki!!! Ja na serio całe życie trafiałam na fantastycznych chłopaków,
                  koegów, przyjaciół i partnerów. Raz ja zrywałam raz oni ale zachowywaliśmy
                  dobre stosunki!! (nie łóżkowe) tylko właśnie takie koleżańskie I teraz mi sie
                  taka historia trafiła... Więc jestem skołowana;)
                • lambert77 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 13:23
                  kurde ale byka walnąłem :) dopiero teraz zobaczyłem do czego pijesz :)
                  • bellima Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 13:24
                    juz wypilam:)
            • zefiryna1 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 13:13
              Ale lambercie drogi przestałeś odbierać maile, przestałeś odbierać
              telefony...on odbierał maile, odpisywał na te smsy, rozmawiał ze mną przez tel.
              po jej akcji... umówiliśmy się ze sie spotkamy i mi wszystko wytłumaczy i
              cio??? ona zaczęła pisac głupie smsy podszywając się niby pod niego... Dodam że
              oboje mają po 30 lat i nie jest to historia z podstawówki;) I to zabolało!!!
              • lambert77 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 13:19
                No cóż i co mam Ci napisać?? Sytuacja nienormalna z dwóch powodów.
                On jest głupi i nie wie co robić miota się między wami zamiast załatwić to raz
                a dobrze... Na czym prędzej czy później straci...
                Ty nie dajesz za wygraną uparcie dążąc do podrzymania fikcyjnej przyjaźni ( czy
                twój facet obecny wie o tym?? )
                a 30 lat to wierz mi :) żaden powód żeby zachowywać się dojrzale ;) Czasami
                naprawdę dzieci z podstawówki są bardziej dojrzałe od dorosłych bo przynajmniej
                szczere są nie uciskają ich ciasne gorsety moralnej poprawności...
                • zefiryna1 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 13:23
                  Ale ja nie chciałam na siłe się przyjaźnic...Wierz mi...Nie mam w tym celu
                  (hehe już wiem że nowa jest beznadziejna) Chciałam tylko żeby mi o tym
                  powiedział... Bo nie wiecie co ona mi nagadała...znała każdy szczegół naszego
                  życia, powody rozstania o których np. ja nigdy nie usłyszałam (bo zostałam z
                  tekstem - jestes dla mnie za dobra - KLASYKA heheh)
                  Obecnemu powiedziałam... nie powiem zeby sie ucieszył ale... no ja nie potrafie
                  cholera nie lubię tak bez szczerości i co ja na to poradze
                  noooooooooooooooooooooooo. Mięczaki jestescie hehehe;)
                  • bellima Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 13:29
                    ale... wlasnie... chcialas sie na sile przyjaznic..
                    nikt nie chcial tylko ty.
                    z jego strony zero inicjatywy w tym kierunku.
                    musisz sie nauczyc interpretowac rzeczywistosc taka jaka jest a nie jaka
                    chcialabys by była.
                    i dobrze ci radze- zajmij sie obecnym jesli chcesz go miec. bo faceci
                    wprowadzanie im przez dziewczyne do lozka wspomnien o jej exach tak latwo nie
                    wybaczają jak ci sie wydaje...
                    • zefiryna1 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 13:32
                      Ja Was rozumiem Rybki moje kochane dzięki którym mam juz lepsze spojrzenie na
                      to wszystko... Ale ja chciałam to usłyszeć!!!!!!!!!!!!!! GAdaliśmy przez tel.
                      zapytałam czy sie zakochał i zaręczył tak jak to Ona opowiadała to zrobił
                      cytuje: phiii heheheheeh!!! A potem w smskach napisał (tzn ona napisała niby ze
                      on) ja kocham ją i wiem ze ona mnie kocha i sie kochamy a ty badź szczęsliwa bo
                      na to zasługujesz!!! Sorry albo ja jestem głupia albo nic nie rozumiem przeciez
                      mogł to przez tel powiedziec
                    • lambert77 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 13:35
                      kurde i znów jestem inny :) ja tam wiem chyba wszystko o exach mojej żony i
                      wiecie co nie obchodzi mnie z kim ważne że obecnie ze mną :) Nie rozpamiętuje
                      czyjejś przeszłości bo moja też nie należy do najpiękniejszych :) Szczerze
                      mówiąc to nawet nie pamiętam 3/4 tego co mówiła :) Zapomniałem bo ta informacja
                      przestała być mi potrzebna dała mi tylko obraz kobiety jaką była a jaką jest
                      moja żona i to wszystko do czego mi przeszłość jest potrzebna.
                      • bellima Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 13:38
                        a zaakceptowalbys, ze jest z tobą a mysli o innym i do niego wydzwania??
                        • lambert77 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 13:40
                          w życiu postawiłbym sprawe jasno albo ja albo ja ;). I z pajacem też bym sobie
                          pogadał... Jestem zazdrosny ale dzięki bogu nie jestem chory z zazdrości ;)
                          • bellima wiec obecny facet autorki ma sporo roboty 22.11.05, 13:44
                            przed sobą...
                            i mordobicie w tle:)

                            ciekawe czy biedak wie..?
                            • lambert77 Re: wiec obecny facet autorki ma sporo roboty 22.11.05, 13:46
                              A kogo on ma bić ?? Faceta który się nie odzywa do jego kobiety??? No bez
                              przesady to przecież ona pisze do swego byłego.. Co innego gdyby to on
                              wydzwaniał słał maile i sms :) Wtedy trzeba zakasać rękawy i do roboty prać
                              oboje i patrzeć czy równo puchnie :)
                              • bellima Re: wiec obecny facet autorki ma sporo roboty 22.11.05, 13:49
                                ale ona nie do konca wie ze sama pisze... ciagle wierzy ze on tez do niej
                                pisze... no gdyby tylko ta nexia sie nie wtrącila.....
                            • zefiryna1 Re: wiec obecny facet autorki ma sporo roboty 22.11.05, 13:46
                              zrobiłby nam walkę w kisielu heheh!!! no bo nie wiecie ale on chciał do mnie
                              wpaść z NIĄ po tym wszystkim bo mi obiecał kiedyś część swojego umeblowania w
                              postaci stołu... Czyli nawet nie mógł sam tego zrobić bo co... dopadłabym go na
                              kanapie??? Nie rozumiem nie rozumiem nie rozumiem
                              • bellima Re: wiec obecny facet autorki ma sporo roboty 22.11.05, 13:51
                                a dlaczego ci sie marzy sytuacja sam na sam z nim??
                                ciągle nie dopuszczasz do swiedomosci faktu ze juz jest on+jakas ona i moga cie
                                razem odwiedzac? dlaczego nie chcesz sie zaprzyjaznic z dziewczyną bylego a
                                jedynie z nim? ;)
                  • lambert77 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 13:31
                    Pytanie komu wierzysz po rozmowie przeprowadzonej z nią ??? Jej że on bzdur
                    nagadał czy jemu przez wzgląd na stare dobre czasy. Ze mnie żona czwórką koni
                    musiała wyciągać dlaczego mój związek się rozpadł i nie dlatego że nie chciałem
                    powiedzieć i mieć tego za sobą tylko dlatego że czasami rozumiecie opatrznie
                    proste słowa dopisując sobie między wierszamia całe historie... On nie powinien
                    o tobie mówić a ona nie powinna się tobą przejmować ale takie rzeczy to tylko
                    niezrealizwane fantazje :)
                    • zefiryna1 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 13:37
                      Ja nie pytam nigdy o przeszłe związki bo skoro obecny jest ze mną to chyba
                      dlatego, że juz nie chce tych innych (przynajmniej zawsze tak miałam) i innym
                      facetom nie opowiadam o byłych i mówie jestes moim numerem jeden (w podtekście
                      jeden przecinek ileś tam) Bo skoro ludzie ze sobą są to są i tyle!!!!!!!!!!! A
                      on jej opowiedział wszystko... kurde ile ona wiedziała jakby mi mój obecny tyle
                      o byłej opowiadał to bym go do niej pogoniła...ech dlaczego to ja musiałam byc
                      tutaj mezczyzną i zakończyc ten syf:)
                      • lambert77 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 13:39
                        równouprawnienie moja droga równouprawnienie chciało wam się na traktory i
                        budować socjalizm to teraz się nie dziwcie że musicie podejmować trudne decyzje
                        zamiast waszych/ byłych facetów... ;)
                        • bellima Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 13:42
                          no normalnie bo cie palne przez lepetyne za te glupie teksty o rownouprawnieniu!
                          za caryce Katarzyne tez odpowiadamy bo kobietą byla??
                          • lambert77 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 13:43
                            Nie no dlaczego zaraz za caryce Katarzyne mocna kobieta z zasadami troszkę
                            despotka ale za to jak załatwiła naszego Stasia :) Nie ma już takich kobiet oj
                            nie ma :)
                            • bellima Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 13:45
                              skadżez takie przypuszczenia
                              iz nie ma :)?>
                              • lambert77 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 13:47
                                No cóż :) skoro mam IV PRL i nie mówimy po rosyjsku ani nie kłaniamy się przed
                                obrazkami jakiejś matrony obwieszonej kamyczkami to chyba nie ma :)
                                • bellima Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 13:52
                                  Allah Akbar:)
                                  • lambert77 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 13:53
                                    marzy Ci się jakiś smagły muzułmanin :) no no
                                    • bellima Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 13:55
                                      brrrr... nie strasz:)
                                      • lambert77 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 13:57
                                        Wiesz co głoszą ludzie Człwowieka Konia :) że niedługo będziemy muzułmańską
                                        kolonia może zacznij już przymierzać ichnie szmatki i sprawdzać czy ci do
                                        twarzy w nich :)
                                        • bellima Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 14:02
                                          o czadorze mówisz?;) a komu w tym do twarzy....

                                          juz bardziej bizyteria bym bylka zainteresowana...

                                          a wlasciwie... taka owinieta przescieradlem... calkiem, calkiem...:))
                      • bellima Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 13:40
                        a dlaczego jednak nie chcesz tego zakonczyc naprawde -jesli uwazasz ze to "syf"
                        a facet "mieczak" w zwiazku z "beznadziejna 30letnia gowniara"?
                        hę?
                        • lambert77 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 13:42
                          Duma i kobiecy upór jej na to nie pozwala :D. Jesteście aż do przesady uparte
                          czasami jak pittbule jak już złapiecie zębami to nie puścicie :)
                          • bellima Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 13:42
                            no fakt
                            faceci bardziej jak ratlerki....
                            • lambert77 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 13:44
                              Wypraszam sobie :) zaraz ratlerek :) może nie doberman ale może chociaż
                              owczarek podchalański ( duży mechaty i fajny ) :)
                              • bellima Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 13:47
                                wiedzialam....
                                twoje wypowiedzi sa tendencyjne:)

                                owcarek...dobre sobie...

                                khykhy ... chyba, ze tę bliskosc baranow tym chciales zasugerowac.... to się
                                zgode:))
                                • lambert77 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 13:48
                                  ktoś musi te barany pilnować dlaczego nie ja :) Taki pies stróżujący :D
                                  • bellima Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 13:57
                                    byle nie pies ogrodnika! bo etat zefirynce odbierzesz :)
                                    • lambert77 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 13:58
                                      No nie ja nie należe do tej kategori:) Mam za zdrowy pociąg do mojej żony żeby
                                      zostać psem ogrodnika :)
                        • zefiryna1 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 13:43
                          Toż to zakończyłam... Ale tak paskudnie wyszło bo mnie poniosło cholera...Tylko
                          wpadłam sobie zebyscie mi np. powiedzieli, że to nie mięczak tylko ....coś tam,
                          że miał problemy emocjonalne, że ktos go zranił ze miał trudne dzieciństwo;)
                          Choleracia!!! A tak bedę musiała żyć z tym że trafiłam na niego;)))) Śmiejcie
                          sie ale ja mam sentyment do moich wszystkich związków i nigdy nie trafiłam na
                          złego człowieka
                          • lambert77 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 13:51
                            Więc podsumujmy. Zakończyłaś syfiasty związek ze złym psychopatycznym
                            mięczakiem, który zapewne miał ciężkie dzieciństwo i trudną młodość na starość
                            musiał ( z jakim poświęceniem ) zrezygnować ze związku z kobietą swojego życia
                            bo była dla niego za dobra. I ty naprawdę chciałaś mieć go za przyjaciela. Nie
                            wkurzyło Cię to jeszcze???
                            • bellima teraz na kolanach do Czestochowy! 22.11.05, 13:58
                              podziekowac, ze Cie Bozia ustrzegla przed zmarnowaniem sobie zycia przy tym chlopie!
                              • lambert77 Re: teraz na kolanach do Czestochowy! 22.11.05, 13:59
                                I wstąp do klasztoru :) w podzięce...
                                • bellima Re: teraz na kolanach do Czestochowy! 22.11.05, 14:06
                                  najlepiej męskiego:)
                                  • zefiryna1 Re: teraz na kolanach do Czestochowy! 22.11.05, 14:09
                                    Mówisz...heheh Bozia mnie ustrzegła a jak wszyscy teraz okażą sie palantami;)
                                    upsss !!! Bedzie trzeba zakonnikom zaufać;)
                            • zefiryna1 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 13:59
                              Chciałam miec go za przyjaciela... A wiecie dlaczego??? Bo to ja go zraniłam i
                              nie dałam poczuć że jest dla mnie kimś ważnym... I myślałam, że jak bedzie miał
                              we mnie oparcie to będzie mu się jakos z tym lepiej żyło... bedzie czuł że
                              jednak coś dla kogos znaczył... Bo rozstanie było głupie, usłyszałam ze jest
                              beznadziejny i ze będzie samotny bo jest do bani i nie zasługuje na miłość...
                              Jak cholerka przejść wobec tego obojętnie... Dziś wiem, że było to głupie
                              trzeba mu było dać się upajać tą samotnością i odczepić sie ale to wiem dziś...
                              • lambert77 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 14:00
                                eeeeeeeeeeee chwileczke żebym ja wszystko dobrze zrozumiał czy ty mu to
                                wygarnełaś po tym jak coś zmalował czy tak sobie bo kończyłaś związek
                                • zefiryna1 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 14:08
                                  Była jedna akcja - po której chciałam go rzucić, nagadałam mu troszkę w pewnym
                                  sensie dając mu do zrozumienia, że nie jest dla mnie odpowiedni, ale to impuls
                                  był normalna kłótnia, jakich wiele, on się spiął i się troche nie odzywaliśmy,
                                  powiedział, że już nie bedzie płakał itp itd. a potem jak go w końcu
                                  naciągnęłam na rozmowe, bo nie chciał przyjechać i wytłumaczyłam wszystko to
                                  powiedział, że ludzie sie nie zmianiają i że on NIE MOZE (cokolwiek to znaczy)
                                  ale kazałam mu przemyśleć i mówił ze cały czas mysli...potem buziaczi, uściski
                                  itp itd. No i przestałam sie odzywac... Po 2 tygodniach poprosiłam zeby wpadł
                                  po mnie na dworzec... napisał ze nie moze bo jest umówiony z kims... to
                                  zapytałam czy ma nowa dziewczyne bo moze bedzie mi sie lepiej zyło... odpisał
                                  ze spotyka sie z kims i ze własnie sa razem a potem stado innych prywatnych
                                  rzeczy o bracie, nio to poprosiłam ze moze warto by było sie spotkać zeby mi
                                  powiedział o tym w końcu, co sie stało itp itd. Nie odpisał... Oki minęły dwa
                                  tygodnie wysłałam mu życzenia na urodzinki i stare nasze fotki, potem po dwóch
                                  tygodniach wysłaąłm pytanko jak mu poszło na egzaminie, na który kiedys go tam
                                  wysłałam - odpisał podziękował za życzenia i przeprosił ze tak poźno... I po
                                  dwóch dniach ona wkroczyła do akcji;))) Ja juz na serio nic nie chciałam tylko
                                  żeby był w końcu ze mną szczery a nie kazał mi czekać
                                  • lambert77 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 14:17
                                    Zaraz to on Cię zranił a ty miałaś wyrzuty sumienia za to że mu nagadałaś ehh
                                    kobiety :)
                                    • zefiryna1 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 14:21
                                      To ja go zraniłam...Bo dałam mu odczuć, że nie jest dla mnie ważny... I nie
                                      pokochałam go takiego jakim był... Ta nowa go kocha, widziałam jej statusy na
                                      GG bo ona zanim sie odezwała to miała mnie trzy tygodnie w kontaktach... ona
                                      pisała Love makes me fly to You, I love You honey, wiec wiem, że nie jest mu
                                      źle... Ale chciałam usłyszec tak na serio, że nie kocha, żeby mi nie wrócił za
                                      miesiąc bo dziś juz musiałabym go zranić mówiąc że jest ktoś inny... O to tylko
                                      chodziło
                                      • lambert77 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 14:26
                                        Zbyt dla mnie skomplikowane jakbym czytał zapowiedzi odcinków M jak Miłość :).
                                        Otwarcie i bez bicia przyznaję się do tego że nie rozumiem kobiet:) i czasami
                                        poruszam się jak ślepy we mgle :)
                                        • zefiryna1 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 14:29
                                          No bo to brzmi jak z brazylijskiej telenoweli a jak dla mnie to jak z
                                          pamiętnika nastolatki...Ale mogło być po prostu... Przeciez nikt nikogo nie
                                          zabije ze przestał kochać... A ja dostałam od tej panny całą analizę naszego
                                          związku a o wielu rzeczach po prostu nie powinna wiedziec
                                        • bellima Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 14:30
                                          ) i czasami
                                          > poruszam się jak ślepy we mgle :)


                                          z laseczką chociaz u boku?;)
                                  • bellima Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 14:18
                                    widzisz zefirynko- nie kozna ludzmi pomiatac.
                                    chcialas stworzyc toksyczny ukladzik w ktorym on bedzie tanczyl jak ty mu
                                    podyktujesz ale ci nie wyszlo bo przedawkowalas i on wypial sie z zaprzęgu.
                                    a ze wpial sie chetnie w następny....
                                    zdarza sie. teraz trzeba zainwestowac nowego konika. i postarac sie nie ohwacic go.
                                    a na poczuciu winy nic nie zbudujesz.
                                    • zefiryna1 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 14:22
                                      Oj wiem to... ale czy to jest powód żeby kogoś nienawidziec az tak... cięzko mi
                                      sie bedzie z tym żyło... przecież ludzie kochają sie i odchodzą naturalna rzecz
                                      ale... nie tak:(
                                      • zefiryna1 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 14:25
                                        Bo nie mógł mi powiedzieć, że nie kocha:( A prosiłam...
                                      • bellima Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 14:29
                                        zaraz
                                        nagadalas mu nieprzyjemnych rzeczy kiedys
                                        teraz no sie zachowal niezbyt ladnie

                                        -uznaj, ze jestescie kwita. i zajmij sie swoim zyciem.
                                        za piec lat sie spotkacie i sobie powiecie, ze to glupie i niedojrzale bylo z
                                        waszej strony.

                                        poza tym, ciagle nie wiem jaka role pelni twoj niby obecny... bo byly cie jakos
                                        bardziej obchodzi... uwazaj, zebys tego obecnego bardziej nie zranila tym co
                                        teraz wyrabiasz w temacie exa...
                                        • zefiryna1 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 14:33
                                          No rozwinął mi się wąteczek;) Ale zabolało to i teraz mam lęk, że i ten zrobi
                                          podobnie i nie moge sie jakoś przełamać do takiej bezgranicznej miłości i
                                          zaufania... I boje sie że ta głupio rozwiązana sprawa bedzie nade mną
                                          wisiała... O teraz mój facet jest kochany, mamy tak jakby pierwsze randki,
                                          pierwsze motylki i buziaki ale... mam w głowie to, że z tamtym też tak było a
                                          potem nie usłyszałam nawet do widzenia. O to chodzi nie o powrót do eksia!!! A
                                          od Was chciałam usłyszec ze ktos juz tak miał i to nie wynikało z bycia
                                          mięczakiem tylko z jakiegoś fajniejszego, który pozowliłby mi o tym zapomnieć;)
                                          Nie wiem czy przekonać ale zapomniec!!!!
                                          • bellima Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 14:52
                                            ale w czym twoj problem?
                                            w poczuciu, ze zwiazalas sie z "mieczakiem" ktory nie chce z tobą gadac bo sie
                                            obrazil za glupoty ktore mu nagadalas,
                                            a chcialas zyc sobie zawsze w swiadomosci ze wszyscy byli cie ciągle lubią?
                                            zburzyl twoje poczucie zadowolenia z siebie? nie rozumiem cie. tym bardziej, ze
                                            weszlas juz w zycie kolejnego faceta ciągnąc exa za sobą...:-/

                                            • zefiryna1 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 14:56
                                              Problem jest taki, że boję się już teraz "pójść na całość" bo mam wrażenie, że
                                              znowu skończy się tak jak poprzednio...Bo nie wiem dlaczego stało się aż tak
                                              źle, że musiałam to przez jakąś obca babę usłyszeć a nie miałam potwierdzenia
                                              przez telefon nawet...I nie wiem juz jak to tłumaczyć bo jest trochę załosne
                                              ale ja mam tak, że jak czuje ze zrobiłam komus krzywde (a tu eweidentnie mamy
                                              do czynienia ze zranioną dumą męską) to boje sie ze to sie poźniej mści.. Wiec
                                              chciałam sie "oczyścić" a tu lipa
                                              • bellima Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 15:06
                                                a co to u ciebie znaczy "pojsc na calosc"?? -wygarnąc facetowi ze jest
                                                beznadziejny i do niczego sie nie nadaje, mimo ze tak nie myslisz?....
                                                to mozesz zmienic sama.

                                                a poza tym widze, ze jestes zindoktrynowana poprawnie:) "wszystko co zle sie
                                                kiedys zemsci"... itd... tylko spojrz jak to dalej interpretujesz..?
                                                nie oczyszczaj siebie z poczycia winy jeszcze większym "czynieniem krzywdy".
                                                a narzucajac im sie teraz, i zle o nich mowiąc, wcale nie chcesz dobra dla
                                                nich/niego tylko dla siebie... tylko zeby "wine" zrzucic z siebie.
                                                wiec pomysl troche szerzej, nie tak egocentrycznie. ok?

                                                • zefiryna1 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 15:10
                                                  pójść na całość z nowym facetem... oddać sie tak bezgranicznie uczuciu o to
                                                  chodziło:) bo się boje, że stanie się tak samo...
                                                  Niestety na drugie jest już za poźno... bo po tych smskach kiedy mieliśmy sie
                                                  umówić na rozmowe a on załatwił to tak a nie inaczej to powiedziałam im obu co
                                                  o nich myślę... I to już koniec!!! Ale ze względu na nowy związek zostawiło to
                                                  na mnie taką rysę... wrażenie ze wszyscy są tacy... A jakbysmy sie rozstali
                                                  normalnie i powiedzieli sobie wszystko byłoby mi lepiej
                                                  A jestem egoistką i to wiem... ale smutno mi i tyle bo sie boje
                                                  • bellima to moze 22.11.05, 16:35
                                                    przestań byc egoistką.
                                                    wtedy ci się polepszy.
    • joa1001 Re: tchórzostwo ???? 22.11.05, 16:09
      Ja to odbieram w ten sposób, ze nadal próbujesz wcinać sie w życie swego ex.
      Tylko sama nawet się do tego nie przyznasz. Owszem ,rozstaliśmy się, on ma
      kogoś , ja kogos, ale to miłe wiedzić, że znaczę coś jeszcze w jego życiu,
      zasłaniasz się przyjaźnią- bo co masz powiedzieć. Zwykła prózność babska,
      łechtanie swego ego i przy okazji wk...ianie jego obecmej, bo czemu nie?
      Jak dla mnie żałosna jesteś. Zyj swoim szczęściem i daj żyć im, a nie pieprz o
      przyjaźni.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka