luzny_duch
15.01.06, 23:15
otóż mam problem z kumplem i dziewczyną
kiedyś próbowałem zdobyć pewną dziewczyną ;) nie udało mi się ale znamy się do
dziś, a ja coś do niej nadal czuję. Ostatnio mój przyjaciel spytał mnie czy
będę jeszcze próbował się z nią związać, bo on by chciał spróbować. Nie
chciałem być jak pies ogrodnika więc powiedziałem mu, że ma wolną drogę tym
bardziej, że on nie wczuł się specjalnie, chciał tylko spróbować, ale jednak
coś mnie w środku walnęło. No i zaczął się kolega o nią starać, wyszli pare
razy razem ale nie udało im się. Najgorsze jest jednak to, że kumpel się w
niej zakochał i teraz próbuje znowu się z nią związać. No a ja dalej coś do
niej czuję i nie wiem co mam robić, bo ona jest naprawde wartościową
dziewczyną, których coraz mniej ;) ale z drugiej strony nie zabronię kumplowi
się o nią starać. Najbardziej mnie jednak boli jak on mi sie wyżala i mówi jak
ją kocha, to nie wiek nawet oc mu mówić, wcześniej pamietał, że też kiedyś się
o nią starałem i jakoś oszczędzał mi mówienia o niej, choć jak miał jakiś
problem to zawsze mu doradziłem ;) Teraz jakoś już uodporniłem się na to, ale
nie wiem co robić.
Pod koniec pisania tego tematu zastanawiam się czy ma on sens, bo im dłużej on
"lata za nią" tym bardziej zniechęcam się i zapominam o tym aby móc kiedyś
jeszcze raz spróbować z nią być, ale posłucham z ciekawości co o niej sądzicie ;)
doszliśmy jeszcze z tym moim przyjacielem do wniosku, że ona chyba nie chce
mieć mężczyzny, ja wysyłałem jej kwiaty i starałem się jak mogłem i nic(tu
zaczynam wątpić, że kobietom dalej podobają się faceci romantyczni z ideałami
nie podrywający kobiet na samochód czy telefon ;)), kumpel chyba kwiatów nie
słał ale też się starał i nic
Ciekawy jestem co na ten temat sądzicie ;)
pozdrawiam