Dodaj do ulubionych

Chude jest piekne?!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.03, 15:01
Jak to jest z ta chudoscia prosze panow? Tak wiele kobiet doslownie katuje
sie zeby byc chudymi (tez , trzeba przyznac, ze wzgledu na mezczyzn)..czy to
jest naprawde piekniejsze takie 170 cm wzrostu i 45 kg wagi ???
Poczytalam rozmowki tych co do tego daza.. to troche jak rozmowy oblakanych..
Dobrze, ale to sa skrajnosci.Ale spojzmy na taka normalna jeszcze "chudosc".
Czy CHUDSZE jest lepsze????????
Obserwuj wątek
    • www.balbi.prv.pl Re: Chude jest piekne?! 08.04.03, 16:42
      tez jestem ciekawa wypowiedzi, nie mniej sama jako wielki i nieodchudzajacy sie
      zarlok waze przy 170 cm 49 kg i nie jest mi przyjemnie slyszec od wrednych
      kobiet "ale ty jestes chuda", "anoreksje masz, chyba nic nie jesz" - bo nie
      zwracam uwagi na moja tusze i dziwi mnie skad tyle jadu, jakbym musiala sie
      tlumaczyc ze swojej figury.. A faceci mysle, lubia to, co jest modne,
      mielibysmy dzis w tv i na wybiegach kobiety o urodzie rubensowej, takie wlasnie
      bylyby najbardziej pozadane wsrod mezczyzn.
      • ipsionek Re: Chude jest piekne?! 08.04.03, 18:54
        ja waze 59kg przy 180cm - czesto slysze uwagi na temat swojej szczuplej figury,
        wypowiadane niemalze tonem zazdrosci, jak ja to robie, ze jestem taka chuda
        itd...Ale tak naprawde to przykro mi tego sluchac, poniewaz ta "chudosc" jest
        wynikiem tylko i jedynie stresu,z jakim staram sie walczyc od kilku lat i jak
        widac, nie skutkuje. Efekt uboczny to te 59kg.A bardzo chcialabym przytyc choc
        troszke
      • daffne Re: Chude jest piekne?! 08.04.03, 22:18
        Nie wiem ja to jest , ja mam 157 cm tylko i waze 48 kg,chuda nie jestem :)
        brzuszka nie mam za to piersi sa powiedzmy wieksze.
        Teraz to mi obojetne czy przytyje czy schudne , nie glodze sie jak mam ochote to jem nawet bywa , ze robie sobie kanapki w nocy.Przytyje z kilogram i zaraz mi to samo spadnie...
        Dla mnie takie chudniecie dla mezczyzn jest bez sensu , wole zrobic cos takiego dla samej siebie , nie dla kogos:)
        Pozdrowionka:)
    • cuntroll Re: Chude jest piekne?! 09.04.03, 02:22
      Tak, tlusciochy maja przesrane w zyciu.
      • Gość: maja Re: Chude jest piekne?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.03, 11:12
        Poniewaz zaden chlopak nie odpowiedzial na pytanie... wiec ..wynika z tego, ze
        z ta chudoscia i szczuploscia to modne bzdury! Wychodzi na to, ze dla mezczyzn
        to nie jest wazne, ale cos innego - co b.b.dobrze o nich swiadczy.
        I jak tak sobie pomysle o tych wszystkich dylematach...hmmmmm. I o mojej
        kolezance, ktora zrzucila chyba z 15 kg ,droga ciezkich wyrzeczen i wciaz sie
        glodzi....i jeszcze do tego stracila radosc zycia i nie ma na nic sily i zyje
        tylko kawa i wciaz zasypia.... straszne!!!!!
        Czy jestesmy naiwne? Czy nie mamy faktycznie nic w glowie jak podpowiada
        nam "prasa kobieca" (wrrrrrrr..) ?
        • Gość: Gucwa Re: Chude jest piekne?! IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 09.04.03, 11:22
          ja tam lubię jak obieta ma trochę ciałka, nie przepadam ani za bardzo
          szczupłymi ani też za za bardzo puszystymi...ot co...
        • Gość: jarek Re: Chude jest piekne?! IP: www:* 09.04.03, 13:31
          Gość portalu: maja napisał(a):

          > Poniewaz zaden chlopak nie odpowiedzial na pytanie...
          wiec ..wynika z tego, ze
          > z ta chudoscia i szczuploscia to modne bzdury!

          Oooo!...
          Doprawdy z milczenia facetow to wynika?
          Czy moze tylko sie pocieszasz?

          jarek

          ps. Szczuple: tak! Chude: nie!
          • Gość: XL Re: Chude jest piekne?! IP: 143.26.82.* 09.04.03, 16:25
            Jarek ma racje
            • Gość: maja Re: Chude jest piekne?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.03, 18:22
              OOooooo!!!prosze, wystarczy troche poprowokowac i juz sie odzywaja :-))
              Czyli szczuple!-bardzo sie ciesze!Tak jest OK, moze zostac!:-)
              • Gość: biedaczek Re: Chude jest piekne?! IP: proxy / 172.16.61.* 10.04.03, 07:09
                tylko teraz co to znaczy szczuple?
                kazda z was spojrzy na siebie i powie "nie jestem gruba, nie jestem chuda
                jestem szczupla" :) moze i dobrze szkoda zebyscie sie zdolowaly :)
                tak naprawde faceci chca (wiekszosc) szczuplych (ladniejsza nazwa chudej) z
                duzymi piersiami :)
                i nie mowcie ze to swinstwo, wy tez chcecie pieknych i bogatych, i wy i my mamy
                swoje ostre niestety kryteria
                • Gość: facet Re: Chude jest piekne?! IP: *.ols.vectranet.pl 10.04.03, 09:36
                  Drogie panie jestescie najfajniejsze w naturze.Próbowanie na siłe sie odchudzac
                  przynosi odwrotne skutki,jestescie sztuczne,brak wam osobowosci bo wtedy tylko
                  otym myslicie.
                  Mnie osobiscie podobaja sie i takie i takie,wiec bądzcie takie jakie jestescie.
                  Natura jest piękna.
                  Nawet niekształtna grubaska o miłym usposobieniu i bez kompleksów ma duze
                  powodzenie.
                  Moja rada zostancie takie jak was natura stworzyła tylko sie wiecej
                  usmiechajcie,a będzie OK.
    • kohinor Re: Chude jest piekne?! 10.04.03, 13:40
      Gość portalu: Maja napisał(a):

      > Jak to jest z ta chudoscia prosze panow? Tak wiele kobiet doslownie katuje
      > sie zeby byc chudymi (tez , trzeba przyznac, ze wzgledu na mezczyzn)..czy to
      > jest naprawde piekniejsze takie 170 cm wzrostu i 45 kg wagi ???

      Chude, to chude. Ale nie mylić ze szczupłymi. A UTRZYMAĆ sylwetkę to sztuka:

      @@@ diety i głodówki.
      Ogólnie nazwany idiotyzmem zagrażającym zdrowiu a nawet życiu, ale uparcie
      propagowane przez ztw. prasę kobiecą. Dlaczego? Bo tak paskudnie się odżywiamy,
      jemy śmieci w różnych porach. Dieta odchudzająca to idiotyzm szczególnie w
      naszym, chłodnym klimacie. Może troszkę poskutkuje w gorącej i słonecznej
      Kalifornii, ale w zimniej Polsce bułeczka z dżemem, filizanka kawy i
      szklaneczka soku pomarańczowego sprawia, że
      - jest nam zimno
      - jesteśmy głodni (i po cichu wcinamy te najgorsze, niezdrowe i tuczące batony,
      McBuły i inne świństwa)
      - mamy kłopoty z koncentracją
      - następuje ogólne oslabienie organizamu (infekcje itp)
      - doprowadza w egfekcie do apatii i przygnębienia.
      Najlepsze jest jednak to:
      - po skończonej diecie wpieprzamy na nowo i odzyskujemy wagę (tzw,. efekt jojo)

      @@@ Kremy i inne mazidła
      Rozumiem, że gazety dla kobiet je polecają, bo muszą - żyją przecież z reklam
      za ich zamieszczanie. Ale nie trzeba być naukowcem - fizjologiem, żeby
      wiedzieć, że po siedzącym trybie życia, spacerach typu winda-samochód (jedyny
      ruch), tłustych i wysokokalorycznych posiłkach w przypadkowej porze, wieczorem
      nakładamy na siebie warstwę okropecznie drogiej mazi, która sprawia, że rano
      znów będziemy młodzi, piękni, szczupli (przecież spalilo nam warstwy łoju) i
      bez celulitu (odessało :-)))).


      @@@Gabinety piękności i odnowy
      Sauna, kosmetyczka, masaże, borowiny. Pomagają. Na skórę. Łój pod nią jest taki
      sam.

      Jest jednak sposób, b y być szczupłą (nie chudą!) nawet po dwójce dzieci: RUCH
      Która z was TRZY RAZY W TYGODNIU PO GODZINIE CONAJMNIEJ BIEGA, JEŹDZI NA
      ROWERZE, ĆWICZY NA SIŁOWNI, PŁYWA, GRA W TENISA ITP? I to tak, żeby się
      porządnie spocić? Bo te calanetiksy, quickstepy i inne badziewia są tyle warte,
      co... efekty.
      Nie ma szans - bez wysiłku nie ma szczupłej, wysportowanej sylwetki.
      Nie masz kiedy (praca, dojazd, zakupy, gotowanie, dom, wychowanie,
      dokształcanie się wieczorne itp)? Jeżeli odpowiedz na to pytanie jest
      twierdząca to znaczy, że jestes albo LENIWA albo ŻLE ZORGANIZOWANA.
      Jest w moim otoczeniu mnóstwo kobiet, które mają dzieci (najczęściej po
      dwoje) , mają odpowiedzialne stanowiska (lekarki, nauczycielki, prezesowe,
      kierowniczki a nawet zwykłe houswif`y , które mają lat 30 - 40 i więcej (i
      dobrą organizację czaasu) i wzbudzają zazdrość innych moich koleżanek, które
      mają po lat 20-pare (i notorycznie czasu nie mają, bo go głupio tracą).
      A mnie szlag trafia, jak widzę np. szczupłą 22 letnią dziewczynę, której
      nienaturalnie sterczy brzuszek i kuper, a na udach odciska się celulit.
      Brrrrrrrrr! Obrzydliwość! Jak smród z gęby, brud za pazurami albo łupież czy
      śmierdzące skarpetki. Kompletna dyskwalifikacja - nie dotknął bym takie baby, z
      obrzydzenia. A na pewno nie snułbym z nią jakikolwiek planów - skoro w tym
      wieku jest już tak leniwa i zapuszczona?

      > Poczytalam rozmowki tych co do tego daza.. to troche jak rozmowy oblakanych..
      > Dobrze, ale to sa skrajnosci.Ale spojzmy na taka normalna jeszcze "chudosc".
      > Czy CHUDSZE jest lepsze????????
      Dobrze że zwracasz uwagę na skrajności. Można też w drugą stronę:
      pulchne dziecko zmienia się w korpulentną dziewczynkę a ta w tęgą panią. Ale
      różnica między mocną budową - tęgościa (wynikająca z genów przekazanych przez
      jej rodziców) a byciem grubym (z zaniedbania i łapczywości) to jakby porównywać
      fiata 126 a mercedesem. I to jeździ i to też, nie? Tylko... każdy marzy raczej
      o mercedesie.

      Ale grube, zapuszczone panie nie martwcie się - każda z Was może znaleźć
      fantastycznego faceta, bo wygląd na DŁUŻSZĄ metę schodzi na drugi plan. Ale
      jeśli jednak chcecie być mercedesami, na którym każdy facet zawiesi z
      zainteresowanie wzrok, musicie się pocić. Intensywnie. Trzy razy w tygodniu
      cały rok. I mniej batonów i ziemniaków a kolację oddajcie wrogowi.

      :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka