21.06.07, 11:59
Wiele złamanych serc pisze na tym forum o tym, że nie może znaleźć swojej
drugiej połówki, że trafiają na niewłaściwe osoby itd. A ja wiem, czemu
ciągle jestem sama, wiem dlaczego nie układa mi się w związkach i jestem
porzucana. Wiele lat temu, kiedy byłam jeszcze bardzo młodą kobietką,
zraniłam zakochanego we mnie do szaleństwa mężczynę. Wtedy nie miałam
wyrzutów sumienia. Śmiałam się z tego uczucia. Dziś, po wielu latach rozumiem
jak boli bycie odrzuconą. I los za każdym razem mi to przypoina. To taka
pokuta. Wszystko w naturze musi się zrównoważyć. U mnie ten proces trwa.
Długo... za długo.
Obserwuj wątek
    • nemo1968 Re: Pokuta 21.06.07, 12:04
      Potwierdzam te teorię równoqagi, jak byłem młodszy i wszytko wiedzialem, to
      mialem sie za bystergo gościa.:))) Od kilku lat się to bujnęło w druga
      stronę ;)))
    • kookardka Re: Pokuta 21.06.07, 12:12
      No coś w tym jest - wierzę w to, że zło wyrządzone drugiej osobie
      powraca do tego, kto je wyrządził, często zdarza się, że siła tego
      zła przekracza granice wytrzymałości ... szczególnie zdarza się
      to wtedy, gdy ludzie igrają z emocjami i z uczuciami - bo to słaby
      punkt, myślę każdego człowieka i łatwo w tej sferze wyrządzić szkodę ...

      Teraz wiesz już czemu to do Ciebie wraca i jesli jesteś przekonana o tym,
      że postąpiłaś wtedy źle to porozmawiaj z tym człowiekiem - oczyść się z tego...
      wtedy zło, które przy Tobie siedzi odejdzie od Ciebie ...

      brzmi to jak czary mary, ale coś w tym jest ...
      • no_okki Re: Pokuta 21.06.07, 12:16
        Spotykam się z tym zjawiskiem...olaniem uczucia faceta - prawie zawsze morze
        łez potem Ona wylewa...ale już za póżno ;] :P
        • kookardka Re: Pokuta 21.06.07, 12:19
          Nie załapałes o co chodzi ... ona, z tego co zrozumiałam, nie płacze
          ZA facetem, tylko odczuwa dyskomfort z powodu odrzucenia faceta
          i naigrywania się z tego ( czyli sposobu w jaki go potraktowała)...
          a to zasadnicza różnica ...
      • no_okki Odp: 21.06.07, 12:18
        Spotykam się z tym zjawiskiem...olaniem uczucia faceta - prawie zawsze morze
        łez potem Ona wylewa...ale już za póżno ;] :P
    • funny_game Re: Pokuta 21.06.07, 12:16
      Za jedną "zbrodnię" jest jedna "kara", a nie kar 50 przekładający się na
      wiekuistą pokutę.
      Czas zacząć myśleć o sobie jak o osobie, która już odpokutowała. A wtedy otworzą
      się nowe drzwi :)
      • kookardka Re: Pokuta 21.06.07, 12:20
        A ja myślę, że to nie jest "czyn za czyn" ... zło siedzi przy Tobie
        dopóki nie zrozumiesz o co chodzi ...
        • katarynka777 Re: Pokuta 21.06.07, 12:33
          Kiedyś ktoś, kogo darzę dużym szacunkiem, powiedział mi, że tym sposobem
          oddziela się chwasty od kwiatów.
          • kookardka Re: Pokuta 21.06.07, 12:42
            jakim sposobem ?
            • katarynka777 Re: Pokuta 21.06.07, 12:47
              Przepraszam, wyraziłam się niedokładnie. Chodziło o to, że Ci, którzy przy mnie
              nie zostają, jak widać nie są dla mnie ( chwasty), a wytrwały i właściwy przy
              mnie zostanie.
        • funny_game Re: Pokuta 21.06.07, 12:51
          Autorka wątku napisała, że zrozumiała. więc może to już nie "życie" ją karze za
          zło, a sama się karze wpędzając się w samospełniającą się negatywną przepowiednię?
          • katarynka777 Re: Pokuta 21.06.07, 12:56
            Bardzo możliwe. Samospełniająca się przepowiednia. Coś w tym jest. Do każdego
            nowego związku podchodzę sceptycznie, bez entuzjazmu, gotowa na zakończenie,
            które dobrze znam.
            • funny_game Re: Pokuta 21.06.07, 13:39
              Więc może już czas sobie odpuścić umęczanie się? :) I pozwolić sobie na
              szczęście. Przecież to lepsze: dać komuś szczęście, niż go odmawiać? :)
              • katarynka777 Re: Pokuta 21.06.07, 13:47
                Chyba psychoterapia pomoże...albo mężczyzna, w którym zakocham się z
                wzajemnością. Jestem z kimś. I boję się przekroczyć granicę zaangażowania, bo w
                głowie tylko jedna myśl. :) To naprawdę nadaje się na leczenie. :)
                • kookardka Re: Pokuta 21.06.07, 13:59
                  Koniecznie, naprawdę koniecznie przeczytaj książkę
                  "o kobietach, które martwią się za bardzo" ...
                  sama zobaczysz, że zmienisz podejście do swoich lęków i obaw,
                  zrozumiesz dlaczego nie umiesz cieszyć się tym co jest teraz ...
                  spiesz się, zanim Ci facet ucieknie ;)
                  • katarynka777 Re: Pokuta 21.06.07, 14:02
                    Kochana, najgorsze jest to, że doskonale zdaję sobie sprawę z mechanizmów,
                    które mną kierują. Ta świadomość i niemożność zmiany nastawienia jest chyba
                    najgorsza. Jestem dorosła, a zachowuję się jak nastoletnie dziewczę.
                    • kookardka Re: Pokuta 21.06.07, 14:06
                      O mechanizmach to my wszystkie wiemy ;)
                      a tam dowiesz się jak sobie poradzić z lękiem o przyszłość ;)
                      • katarynka777 Re: Pokuta 21.06.07, 14:13
                        Dziękuję bardzo :)
    • fan_kobiet Re: Pokuta 21.06.07, 12:46
      Zlamane serca maja chlopczyce a nie inteligentne subtelne Kobiety Mezczyzni(
      wiekszość) lubia subtelne delkatne Kobiety a babo-chlopy traktuja jak powietrze .
      Dowidzenia CHLOPCZYCE
      • katarynka777 Re: Pokuta 21.06.07, 12:48
        A jaka jest Twoja definicja "chłopczycy"?
      • funny_game Re: Pokuta 21.06.07, 12:54
        Ty nie jesteś fanem kobiet, tylko kimś o bardzo pokrętnej i nie mającej podstaw
        pseudo-filozofii życia. Złamane serce mają tylko chłopczyce, paradne, doprawdy?
        Mniszkównę chociaż byś poczytał.
        Do widzenia fanie pseudo-teorii.
      • kookardka Re: Pokuta 21.06.07, 14:00
        Do widzenia ? nie strasz ...
        żegnaj !!!
      • takaprawdaa Re: Pokuta 21.06.07, 14:42
        fan_kobiet napisał:

        > Zlamane serca maja chlopczyce a nie inteligentne subtelne Kobiety Mezczyzni(
        > wiekszość) lubia subtelne delkatne Kobiety a babo-chlopy traktuja jak powietrze
        > .
        > Dowidzenia CHLOPCZYCE

        Slusznie!!A najorsza chlopczyca jest ta Gipsy!!
    • facettt To znany mechanizm - proba racjonalizacji 21.06.07, 14:15
      wlasnych niepowodzen.

      Ty szukasz jej po stroie metafizyki...
      ze "Los" Cie karze za dawne przewiny.

      - to pojscie "na skroty"

      Przyczyny jedak moga byc zupelnie inne...
      lezace w Tobie, twoim Chrakterze i zachowaniu
      a moze tez byc to tylko pech (przypadek)
      • katarynka777 Re: To znany mechanizm - proba racjonalizacji 21.06.07, 14:26
        Tak, obwinanie siebie samej za niepowodzenia też już przerabiałam. I znając
        życie we mnie samej tkwi problem. Źle mi z tym, bardzo źle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka