04.06.09, 09:18
Właściwie to przed chwilą napisałem to na F.Religia, ale i tu się zapytam.

Wydaje mi się, że jakaś znikoma grupka mężczyzn potrafiłaby dla idei pozbawić
się życia seksualnego. Ale te setki tysięcy księży !? Mi się to statystycznie
niemożliwe wydaje, żeby nie rodziło to wypaczeń. Co sądzicie ?
Obserwuj wątek
    • seseczka Re: Celibat 04.06.09, 10:54
      no proszę Cię przeciez oni sie stukają na prawo i lewo
      • grenzoid Re: Celibat 04.06.09, 10:56
        Ależ ja ciebie dziękuję ;) Tyle to ja wiem i uważam to za całkiem normalne. Ale
        specjalnie napisałem "wypaczeń" :>
      • malaa_czarnaa_17 Re: Celibat 07.06.09, 17:31
        bo celibat jak sama nazwa wskazuje nie znaczy ze nie mozna sie pukac
        na prawo i lewo tylko ze nie jest sie w zwiazku małżenskim

        Celibat (łac. caelebs - bez żony, samotny) – forma życia polegająca
        na dobrowolnym zrezygnowaniu z wchodzenia w związek małżeński.
    • kusiciel_dusz Re: Celibat 04.06.09, 11:02
      celibat to jedna wielka ściema :)
    • sibeliuss Re: Celibat 04.06.09, 12:13
      Sądzę, że celibat kleru to jedna wielka ściema.
    • purchawkapuknieta Re: Celibat 04.06.09, 12:22
      > Wydaje mi się, że jakaś znikoma grupka mężczyzn potrafiłaby dla idei pozbawić
      > się życia seksualnego. Ale te setki tysięcy księży !? Mi się to statystycznie
      > niemożliwe wydaje, żeby nie rodziło to wypaczeń.

      no popatrz...
    • piorex12 Re: Celibat 04.06.09, 14:45
      Ja zyje w celibacie! I jakos nie narzekam na ten stan rzeczy! A jak
      bedzie w przyszłosci to sie okaże. A jesli sie nic nie zmieni to
      tez nie bede tym faktem zmartwiony.
    • strikemaster Re: Celibat 04.06.09, 14:58
      A dlaczego uważasz, że oni się pozbawiają życia seksualnego? Oni tylko nie chcą się tym chwalić.
    • p.s.j a co w tym dziwnego? 05.06.09, 14:15
      Myślisz, że jakbyś nie mógł dupczyć, to fizycznie coś złego by ci się stało?
      Moim zdaniem nie, nie ma po temu żadnych przesłanek.

      Zatem pomijając słabe psychicznie jednostki (które nie wytrzymują, ale z powodów
      psychicznych i siły woli porównywalnej z rozgotowanym spaghetti), nie widzę
      niczego dziwnego ani wyjątkowego w powstrzymywaniu się dla idei od życia
      seksualnego.

      Powiem więcej, ludzi, którzy nie potrafią psychicznie opanować swojego popędu,
      nazywamy zazwyczaj "gwałcicielami". To ja już wolę księży w celibacie, niż
      gwałcicieli.
      • grenzoid Re: a co w tym dziwnego? 06.06.09, 13:16
        Grubo przesadziłeś z tymi gwałcicielami. Zazwyczaj, to to są onaniści. Poza tym
        czytaj i interpretuj to co jest napisane, a nie to na temat czego chcesz się
        wymądrzyć kolego. Fizycznie nic się nie stanie, jasne. Ale tłumienie popędu
        seksualnego, który jest naturalnym, powszechnym zjawiskiem na pewno może nieść
        ze sobą negatywne konsekwencje, a podkreśliłem też, że chodzi mi o uśrednioną
        ocenę naprawdę ogromnej grupy ludzi.
        • poprioniony Re: a co w tym dziwnego? 06.06.09, 13:41
          > a podkreśliłem też, że chodzi mi o uśrednioną
          > ocenę naprawdę ogromnej grupy ludzi.

          Ale ksiadz chyba z definicji winien byc ponadprzecietny a nie
          rownany w dol do sredniej. Tak jak od nauczyciela nalezaloby
          wymagac chyba czegos wiecej niz przecietna wiedza. A to ze
          wiekszosc ksiezy czy nauczycieli to szumowiny niekoniecznie
          oznacza, ze nalezy obnizac poprzeczke do poziomu motlochu.

          ps. Ktory kardiolog do Ciebie bardziej przemawia:
          a) upasiony, nalogowy palacz z sina twarza
          b) niepalacy, szczuply koles biegajacy maratony
          Ucinajac niepelnosprytne odpowiedzi, pod kazdym innym wzgledem
          (w szczegolnosci wiedzy i doswiadczenia) sa jednakowi.
        • p.s.j Re: a co w tym dziwnego? 08.06.09, 09:53
          wydaje mi się, że nie przesadziłem.

          Spróbujmy logicznie przeanalizować następującą sytuację.

          Wieczorem wracając do domu, mijasz w pustej uliczce atrakcyjną, młodą
          dziewczynę. Wydaje ci się na tyle ładna, że (bez udziału twojej świadomości)
          dostajesz erekcji, a w twojej głowie pojawia się naturalny, instynktowny impuls
          - nieukierunkowany - chęci uprawiania seksu. Przyznasz chyba, że takie, w dużej
          mierze nieświadome (podświadome) reakcje organizmu nie są niczym nadzwyczajnym,
          ani nienaturalnym.

          Jednakże rozmaite nakazy i zakazy kulturowe powodują, iż twoja świadomość każe
          ci działać w sprzeczności z instynktowną reakcją, tj. nie zaspokoić
          swojego popędu seksualnego w tym miejscu i w tej chwili. Przyznasz chyba także,
          iż gdyby analogiczne spotkanie w uliczce było zajściem między - dla przykładu -
          dwójką psów, samiec próbowałby doprowadzić niezwłocznie do kontaktu seksualnego.
          Zważ, że pomijam kwestie cieczki i tym podobne, z uwagi na fakt, iż zdrowy,
          dojrzały człowiek zawsze gotowy jest biologicznie do rozrodu (coitusu).

          Zatem sam fakt, iż nie próbujesz fizycznie doprowadzić w tym momencie
          bezpośrednio do stosunku, jest formą represji (autorepresji!) twojego
          naturalnego popędu. W swej istocie zatem, musisz przyznać, twoje zachowanie w
          pustej uliczce nie różni się od celibatu. Oba te zjawiska są bowiem narzuceniem
          sobie samemu za pomocą woli (świadomości, ego) ograniczeń własnego instynktu.

          Zauważ jednak, iż kultura, dążąc do ograniczenia instynktów jednostki, nadała
          pewną normę bezpośrednim, naturalnym zachowaniom seksualnym, polegającym
          na natychmiastowym zaspokojeniu popędu - zachowanie takie nazwane zostało
          "gwałtem", i podlega karze wymierzanej przez społeczność.

          Wykaż zatem, gdzie w powyższym tkwi błąd, a potem dopiero zarzucaj mi przesadę.
          Moja teza jest następująca - naturalne zachowanie seksualne może
          prowadzić do tego, co nazywamy gwałtem (różnicą jest bowiem przyzwolenie
          partnerki, jednak z naturalnego punktu widzenia jest ono bez istotnego znaczenia
          dla rozrodu). Celibat zatem jest formą represji naturalnych instynktów niczym
          nie różniącą się od codziennego represjonowania swoich instynktów w pracy, na
          ulicy, czy nawet w domu.

          Aha, onanizm jest tu chybionym przykładem, bo nie stanowi instynktownego popędu,
          ale jest działaniem zastępczym, mającym rozładować właśnie popęd niezaspokojony.
          Równie dobrze można jednak rozładowac taki popęd np. intensywnie dźwigając
          sztangę, albo uderzając się siekierą w nogę (ból) - czy jednak dźwiganie
          ciężarów lub zadawanie sobie bólu stanowi przez to naturalny instynkt człowieka?
    • tarantinka Re: Celibat 06.06.09, 11:16
      seks jest przereklamowany - żeby nie było przez 10 lat miałam super
      udane życie seksualne, ale jak sobie pomysle że miałabym to robić
      tylko z powodów chcicy biologicznej to wolę nie robić, to swiadomy
      wybór a jak jest świadomy to daje ci wolność.
    • kuba.ter78 Re: Celibat 07.06.09, 19:48
      > Wydaje mi się, że jakaś znikoma grupka mężczyzn potrafiłaby dla idei pozbawić
      > się życia seksualnego. Ale te setki tysięcy księży !? Mi się to statystycznie
      > niemożliwe wydaje, żeby nie rodziło to wypaczeń. Co sądzicie ?

      A statystycznie to ci księża nie są znikomą grupką? W Polsce stanowią pewnie
      mniej niż 0,1% wszystkich mężczyzn, na zachodzie pewnie mniej niż 0,01%
      A w celibacie to żyje wielu, nie koniecznie księży i nie koniecznie dla idei.
    • showmessage Celibat - to sie da wyleczyć. 07.06.09, 22:50
      :D
    • frisky2 Re: Celibat 08.06.09, 15:29
      Sądzę, że źle ci się wydaje.
    • szatan.serduszko Re: Celibat 08.06.09, 16:31
      Mam kolegę księdza, a nawet dwóch i z tego co wiem to seminarium tak
      pierze mózgi że jednostki podatne(a takie się przyjmuje) są jak
      najbardziej w stanie się pozbawić życia seksualnego i zaakceptować
      pokrętną ideologię która ich do tego zmusza.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka