Dodaj do ulubionych

tylko przyjaciel?

25.07.09, 12:05
witam spotykalam sie z pewnym chlopakiem,bylismy razem jako para niedlugo bo
troche ponad 2 miesiace.. potem on spotykal sie z inna ale zerwali po niecalym
miesiacu. ostatni weekend pojechalismy razem na mazury,po wczesniejszych
ustaleniach ze jestesmy dobrymy przyjaciolmi itd.. i wtedy on mi mowi ze
odzyskalam swoja szanse, ze zaczynam nie miec konkurencji zadnej ze malymi
kroczkami znow zaczynam byc w jego sercu.. ja powiedzialam ze nie wiem co mu
odpowiedziec, ze bylam w nim zakochana, ze tyle sil wlozylam w to zeby
odkochac sie i byc jego kolezanka.. poklocilismy sie... potem powiedzial ze
nigdy nie mial kogos takiego jak ja i moze dlatego czasem on glupieje i prosi
mnie zebym z nim wytrzymala...
spotykamy sie teraz, bardzo duzo rozmawiamy ze soba, o wszystkim, opiekujemy
sie soba,on troszczy sie o mnie, gdy gdzies wychodzimy to trzyma mnie czasem
za reke.przytula,calujemy sie..mowi ze przy mnie czuje sie tak spokojnie.gdy
dzwoni jego mama czy ciotka to mnie pozdrawiaja,pytaja o mnie.
czasami siedzi i mowi ze jestem taka kochana i nie wie czy tak sie wlasnie
zachowuje kolezanka.. temat uczuc jest zamkniety,jak cos zaczynam to on sie
miota...
nie wiem co zrobic.. czy czekac az moze sie znow zakocha czy calkowicie
przejsc na relacje kolezenskie..???
Obserwuj wątek
    • tygrysio_misio Re: tylko przyjaciel? 25.07.09, 12:25
      nalezy poczekac, az troche podrosniecie... z wiekiem ludzie przestaja bawic sie
      w takie pierdoly
      • jacko1971 Re: tylko przyjaciel? 25.07.09, 17:32
        tygrysio_misio napisała:

        > nalezy poczekac, az troche podrosniecie... z wiekiem ludzie przestaja bawic sie
        > w takie pierdoly

        to nie są pierdoły tylko młodzieńcza miłość;-P zapomniałaś juz jak to jest?;-P
        to cały świat!
        • tygrysio_misio Re: tylko przyjaciel? 26.07.09, 12:18
          cholera.. naprawde zapomnialam ;]
          • mrow.ka1 Re: tylko przyjaciel? 26.07.09, 14:33
            E tam. Jak buchnie to moze się zdażyć w kazdym wieku :)
    • mrow.ka1 Re: tylko przyjaciel? 25.07.09, 16:43
      Daj sobie spokoj i nie spotykaj sie z nim wogole.

      Ja mialam na odwrot. Nie chcialam zwiazku, on zabiegal, gdy uleglam zaczal
      szukac innej. Gdy chcialam skonczyc wszystko, znowu wrocil (mowil ze nie chce
      zwiazku, ale robil zupelnie na odwrot). Kiedy ja proponowalam znowu zwiazek,
      zobaczylam go z inna idacego za raczke...

      Moral taki, aby unikac tego rodzaju facetow im szybciej o nim zapomnisz tym lepiej.
      • scharytka Re: tylko przyjaciel? 26.07.09, 13:35
        Zdecydowanie podpisuję się pod morałem - jest maleńki problem: tacy mocno
        przyciągają i pociągają. I co z tym fantem zrobić?
        • mrow.ka1 Re: tylko przyjaciel? 26.07.09, 14:30
          Pociagaja i to jak. To psychologia, pociaga nas cos niedostepnego i tylko tyle.
          Gdyby byl dostepny to bylby Tobie obojetny.

          Moze jak sama na oczy zobaczysz co wyprawia to wtedy Tobie przejdzie. Polecam
          zwierzyć sie rozsadnej osobie i byc kontrolowana przez nia. Mowic o wszystkim co
          sie chce zrobic itp. W tym momencie, gdy jest jakis rodzaj zauroczenia,
          reagujemy dziwnie, nie racjonalnie.

          • kika2525 Re: tylko przyjaciel? 26.07.09, 14:36
            tak naprawde bardzo bym chciala z nim byc. tylko nie wiem czy on mnie traktuje
            jak przyjaciolke czy jak kogos wiecej? czy jest w gole jakas szansa? znajomosci
            z nim nie zerwe bo szanuje go,dobrze czuje sie w jego towarzystwie,potrafimy
            gadac i smiac sie godzinami,przytulamy sie,pocieszamy. chcialabym czegos wiecej
            ale nie chce popsuc tego co jest teraz.... i w tym problem:(
            • mrow.ka1 Re: tylko przyjaciel? 26.07.09, 14:46
              Nie rozumiesz jednej rzeczy.
              Im bardziej zabrniesz w ta relacje, tym bardziej bedziesz cierpiec i trudniej
              bedzie Tobie z tym skończyć.
              Odpowiedz sobie na pytanie. Czy chcesz byc z mężczyzna, ktory traktuje Ciebie
              jak choragiewke? Mężczyźni tak sie nie zachowują, gdy im naprawdę zależny.
              Nie wycierpiałaś wystarczajaco, aby zerwac z nim kontakt. Gdy zabrniesz już
              wystarczajaco daleko, sama postanowisz z tym skonczyc, ale szkoda Twojego
              zaangazowania. W tym czasie mozesz poznać kogoś odpowiedniego. :)
              Badz silna!
          • tygrysio_misio Re: tylko przyjaciel? 26.07.09, 14:36
            nie ma to jak pseudopsychologiczne pitupitu
    • kunegunda123 Re: tylko przyjaciel? 26.07.09, 14:55
      "i wtedy on mi mowi ze
      odzyskalam swoja szanse, ze zaczynam nie miec konkurencji zadnej ze malymi
      kroczkami znow zaczynam byc w jego sercu.."

      i to jest dla Ciebie coś pozytywnego??? że postawił Cię w pozycji konia
      wyścigowego w biegu do tej najwyższej, wspaniałej nagrody czyli jego serca?
      rozumiem że mógł sobie tak pomyśleć ale powiedzieć Ci coś takiego!??? poza tym
      że koleś jest kompletnym durniem bez klasy, naprawdę nie czujesz że coś tu nie
      tak z Twoją pozycją w tej relacji?
    • rhytmrider Re: tylko przyjaciel? 26.07.09, 15:43
      > on mi mowi ze odzyskalam swoja szanse, ze zaczynam nie miec
      > konkurencji zadnej ze malymi kroczkami znow zaczynam byc w jego
      > sercu..

      Zaczynasz "nie mieć konkurencji"?? Och! Jakiż on łaskawy! I pozwolił Ci coś wydeptać w jego serduszku! Ojoj!

      > mowi ze jestem taka kochana i nie wie czy tak sie wlasnie
      > zachowuje kolezanka..

      I co? Że niby to Ty zachowujesz się w trudny do określenia sposób? Hehe. Możliwe. Różnie to te młodziutkie dziewczyny potrafią się dawać bałamucić.

      > on troszczy sie o mnie, gdy gdzies wychodzimy to trzyma mnie czasem
      > za reke.przytula,calujemy sie..

      Normalnie złoty chłopak. Przygarnął biedną, słabą, głodną dobrych uczuć istotkę. I to wystarczyło, byś była jego. Mało. Tym bardziej, że:

      > temat uczuc jest zamkniety,jak cos zaczynam to on sie
      > miota...

      Naprawdę tego nie widzisz? Szczeniackie zachowanie. Dowartościowuje się Tobą. Nie chce słyszeć o uczuciach - oczekujesz, że będzie Ciebie kochał? Hehe. A może wystarczy Ci samo to, gdy mówi o Tobie, że jesteś taaaka kochaniutka.
      Zauroczyłaś się. I się mocno sparzysz, jeżeli masz większe oczekiwania względem faceta w wymarzonym związku. Wycofaj się teraz, lub przynajmniej go trzymaj na dystans i kuś go, by się wreszcie określił. A jeżeli nie wycofasz się, to nie piszcz później jacy to faceci są źli, niedobrzy, i że jaka to skrzywdzona straszliwie jesteś.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka