servus_lca
28.11.03, 16:23
LEGNICA 350 litrów zupy, to za mało na wykarmianie ubogich, którzy
codziennie stoją w długich kolejkach przed stołówką charytatywną na ul.
Kamiennej. Ilu ich jest? Zaczął się właśnie spis... głodnych legniczan.
Jedyna legnicka stołówka dla ubogich na Zakaczawiu, nie pomieści już
wszystkich klientów. Codziennie pod jej drzewami ustawiają się długie
kolejki. Przychodzą bezdomni oraz ubodzy, którzy często zabierają gorący
posiłek dla całej swojej rodziny.
- Gotujemy już 350 litrów zupy, ale i to nie wystarcza. Trudno powiedzieć,
ilu mamy klientów, bo ta liczba z roku na rok rośnie. Chcemy ich policzyć
dlatego, pod pretekstem zbierania danych o zapotrzebowaniu na paczki przed
świętami, zaczęliśmy robić spis tych osób - mówi ksiądz Jan Mateusz Gacek.
Spisanie głodnych będzie trudne, bo często biorą oni posiłki dla swoich
krewnych. Jednak w spisie zostaną też ujęte dane o wielkości rodzin
odwiedzających stołówkę. Ksiądz Gacek szacuje, że dziennie stołuje się u
niego około 450 osób. Dla wielu z nich zupa ze stołówki, jest jedynym
ciepłym posiłkiem w ciągu dnia.
- Trudno jest gotować dla tak dużej ilości ludzi. Potrzebujemy kaszy, mąki,
soli, tłuszczy, a już rarytasem byłaby fasola i groch - dodaje ksiądz Gacek.
Dokładną liczbę klientów stołówki poznamy przed świętami Bożego Narodzenia.
Ewa Szczecińska - Gazeta Wrocławska