morfinka_12 Artyści 06.12.05, 12:29 Ameryka. Festiwal polskich artystów w Nowym Jorku. Za kulisami Krzysztof Krawczyk przygotowuje się do występu. Do garderoby wchodzi "Nowy murzyn" i przedstawia propozycję nie do odrzucenia: - Po cholerę będziesz się męczył na tym koncercie? Potrzymaj mojego penisa, a ja Ci zapłacę 10 tysięcy baksów! Krawczyk zastanowił się przez chwilę, ale w końcu zgodził się na propozycję murzyna. Wziął do ręki murzyńskiego penisa, zainkasował 10 tysięcy baksów i zadowolony wrócił jeszcze tego samego dnia do kraju. Warszawa. W przeciągu miesiąca od powrotu z Nowego Jorku, Krzysztofowi Krawczykowi zaczęła ręka czernieć. Udał się do lekarza, opowiedział całą prawdę jak to z tą ręką było i pyta się jak wyleczyć tą przypadłość. Lekarz zrobił badania, po tygodniu wezwał Krawczyka Krzysztofa do siebie i mówi: - Jedyne lekarstwo, jakie może jeszcze pomóc, to wyjazd nad Morze Białe i dokładne wymycie ręki w morskiej wodzie Morza Białego. Brzeg Morza Białego. Bladym świtem Krzysztof Krawczyk stojąc po pas w wodzie myje rękę w wodach Morza Białego. Rybacy w pobliżu z kwaśną miną mówią jeden do drugiego: - Patrz, ku*wa, Krawczyk samotnie w morzu ręce myje. A ostatnio jak Piasek płukał gardło w morzu to zaraz przyjechał Cugowski i dupę w wodzie przez trzy godziny moczył... Odpowiedz Link Zgłoś
monika.dk choinka 06.12.05, 12:59 Mamusiu jak ładnie pali się choinka - Jasiu , nie mówi się "pali" , tylko świeci . - Ooooooo , mamusiu a teraz jak ładnie świecą się zasłony ! Odpowiedz Link Zgłoś
feel_good wreszcie dowcip o mądrej blondynce :) 13.12.05, 00:20 WRESZCIE DOWCIP O MADREJ BLONDYNCE Przychodzi blondynka do banku i mowi, ze wylatuje na wakacje za granice i prosi o kredyt w wysokosci 3000 PLN na 2 tygodnie. Urzednik prosi ja o przedstawienie jakiegos zabezpieczenia pod pozyczke. Blondi wyjmuje kluczyki od Jaguara stojacego przed bankiem. Po sprawdzeniu wszystkiego, bank zgadza sie na przyjecie samochodu pod zastaw. Pracownik banku odbiera kluczyki i odprowadza samochod do podziemnego garazu w banku. Po 2 tygodniach blondynka oddaje dlug w wysokosci 3000 PLN i odsetki 22,50 PLN. Urzednik bankowy mowi: "Cieszymy sie z udanego interesu i mamy nadzieje, że wakacje sie udaly. Jednakze w czasie Pani nieobecnosci sprawdzilismy, ze jest Pani multimilionerka. Zastanawia nas, po co zawracala Pani sobie glowe pozyczka na 3000 PLN?" Blondi odpowiada: "A gdzie do diabla w Warszawie znalazlabym parking strzezony dla Jaguara na 2 tygodnie za 22,50 zlotych ??? Odpowiedz Link Zgłoś
morfinka_12 taki mały hardzik 15.12.05, 15:32 Żona wysyła męża do sklepu: idź i kup pieczywo na śniadanie. Mąż; a ile mam kupić? Żona: no nie wiem, tak w sam raz.. - no ale ile? Żona: no to kup tyle ile razy się dziś kochaliśmy. Mąż idzie do sklepu i mówi: - Poproszę 7 bułek….. …. - albo nie! Poproszę 5 bułek, lody i kakao;) Odpowiedz Link Zgłoś
brazilion Nie ma jak demokracja 15.12.05, 15:53 Policja zatrzymuje pewnego kierowce, ktory na bardzo sliskiej drodze jedzie z maksymalnie dozwolona tam predkoscia 50 km na godzine. Funkcjonariusz pyta: "Dlaczego jedzie pan tak szybko ?" "Bo wolno" - odpowiada rezolutnie kierowca... Odpowiedz Link Zgłoś
lachien Re: dobre dowcipy :-) 15.12.05, 17:18 A wiecie dlaczego słoń jest duży, szary i ma nieregularny kształt? Bo jakby był mały, biały i okrągły to byłby aspiryną. Odpowiedz Link Zgłoś
feel_good świat się zmienia 16.12.05, 13:36 Po wielu latach Bóg spojrzał znów na ziemię i stwierdził, że się bardzo źle dzieje. Ludzie byli zepsuci i skłonni do przemocy, więc postanowił znów zesłać potop i zniszczyć ludzkość. Ale przedtem zawołał Noego i powiedział: - Zbuduj arkę z drzewa cedrowego, tak jak wtedy: 300 łokci długa, 50 łokci szeroka, 30 łokci wysoka. Zabierz żonę i dzieci, i z każdego gatunku zwierząt po parze. A za 6 tygodni ześlę wielki deszcz. *Noe* nie był zachwycony - znow 40 dni deszczu, 150 dni bez wygód na arce, bez telewizora i z tymi wszystkimi zwierzętami - ale był posłuszny i obiecał spełnić wymagania Boga. Po 6 tygodniach zaczęło padać dzień i noc. *Noe* siedział w ogródku i plakał, bo nie miał arki. Bóg wychylił się z nieba i zapytał: - Dlaczego nie spełniłeś mojego rozkazu? *Noe* odpowiedział: Panie, coś mi uczynił? Jako pierwsze musiałem złożyć podanie o budowę. W urzędzie myśleli, że chce budować stajnię dla baranów. Potem nie podobała im się architektura - za wymyślna dla baranów, a w budowę statku na lądzie nie chcieli wierzyć. Także wymiary nie znalazły poparcia, bo dziś nikt nie wie, jaką miarą jest lokieć. Po przedłożeniu nowych planów dostałem znów odmowę, bo budowa stoczni w terenie zamieszkanym jest niedozwolona. Po kupnie odpowiedniej działki zaczęły się nowe kłopoty. W tej chwili np. chodzi o to, że w planach nie są względnione systemy do gaszenia w czasie pożaru. Na moją uwagę, że będę przecież otoczony wodą, przysłali mi psychiatrę powiatowego. Kiedy psychiatra upewnił się, że jednak buduje statek, zadzwonili do mnie z województwa, żeby mi uswiadomić, że na transport statku do morza będzie potrzebne nowe zezwolenie, a będzie o nie trudno, bo minister podał się do dymisji. Kiedy powiedziałem, że statku nie muszę transportować, bo będzie i tak otoczony wodą, kazali mi z ministerstwa marynarki wojennej, według przepisów unii, złożyć podanie do Brukseli w ośmiu odbitkach i trzech urzędowych językach o zezwolenie na zalanie terenów zamieszkałych. Z drzewa cedrowego musiałem też zrezygnować - nie wolno go już ze względow ekologicznych sprowadzać. Próbowałem kupić tutejsze drzewo, ale nie dostałem tej ilości ze względu na przepis o ochronie środowiska, najpierw musiałbym zadbać o sadzenie drzew zastępczych. Na moją wzmiankę o tym, że i tak będzie potop i nie opłaca się tu sadzić żadnych drzew, przysłali mi nowego psychiatrę, tym razem z województwa. Krótko mowiąc - dałem kilka łapowek, kupiłem drzewo, znalazłem nawet cieśli do budowy, ale oni najpierw utworzyli związki zawodowe. Kiedy się okazało, że nie mogę ich opłacic wg. taryfy, to rozpoczęli strajk, tak że budowa arki znów się odwlekała. W międzyczasie zaczałem sprowadzać zwierzęta. Tylko że wmieszał się związek ochrony zwierząt i zabronił mi (zarządzenie unii europejskiej Nr. 733/6/987) transportu jeleni w okresie rykowiska. Poza tym musiałem podać cel transportu tych zwierząt, jestem na stronie 22 pierwszego formularza z 47, moi adwokaci sprawdzają, czy przepisy dotyczące królików obejmują rownież zające. A działacze z Greenpeace wskazali na konieczność specjalnego urządzenia do pozbycia się gnoju i innych odpadów pochodzących z hodowli zwierząt. Panie Boże, teraz jeszcze podał mnie mój sasiąd do sądu, twierdząc, że buduje prywatne zoo bez zezwolenia. Moje nerwy są zszarpane, nie mogę spać, arka nie gotowa, a ty już zesłałeś deszcz. W tej chwili przestało padać, wyszło słońce i tęcza. *Noe* spojrzał w niebo i powiedział: Czyżbyś się Boże rozmyślil i nie chcesz już zniszczyć ludzkości? Bóg odpowiedział: Nie trzeba. To załatwi biurokracja. Odpowiedz Link Zgłoś
w.kielanowska Re: Krzyżówka.... 17.12.05, 15:02 Co się stanie jak skrzyżujemy Pitbulla z owczarkiem Collie...Najpierw upier....Ci nogę, a później pobiegnie po pomoc... Odpowiedz Link Zgłoś
brazilion Krzyżówka (inna wersja) 18.12.05, 04:57 Zona rozwiazuje krzyzowke i pyta meza: "Co to moze byc ? Zenski narzad plciowy na cztery litery ?" Maz pyta: "Poziomo czy pionowo ?" "Poziomo" - odpowiada zona. "To napisz - USTA." Odpowiedz Link Zgłoś
morfinka_12 lenistwo 20.12.05, 14:37 Rozmawia trzech lordów, o tym, który ma bardziej leniwego kamerdynera. Pierwszy: Mój jak sprząta dom, to kurze wyciera tylko tam gdzie widać. Drugi: To jeszcze nic. mój jak ma przynieść mi herbatę na 8.00 rano to mi ja przynosi na 8.00, ale wieczorem. Trzeci: To nic w porównaniu do mojego.Kiedyś wchodzę do stajni, a tam kamerdyner stoi na stołku, z gaciami opuszczonymi do kolan, przed nim stoi moja klacz, a on trzyma lejce i tylko woła: WIO.... PRRRR.... NAZAD WIO.... PRRRR.... NAZAD WIO.... PRRRR.... NAZAD Odpowiedz Link Zgłoś
morfinka_12 Re: dobre dowcipy :-) 20.12.05, 15:32 Nieśmiały, niepozorny człowieczek podchodzi do płotu swego ogródka i po cichutku woła sąsiada: - Panie Wieśkuu! Ekhm.. panie Wieśkuu! Pan Wiesiek podchodzi - No, co tam, panie Zbyszku? - Bo ja mam takie pytanie... bo z pana to gość, taki oblatany... taki towarzysko obyty, rozchwytywany... taki ekhm, przepraszam... jebaka... jeszcze raz przepraszam... - No, już dobrze, dobrze, dosyć tego słodzenia, o co chodzi? - Niech mi pan powie, panie Wieśku, boo... ja sobie tam trochę poczytałem i... czy... eee... ekhm... wstydzę się... ten seks oralny to on przyjemny jest? - Oczywiście! Super jest.. - A... a.. ten... no... seks w... e... drugą dziurkę... to, co, fajny? - Noo, to już zależy, jedni lubią inni nie... - Acha, i to wszystko można bez skrępowania, tak? I mówi pan, że kobitki w ogóle oporów do tego nie mają? - Kobiety? A tego to nie wiem, panie Zbyszku... Odpowiedz Link Zgłoś
w.kielanowska Re: dobre dowcipy :-) 20.12.05, 21:52 musisz dodawać jeszcze: copuright by JoeMonster.org ;) Odpowiedz Link Zgłoś
morfinka_12 nie iwdze przeszkód - chyba ty nie wymyślasz sama 21.12.05, 09:20 dowcipów tylko tez kpiujesz, a nie każdy wchodzi na monstera więć nie widzę problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
buksy Re: dobre dowcipy :-) 21.12.05, 10:11 Idzie niewidomy na grzyby do lasu. Ponieważ niewidzi, rozpoznaje gatunki grzybów kosztując je. - Hmmm... Maślaczek. - Hmmm... Borowik. - Hmmm... Rydz. - Hmmm... Gówno. Dobrze, że nie wdepnąłem. Odpowiedz Link Zgłoś
brazilion U seksuologa 21.12.05, 15:14 Panie doktorze,czy jeżeli się jąkam to wszystkie moje stosunki będą musiały być przerywane? - Niekoniecznie, natomiast panska partnerka ma szansę osiągnąć orgazm wielokrotny... Odpowiedz Link Zgłoś
feel_good definitywnie 07.01.06, 01:11 Pani tłumaczy dzieciom na lekcji znaczenie słowa 'definitywny'. Aby upewnić się czy dobrze ją zrozumiały proponuje ułożenie zdań z tymże słowem. Tomek, może ty ? - Niebo jest definitywnie niebieskie. - wypalił Tomuś. - Właśnie niekoniecznie mówi pani - czasami niebo jest zachmurzone i wtedy jest szare. Marysiu może ty ? - Trawa jest definitywnie zielona. - No też się z tobą nie zgodzę, bo jak jest susza to trawa więdnie i staje się brązowa. W tym momencie Jasiu podnosi rękę i pyta się: - Czy bąki wychodzą z grudkami ? - Nooo... nie, ale to chyba nie jest dobry temat na rozmowę w klasie. - W takim razie definitywnie się zesrałem. Odpowiedz Link Zgłoś
feel_good świątecznie... 07.01.06, 01:14 Przychodzi Jasio z przedszkola. Geba cala podrapana. Az przykro patrzec - Co sie stalo, Jasiu? - krzyczy mama. - Aaaaaa... Tanczylismy wokol choinki. Dzieci bylo malo,a jodelka spora... Odpowiedz Link Zgłoś
buksy Re: narodowo 08.01.06, 13:32 Króliczek pomyślał, że mógłby zrobić coś dobrego. Tak więc otworzył bardzo luksusowy kibelek z muzą na życzenie. Jako pierwszy klient przyszedł Tygrysek. Króliczek się go pyta: • Jaką muzę ci zapuścić Tygrysku? • Wiesz może jakiś Hip Hop. Tygrysek wszedł do kibelka a króliczek zapuścił mu muze. Po jakimś czasie wychodzi i mówi: • Nie no niezły wypas Królik • I zarzucił mu piątaka. Następnie przyszła Tygrysica. A króliczek się jej pyta: • Jaka muzę ci zapuścić Tygrysico? • Hmm może jakiś Dance. Tygrysica wlazła do kibelka, króliczek zapuścił muze, no i tak jak tygryskowi wcześniej tak też jej się podobało i dała piątaka. Interes się kręcił, aż w pewnym momencie przybiega do kibelka Niedźwiadek. A króliczek jak zawsze z pytankiem: • Jaką muzę ci zapuścić Niedźwiadku? Niedźwiadkowi bardzo sie chciało wiec powiedział od niechcenia: • Cokolwiek tylko daj mi się załatwić! No to króliczek wpuścił Niedźwiadka i zapuscił mu muze. Po chwili wychodzi z kibelka Niedźwiadek cały obsrany od pasa w dół i podchodzi do królika i krzyczy: • Kuźwa Królik jeszcze raz mi Hymn puścisz!!! Odpowiedz Link Zgłoś
feel_good wyrok 10.01.06, 23:57 Skazali gościa na śmierć. Jednak był tak gruby, że się nie mieścił na krześle elektrycznym. Zarządzili więc dietę. Po tygodniu o chlebie i wodzie - koleś zamiast schudnąć, przytył 10 kilo. Na krzesło nijak się nie mieści. Zarządzili tylko wodę - znów przytył 10 kg. Postanowili nic mu nie dawać. Kolo zamiast chudnąć, poprawił się o 10 kg. - Co jest, Czemu nie chudniesz? - Jakoś k.....a nie mam motywacji.. Odpowiedz Link Zgłoś
feel_good trójkąt 10.01.06, 23:58 Blondynka grzebie w swoim samochodzie. Podchodzi policjant i pyta, co się stało. Samochód mi się zepsuł - odpowiada. - To czemu nie widzę trójkąta? - Bo mam wydepilowany ... Odpowiedz Link Zgłoś
brazilion Re: trójkąt 11.01.06, 03:05 W troszeczke innej wersji, ale ten dowcip juz do nas dotarl... Odpowiedz Link Zgłoś
feel_good Re: trójkąt 11.01.06, 10:16 A to sorki. Pamięć człowieka czasem bywa ułomna :) Odpowiedz Link Zgłoś
feel_good niedowaga 11.01.06, 10:18 W poczekalni siedziala kobieta z dzieckiem na reku i czekala na doktora. Gdy ten wreszcie przyszedl, zbadal dziecko, zwazyl je i stwierdzil, ze bobas wazy znacznie ponizej normy. - Dziecko jest karmione piersia czy z butelki? - spytal lekarz - Piersia - odpowiedziala kobieta - W takim razie prosze sie rozebrac od pasa w gore. Kobieta rozebrala sie i doktor zaczal uciskac jej piersi. Przez chwile je ugniatal, masowal kolistymi ruchami dloni, kilka razy uszczypnal sutki. Gdy skonczyl szczegolowe badanie, kazal kobiecie sie ubrac i powiedzial: - Nic dziwnego, ze dziecko ma niedowage. Pani nie ma mleka! - Wiem - odpowiedziala - jestem jego babcia, ale ciesze sie, ze przyszlam. Odpowiedz Link Zgłoś
feel_good porsche 03.02.06, 22:28 - Słyszałem, że twoja żona rozbiła twoje nowe Porsche. Stało jej się coś? - Jeszcze nie, zamknęła się w łazience... Odpowiedz Link Zgłoś
buksy Re: dobre dowcipy :-) 08.02.06, 12:01 Stoi dwóch pijaczków w centrum Warszawy, jedno piwko, drugie piwko. Stoją, czas leniwie płynie. Nagle uwagę jednego przykuwa jakiś ruch na nieboskłonie. Patrzy, a tu w stronę Pałacu Kultury leci facet na lotni. - Patrz Józek! Co on robi?!?! Lotniarz coraz bliżej Pałacu, bliżej i bliżej...Łups! Lotnia w drobny mak, lotniarz jak kamień spada w dół. - Heniu... jaki kraj taki atak terrorystyczny.. Odpowiedz Link Zgłoś
feel_good zbiórka na prezydenta 30.03.06, 21:25 Warszawa, korek na Jerozolimskich, do jednego kierowcy odzywa sie drugi: - Sluchaj, porwali prezydenta Kaczynskiego, rzadaja 100 000 000 zlotych, bo inaczej obleja go benzyna i podpala, robimy wlasnie zbiórke... - Tak? A po ile daja inni kierowcy? - No tak po 2 - 3 litry... Odpowiedz Link Zgłoś
pathos_phobos Re: dobre dowcipy :-) 31.03.06, 02:53 Dekalog Moherowego Bereta Jam jest Ojciec Dyrektor Rydzyk twój, który cię wywiódł na plagi egipskie, w radio głupoli: 1. Nie będziesz miał Radiów cudzych poza moim. 2. Nie będziesz odbierał Radia mego bez wpłaty. 3. Pamiętaj aby w dzień święty rentę przysłać. 4. Czcij Ojca swego i Rozgłośnię swoją. 5. Nie zagłuszaj. 6. Nie cudzosłysz. 7. Nie przestrajaj. 8. Nie unikaj fałszywego świadectwa na antenie mojej. 9. Nie pożądaj Maybacha Dyrektora swego. 10. Ani żadnej kasy, która Jego jest. Będziesz wspierał Ojca Dyrektora z całego serca swego, z całej duszy swojej, z całej renty swojej i ze wszystkich sił swoich, a Rozgłośnię Jego jak siebie samego. Odpowiedz Link Zgłoś
morfinka_12 Nowa ramówka TV TRWAM 2006 31.03.06, 12:48 --Nowa ramówka TV TRWAM 2006 Jak doniosły nam nasze wtyczki z zarządu TV-T z Torunia, z dniem 01.01.2006 uruchomiony zostanie nowy pakiet rozrywkowy w skład którego wchodzić będą następujące programy: TELETURNIEJE "Różaniec z gwiazdami" "Jaka to modlitwa?" "Jeden z dwunastu" "Szansa na odpust" "Od Torunia do Opola" "Intifada" lub "Diecezjada" lub „Parafiada” (jeszcze nie wybrano ostatecznego tytułu) "Wielka Msza" "Ananasy z mojej parafii" "Miliard w Ambonie" "Diecezja należy do ciebie!" "Berety do mety" "Jedno z dziesięciu przykazań" "Najsłabsze ogniwo" - krótki poradnik z cyklu sam napraw swój różaniec "Big Brother bitwa" - bonifratrzy vs. franciszkanie "Śpiewające organy" "O dwóch takich, co ukradli księżyc" - biograficzny "Idź na całość" - czyli poradnik jak wypełnić przekaz pocztowy TALK SHOW I REALITY SHOW "Jestem jaki jestem" - reality show w domu o. Rydzyka "Prałat Ja****ski Show" "Co za adwent!" "Z wizytą u Was" - program kolędowy. "Parafia należy od Ciebie" "Zakrystia - dokument jak powstaje msza" "Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie" - program Wielkiej Inkwizycji "Miliard na tacy" SERIALE "Pensjonat pod Toruniem" "Parafia na peryferiach" - serial Nowa seria wzorowana na "Pierwszej miłości" - "Pierwsza Komunia" "M jak modlitwa" "Świat wg redemptorystów" - reż. Okił Khamidov "Tata, a Ojciec Marcin powiedział... " serial edukacyjny dla rodziców "Strażnik dekalogu" z Chuckiem Norrisem "Sutannah" - serial obyczajowy "Plebania" - a nie, przecież już jest... PROGRAMY NOCNE "Telesklep o. Łukasza" "Liga Mistrzów - historia zakonu" "Moherowe igraszki" - audiotele z nagrodami "TRWAM - wkręca" "Purpurowy kapturek" - bajka dla (starszych) dzieci "Tygodnik Moherowego Spokoju" "Czarny pijar" - nowy magazyn detektywistyczny "Moherowa landrynka" PROGRAMY HOBBYSTYCZNE "Podróże kulinarne siostry Alfredy - pieczeń licheńska" "Mo’ Hair" - program o najnowszych, światowych trendach w nakryciach głowy i fryzurach "Darz Bóg" - program łowiecki - odcinek o polowaniu na jelenie. "1001 rzeczy które można zrobić z moheru" - drzwi balkonowe "Samo szycie" - kurs robienia moherowego beretu "Siostro, po prostu gotuj" - program kulinarny siostry Eutanazji.. "Katechetyczne podróże Ojca Rydzyka" "Wacha do Maybacha" - magazyn moto PONIEDZIAŁKOWE MEGAHITY "Lord of the rings - The Bishop" "Moherowa podszewka" "Allo, allo, kto się do nas dodzwonił?" Koncert zespołu "The Redemptorists" - gościnnie Zbigniew Wasserman na bongosach PROGRAMOWY INFORMACYJNE "Inforeformacje" "Telekuria" "Pana rama" "Purpurowe Forum" - program publicystyczny "Ogłoszenia paranormalne" "Tour de Częstochowa" - Studio Sport - relacja z wyścigu pielgrzymek "Zaćmienie słońca nad Toruniem" - program popularno naukowy. PROGRAMY DOKUMENTALNE "Zbuntowany anioł" - historia Macierewicza "Ministrant" - pierwszy krok kariery parlamentalnej "Nowoczesna Genetyka - czy można braci bliźniaków połączyć w jeden organizm?" "Ziarno" - reportaż z Mennicy Państwowej "Idź precz Darwin" - program o kreacjonizmie "Z kamerą wśród kaczek" - film dokumentalny o historii najnowszej Im bardziej Prosiaczek zaglądał do norki, tym bardziej go tam nie było... Odpowiedz Link Zgłoś
dizzy81 Re: dobre dowcipy :-) 31.03.06, 21:51 > Poznał chłopak dziewczynę. Po kilku spotkaniach ona zdecydowała się zaprosić chłopaka na obiad niedzielny do rodziny. W związku z tym, że chłopak pochodził z biednej rodziny i nie miał za wiele kasy, nie wiedział za bardzo w co ma się ubrać i co zrobić żeby dobrze się zaprezentować. Po chwili zastanowienia wpadł na genialny pomysł. Przypomniał sobie, że ma w szopie starego Junaka, więc w połączeniu ze starymi dżinsami i kurtką sk> órzan> ą będzie git. > Poszedł do szopy, odgarnął całe to siano, kt> órym pojazd by> ł przykryty i...zamarł. Junak był cały zardzewiały. Już prawie się załamał, gdy wpadł na genialny pomysł. Wysmaruje go wazeliną... > Jak pomyślał tak zrobił, Junak świecił się jak psu jaja. W niedziele pojechał do dziewczyny, ona czekała na niego przed wejściem i m> ówi: > - s> łuchaj Kaziu, pamiętaj o jednej rzeczy, po zjedzeniu obiadu nie wolno Ci się odzywać. Kto pierwszy to zrobi, ten myje wszystkie gary... No taka jest u nas tradycja. Kaziu mysli niech będzie, no problemo, chyba ich porypało jeżeli myślą, że ja, gość będe mył te gary. Weszli do domu, kwiatuszki dla mamusi, dzien dobry, witamy itp. > Obiad minął bez problemu, wszystkim smakowało, skonczyli jeść i... cisza nikt się nie odzywa. > Ojciec myśli: co ja się będę odzywał, robiłem na nockę, a teraz miałbym te gary myć. Nigdy w życiu, siedzę cicho. > Matka myśli: no chyba ich poczesało jeśli myślą, że się odezwę. Cały dzie gotowałam, a teraz miałabym zmywać. A tam ta patelnia jest tak urypana... Nie ma mowy siedzę cicho! > Dziewczyna myśli: Żeby tylko Kazik się nie odezwał.... > Kazik mysli: porąbani, przyszedłem w gości i myślą, że będę gary mył??? > Mineła godzina i cisza. Kazik się ***ł, wziął swoją dziewczynę, położył na stole, zdjął majtki i zerżnął! > Ojciec myśli: a co mnie to obchodzi, pewnie dyma ją codziennie, ja się tych gar> ów nie chyce. > Matka my> śli: w dupie to mam, jak pomyśle o tej patelni to mi się słabo robi > Mija dwie godziny i cisza Kazik się ***ł, wziął matkę, położyl na st> ó> ł i ją ostro zerżnął. > Ojciec myśli: !#$% mać, przegiął pałę, ale ja to mam w dupie. Całą noc charowałem a teraz będę garki mył? > Dziewczyna myśli: grunt żeby się tylko Kazik nie odezwał Mijają trzy godziny i cisza ale... zaczął padać deszcz... > Kazik podbiega do okna, patrzy a tam całą wazelinę zmyło mu z Junaka. > Załamany myśli: ***, odezwę się. > - Czy macie może wazelinę??? > A ojciec na to: > - To ja już może umyje te garki... Odpowiedz Link Zgłoś
dizzy81 Re: dobre dowcipy :-) 01.04.06, 12:16 mama przyłapała Jasia jak masturbował się pod prysznicem! -co ty robisz!!!??? (pyta się mama) Jasiu totalnie zaskoczony: -to jest moje ciało!!! będe je mył tak szybko jak tylko mi się podoba!!! :P Odpowiedz Link Zgłoś
pathos_phobos Re: dobre dowcipy :-) 01.04.06, 16:18 Rozmawiaja 2 blondynki w laboratorium chemicznym -Co robisz? -Ekstrahuję -Fajnie, zrób mi jednego. Odpowiedz Link Zgłoś
pathos_phobos nie przedawkujcie Radia Marysia 01.04.06, 16:29 gamefactor.pl/forum/viewtopic.php?t=270 Odpowiedz Link Zgłoś
pathos_phobos Ostatnia babcia dopisana przez pathosa 02.04.06, 02:42 nonsensopedia.wikia.com/wiki/Rodzaje_bab%C4%87_autobusowych Odpowiedz Link Zgłoś
michal13w Re: Ostatnia babcia dopisana przez pathosa 02.04.06, 17:14 haha świetne! to nawet nie jest dowcip, to jest rzetelne dziennikarstwo! w krakowskich tramwajach i autobusach z kielc spotkałem większość z wymienionych typów, zresztą założę sie, że wy też macie podobne doświadczenia:))) Odpowiedz Link Zgłoś