Dodaj do ulubionych

import rownolegly

08.06.10, 13:00
witajcie,mam puytanie czy korzystacie z improtu rownoleglego?
zamaiwam leki przez internet i przy yasmin pojawil sie oryginal i o
5 zl tanszy produkt jako improt rownolegly....czy warto>?>>>
Obserwuj wątek
    • dziska23 Re: import rownolegly 11.06.10, 14:41
      Zdarza się nam usłyszeć w aptece pytanie: „A może zdecyduje się
      Pani/Pan na lek z importu równoległego? Jest tańszy, tymczasem to
      dokładnie ten sam oryginalny preparat i nie widzę powodu, dla którego
      miałaby/miałby Pani/Pan nie skorzystać z możliwości mniejszej
      opłaty”. Niestety widząc lek w nieco innym opakowaniu zwykle
      zaczynamy nabierać obaw co do jego właściwości. Mimo zapewnień
      farmaceuty bywa, że zwycięża zaufanie do dobrze już nam znanego,
      kolorowego i przyciągającego oko kartonika. Czy jest to uzasadnione?
      Czy możemy zaufać lekom sprowadzanym do Polski w procedurze importu
      równoległego?

      Import równoległy polega na zakupie oryginalnych leków wyłącznie w
      uprawnionych hurtowniach farmaceutycznych na terenie Europejskiego
      Obszaru Gospodarczego (kraje Unii Europejskiej oraz Islandia,
      Liechtenstein, Norwegia) i sprzedaży tych leków w Polsce.
      Terapeutycznie i jakościowo lek ten nie różni się od zarejestrowanego
      w Polsce odpowiednika. Jest natomiast zwykle odczuwalnie tańszy.
      „Zwykle” – bowiem producenci leków oryginalnych często obniżają ceny,
      aby konkurować z importerem równoległym.

      Każdy produkt leczniczy podlegający importowi równoległemu posiada
      pozwolenie Ministra Zdrowia. Pozwolenie na import równoległy wydawane
      jest na podstawie pozytywnej opinii Prezesa Urzędu Rejestracji
      Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych
      przedstawianej Ministrowi w raporcie, w oparciu o przepisy ustawy
      Prawo Farmaceutyczne. Sprowadzony produkt leczniczy podlega
      przepakowaniu przez podmioty uprawnione do przeprowadzania tego
      etapu procesu. Przepakowywanie ma na celu dostarczenie pacjentowi
      informacji o produkcie leczniczym w języku narodowym z jednoczesnym
      zagwarantowaniem jakości przepakowanego produktu leczniczego. Do
      każdego leku drukowane jest nowe pudełeczko z napisami w języku
      polskim oraz przetłumaczona ulotka. Podczas procedury wymiany
      oryginalnego kartonika nie dokonuje się żadnych czynności związanych
      z właściwym produktem (np. tabletkami). Opakowania bezpośrednie (np.
      blistry) pozostają oryginalne.

      Przepakowany produkt leczniczy pochodzący z importu równoległego jest
      zaopatrzony w dodatkowe informacje wskazujące: podmiot, który dokonał
      importu równoległego, podmiot, który dokonał przepakowania, numer
      pozwolenia na import równoległy, numer pozwolenia w kraju eksportu
      (kraju pochodzenia).

      Procedura wydaje się skomplikowana i kosztowna. Okazuje się jednak,
      że ten sam lek (produkowany przez tego samego wytwórcę) ma w różnych
      krajach odrębną cenę (a w Polsce jest niekoniecznie najtańszy).
      Importerzy sprowadzają więc towar z kraju gdzie jego cena jest niska
      i sprzedają go tam, gdzie ma wyższą cenę. Różnice te są na tyle
      istotne, że nawet po uwzględnieniu procedur prawnych, kosztów
      transportu i przepakowania tego leku do opakowania odpowiadającego
      lokalnym przepisom farmaceutycznym, importer równoległy może
      zaoferować go na danym rynku taniej.

      Import równoległy to praktyka stosowana od wielu lat w ramach
      Europejskiego Obszaru Gospodarczego, który zakłada swobodny przepływ
      towarów. W Polsce procedura ta stała się możliwa od 1 maja 2004 roku
      (czyli po wejściu Polski do Unii Europejskiej). Mimo, iż import
      równoległy wynika z zasady swobodnego przepływu towarów, podlega
      rygorystycznym ograniczeniom ze względu na bezpieczeństwo publiczne,
      ochronę zdrowia i życia ludzi. Procedura importu równoległego została
      szczegółowo uregulowana w ustawie Prawo Farmaceutyczne oraz
      rozporządzeniu Ministra Zdrowia w sprawie wzoru wniosku o w wydanie
      pozwolenia na import równoległy produktu leczniczego.
      Idea handlu równoległego zatacza co raz szersze kręgi. Ciągle zmienia
      się różnorodność oferowanych w ten sposób leków. Już dziś należą one
      do różnych grup (są wśród nich leki dostępne bez recpety np. Smecta,
      Aspirin, Voltaren Emulgel oraz preparaty osiągalne wyłącznie na
      podstawie recepty np. środki antykoncepcyjne). Jeszcze do niedawna
      Polska była jednym z niewielu państw w Europie, gdzie z importu
      równoległego pochodziły wyłącznie pełnopłatne leki. W 2008 roku
      pierwsze tego typu leki trafiły również na listy refundacyjne.

      Mamy więc wizerunek importu równoległego jako legalnego, bezpiecznego
      i oszczędnego sposobu na dostęp do oryginalnych terapii. Co wobec
      powyższych zapewnień powoduje jeszcze naszą nieufność? Otóż okazuje
      się, że największą przeszkodą jest wspomniane już wcześniej
      przywiązanie do oryginalnego opakowania. Leki z importu równoległego
      zapakowane są w niepozorne, w przeważającej mierze białe pudełka z
      czarnymi napisami w języku polskim.

      Pudełeczka leków z importu równoległego odbiegają więc od swoich
      kolorowych „bliźniaków”. Opakowania te nie mają jednak żadnego
      znaczenia, a ich skromny wygląd wynika z koncepcji tańszych na rynku
      leków.
      Do takich kartoników wkładane jest oryginalne opakowanie bezpośrednie
      (blistry, tuby, saszetki) pochodzące z kraju producenta. Na
      opakowaniu bezpośrednim znajdują się więc napisy w języku kraju, z
      którego dany lek sprowadzono.

      Z tego powodu na każdym pudełku obowiązkowo umieszcza się napis:
      „Uwaga! Zachowaj ulotkę informacyjną, ponieważ informacje na
      opakowaniu bezpośrednim są w języku obcym”. Należy się do tego
      zalecenia bezwzględnie stosować. Niekiedy może się zdarzyć, że na
      opakowaniu bezpośrednim będzie też widniała inna nazwa. Niektóre leki
      mają bowiem inną nazwę niż w Polsce. Różnymi nazwami handlowymi
      tego samego leku są np. Detralex i Daflon, Eurespal i Pneumorel czy
      Voltaren Emulgel i Voltarene Emulgel. Taka informacja znajduje się
      jednak zawsze na opakowaniu zewnętrznym.

      Zastanówmy się jak często rezygnujemy z części lub nawet wszystkich
      przepisanych nam leków z powodu ich ceny? A czy opakowanie odgrywa w
      leczeniu jakąkolwiek rolę? Odpowiedzi są oczywiste. Naprawdę warto
      więc zapytać o tańszą, pełnowartościową wersję przepisanego nam leku
      pochodzącą z importu równoległego. To w pełni bezpieczne rozwiązanie
      (dopóki oczywiście korzystamy z niego wyłącznie w aptekach).
      • dziska23 Re: import rownolegly 11.06.10, 14:43
        czytając twoje pytanie pierwszy raz się spotkałam z importem
        równoległym!
        następnym razem jak będę realizowała receptę zapytam o to!
    • ash_3 Re: import rownolegly 14.06.10, 21:52
      waśnie nie mogłam się ostatnio na doz.pl przemóc smile a Milvane z importu
      równoległego znacznie tańsze...
    • hazel_dobkins Re: import rownolegly 17.06.10, 23:58

      Mnie zadarzyło się zakupić Mercilon z importu równoległego i o ile nie
      różnią się one "w działaniu" to blistry z importu równoległego mają
      oznaczenia dni w języku łacińskim, a nie polskim.
    • turzyca Re: import rownolegly 18.06.10, 10:05
      Nie bardzo mam wybor, bo w zadnej z moich okolicznych aptek nie ma moich pigulek
      w miejscowym wydaniu, wszedzie sa z importu rownoleglego z dolaczona naklejka z
      dniami tygodnia, zeby sobie nakleic i sie nie mylic. A co mi za roznica, czy dni
      mam napisane po polsku, niemiecku, belgijsku czy w lacinie, tabletka jest
      przeciez identyczna.
    • ewa.list Re: import rownolegly 04.10.17, 11:08
      Pewnie, że warto kupować import równoległy, gdy jest tańszy. Import równoległy to nic innego jak ten sam lek, który kupujesz w Polsce, przywieziony z innego kraju Unii Europejskiej i przepakowany w Polskie opakowania i ulotki - więcej na stronie www.importrownolegly.pl
    • kivvvi Re: import rownolegly 14.10.17, 13:54
      zanim przeszłam na wkładkę levosert też zdarzało mi się kilka razy kupowac w ten sposób tabletki. nie moge przyjmowac duzych dawek hormonow, a tabletki ktore przepisywal ginekolog byly dosyc trudno dostepne, dlatego takie rozwiazanie bylo super. zreszta zdarzalo sie kupowac taniej. no w tej chwili ostatecznie i tak zrezygnowalam - duzo latwiej miec antykoncepcje w sobie na 3 lata i nie myslec o receptach i wykupywaniiu tabsow smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka