Dodaj do ulubionych

Wypadanie włosów w trakcie lub po odstawieniu

30.08.12, 20:11
Dziewczyny,
Jeśli któraś z Was doświadczyła wypadania włosów w trakcie lub po odstawieniu tabletek, mogłybyście napisać przy jakich tabletkach to było i jak długo trwało?
Pytam bo z jakichś dziwnych powodów po drugim porodzie zaczęłam w ten sposób reagować na sporą część tabletek (dziwnych - bo niektóre tabletki brałam wcześniej bez takich efektów).

Ogólnie wiem, że takie sytuacje mogą mieć miejsce i mogą mieć dwa różne podłoża - albo przyspieszona zostaje faza telogenowa włosów ze względu na estrogeny (tzw. telogen effluvium) albo też ujawnia się kobiece androgenowe wypadanie włosów. Generalnie teoretycznie ten pierwszy przypadek powinien minąć po kilku (od 4ch do 6ciu) miesiącach bez przerywania brania tabletek (jak wypadną i odrosną te włosy którym przyspieszono fazę telogenu i reszta włosó wejdzie w normalny rytm przy wyższym poziomie estrogenów). Bywa też tak, ze w trakcie brania pigułek nic się nie dzieje (estrogeny przyspieszają fazę telogenu tak jak w ciąży) a wypadanie zaczyna się po odstawieniu tabsów (jak po ciążysmile)

W drugim przypadku jest różnie. Zazwyczaj trzeba zmienić leki.

Może być też trzecie zjawisko - czyli w tych pigułkach w których proporcje estrogenów są dużo większe od progestagenu (syntetyków osobiście) włosy zaczynają wypadać właśnie ze względu na niższy poziom estrogenu i tu trzeba zmienić tabsy na takie o innych proporcjach

No nic, - jest to zjawisko z jednej strony jakoś opisane medycznie a z drugiej strony przez lekarzy nie do końca rozumiane, wyjaśnione i empirycznie chyba też jest to trudne do zbadania bo przyczyn w tle może być wiele.
Do tego dochodzą różne typy hormonów syntetycznych z których jedne mają działanie andgrogenne a drugie wręcz przeciwnie. I tak to mamy sytuacje w których niektóre tabletki przy okazji leczą wypadanie włosów a u innych kobiet je nasilają. Bo dotykają różnych przyczyn tego zjawiska.
Tyle "wysępiłam" od lekarzy i z netu wink

Ja w każdym razie złapałam wypadanie przy Triquilarze (czego przed ciążami chyba nie miałam aż w takim stopniu albo nie zwracałam uwagi). To samo przy dienogeście (Jeanine i Qlaira)...i o dziwo koszmarnie przy NuVaRing czego kiedyś też nie było a miałam go dobry rok. Oczywiście można sądzić, że to zbieg okoliczności - niemniej jednak wszelakie badania hormonów płciowych, tarczycy i nadnerczy nie pokazują niczego niepokojącego (testosteron, prolaktyna, dhea-s, androstendion, lh, tsf, ft3, ft4, kortyzol itp).
Wina tabletek o tyle oczywista, że jak wracam do czegokolwiek z gestodenem, po dwóch miesiącach wypadanie ustępuje znacznie (przy NuVaring np. potrafiłam przy myciu wyjąć 200 włosów vs 10-15 przy Femodenie).

Drążę sobie temat bo tak dumam o co chodzi a lekarze wprost też nie wiedzą (ani endo ani gin ani dermatolog) bo temat przebadania włosów był wielokrotnie badany a w przypadku kobiet często przyczyna nie jest znana.

No i tak Was zapytuje bo chcę sobie zrobić statystyki - bo wszystko z gestodenem zabija dla odmiany moje libido. Natomiast sądząc po dostępnych w necie materiałach i po ulotkach - ani Milvane ani Logest ani Femoden nie mają w ulotkach wypadania włosów jako obserwowanego efektu ubocznego (ulotek zamienników nie sprawdzałam).

Może wasze doświadczenia jeszcze mi coś podpowiedzą....
Obserwuj wątek
    • anetka1982-82 Re: Wypadanie włosów w trakcie lub po odstawieniu 29.01.13, 15:48
      Witam serdecznie, mam 30 lat i bardzo ucieszyłam się jak znalazłam Twój post. Ja borykam się z problemem wypadania włosów od 10 lat. Zawsze miałam bardzo gęste włosy, nigdy nie wypadały, były długie i od dziecka zazdroszczono mi ich  mając 18 lat lekarka ginekolog przepisała mi Cilest na wyrównanie okresu. Brałam je pół roku. Nie miałam żadnych skutków ubocznych, urosły mi piersi o jeden rozmiar, ale to było fajne  160cm 46kg, zawsze byłam drobna. Po odstawieniu sytuacja diametralnie się zmieniła-włosy leciały jak szalone. Nic nie pomogło, żadne witaminy-których łykałam mnóstwo-nie na raz, ale dużo wypróbowałam, nie dość, że pieniędzy mnóstwo poszło to jeszcze wątroba obciążona. Po długim czasie sytuacja się unormowała, nie wypadały tak bardzo. Po roku, dwóch zaczęłam brać Jeanine już typowo jako środek antykoncepcyjny. Czułam się bardzo dobrze, może na początku schudłam po nich 2 kg i byłam jeszcze szczuplejsza, ale po jakimś czasie odzyskałam te 2kg. Po 3 latach brania Jeanine włosy znowu zaczęły wypadać i to bardzo, ale już cyklicznie, tzn. 2-3 mce bardzo leciały, a potem 2 mce spokój, i tak cały czas. Z gęstych grubych włosów zostały cienkie przerzedzone włosy, zwłaszcza na czubku głowy i zakola mi się zrobiły. Czułam się fatalnie. Nie wiedziałam od czego tak jest. Jak miałam gładko związane włosy to było widać lekkie prześwity. Osoby, które nie wiedziały, że mam problem z wypadaniem włosów twierdziły, że nic nie widać….zaraz po ślubie odstawiłam tabletki bo chcieliśmy jak najszybciej dzidzię i od razu się udało  w 4-5 mcu ciąży włosy zaczęły lecieć garściami. Ginekolog kazała mi zrobić badania na tarczycę bo w ciąży powinnam nie mieć takiego problemu a wprost przeciwnie. Okazało się, że mam niedoczynność tarczycy, endokrynolog przepisała Euthyrox 25, obecnie biorę 50. Brałam przez całą ciążę-max dawka 100. Włosy przestały wypadać zaraz po rozpoczęciu brania. Zgęstniały i stały się grubsze-byłam mega szczęśliwa. Endokrynolog do której chodziłam prywatnie kazała po urodzeniu odstawić Euthyrox gdyż jak twierdziła to była tylko niedoczynność w ciąży. Przestałam brać. Córeczkę karmiłam piersią. 2-3 mce po porodzie znowu zaczęły lecieć garściami, były wwzędzie, miałam prześwity w sumie na całej głowie. Myślałam, że przejdzie bo przecież to normalne po porodzie. Ale nie przeszło. Poszłam więc do innej prywatnej endokrynolog, która stwierdziła, że mam nadal brać i była zszkowana, że lekarka wcześniejsza kazała mi przestać brać. Nie miałam żadnych guzków i oprócz wypadania włosów żadnych objawów chorej tarczycy. Opowiedziałam jej jak to się zaczęło z tym moim wypadaniem włosów i po wynikach wszystkich badań stwierdziła, że wypadanie włosów nastąpiło poprzez rozregulowanie moich hormonów przez Cilest….I Ze jak najbardziej wypadanie włosów jest spowodowane braniem tabletek anty.Zrobiłam badania na poziom hormonów i wyszło, że są ok, że nie mam androgennego wypadania włosów. Zaczęłam dalej brać Euthyrox 50 i po zakończeniu karmienia piersią wróciłam do Jeanine. Włosy przestały wypadać, zagęściły się (ale nie tak jak w ciąży). Po 3-4 mcach znowu zaczęły wypadać. Ginekolog zmieniła mi Jeanine na Midianę, wzięłam dwa opakowania, ale źle się czułam, tzn. okropne zmiany nastrojów, ból nóg-łydek, brzuszek wydęty, wypadanie trochę zmniejszyło się. Nie wiem już co robić. Jutro pójde do gin i zapytam, masakra. Tyle czytałam już o wszystkich dostępnych tabletkach, składach, Że mogłabym sama napisać artykuł…..Może po prostu nie mogę brać hormonów i tyle….

    • doris117 Re: Wypadanie włosów w trakcie lub po odstawieniu 20.07.18, 22:59
      Ja po drugiej ciąży brałam przez rok Logest i po odstawieniu zaczęły wypada mi garściami włosy a do tego w czasie okresu wypryski skórne i puchnięcie nóg czego wcześniej nie miałam, choć widzę że po 4 miesiączce od odstawienia zaczęło się wszystko normowac prócz wypadania włosów.
    • natulana Re: Wypadanie włosów w trakcie lub po odstawieniu 02.12.18, 23:22
      włosy mogą wypadać z różnych przyczyn. Niekoniecznie łączyłabym to z antykoncepcją. Ja na belarze miałam bardzo ładne włosy i cerę, po odstawieniu nie wypadały jakoś bardziej. W trakcie brania zauważyłam że mimo ładne to leci ich więcej - okazało się że winna była tarczyca. Po leczeniu przestały. A anty brałam dalej.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka