Witajcie!
Kochane mam do Was prośbę. Mam o to taki problem i proszę o radę.
Mój ginekolog przepisał mi Mercilon. Po 4 miesiącach brania miałam już go dosyć. Plamiłam praktycznie bez przerwy, więc lekarz postanowił mi zmienić tabletki na Marvelon. Większa dawka hormonów miała mi podtrzymać cykl wiadomo.
Pierwszą tabletkę Marvelonu przyjęłam w pierwszy dzień krwawienia w czasie 7-dniowej przerwy-tak mi polecił lekarz. Z resztą to również wyczytałam na naszym forum

W każdym razie jestem na 14 tabletce i zaczęłam znowu poplamiać i autentycznie zrobiło mi się słabo. Jest to takie jakby "brudzenie" niż faktyczne krwawienie i jest słabe, ale jest. Nie chce znowu tego przechodzić. Niestety mój lekarz jest na dłuższym urlopie-choroba i nie mogę się z nim skontaktować. Generalnie ufam mu i jest ponoć dobrym ginekologiem jeśli chodzi o te kwestie.
Ale teraz pytanie do Was-czy to plamienie może być spowodowane zmianą tabletek i może minąć za moment? Mam brać kolejne opakowanie tabletek czy wybrać się jednak do innego lekarza? Czy któraś z Was tak może miała? Ogólnie od tygodnia jestem przeziębiona-zawalone zatoki i stan podgorączkowy. Przyjmuję tylko aspirynę i witaminę C-nie zdecydowałam się na antybiotyk, bo słabo toleruję, więc chyba o osłabieniu tabletek nie może być mowy?
Jeżeli powtórzyłam wątek, to przepraszam, jednak nigdzie nie znalazłam odp na moje zmartwienia.
Za każdą radę bardzo dziękuję