cytrusowa
05.12.04, 11:16
Ja już zdurniałam dziewczyny...Od wtorku biorę harmonett, zaczęłam go brac w
6 dniu cyklu - tak pani dr powiedziała, że można. Jednocześnie musiałam
przeleczyć stanz apalny, coś z jajnikiem, antybiotykiem i jest ok. Antybiotyk
juz skończyłam dzisiaj.
Ale chyba nie doczekam do końca opakowania pigułek z prostej przyczyny:
bolesność piersi, brak choty na sex,suchosć,zaczynam być płaczliwa no i mega
wysyp na twarzy. Ja, która nigdy nie maiła żadnego pryszczyka, teraz miałam
kaszkę na czole. A dziś co widzę? - jakbym dostała punktowego trądziku na
twarzy.
Ja już nie wiem co robić...
Ciagnąć do końca, czy odstawić...
Biorę je tylko ze względu na bolesne okresy, bo lekarz nie chciał mi dać nic
p/bólowego mocniejszego, zresztą sama juz nie wiem, jakie środki są
najlepsze. Z tych mocnych.
Poradzcie, co robić?
Czy bardziej sobie mogę zaszkodzić odstaiwając teraz, czy ciagnąć to dalej i
tym samym odsuwać sie coraz bardziej od męża, być płaczliwą z bolącymi
piersiami i trądizkiem na czole...