od ponad pol roku biore mercilon i od tamtego czasu pogarszał mi sie humor.
nie obwiniałam jednak tabletek o to...jakis czas temu usłyszałam ze tabletki
moga powodowac stany depresyjne. czuje sie na prawde fatalnie a w dodatku
krzywde bliskie mi osoby moim zachowaniem i humorem. czy jesli zmienie
tabletki to jest nadzieja ze wystapi jakas poprawa? czy ktoras z was miała
kiedys taki problem? prosze pomozcie mi