ap77 27.05.06, 16:19 Czy ktos w przejrzysty sposb moze mi wyjasnic jak to wlasciwie jest? Ktore tabletki moga powodowac nowotwory, jakiego typu? A jakie moga hamowac rozwoj nowotworu? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kasica_33 Re: Antykoncepcja a nowotwory? 29.05.06, 15:34 Z tabletkami bywa naprawdę różnie.W większośti ulotkach i broszurkach dotyczących pigułek jest napisane że nie powodują nowotworów np. jajników, macicy itd.Jednak w wielu np różnych kobiecych pismach było wiele artykułów dotyczących właśnie nowotworów przy braniu pigułek.I niestety w większości z nich było napisane kompletne przeciwieństwo tego co zamieszczone jest w ulotkach.Więc odpowiedź na twoje pytanie jest bardzo wątpliwa i tak naprawdę trudno jest określić, czy pigułki hamują czy są przyczyną raka u wielu kobiet.Ja osobiście nie znam przypadku wśród kobiet z mojego otoczenia, które przyjmując antykoncepcję hormonalną "nabawiły" się choroby nowotworowej.Pozdr Odpowiedz Link
aabigail Re: Antykoncepcja a nowotwory? 30.05.06, 20:37 www.antykoncepcja.com.pl/pills1.htm Wczoraj to znalazłam. Jest tu napisane o tym, że stosowanie pigułek przez rok zwiększa ryzyko zachorowania na raka piersi o 2-3%. W Polsce dostępne są tylko takie pigułki, które zwiększają to ryzyko. No i pigułki to bomba z opóźnionym zapłonem, która wybuchnie po 40-50 urodzinach. Odpowiedz Link
the_kami Re: Antykoncepcja a nowotwory? 30.05.06, 23:08 Bo ja wiem? Czytałam, że to zagadnienie ma dwie strony. Z jednej pewnie nie można wykluczyć związku przyjmowania sztucznych hormonów z chorobami nowotworowymi (coś mi się majaczy, że rośnie ryzyko raka piersi po 8 albo 9 latach przyjmowania bez przerw). Ale z drugiej - to troszkę złudne, bo przy pigułkach zdecydowanie rośnie _wykrywalność_ nowotworów. Np.: rak jajnika nie daje objawów (albo daje słabo zauważalnie i nie niepokojące) do momentu, kiedy często jest już za późno na leczenie. Niewiele kobiet nie biorących pigułek dba o profilaktykę - robi raz do roku cytologię, USG/mammografię piersi, USG narządów rodnych, badania wątroby. Przy pigułkach lekarze _zwykle_ (acz nie zawsze) tego pilnują, zresztą żeby dostać recepty co jakiś czas trzeba się u ginekologa pokazać. To pozwala szybciej wykryć wszystkie niebezpieczne zmiany, które nie muszą mieć de facto związku z pigułkami. Ale że wykrywa się je u pigułkowych kobiet, to mit powstaje... Chyba nie można pigułek demonizować (w końcu życie jest szkodliwe i w końcu zabija), ale i z rozsądkiem trzeba do nich podchodzić, bo to nie są cukierki nieszkodliwe. I tyle. Odpowiedz Link
przeciwcialo Re: Antykoncepcja a nowotwory? 01.06.06, 17:10 Jak pisałam pracę magisterska badawcza o raku piersi to wykreslili mi to z pracy. Powód. Kobieta która łyka pigułki cześciej sie bada wiec szybciej nowotwory sie wykrywa. Takie stadia są uleczalne. A PIGUŁKA CHRONI PRZED GROXNYM RAKIEM JAJNIKA I TRZONU MACICY. Przepraszam za Capsa. Odpowiedz Link
fizdziel Re: Antykoncepcja a nowotwory? 02.06.06, 19:36 A teraz na bardzo serio moje Panie... Jakie nowotwory? A ja sformuluje pytanie inaczej- a mianowicie jakie moga byc komplikacje zdrowotne jesli uda mi sie dozyc do 50 roku zycia? Jesli uda - wiec jakie to bedzie zycie? Moze ktoraz z Pan chcialaby sie wypowiedziec? Odpowiedz Link