Dodaj do ulubionych

tabletki a pozniej Lady -Comp

13.08.09, 11:16
Dziewczyny ktora ma tego typu doswiadczenie:
po odstawieniu tabletek /w moim przypadku Yasminelle/ przejscie na to drogie /
z opisu poki co /sensowne urzadzenie.
Ja osobiscie nie potrafie sie zmobilizowac do pomiaru temperatury ZAWSZE o
tej samej porze a toleracja 6h jest dla mnie zbawienna w tym malym komputerku.
Poniewaz sa to dla mnie mimo wszytko duze pieniazki bardzo bede wdzieczna za
Wasze opinie smile
Interesuje mnie przede wszystkim skutecznosc z doswiadczenia nie z ulotki
/pomimo ze powinno sie to pokrywac/ czy zapewnia Wam psychiczny komfort?
Obserwuj wątek
    • doral2 Re: tabletki a pozniej Lady -Comp 13.08.09, 19:14
      podobno taniej wychodzi zwykły termometr i kajecik, i skuteczność lepsza..

      poczekaj na ngielkę, ona powie ci dokładniej o co kaman.
    • turzyca Re: tabletki a pozniej Lady -Comp 14.08.09, 02:00
      Z tego co wiem, Niemcy opracowali termometr calonocny - zapamietuje najnizsza
      temperature z calej nocy, odpada problem pobudek.

      Aczkolwiek wiekszosc osob, ktore znam, twierdza, ze maja nastawiony budzik na
      "srodek nocy" np. 4 rano i wykonuja czynnosc tak mechanicznie, ze sie w ogole
      nie wybudzaja. I twierdza, ze kajecik, budzik i termometr bardziej sie sprawdzaja.
      • nglka Re: tabletki a pozniej Lady -Comp 14.08.09, 20:32
        turzyca napisała:

        > Z tego co wiem, Niemcy opracowali termometr calonocny - zapamietuje najnizsza
        > temperature z calej nocy, odpada problem pobudek.

        Masz źródło? Ciekawe, co piszesz. poczytałabym sobie z chęcią.
        Swoją drogą zastanawia mnie czemu najniższa? Przecież ważna jest stała godzina.
        Mam nadzieję, że w źródle będzie to wyjaśnione. Przecież może być najniższa 2
        godziny po zaśnięciu a wtedy nie spełnia warunku. Coś mi tu nie pasi ale może
        est jakiś logiczny wniosek (może nie ma szans, by po 2h od zaśnięcia była
        najniższa?).

        > Aczkolwiek wiekszosc osob, ktore znam, twierdza, ze maja nastawiony budzik na
        > "srodek nocy" np. 4 rano i wykonuja czynnosc tak mechanicznie, ze sie w ogole
        > nie wybudzaja. I twierdza, ze kajecik, budzik i termometr bardziej sie sprawdza
        > ja.

        Tak jest. Moim budzikiem jest akurat córa, która budzi się między 5 a 6.
        Godzinna tolerancja jest w miarę ok choć metoda zaleca, by nie przekraczać 30
        minut. Ważne, by mierzyć nie później niż 8, bo potem temperatura z godziny na
        godzinę waha się. N i inne warunki, min. 3h snu. Jak się zdarzy, że mnie córa
        nie budzi, to się sama budze i mierzę. Gdy nie miałam jeszcze dziecka, to
        budziłam się 5 minut przed budzikiem i mierzyłam w półśnie. Termometr był
        elektroniczny z pamięcią pomiaru (Microlife MT1622 lub 16C2, miałam oba i oba
        mają tę funkcję + 2 miejsca po przecinku). Pomiar odczytywałam od razu. Zdarzało
        się, że budziłam się z przeświadczeniem o przegapieniu pomiaru po czym
        znajdowałam termometr w odpowiednim miejscu wink To na prawdę wchodzi w krew.

        W ogóle dla mnie 6 godzin tolerancji (co napisała autorka tego wątku) to jakaś
        cholerna pomyłka i prosta droga do wpadki. A same obserwacje temperatury bez
        określania śluzu to równie niższy wskaźnik pewności, nierzadko się zdarza, że
        owulacja wystąpi w drugiej wyższej po szczycie, gdzie szczyt przypadnie np na 3
        dzień fazy lutealnej, co da w sumie 5ty dzień fazy lutealnej a 2 dni po
        szczycie. W wieloobjawowej to jeszcze okres płodności. Przez Ladycomp będzie
        uznany za okres bezwzględnej niepłodności.
        Szczerze odradzam wszelkie maszyny, jeśli dziecko nie jest mile widziane.
        Znajomość metody statystycznie obejmuje 1-3 cykle. Po 3 cyklach kobieta śmiga
        już z analizą. Nigdy nie zaufałabym elektronice w kwestii własnej płodności.
        Swoją drogą dziwi mnie niechęć do nauki konkretnej metody, może strach przed
        tym, że skomplikowana? Wcale taka nie jest, z powodzeniem stosują ją
        niepiśmienne afrykańskie kobiety.
        • nglka No i linki 14.08.09, 20:37
          O najważniejszym zapomniałam. Forum o NPR:
          forum.gazeta.pl/forum/f,14906,Naturalne_Planowanie_Rodziny.html
          Nad wątkami jest linkownia z opisami konkretnych metod. Angielska (ciężko dostać
          podręcznik do nauki ale jest pełno stron z konkretnymi opisami), Roetzera (chyba
          najbardziej rozpowszechniona w PL, podręcznik łatwodostępny), Kramarek, LMM itp.
          Metody róźnią się między sobą, w większości są drobne różnice ale należy ich
          przestrzegać, bo mieszanie metod to niższa skuteczność niż obranie jednej i
          stosowanie się do jej wszystkich zaleceń.
        • an-nna Re: tabletki a pozniej Lady -Comp 20.08.09, 13:06
          W ogóle dla mnie 6 godzin tolerancji (co napisała autorka tego wątku) to jakaś
          > cholerna pomyłka i prosta droga do wpadki.

          6 godzin nie jest wymyslona przez mnie ocja tylko sa to dane producenta
          Cechy Lady-Comp:

          * Dokładne wyznaczanie dni płodnych i nie płodnych oraz owulacji
          * Szybki pomiar - ok. 30-40 sekund
          * Dokładność sensora - 0,01 °C
          * Pamięć wszystkich wykonanych pomiarów
          * Możliwość uzyskania wydruku danych z 180 dni wstecz
          * Budzik

          !!!!!! * Limit na wykonanie pomiaru - 6 godzin

          * Prognoza płodności na kolejne 6 dni
          * Statystyka cyklu: ilość zapamiętanych cykli, średnia długość cyklu, skok
          temperatury po owulacji, zakres owulacji.
          * Informuje o prawdopodobnej ciąży po 15 dniach, po 18 dniach potwierdza ciążę
          * Możliwość przekształcenia w Baby-Comp
          * Wbudowany akumulator (ładowarka w komplecie)
          * Kolorowy, podświetlany wyświetlacz
          * Żywotność ponad 10 lat
          * Średnica 14 cm
          * Waga 200 g
          • nglka Re: tabletki a pozniej Lady -Comp 21.08.09, 13:40
            Co nie zmienia faktu, że 6 godzin nie jest akceptowane przez ŻĄDNĄ ZNANĄ I
            PRZETESTOWANĄ z naturalnych metod rozpoznawania płodności, stosowanych od
            dziesiątek lat. Co to oznacza? Ano to, że Lady Comp rządzi się swoja własną
            metodą, zupełnie nikomu nieznaną. Czyli ŻADNĄ.
            • an-nna Re: tabletki a pozniej Lady -Comp 21.08.09, 19:48
              Proponuje nie byc takim strasznie zdenerwowanym toleracja 6h z tego co jestem
              poinformowana polega na tym ze kiedy temperature sprawdzamy o 8 kazdego dnia
              mozemy wybiorczo wstac 3 godziny przed lub 3h po stalej godzine i zrobic pomiar
              i cytuje ze:
              W skali indeksu Pearla urządzenia osiągają wynik 0,7.
              Poza tym jest to znane urzadzenie od lat w Niemczech wiec nie widze powodu do
              takiej niecheci do tego urzadzenia.
              Wrecz przeciwnie chcialabym poznac osobiste relacje z jego zastosowania u
              konkretnych kobiet.
              • nglka Re: tabletki a pozniej Lady -Comp 21.08.09, 21:54
                an-nna napisała:

                > Proponuje nie byc takim strasznie zdenerwowanym toleracja 6h z tego co jestem
                > poinformowana polega na tym ze kiedy temperature sprawdzamy o 8 kazdego dnia
                > mozemy wybiorczo wstac 3 godziny przed lub 3h po stalej godzine i zrobic pomiar

                I to jest błędne założenie. Żadna metoda tego nie dopuszcza a to, że ktoś tam
                sobie wypuścił na rynek coś tam i napisała, co chciał, to inna para kaloszy.
                Zadałaś pytanie - dostałać odpowiedź a to, co sądzisz nie ma niestety nic
                wspólnego z zasadami konkretnej metody. Bo nieprzestrzeganie zasad prowadzi do
                wpadki i dlatego Lady Comp nie jest precyzyjnym urządzeniem do odkładania.
                Jedną z podstawowych zasad pomiaru (każdej metody wieloobjawowej i samej
                termicznej) jest dokonywanie pomiaru o jednej godzinie, tolerancja dotyczy 30
                minut. Nie przestrzeganie tego podpunktu spowoduje zafałszowanie temperatury i
                taki pomiar nie ma prawa być brany pod uwagę. To, że coś tam sobie bierze tę
                temperaturę nie oznacza jeszcze, że robi prawidłowo, bo nie robi.

                > W skali indeksu Pearla urządzenia osiągają wynik 0,7.

                Taaak? Jakieś naukowe źródło? Czy ulotka / strona producenta? Nie wierzę a wiesz
                czemu? Bo ścisła termiczna (kilkadziesiąt lat badan) wynosi od 0,8 do 0,12 więc
                nie ma opcji, by lady Comp korzystając ze ścisłej termicznej i jeszcze nie
                przestrzegając jej zasad(!) miało więcej. Logiczne dla tego, komu chce się
                trochę poszperać.

                > Poza tym jest to znane urzadzenie od lat w Niemczech wiec nie widze powodu do
                > takiej niecheci do tego urzadzenia.

                Zadałaś pytanie to dostałaś odpowiedź. Nie podoba Ci się ona? Przykro mi, zatem
                po co pytasz skoro nie akceptujesz odpowiedzi sprzecznej z tym, co sama sądzisz?
                Niestety Ty masz przed sobą ulotkę a ja mogę podać kilka źródeł do wyników badań
                naukowych.
                To stosuj co chcesz, nie mój przecież problem, jeśli zajdziesz w niechcianą ciążę.

                > Wrecz przeciwnie chcialabym poznac osobiste relacje z jego zastosowania u
                > konkretnych kobiet.

                Stosowałam odpowiednik Lady Comp, czyli Bioself. Mam jeszcze gorsze zdanie o nim
                bo uznał mi za czas niepłodny dzień, w którym miałam + na teście owulacyjnym i w
                którym żadna metoda nie uznałaby mi jeszcze okresu niepłodności bezwzględnej wink
                • nglka Źle przecinek: 0,8 - 1,2 zamiast 0,8 - 0,12 n/t 21.08.09, 22:03

                  • turzyca Dobrze byl ten przecinek czyli 0,8-1,2 :) 22.08.09, 04:09
                    Nglka, przeciez 0,12 to mniej niz 0,8, a 1,2 to wiecej. Dobrze napisalas za
                    pierwszym razem.

                    A co do termometru - nie mam linka, ale wiem, kto mi to mowil, babeczka
                    stosujaca npr od lat, dopytam sie, jak juz wroce do siebie. smile Spytam sie takze
                    o mechanizm dzialania, mozliwe ze cos zle zapamietalam.
                    • nglka Źle ;) 22.08.09, 10:51
                      turzyca napisała:

                      > Nglka, przeciez 0,12 to mniej niz 0,8, a 1,2 to wiecej. Dobrze napisalas za
                      > pierwszym razem.

                      Nie no, źle napisałam. Tak jest, ryzyko od 0,8 (min.) do 1,2 (max) przy
                      prawidłowym stosowaniu. Czyli skuteczność 99,2 do 98,8%. Tak się ma ścisła
                      termiczna.
                      Termiczna poszerzona o obserwację śluzu (czyli wieloobjawowa) ma 0,2.
                      Nie jest możliwe, by ścisła termiczna mogła mieć 0,12 (czyli mniejsze ryzyko od
                      0,2), gdy jest mniej pewna od wieloobjwowej, w praktyce wink

                      > A co do termometru - nie mam linka, ale wiem, kto mi to mowil, babeczka
                      > stosujaca npr od lat, dopytam sie, jak juz wroce do siebie. smile Spytam sie takze
                      > o mechanizm dzialania, mozliwe ze cos zle zapamietalam.

                      Będę dźwięczna.
                      • nglka Turzyca 22.08.09, 11:18
                        Jest taki termometr jak Atos. Zakłada się go na noc i śmiałam sie kiedyś, że dla
                        mnie zdejmowanie go byłoby etapem gry wstępnej (bo nie wyobrażam sobie kłaść się
                        z urządzeniem. pomiędzy nogami. To tak, jakby życie sprowadzać tylko do
                        obserwacji, spontaniczność = 0.
                        Tylko, że Atos nie mierzy najniższej w ciągu nocy ale załatwia sprawę pomiaru o
                        jednej godzinie (nie musisz się budzić; nie zapomnisz) czyli mechanizm zgodny z
                        zasadami.
                        istnieje możliwość, że skoro poszło pocztą pantoflową, to chodziło o Atosa.
                • an-nna Re: tabletki a pozniej Lady -Comp 21.08.09, 22:28
                  generalnie zalozylam ten watek zeby poznac opinie ale Twoja agresja w
                  wypowiedziach jest krotko mowiac malo przyjemna i nie zakladam watku bo mam
                  wyrobione zdanie tylko po to zeby uzyskac dodatkowe informacje i z pewnoscia
                  moja decyzja nie bedzie uzalezniona od jednej wypowiedzi jedynie analizuje.
                  Twoje zdanie tezchetnie bym wziela pod uwage ale lepiej by mis sie czytalo gdyby
                  byla owszem negatywna ocena ale w grzeczny sposob!
                  I nie mam przed soba ulotki poki co moja wiedza na temat samego urzadzenia
                  opiera sie na wiadomosciach ktore pozyskalam z internetu i nie widze nic w tym
                  zlego ze chiala bym poglebic swoja wiedze a nie byc za to atakowana!
                  • nglka Re: tabletki a pozniej Lady -Comp 21.08.09, 22:38
                    W którym miejscu jestem agresywna lub niegrzeczna? Przewrażliwiona jesteś i tyle.
                    Nigdzie Cię nie atakuję. W sposób spokojny i rzeczowy przedstawiam fakty
                    naukowe. Czy to, że proszę o podanie naukowego źródła jest niegrzeczne? Czy to
                    iż twierdzę, że tolerancja 6 h jest wyssana z palca przez producenta - jest
                    przejawem agresji?
                    No.. to ja chyba nie mam już w ogóle ochoty tracić czasu na ten wątek.

                    Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka