Gość: j. IP: *.lasin.sdi.tpnet.pl 08.01.04, 21:48 Witam, no właśnie czyje? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
yanga Re: władca pierścieni- czyje tłumaczenie najlepsz 08.01.04, 21:58 Skibniewska, Skibniewska, Skibniewska!!! Na inne szkoda kasy. Zresztą film tez jest oparty na Skibniewskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
devilsrodeo Re: władca pierścieni- czyje tłumaczenie najlepsz 08.01.04, 22:05 Nie będę się silić na oryginalność w tym temacie i wesprę przedmówczynię: Skibniewska ponad wszystko inne. Odpowiedz Link Zgłoś
led_zeppelinka Re: władca pierścieni- czyje tłumaczenie najlepsz 14.01.04, 21:01 według mnie najlepsze jest tłumaczenie Skibniewskiej:D wiem że nie jestem oryginalna ale ona przetłumaczyła to najlepiej:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j. Re: władca pierścieni- czyje tłumaczenie najlepsz IP: *.lasin.sdi.tpnet.pl 08.01.04, 22:08 dzięki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosik !!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.01.04, 22:10 olej Skibniewską czy jak jej tam! każde inne jest dobre. włóczykij górą! Małgorzata Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: władca pierścieni- czyje tłumaczenie najlepsz 08.01.04, 22:19 Niejakiej Marysi Skibniewskiej (1962) Ja mam wzdanie z 1981 Hobbit rowniez w jej tlumaczeniu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koza Re: władca pierścieni- czyje tłumaczenie najlepsz IP: *.telnet / *.kki.krakow.pl 08.01.04, 22:33 kultowe... zobacz po ile "chodzi" na allegro... :-) www.allegro.pl/show_item.php?item=19414963 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j. Re: władca pierścieni- czyje tłumaczenie najlepsz IP: *.lasin.sdi.tpnet.pl 08.01.04, 22:37 rany, ale jak to kultowe??? jestem zielona... Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: władca pierścieni- czyje tłumaczenie najlepsz 08.01.04, 22:56 Gość portalu: koza napisał(a): > kultowe... zobacz po ile "chodzi" na allegro... :-) > > UPSSSSS ale mnie zażyłeś(-łaś) a tośmy sie z mężem dowartościowali, bo on to wielbiciel Tolkiena od niepamiętnych czasów ________________________________________________________ . Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek A Bestiariusz Tolkienowski? 08.01.04, 22:22 Ja mam tłumaczenie Giedrojć? Są jeszcze inne? Odpowiedz Link Zgłoś
a-aricia Re: władca pierścieni- czyje tłumaczenie najlepsz 10.01.04, 15:53 najlepsze tlumaczenie to brak tlumaczenia najlepiej czytac w oryginale:) tak sie wymadrzam, bo WP bardzo motywowal mnie do intensywnego uczenia sie angielskiego. mialam do czynienia z roznymi tlumaczeniami (w tym Lozinskiego z Bagoszem, Gorzawina i krzatami)i tak mnie to zdenerwowalo, ze postanowilam przeczytac to w oryginale okazalo sie, ze to wcale nie takie trudne, trzba tylko przestawic sie na inny styl i sprawdzic w slowniku slowka w rodzaju kolczuga, kuznia, czyli raczej rzadko obecnie uzywane Odpowiedz Link Zgłoś
yggdrasill Re: władca pierścieni- czyje tłumaczenie najlepsz 11.01.04, 12:06 a-aricia napisała: > najlepsze tlumaczenie to brak tlumaczenia > najlepiej czytac w oryginale:) Święte słowa. Ludzie, uczcie się języków. Żadne tłumaczenie nie zastąpi orginału. Odpowiedz Link Zgłoś
hajota Re: władca pierścieni- czyje tłumaczenie najlepsz 11.01.04, 12:23 yggdrasill napisała: > a-aricia napisała: > > > najlepsze tlumaczenie to brak tlumaczenia > > najlepiej czytac w oryginale:) > > Święte słowa. Ludzie, uczcie się języków. Żadne tłumaczenie nie zastąpi > orginału. > W zasadzie racja. Tylko... przeważnie "mówimy: języki - a w domyśle: angielski". A jeśli ktoś chce poznawać różne literatury światowe, z egzotycznymi włącznie? A poza tym jeśli mam wybierać mozolne przebijanie się przez orYginał w języku, który znam średnio (ilu języków w ciągu życia można nauczyć się tak dobrze, żeby przy czytaniu móc rozsmakować się we wszystkich niuansach oryginału?), a dobrym polskim przekładem, to wolę dobry przekład. Odpowiedz Link Zgłoś
slotna Re: władca pierścieni- czyje tłumaczenie najlepsz 11.01.04, 19:44 Tak w ogóle to się zgadzam, ale... > ilu języków w ciągu życia można nauczyć się tak dobrze, > żeby przy czytaniu móc rozsmakować się we wszystkich niuansach oryginału? Ooo, wielu;) Najlepszym przykladem jest tu Robert Stiller, który zresztą jest tak rewelacyjnym tłumaczem m.in. dlatego, że zna języków mnóstwo. Nie wiem ile, ale mnostwo;) Bo każdego kolejnego języka uczysz się dużo łatwiej. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jottka Re: władca pierścieni- czyje tłumaczenie najlepsz 11.01.04, 20:15 slotna napisała: > Ooo, wielu;) Najlepszym przykladem jest tu Robert Stiller jeden czy drugi poliglota wiosny nie czyni, nie podejmując już dyskusji o talentach stillera - a opanowanie języka na poziomie pozwalającym zgłębiać nie faksy biznesowe, tylko prousta czy joycea wymaga jednak dłuższego czasu + dobrej znajomości kultury danego terytorium itp.itd a ponadto języków na świecie parę tysięcy, a w tych wymarłych też dzieła tworzono - ludzie wyjątkowo uzdolnieni językowo władają z reguły dobrze kilkunastoma językami, więc porównanie mizernie wypada > Bo każdego kolejnego języka uczysz się dużo łatwiej jak są z tej samej grupy, to z pewnością. ale hajota podała słuszny przykład języków egzotycznych - zanim przestawimy mózg na nietypowe dla nas złożenia, uzusy i odniesienia czas mija, a nie każdy może życie spędzać na dokształcie lingwistycznym :) Odpowiedz Link Zgłoś
yggdrasill Re: władca pierścieni- czyje tłumaczenie najlepsz 12.01.04, 13:16 hajota napisała: > yggdrasill napisała: > > > a-aricia napisała: > > > > > najlepsze tlumaczenie to brak tlumaczenia > > > najlepiej czytac w oryginale:) > > > > Święte słowa. Ludzie, uczcie się języków. Żadne tłumaczenie nie zastąpi > > orginału. > > > > W zasadzie racja. Tylko... przeważnie "mówimy: języki - a w domyśle: > angielski". A jeśli ktoś chce poznawać różne literatury światowe, z > egzotycznymi włącznie? > A poza tym jeśli mam wybierać mozolne przebijanie się przez orYginał w języku, > który znam średnio (ilu języków w ciągu życia można nauczyć się tak dobrze, > żeby przy czytaniu móc rozsmakować się we wszystkich niuansach oryginału?), a > dobrym polskim przekładem, to wolę dobry przekład. Nie miałam na myśli tylko angielskiego. Ale pomińmy to. Twierdzę z całą stanowczością, że w przypadku Tolkiena nie istnieje idealne tłumaczenie. Z kolei na Twoje pytanie odnośnie liczby języków odpowiem tak: ja uczę się czterech. Dwa z nich opanowałam w stopniu umożliwiajacym czerpanie wielkiej przyjemności z lektury, z resztą, mam nadzieję, będzie podobnie. I mając do wyboru dzieło pisane w jednym z nich i jego polską wersję, wybieram orYginał. Nieznajomość egzotycznych języków będę musiała jakoś przeboleć. Tak więc: Ludzie, uczcie się języków ;)) Ps. Wybaczcie literówki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spacer_cynika Re: władca pierścieni- czyje tłumaczenie najlepsz IP: *.toya.net.pl 11.01.04, 13:22 Tylko i wyłącznie Skibniewskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Elvis Łoziński IP: *.punkt.pl 15.01.04, 00:01 A co! Olać Obieżyświatów! Łazik górą! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BlueBerry Re: Łoziński IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.04, 11:40 Łazik to określenie dobre jedynie na samochod terenowy UAZ. był tez kiedyś samochod Polski FIAT 508 III Łazik. tez pasuje:) Odpowiedz Link Zgłoś
yanga Re: władca pierścieni- czyje tłumaczenie najlepsz 15.01.04, 11:59 Prawda jest taka, że jeśli po pierwszym bardzo dobrym przekładzie (takim, który jest wielokrotnie przywoływany nie tylko w prasie, ale także w prywatnych rozmowach, który krąży w cytatach) pojawia się następny, to choćby nawet był równie dobry, i tak się nie przebije, bo w świadomości czytelników zostanie zawsze ten pierwszy. Dlatego następni tłumacze stoją w zasadzie na straconej pozycji. Tak stało się niestety z przekładem "Mistrza i Małgorzaty" Drawicza. Jest naprawdę świetny, a gdy prześledzić poszczególne zdania, okaże się, że są lepiej zbudowane niż u Lewandowskiej, na przykład to słynne pierwsze zdanie, otwierające powieść Mistrza: "W białym płaszczu, z podbiciem koloru krwawnika posuwistym krokiem kawalerzysty wczesnym rankiem czternastego dnia wiosennego miesiąca nissan pod kryta kolumnadę łączącą oba skrzydła pałacu Heroda Wielkiego wyszedł procurator Judei Poncjusz Piłat". To Lewandowska. A u Drawicza jest tak: "Wczesnym rankiem, dnia czternastego wiosennego miesiąca nissan, pod krytą kolumnadę między dwoma skrzydłami pałacu Heroda Wielkiego zamaszystym krokiem kawalerzysty wszedł namiestnik Judei Poncjusz Piłat, ubrany w biały płaszcz z podbiciem koloru krwi". Teoretycznie zdanie Drawicza zbudowane jest lepiej, ale to właśnie zdanie Lewandowskiej złapało magię, to przy nim przenika mnie dreszcz, i tak już chyba zostanie. Tak samo z Aragornem: kto wie, gdybym poznała go jako Włóczykija albo Łazika, może pod tym imieniem wryłby mi się w pamięć, ale ponieważ tak się nie stało, to zawsze już będzie dla mnie Obieżyświatem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miss Q Re: władca pierścieni- czyje tłumaczenie najlepsz IP: 217.153.131.* 15.01.04, 12:20 Tylko Skibniewska. Precz z Tajarem, Łazikiem i Krzatami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kara Re: w3adca pierścieni- czyje t3umaczenie najlepsz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.04, 15:26 SKIBNIEWSKA!!! Odpowiedz Link Zgłoś