Dodaj do ulubionych

kobiety piszące dla facetów

IP: *.hochtief.de 13.10.09, 12:29
niedawno uzmysłowiłem sobie że 99% przeczytanych przeze mnie książek
napisali faceci.
możecie polecić jakieś książki napisane przez kobiety, które
trafiają w gusta płci brzydkiej..???
ja wiem generalnie o gustach się nie dydkutuje ale może chociaż
jakieś ogólne namiary?
z góry dziękuję
Obserwuj wątek
    • broch Re: kobiety piszące dla facetów 13.10.09, 15:46
      faceci pisza duzo lepiej.
      ale:
      Wirginia Woolf - wsio
      Angela Carter - coponiektore
      Anne Proulx - Close range (polskie tlumaczenie dosc beznadziejne. Albo czytac po
      angielsku albo dac sobie spokoj bo tlumacz byl na niezlym kacu)
      Marguerite Duras - oba kochanki dla wrazliwych pan i panow
      Susan Sontag - Zestaw smieci
      Ana Maria Matute - wlasciwie Celebration in the Northwest
      Ursula LeGuin - syfy (tera juz nie scifi ale syfy)
      Andre Norton - j.w.
      Elena Poniatowska - opowiadanka
      Nathalie Sarraute - jak leci
      Marguerite Yourcenar - lit dla dorastajacych panien i mlodziencow
      Agatha Christie

      te Panie pisza jak Panie ale to dobra literatura
      • broch Re: kobiety piszące dla facetów 13.10.09, 15:59
        Elsa Morante - Historia
        Irmtraud Morgner - The Life and Adventures of Trobadora Beatrice as Chronicled
        by her Minstrel Laura
        Sena Naslund - Ahab's wife (tylko)
        Irene Nemirovsky - np Suite Francaise
        Amelie Nothomb - Loving sabotage (i wystarczy bo zaczyna sie w glowie krecic)
        Katherine Porter - Ship of fools
        Marianne Wiggins - The shadow catcher (dla milosnikow Sebalda)
        Jeanette Winterson - ?
        Flannery O'connor
        Carson McCullers

        czyli dla kazdego cos milego

        • Gość: marcel Re: kobiety piszące dla facetów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.09, 16:42
          polemizowałbym z Andre Norton

          ale za to dodałbym:
          Edith Wharton - dla wielbicieli Henry'ego Jamesa głównie
          Shirley Jackson - groza "Loteria", "Nawiedzony"
          Margaret Atwood
          Dorothy Parker - klimaty trochę ze Scotta Fitzgeralda
          Joyce Caroll Oates
          Majgull Axelsson
          Dona Tart "Tajemna historia" - absolutny przebój u obu płci
          Sylvia Plath "Szklany klosz" - lektura obowiązkowa dla dorastających panien, ale
          dla facetów też chyba
          Harper Lee "Zabić drozda" - ostatnio klasyfikowana jako literatura dziecięca,
          ale kto nie przeczytał w dziecięctwie to obowiązkowo!
          Olga Tokarczuk
          • broch Re: kobiety piszące dla facetów 13.10.09, 17:39
            a czemu Andre (Alice Mary) Norton jest kontrowersyjna?
            syfy jest generalnie dla facetow choc w formie lagodnej (e.g. LeGuin i Norton) -
            unisex

            no i jeszcze
            Cynthia Ozick np The Puttermesser Papers
            Mary McCarthy - ??
            Susanna Clarke - Jonathan Strange & Mr. Norrell
            Iris Murdoch - lit straszliwa, choc Dzwon jest o.k.
            Sara Gruen - o sloniach (nic o slonicach) wiec pewnie dla facetow? Szybka
            literatura zgrabnie napisana o cyrkowcach

            pewnie laureatki Nobla za literature:
            dwanascie sztuk
            nobelprize.org/nobel_prizes/lists/women.html
            wylowic cos dla facetow moze by i sie dalo
            • Gość: marcel Re: kobiety piszące dla facetów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.09, 18:51
              andre norton nie jest kontrowersyjna ze względu na płeć, ale moim zdaniem nudna
              jak flaki z olejem i pretensjonalna

              natomiast murdoch dla mnie ok choć może się nie podobać przez
              przepsycholizowanie i przefilozofowanie, ale to kwestia gustu
              • Gość: marcel Re: kobiety piszące dla facetów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.09, 19:03
                może jeszcze
                Karen Blixen "Opowieści fantastyczne" chociaż "Pożegnanie z Afryką" w wersji
                książkowej znacznie mniej melodramatyczne niż w filmowej
                a skoro Afryka to "Nigdzie w Afryce" Stefanie Zweig
                a skoro tematyka żydowska to może Ida Fink

                i jeszcze bardzo fajne kryminały pisała Josephine Tey
                oraz oczywiście Astrid Lingren i Tove Jansson
              • eeela Re: kobiety piszące dla facetów 27.10.09, 01:06

                > andre norton nie jest kontrowersyjna ze względu na płeć, ale moim zdaniem nudna
                > jak flaki z olejem i pretensjonalna


                I potwornie sztampowa.
            • Gość: 1234567 Re: kobiety piszące dla facetów IP: *.chello.pl 13.10.09, 19:26
              "syfy jest generalnie dla facetow "
              olaboga, czas zmienić płeć!
              cytat wyrwany z kontekstu - dlatego mam nadzieję, że to miało znaczyć coś innego niż odczytałam.
              • broch Re: kobiety piszące dla facetów 13.10.09, 19:55
                USA - kanal z programami science fiction w tym roku zostal przemianowany z
                SciFi na syfy. Po angielsku nie ma tego kontekstu co po polsku. Po polsku zas
                brzmi.. inaczej

                Jesli tylko tego Ci trzeba aby plec zmienic to mozna sobie darowac pretekst.
                Zawlaszcza ze chronic to (zmiana pci/pelci/itp) nie chroni
                • Gość: 1234567 Re: kobiety piszące dla facetów IP: *.chello.pl 13.10.09, 20:41
                  skąd nazwa syfy to ja wiem. chodziło mi o coś całkiem innego, ale cóż...
                  nienawidzę jak ktoś twierdzi, że jakieś książki/tematyka są/jest tylko dla facetów.
          • Gość: Takété Malouma Re: kobiety piszące dla facetów IP: *.chello.pl 15.10.09, 11:14
            > polemizowałbym z Andre Norton
            >
            > ale za to dodałbym:
            > (...)
            > Margaret Atwood

            Polemizowałbym.

            > Olga Tokarczuk

            Po "Annie In... " polemizowałbym. Wyszło mizoandryczne szydło z worka.
            • Gość: marcel Re: kobiety piszące dla facetów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.09, 12:29
              ok.
              ale polemizowałbyś artystycznie, czy z punktu widzenia "przydatności" dla
              faceta? To ciekawe.

              Bo ja z Andre Norton polemizuję artystycznie. To po prostu dla mnie kiepskie
              bajki dla mało oczytanych w dziedzinie fantasy i s-f dzieci. Napłodziła mnóstwo,
              ale się IMO straszliwie zestarzało. Nie polecałbym tego nikomu.
              Zrozumiałem pytanie jako apel o dobra literaturę napisana przez kobiety. Moim
              zdaniem Norton to nie jest dobra literatura, a Atwood i Tokarczuk to jednak inna
              klasa. Czy uważasz, że mężczyzna nie może przeczytać (nawet jeśli)
              mizoandrycznej dobrze napisanej powieści bez ujmy i szkody dla zdrowia?
              • pavvka Re: kobiety piszące dla facetów 15.10.09, 14:28
                Hmmm, czyli generalnie za literaturę dla mężczyzn uważasz książki
                dobre. Czy to oznacza, że literatura kobieca to dla Ciebie
                literatura niskich lotów?
                • mamarcela Re: kobiety piszące dla facetów 15.10.09, 14:54
                  pavvka napisał:

                  > Hmmm, czyli generalnie za literaturę dla mężczyzn uważasz książki
                  > dobre. Czy to oznacza, że literatura kobieca to dla Ciebie
                  > literatura niskich lotów?

                  Autor wątku prosił o polecenie książek napisanych przez kobiety. Ja polecam
                  zasadniczo dobre książki, które są unisex moim zdaniem. Jakby mi koleżanka
                  zadała analogiczne tylko z odwróconymi płciami pytanie to tez nie polecałbym jej
                  złych książek napisanych przez facetów, chociaż jest takich mnóstwo. Dlaczego
                  mam więc polecać Andre Norton, której twórczości po prostu nie cenię?

                  Nie mam pojęcia, czy jest niskich lotów. Tak jak nie mam pojęcia, czy w
                  szpilkach moje nogi wyglądałyby lepiej niż w trampkach. Nie znam się na tym po
                  prostu. Bo rozumiem, że "literatura kobieca" to jest ta specjalnie dla kobiet?
                  To chyba seksizm jakiś? Pewnie różne są, ale tyle napisano dobrych książek dla
                  ludzi (mężczyźni napisali i kobiety też), że się nie dowiem, jakich one są
                  lotów. Książki napisane przez mężczyzn też są różnych lotów. Ale jakoś nikt nie
                  używa określenia "męska literatura", a i tak zawsze jakieś kobiety zaczynają
                  protestować. Kompletnie tego nie rozumiem przecież to nie faceci produkują tę
                  całą "kobiecą literaturę" i nie oni ją czytają?
                  • Gość: marcel Re: kobiety piszące dla facetów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.09, 15:19
                    No i nastąpiło przekłamanie. Nie dość, że podkradłem koleżance (mamarceli) nicka
                    to jeszcze na dodatek nie zauważyłem, że zalogowała się na zsieciowanym
                    komputerze i wyszedłem na hermafrodytę. To wszystko przez livebox, wysoki
                    sądzie. Przepraszam posiadaczkę nicka.
                    • akabazal podszywanie 15.10.09, 15:33
                      Gość portalu: marcel napisał(a):

                      > No i nastąpiło przekłamanie. Nie dość, że podkradłem koleżance (mamarceli) nick
                      > a
                      > to jeszcze na dodatek nie zauważyłem, że zalogowała się na zsieciowanym
                      > komputerze i wyszedłem na hermafrodytę. To wszystko przez livebox, wysoki
                      > sądzie. Przepraszam posiadaczkę nicka.

                      Już nie będę, obiecuję.
                    • zettrzy Re: kobiety piszące dla facetów 15.10.09, 17:52
                      że zalogowała się na zsieciowanym
                      > komputerze

                      tzn. na jakim?
            • easz Re: kobiety piszące dla facetów 15.10.09, 20:49

              > Po "Annie In... " polemizowałbym. Wyszło mizoandryczne szydło z
              worka.

              ?? W życiu bym nie pomyślała, że Anna In ma coś wspólnego z
              mizoandrią. Jakoś mi to musiało umknąć.




              Ogólnie - sądzę, że ten wątek, założenie go, to jakaś podpucha. Nie
              pierwszy już raz ktoś wrzuca tu coś podobnego i nawet można by to
              przełknąć i wziąć za rzeczywiście pytaczą monetę, ale za chwilę ta
              sama osoba co zwykle zaczyna odpowiadać w tonie 'jakie z tych kobiet
              to żadne pisarki'... Nuda.
          • Gość: okrent Re: kobiety piszące dla facetów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.09, 00:13
            Gość portalu: marcel napisał(a):

            "Harper Lee "Zabić drozda" - ostatnio klasyfikowana jako literatura
            dziecięca"...

            że co??? Owszem, w Stanach zalecają do czytania w liceach, ale żeby
            nazywać tę powieść literaturą dziecięcą?
      • evita_duarte Re: kobiety piszące dla facetów 14.10.09, 17:49
        >
        > te Panie pisza jak Panie ale to dobra literatura

        No patrz pani Goździkowa, stereotyp za stereotypem.
    • troppo_bella Re: kobiety piszące dla facetów 13.10.09, 18:29
      Trafiające w gusta facetów? Wszystkich? Tzn jakie?
      • broch Re: kobiety piszące dla facetów 13.10.09, 18:41
        wydawaloby sie takie proste:
        sa ksiazki ktorych faceci raczej nie czytaja
        sa ksiazki ktorych panie raczej nie czytaja

        sa wyjatki (jak z kazda regula).
        wiesz to tak jek ze zbiorami (matematyka klasy ~I szkoly podstawowej): zbiory,
        podzbiory itp itd.
        • troppo_bella Re: kobiety piszące dla facetów 13.10.09, 21:10
          Ale ja proszę o sprecyzowanie. Czego nie czytają panie? Czego nie czytają
          panowie? Czy jest coś, co czytają wszyscy panowie? Wszystkie panie? Uściślij, bo
          to interesujące.

          A wtedy się pobawimy w zbiory i podzbiory.
        • evita_duarte Re: kobiety piszące dla facetów 14.10.09, 17:48
          wydawaloby sie takie proste:
          > sa ksiazki ktorych faceci raczej nie czytaja
          > sa ksiazki ktorych panie raczej nie czytaja
          >
          > sa wyjatki (jak z kazda regula).
          > wiesz to tak jek ze zbiorami (matematyka klasy ~I szkoly podstawowej): zbiory,
          > podzbiory itp itd.

          Bzdura. Świat nie jest aż taki prosty. Łatwiej by niektórym było gdyby było
          czarno-biało, ale reszcie z nas byłoby nudno.
          • broch Re: kobiety piszące dla facetów 15.10.09, 14:48
            wspolczuje,
            jak radzisz sobie np w sklepie z odzieza bez wyraznej etykiety czy to odziez dla
            pan czy dla panow?

            Przy takiej pseudo dokladnosci jaka probojesz wprowadzic latwo trafic pod tramwaj.

            ie mowiac juz o tym ze napisalem o ksiazkach ktore czytaja raczej faceci (tzn
            kobietom tez sie zdarza): ostatecznie nie ma w kulturze rzeczy tylko dla kobiet
            albo tylko dla mezczyzn.
            przyklad z internetu:
            www.coolscifi.com/forums/showthread.php?t=164355
            scifi czyta dwa razy wiecej mezczyzn niz kobiet

            romanse czyta wiecej kobiet niz mezczyzn (statystyki poszukaj sobie sama).
            Boks jest dla mezczyzn ale ogladaja i uprawiaja kobiety. Sprawdz statystyke aby
            porownac procent milosnikow boksu jednej i drugiej strony.
            Gdy ktos powie ze boks to meski sport, srednio rozgarniety sluchac nie domaga
            sie % poniewasz zdaje sobie sprawe ze kobiety tez moga lubiec ten sport.
            Gimnastyka artystyczna jest sportem kobiecym, choc pewnie sa i faceci ktorzy ten
            sport uprawiaja.

            Kawalki o "skomplikowanym" swiecie sa tak oczywiste ze dosc glupawe nie wydaje
            sie aby bylo o czym dyskutowac.
      • zettrzy Re: kobiety piszące dla facetów 13.10.09, 22:01
        tzn. ksiazki musza byc nieumyte, nieogolone i zawierac teksty typu "
        a co ty wiesz o zabijaniu" ;)

        dodaje dwie panie - PD James i Ruth Rendell; nieco krwiozercze, ale
        obie potrafia trzymac w napieciu
        jak sadze oslawiona na wszelkich forach Chmielewska, jest chyba
        nawet forum jej imienia i gromadzi sporo plci zarosnietej ;)

        kobiety zas piszace specyficzne dla a nawet DO facetow - Pawlikowska-
        Jasnorzewska, Vittoria Colonna, Anna Achmatowa
        • broch Re: kobiety piszące dla facetów 14.10.09, 00:32
          a slady spermy?
          i ocaywiscie nalezy sprecyzowac ile. Inaczej troppo_bella bedzie sie domagac
          dalszego sprecyzowania, bo to roznie moze byc.

          a poza tym jeszcze:
          Anna Banti
          Anne Rice
          Mary Schelley

          ...no paczcie, ile tu tego (kurde znowu nie sprecyzowalem: oczywiscie ile w
          jednostkach SI)

          ciekawe ilu facetow pisze dla pan?
          • evita_duarte Re: Widzę, że stereotypy mają się dobrze N/T 14.10.09, 17:47

          • zettrzy Re: kobiety piszące dla facetów 14.10.09, 20:45
            broch napisał:

            > a slady spermy?

            te sie trafiaja u innej pani, Patricii Cornwell, ktora nie wiem czy
            pisze dla facetow ale pisze mocno ;)
            skoro zas jestesmy w temacie Patricii, to Patricia Highsmith, czesto
            nasladowana nigdy nie powtorzona tworczyni Ripleya

            z naszych Barbara Gordon

            tak w ogole to mi sie wydaje ze dobry kryminal potrafi napisac tylko
            kobieta, czy faceci czytuja kryminaly? :D
    • abranova Re: kobiety piszące dla facetów 13.10.09, 22:04
      Może noblistka Doris Lessing? Jej proza jest dosyć surowa i bezkompromisowa,
      wolna od "babskiego" sentymentalizmu, więc może facetom pasuje?
      Tytułu nie polecę, bo czytałam tylko dwie jej pozycje (bo były zbyt surowe i
      bezkompromisowe jak dla mnie ;) ), ale bibliografię ma sporą, coś sobie po
      opisie treści spróbuj wybrać :)
    • zona_mi Re: kobiety piszące dla facetów 14.10.09, 10:59
      Stanisława Fleszarowa-Muskat - trylogia "Tak trzymać" (mój mąż
      poleca :)), "Czterech mężczyzn na brzegu lasu", może i inne jej
      autorstwa, jeśli komuś "podejdą".
    • bene_gesserit Re: kobiety piszące dla facetów 14.10.09, 20:35
      Imho cala ta wyliczanka jest zenujaca.
      Cos w rodzaju 'ales kobiety naprawde maja swoj wklad w
      literature swiatowa'. A tymczasem nieznajomosc pewnych nazwisk
      (chociazby noblistek z ostatnich dwoch dziesiecioleci) kompromituje
      nieznającego - ew. specjaliste od Pan, ktore pisza tak, zeby i
      Panowie mogli toto przeczytac
      .

      Co jeszcze? Zaczniemy udowadniac, ze kobiety moga byc wielkimi
      malarkami? Rzezbiarkami? Ze moga budowac mosty, dokonywac operacji
      na otwartym mozgu i w ogole nasze horyzonty i umiejetnosci potrafia
      byc rownie rozlegle, co horyzonty mezczyzn - ekhem - Panów?
      Mamy udowadniac, ze nasz swiat nie konczy sie na rozowych falbanach
      i zlamanych serduszkach?
      • zettrzy Re: kobiety piszące dla facetów 14.10.09, 20:48
        on, autor tego watku, zorientowal sie ze wszystkie ksiazki jakie
        przeczytal mialy meskich autorow i chcialby to zmienic, my jemu
        chcemy pomoc ;)
      • Gość: booboo Re: kobiety piszące dla facetów IP: *.hochtief.de 15.10.09, 08:38
        booboo do bene_gesserit

        źle mnie zrozumiałaś..
        nie chcę nic udowadniać.
        proszę po prostu o zdanie i opinię bardziej oczytanych ode mnie.
        ciężko powiedzieć czym się kieruję wybierając wksięgarni książkę.
        na ogół jest to albo czyjegoś polecenia, albo po przeczytaniu
        streszczenie na okładce.. wychodzi jednak tak że głównie trafiają mi
        się autorzy-faceci.
        ten wątek jest po to żeby trochę to zmienić
      • broch Re: kobiety piszące dla facetów 15.10.09, 16:57
        pytanie nie bylo o wklad kobiet do lit swiatowej, ale o kobiety piszace dla
        facetow. Tzn moze byc to lit slabsza (np Rice, Schelley) niekoniecznie na
        swiatowym poziomie.
        Z twojej odpowiedzi wynika ze pisanie dla facetow = wklad do lit swiatowej (a
        pisanie dla kobiet do kosza).

        nawiasem mowiac wyzej podalem strone z nobel.org listujaca kobiety noblistki co
        (nagroda Nobla za literature) nawiasem nie oznacza wiekszego wkladu do
        literatury (gdzies byl na ten temat watek)
    • zettrzy Re: kobiety piszące dla facetów 15.10.09, 18:00
      o, watek obok mi przypomnial - Ahdaf Soueif i Arundathi Roy, obie
      bardzo dobre i chyba faceci je czytuja ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka