Dodaj do ulubionych

Dzień bez książki

16.01.04, 10:30
Do wszystkich ludzi dobrej i złej woli. Do wszystkich zmanierowanych
intelektualasów i wnotorycznych entuzjastów literatury lekkiej. Rozrejrzyjcie
się, naokoło tylko same księgarnie, w autobusach wszyscy tylko czytają.
Zgiełk i szelest przewracanych kartek otumanił cały naród! Apeluję o to by w
każdy pierwszy piątek miesiąca obnchodzić Dzień bez ksiązki, podobnie jak się
obchodzi dni bez papierosa, samachodu itp. Zamiast czytać, wyjdźmy na spacer,
na świeże powietrze, porozmawiajmy ze znajomymi, zadzwońmy do rodziców, idźmy
z dziećmi do supermarketu, wypijmy piwo w barze niech nasze oczy i mózgi
odpoczną trochę od trawiącej mózgi intelektulnej manii czytania ksiązek!ki,
życie jest takie ulotne...
p.v.
Obserwuj wątek
    • Gość: noida Re: Dzień bez książki IP: *.lomianki.sdi.tpnet.pl 16.01.04, 10:38
      Właśnie... albo posiedżmy przed kompem i poodmóżdżajmy się grając w głupie gry
      i siedząc na chatach. Jestem za! Tylko mi przypomnijcie, kiedy ten pierwszy
      piątek wypada. To jakoś niedługo?

      PS. Pancho, w jakim mieście ty mieszkasz, że wszyscy czytają w autobusach?
      • panchovilla miasto na w... 16.01.04, 11:33
        ale nie stolyca
        pancho
        • marianeq Re: miasto na w... 05.02.04, 21:59
          Miasto na "W"..., miasto na "w"... hmmmm...

          w Londynie? ;)

          Londyn się chwali, że Metro londyńskie jest największą czytelnią świata. Trochę
          w tym prawdy jest...

          PA!wel
    • Gość: noida Re: Dzień bez książki IP: *.lomianki.sdi.tpnet.pl 16.01.04, 10:39
      Zapomniałam spytać- czy komiksy też się liczą jako książki?
      • panchovilla komiksy 16.01.04, 11:34
        jeśli tylko oglądasz obrazki, to komiksy się nie liczą
        p.v.
    • kronopio1982 Re: Dzień bez książki 16.01.04, 10:42
      O ile wiem, w pierwsze piątki katolicy się spowiadają. Jako, że żyjemy w kraju
      w zasadzie katolickim, proponuję inny termin. Bo niektórzy będą się wymawiać -
      znów nie przeczytałem dziś ani jednej książki... mea culpa.
      • panchovilla Katolicy bez ksiązki 16.01.04, 11:35
        chodzi ci o to, że będą czytać modlitewnik pod konfesjonałem? No dobra, niech
        będzie zatem ostatni piątek miesiąca.
        p.v.
        • jottka Re: Katolicy bez ksiązki 16.01.04, 12:45
          ale dlaczego piątek? jakieś takie postne i ponure skojarzenia - nie może być
          niedziela?
          • Gość: noida Re: Katolicy bez ksiązki IP: *.lomianki.sdi.tpnet.pl 17.01.04, 00:45
            Jottka, chyba żartujesz! A co innego można robić w niedzielę? Skoro nie
            piątek, to może poniedziałek?
            • panchovilla piątek bez książki 19.01.04, 11:10
              dlaczego akurat piątek, tyo proste, to jest piąty dzień tygodnia, ani środa,
              ani wtorek ,ani nawet sobota nie jest piątym dniem tygodnia...
              p.v.
    • panchovilla Re: Dzień bez książki 21.01.04, 09:54
      Można się było tego spodziewać, że w społeczeństwie książkoholików, taki apel
      wzbudzi mały odzew. Trudno, czytajcie sobie aż do wytrzeszczu gałek. Swoją
      krucjatę spróbuję prowadzić bardziej podstępnie i perfidnie. Nawet jedna dusza
      wyrwana ze szpon arogancji intelektualnej, będzie niezłym wynikiem.
      pzdr. p.v.
      • fioletka Dni "bez" 21.01.04, 23:00
        Ja bym proponowała wprowadzić:
        Dzień bez myślenia
        Dzień bez słuchania muzyki
        Dzień bez ruszania palcem
        Dzień bez uprzejmości
        Dzień bez litości
        Dzień bez uśmiechu
        Dzień bez miłości
        Dzień bez dnia

        W ten sposób może ktoś by za którąś z tych rzeczy zatęsknił, jak pisał nasz
        wieszcz:
        "...ile cię trzeba cenić ten tylko się dowie, kto cię stracił"

        pozdrawiam
        Fioletka
        • Gość: noida Re: Dni "bez" IP: *.lomianki.sdi.tpnet.pl 22.01.04, 23:02
          Jestem obsolutnie za dniem bez myślenia. Ja pierwsza do niego się zastosuję,
          jak ktoś mi tylko powie- jak.

          PS. Pancho- nie poddawaj się! Mówisz, że niby jedna dusza to już coś i tak nas
          zostawiłeś na los pastwy i wy-czytanie gałek?
          • fioletka Re: Dni "bez" 23.01.04, 01:43
            Spieszę z instrukcją:
            śpij jak najdłuzej, a jak już się zwleczesz z łóżka to włącz telewizor. Oglądaj
            w zasadzie do wieczora, najlepiej stacje Polsat lub TVN z szczególnym
            uwzględnieniem reklam, a jak będą jakieś informacje przełączaj program, co by
            Cię jakaś refleksja nie naszła. W programie tych stacji są zazwyczaj same
            szmiry, tylko oglądać i pławić się w bezmyślności.
            Oczywiście poprzedniego dnia zaopatrz się w prowiant na cały dzień, aby nie
            trzeba bylo o tym myślec :) I wyłącz telefon i zepsuj dzwonek do drzwi,
            najlepiej też wyciszyć odgłosy z zewnątrz, co by Cię nie zaniepokoiła jakaś
            karetka, czy straż pożarna.

            powodzenia!
            Tylko ostrzegam, musisz mieć mocny charakter, bo innaczej się uzależnisz od
            niemyślenia i zaczniesz tym żyć.

            Fioletka
          • panchovilla na pastwę... 27.01.04, 11:34
            ooo! czyżby to ta jedna dusza, która zbłądziła? nie zostawię, oczywiście swoich
            (swojej) owieczki pośród wilków. tu i ówdzię będę kąsał z nienacka, a wy (ty)
            trzymaj się i nieś pochodnię zła w świat zramolałych książkożerców.
            p.v.
            • aise to ja tez sie zgłaszam 27.01.04, 21:00
              przyda mi sie:-)

              bw mieście, w którym ja zyje to wszyscy tylko klasyke czytaja. i to w metrze!
              no zgroza normalna...
              ale oprocz tego, że nie uznają dnia bez ksiazki to maja za to Wieczny Dzien
              Bez Uprzejmości oraz Każdy Dzien Bez Myslenia.

              p.s. czesc pancho:-)
              • panchovilla cześć aise, 30.01.04, 10:59
                a co z mrożoną wódką w kubeczkach, popijają do tej klasyki, czy nie?
                p.v.
                • aise popijają do tej klasyki 30.01.04, 14:29
                  wodku na troich*:-)))
                  i to nie z kubeczków, bo to już jakąś finezją trąci, ale jak normalni ludzie -
                  z gwinta...


                  * udowadniam przy okazji, ze na lokalnej poezji śpiewanej tez sie znam
                  "i sabralis kak tri rublja na wodku
                  i razaszlis kak wodka na troich"
                  (wysocki - jakby kto pytał)
                  • panchovilla ech, ta dusza... 03.02.04, 11:34
                    żeby tak nasza był pojemna jak ich. no i te melancholijne zawodzenie bałałajki.
                    a alfabet już znasz?
                    p.v.
                    • aise alfabet???? 03.02.04, 12:59
                      mój drogi... no po prostu urażona sie poczułam....

                      ja to już nawet te cholerną klasyke czytam razem z nimi! i kurde z zamówieniem
                      pizzy przez telefon też nie mam problemów! i nawet tego kurdupla kremlowskiego
                      rozumiem kiedy w telewizji opieprza ministrów!

                      a z tą ich dusza to bym nie przesadzała. tyle jej co siarki na zapałce...
                      no z doświadczenia mówie. zresztą spytaj kogo chcesz, a kto tu był (a teraz
                      jest na przykład w rumunii):-))
                      • panchovilla urażanie... 03.02.04, 13:09
                        to mój cel tutejszego bełkotania. jeśli zaś chodzi o siarkę na zapałce, a na
                        tym, to ja się znam, niestety, najgorsze są zapłkia białoruskie, bo nie dość,
                        że mają mało siarki, to jeszcze całkowicie niepalną. no ale na zapałkach
                        niemieckich, czy austriackich, łepek jest tak obfity, że aż miło.

                        aufawiet uże my znajem, uże piszem i czitajem i wsie bukwy pa pariadkie...
                        tak to leciało jakoś.

                        a może zima, przynajmniej zimna, jeśli dusza krótka...
                        p.v.
                        • aise no to musze 03.02.04, 13:40
                          cie rozczarowac nawet z ta zimą. ja tam nie rozumiem czego ten napoleon chciał
                          od tutejszych zim, ze o tym panu z wasikiem w szczotke nie wspomne. obaj sie
                          wykonczyli ale wiadomo - jeden francuski piesek a drugi mimo, ze austriak to
                          pewnie w alpach na nartach nie bywał...

                          co do zapałek białoruskich to sie nie znam i musze przyjąc za pewnik to co o
                          nich mówisz. wiem natomiast jakie sa zapalniczki. zapalniczki sa ok.
                          • panchovilla ale... 04.02.04, 10:55
                            w zapalniczkach nie ma tego staroświeckiego uroku...
                            p.v.
                            • aise nawet 04.02.04, 13:10
                              w starych zippo?
                              no co ty...
                              • panchovilla Re: nawet 05.02.04, 10:16
                                nawet najstarsze zippo nie sięgają do pięt oryginalnym "Swedish Match"
                                niestety...
                                p.v.
    • gawronka1 Re: Dzień bez książki 28.01.04, 09:15
      Pomysł w zasadzie niezły, ale postuluję, by Dzień bez książki był równocześnie
      Dniem Telenoweli Południowoamerykańskiej. Ach, te wszystkie Marie Manuele,
      Esmeraldy, Jose.... Aż łza wzruszenia kręci się w oku.
      Jedyną rzeczą dozwoloną byłoby czytanie streszczenia poprzedniego odcinka
      (chociaż to wysoce naganne NIE oglądać, ale tzw. wypadki losowe...)
      • panchovilla Re: Dzień bez książki 30.01.04, 11:01
        jeżeli ogklądanie telenowel jest dla ciebie jedyną alternatywą do czytania
        ksiązek, to serdecznie współczuję. od takich jak ty, pancho nigdy nie bierze
        banana...
        p.v.
    • yanga Re: Dzień bez książki 30.01.04, 14:34
      "Poważna muzyka, która najlepiej koi zbłąkaną myśl, niech wam uleczy
      bezużytecznie wrzące w czaszkach mózgi". (Szekspir "Burza", tłum. S.Barańczak)
      • Gość: noida jutro IP: *.lomianki.sdi.tpnet.pl 05.02.04, 23:42
        To co? Jutro pierwszy dzień bez książki? Aż się boje...
        • panchovilla dzisiaj święto!!! 06.02.04, 10:25
          apel nie wiele pomógł, może przydałoby się wsparcie medialne "GW"? w
          tramwajach, na poczcie, w kinie w lublinie, wszyscy czytają książki jak
          opętani. a mogło być tak pięknie...
          ja świętuję, a ze mną garstka szalonych marzycieli...
          p.v.
          • Gość: noida Re: dzisiaj święto!!! IP: *.lomianki.sdi.tpnet.pl 06.02.04, 15:11
            Nie wiem, co ty tam napisales, bo nie moge przeczytac, ale powiem tylko, ze
            dzien bez czytania jest bardzo trudny do zastosowania w praktyce!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka