Gość: Ja
IP: 109.243.111.*
15.01.10, 00:50
Mam trzeci tom Larssona i kurcze jakoś przebrnąć nie mogę. Poprzednie dwa
szybko przeczytałam. Najchętniej machnęłabym teraz Mankella, kolejnego
skandynawskiego pisarza.
Ciekawe, ze akurat przyszedł teraz czas na tę literaturę? Wcześniej chyba
tylko jakąś “Sagę ludzi lodu” sprzedawali w kioskach. Mankell jest świetny,
ale po przeczytanych czterech książkach trzeba sobie zrobić przerwę, bo on
prowadzi czytelnika oczami bohatera a nie można wiecznie zajmować się
śledzeniem i tropieniem. Poza tym zauważyłam, ze trzeba znać kolejność jego
kryminałów – dla mnie to raczej thrillery – bo zdarza się, że w jednej z
książek zdradza tajemnicę innej. Albo …zapomniałam jak się nazywał mmmmhhh
Syvdberg chyba? nie żyje a my nie wiemy dlaczego, po czym okazuje się, że w
poprzedniej powieści popełnił samobójstwo. Czyli jednak kolejność. Chyba
najbardziej podobała mi się “O krok”. Może dlatego, że to była pierwsza jego
książka, jaką przeczytałam. Jednego tylko nie lubię w ich książkach: nazw
miejscowości i tego, ze zawsze bohaterowie występują z imieniem i nazwiskiem,
a nie jest to szczególnie prosty język;-)
www.pisarka.pl