Dodaj do ulubionych

Zabić Joyce'a, irlandzką lady Dianę

IP: *.ec.pl / 213.199.235.* 08.03.04, 23:21
Kto nie czytał końcowego monologu "Ulissesa" - ten nic nie czytał.
Obserwuj wątek
    • Gość: wuz Re: Zabić Joyce'a, irlandzką lady Dianę IP: *.telepac.pt 08.03.04, 23:47
      Cóż to za nudna powieść! Czeka się na ten ostatni monolog jak na ostatnią deskę
      ratunku, a kiedy przyszła, mi już było wszystko jedno.
    • Gość: Sebar i tak bedzie padac :)))) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.03.04, 00:11
    • Gość: O'Hara Re: Zabić Joyce'a, irlandzką lady Dianę IP: *.biz.rr.com 09.03.04, 01:22
      Tylko chyba ten koniec przeczytales, co? Typowe...
    • ydorius Re: Zabić Joyce'a, irlandzką lady Dianę 09.03.04, 03:34

      Dziwi mnie atak pana Roddy Doyle'a. Wszak wiadomo, że Joyce, skromny niczym GWF
      Hegel (który w przedmowie do fenomenologii ducha napisał, że w tej ksiażce
      przedstawi umysł Boga sprzed stworzenia świata), chciał Ulissesem nie tylko
      sprawić, by wszystkie książki wstecz, ale również i naprzód, straciły sens
      bytu :-)
      Choć, w świetle tej Nabokovowskiej tezy, dziwi próba napisana "Finnegan's
      Wake" :-)

      m,
      .y.

      ----------------------------------
      What is home without Plumtree's Potted Meat?
      Incomplete.
    • Gość: piszedalej Re: Zabić Joyce'a, irlandzką lady Dianę IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 09.03.04, 04:55
      Nie dziwie sie Doyle'owi bo sam niejednokrotnie mialem ochote dolozyc
      Joyce'owi. Tego sadysty literackiego nie da sie czytac! Po prostu nie
      rozumiem polowy slow! Udalo mi sie przeczytac piecdziesiat stron zanim nie
      odlozylem tej ksiazki zrozumiawszy, ze nie rozumiem co sie dzieje.
      • Gość: fantus Re: Zabić Joyce'a, irlandzką lady Dianę IP: *.domain / 80.51.236.* 09.03.04, 08:05
        A.Lepper: "James Joyce MUSI odejść!"
    • Gość: PIO Re: Zabić Joyce'a, irlandzką lady Dianę IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 09.03.04, 10:14
      kto monolog Molly czytal to tez tak jakby nic nie czytal
    • Gość: marian Re: Zabić Joyce'a, irlandzką lady Dianę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.04, 10:24
      Czapki z głów Panowie. Ulisses jest moją umiłowaną książką którą czytałem mało
      dziesięć razy. Chcę powiedzieć że po niej obrzydły mi wszystkie inne. Po prostu
      nie trawię rozwodnionej zupki literackiej. J.J. pisał Ulissesa siedem lat.
      Słomczyński tłumaczył na polski dwanaście lat. Zrobił to wprost genialnie.
      Porównanie niektórych fragmentów angielskich i polskich wypada nawet na korzyść
      Słomczyńskiego. Polska wersja Ulissesa jest najlepsza z wszystkich tłumaczeń.
      Moim skromnym zdaniem Geniusza irlandzkiego przetłumaczył drgi Geniusz. Czapki
      z głów Panowie także przed Słomczyńskim.
      • Gość: kkk Re: Zabić Joyce'a, irlandzką lady Dianę IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 09.03.04, 11:07
        Ulisses, Joyce- nawet trudno jest się wypowiadać na temat tej powieści i jej
        twórcy. Jeżeli ktoś uważa, że ta powieść jest nudna to znaczy, że jej nie
        rozumie. Natomiast wszyscy ci, którz nie potrafią przez nią przebrną po prostu
        nie umieją jej czytać. Nie umieją, ponieważ to nie jest trudna ksiąka!!! Ją
        trzeba "umieć czytać". Miałem kiedyś małe problemy z niekturymi utworami
        Cortazara. W pewnym momencie coś zaszkoczyło i od tametj pory odczytuję go na
        okrągło- od początku do końca. Z Ulissesem jest dokładnie tak samo. A
        Słomczyński- jego wkład w literaturę jest porównywalny do wkładu niejednego
        pisarza. Pilch, Szczypiorski, Kapuściński, ich mogło by nie być. Literatury bez
        Słomczyńskiego sobie nie wyobrażam.
    • Gość: pankasper mosznekurczace morze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.04, 11:45
      Powiesc faktycznie trudna ale jezykowo dla mnie odkrywcza . No i sprawila ze
      probowalem okropnych zmazonych nerek ...
      • tiresias sprostowanie 10.03.04, 13:13
        Nie wiem, czy zamieszczą, więc na wszelki wypadek piszę też tutaj, żeby nie
        było:)
        Szanowni Państwo,

        W artykule autorstwa Jerzego Jarniewicza pt. „Trzeba zabić tego Joyce’a”
        zamieszczonym w Gazecie Wyborczej z 9 marca 2004 (str. 13) zawarto kilka błędów
        merytorycznych, które niniejszym chciałbym sprostować.

        1. „Wydanie opowiadań "Dublińczycy", które uznano w Dublinie za
        antynarodowy paszkwil, poprzedziły wieloletnie walki Joyce'a z niechętnymi mu
        wydawcami; w 1910 roku doszło nawet do zniszczenia całego nakładu książki.”
        - Zgodnie z informacją zawartą w biografii Joyce’a autorstwa Richarda
        Ellmanna „James Joyce”, tłum. Ewa Krasińska, Wydawnictwo Literackie Kraków,
        1984, str. 299:
        „11 września [1912] skład książki został zniszczony; według Joyce’a wrzucono go
        w ogień, według zaś późniejszych, pedantycznych relacji Robertsa [wydawcy] –
        pocięto i zmielono”.
        2. „Ciekawe, jak wielu uczestników dublińskiego Bloomsday pamięta, że
        niektóre utwory pisarza były w Irlandii na indeksie aż do lat 60”.
        - Utwory Joyce’a nigdy nie były na ‘indeksie’, nie były one po prostu
        czytane.
        W wywiadzie z dnia 16 czerwca [Bloomsday] 1991 roku dla BBC2, Ulick O’Connor
        [irlandzki pisarz i Dublińczyk] stwierdził:
        „”Ulysses” was never banned in Dublin although they banned all sorts of
        innocent books. They almost banned The New Testament. They would have but they
        just didn’t get actually down to reading it. For some reason they never
        banned “Ulysses”.
        Tłumaczenie moje:
        “”Ulisses” nigdy nie był zakazaną lekturą w Dublinie, chociaż wiele niewinnych
        książek znalazło się na indeksie. Prawie zakazano lektury „Nowego testamentu”.
        Zrobiono by to z pewnością, ale nikt go tak naprawdę nie przeczytał. Z jakiegoś
        powodu „Ulisses” nigdy nie był zakazany”.
        3. „Przyznał, że ostatniego dzieła Joyce'a - "Finnegan’s Wake" - nigdy nie
        przeczytał,[...]”
        - Poprawna pisownia tytułu tego utworu to: „Finnegans Wake”. Co ciekawe,
        w internetowej wersji GW tytuł napisany jest poprawnie ale wersja drukowana
        jest błędna. To pozornie drobiazg, ale mający istotne znaczenie dla
        interpretacji.

        Z poważaniem
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka