Gość: pola IP: 213.199.204.* 20.03.04, 18:49 Chciałabym przeczytać książkę mądrą, najlepiej o miłości, coś co wciąga i nie można się oderwać. Polećcie mi coś ciekawego. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
reptar Re: Coś o miłości 20.03.04, 18:59 Rzuć okiem na ten wątek: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=966792&a=966792 Odpowiedz Link Zgłoś
bohemista Re: Coś o miłości 20.03.04, 23:21 Polecam "Zbyt głośną samotność" Hrabala. O miłości niedosłownie i z wielkim wyczuciem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kwiatek Re: Coś o miłości IP: *.tele2.pl 24.03.04, 09:32 Polecam Ci całą serię Jeżycjady Małgorzaty Musierowicz. Nie oderwiesz się !!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ravic Re: Coś o miłości IP: *.icpnet.pl 06.04.04, 19:14 musisz wiec przeczytac "Łuk Triumfalny" Ericka Marii Remarque'a a oto cytat na zachete: "Nie umrzemy nigdy. Nie. My nie. Umiera tylko czas. Przeklęty czas. Wciąż umiera. My żyjemy. Żyjemy wiecznie. Budzisz się z wiosną, kiedy usypiasz jest jesień, a między nimi tysiąc razy powraca zima i lato. Kiedy kochamy się- ty i ja- stajemy się nieśmiertelni i niezniszczalni jak bicie serca, jak deszcz lub wiatr, a o cóż więcej chodzi? Dzień za dniem, ukochana, wstajemy jak triumfatorzy, a rok za rokiem giniemy w porażkach, ale komuż zależy na tym, by nas zrozumieć, komuż jesteśmy potrzebni? Godzina to życie całe, chwila ociera się o wieczność, oczy twoje błyszczą, gwiezdny pył sypie się wskroś nieskończoności. Bogowie się starzeją, ale usta twoje są wiecznie młode. Między nami drży tajemnica. Ty i Ja. Pytanie i Odpowiedź, które słychać poprzez wieczory i zmierzchy, ekstaza wszystkich kochanków. Czy słyszysz ten krzyk, przetworzony z brutalnej żądzy w złotą zawieruchę? Czy widzisz niekończącą się drogę od ameby do Ruth i Estery, do Heleny i Aspazji, do błękitnej Madonny w wiejskiej kapliczce? Od dżungli i zwierzęcia do ciebie i mnie..." ( E. M. Remarque „Łuk Triumfalny”) Take care Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kurczak wielkanocn Re: Coś o miłości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.04, 18:13 A może "Samotność w sieci. Tryptyk" L. Wiśniewskiego? Wciąga, nie można się oderwać i o miłości. Ale czy mądra? Sama oceń:) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: noida Re: Coś o miłości IP: *.lomianki.sdi.tpnet.pl 07.04.04, 22:46 Polecam A. A. Milne "Dwoje ludzi". Takie ciepłe, że można się schować jak pod kołdrę :-) I nie ma nic wspólnego z Puchatkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
slonecznawiosna Re: Coś o miłości 07.04.04, 23:29 Witaj :) Książek o miłości jest pełno np.: „Love Story” Segala, „Mistrz i Małgorzata” Bułhakowa, „Wybór Zofii” Styrona (nie myl z „Światem Zofii”), niektóre książki Hemingwaya i oczywiście „Romeo i Julia” Shakespeare. Ostatnio przeczytałam jedną książkę (a drugą czytam właśnie) poruszającą ten niezwykły temat choć nie jest to moja ulubiona główna fabuła w słowie drukowanym: „Pokój z widokiem” Forstera, a na tapecie mam obecnie „Miłość w czasach zarazy” Marqueza. Początek, wprowadzenie (do strony 50) może wydawać się nudny oraz mylny - myślałam że opowiada raczej historie kryminalną niż porusza temat najcenniejszego uczucia, którym możemy obdarowywać ludzi. Później wszystko staje się zrozumiałe. Lektura wciąga, wprowadza w cudowny świat. Świat Marqueza. Wszystkie powyższe to klasyki a te są najlepsze (z wyjątkami rzecz jasna). Z takich miej ambitnych, miłych w czytaniu i przydatnych może być „Mężczyzna i chłopiec” Parsonsa (miłość między ojcem a synem). Wyżej wymienione książki są moim zdaniem warte przeczytania. Może cosik sobie wybierzesz :) Pozdrawiam Iskierka Odpowiedz Link Zgłoś
anetkarobert Re: Coś o miłości 08.04.04, 18:37 Ja polecam "Portret Doriana Greya", Cierpienia młodego Wertera", "Panią Bovary", "Listy do Nelsona Algrena" Simone de Beavouire (chyba tak się piszę- nie wiem:P) "Eugenia Grandett"," Spóźnieni Kochankowie" Odpowiedz Link Zgłoś