pomme
08.09.10, 09:28
Szukałam starych wątków o autorce ale znalazłam naprawdę stare, wiec zaczęłam nowy. Właściwie to chciałam się podzielić spostrzeżeniami.
Wiele wiele lat temu czytałam "Zabiorę cie tam" i nie ukrywam, że zgrzytało mi momentami w tej książce i nie we wszystko mogłam uwierzyć. Trochę skreśliłam autorkę jako pretendującą do dobrej literatury, ale robiąca to powierzchownie i nieudolnie.
W zeszłym tygodniu natknęłam się na "Córkę grabarza". Tak się złożyło, że ostatnio pociągają mnie jednostki napiętnowane trudnym dzieciństwem, próbujące znaleźć sobie miejsce w nowym świecie, w powojennym świecie. Napiętnowanie, inność, nieumiejętność odnalezienia się, wydarzenia z dzieciństwa i słowa, które wracają całe życie jak refren. I ten strach irracjonalny, ale tylko na pozór ...
pierwsze kilkadziesiąt stron mnie drazniło ... ale potem nie mogłam się oderwać.
ciekawa jestem Waszych opinii