Dodaj do ulubionych

J.C Oates Córka Grabarza

08.09.10, 09:28
Szukałam starych wątków o autorce ale znalazłam naprawdę stare, wiec zaczęłam nowy. Właściwie to chciałam się podzielić spostrzeżeniami.
Wiele wiele lat temu czytałam "Zabiorę cie tam" i nie ukrywam, że zgrzytało mi momentami w tej książce i nie we wszystko mogłam uwierzyć. Trochę skreśliłam autorkę jako pretendującą do dobrej literatury, ale robiąca to powierzchownie i nieudolnie.
W zeszłym tygodniu natknęłam się na "Córkę grabarza". Tak się złożyło, że ostatnio pociągają mnie jednostki napiętnowane trudnym dzieciństwem, próbujące znaleźć sobie miejsce w nowym świecie, w powojennym świecie. Napiętnowanie, inność, nieumiejętność odnalezienia się, wydarzenia z dzieciństwa i słowa, które wracają całe życie jak refren. I ten strach irracjonalny, ale tylko na pozór ...
pierwsze kilkadziesiąt stron mnie drazniło ... ale potem nie mogłam się oderwać.
ciekawa jestem Waszych opinii
Obserwuj wątek
    • sowa_m Re: J.C Oates Córka Grabarza 08.09.10, 09:54
      czytałam już jakiś czas temu, więc ogólnikowo tylko napiszę, bo książka się utopiła w powodzi i już do niej nie wrócę:
      o ile temat sam w sobie uważam za bardzo interesujący, o tyle język jakim jest napisana ta książka jest dla mnie nie do przyjęcia. nie wiem, być może to wina kiepskiego tłumacza, a nie samego autora, być może akurat chwilę wcześniej czytałam coś, co formą "zwaliło mnie z nóg". nie wiem - ja osobiście miałam problemy z doczytaniem do końca.
      ps. a z tematyki "trudne dzieciństwo, zwichrowana psychika" polecam Wally Lamb "To wiem na pewno" wyd. Świat Książki - o braciach bliźniakach, z których jeden od dzieciństwa jest chory. Naprawdę mocna książka.
      • pomme Re: J.C Oates Córka Grabarza 08.09.10, 10:13
        dzieki zerkne.
        Ja jak narzekam na kiepski język ( pretensjonalny czasem) to mi mówią, że to wina tłumacza:-)
        mnie na poczatku jeżyk sie wydał zbyt rozwlekły, potem tego nie dostrzegałam.
        • cynamoon6 Re: J.C Oates Córka Grabarza 09.09.10, 21:41
          Potwierdzam, ze Wally Lamb jest genialny. Poczatek jest strasznie ciezki ale potem nie mozna sie oderwac. To ten rodzaj ksiazki, ktory pozostawia po sobie uczucie, że za cokolwiek do czytania sie wezmiesz po niej, wydaje sie nijakie.
          To rowniez ksiazka, ktora moze wiele zmienic w postrzeganiu swiata i siebie. Osobiscie wiele jej zawdzieczam.
          Czytalam ja wieki temu, mam jeszcze pierwsze wydanie sprzed paru dobrych lat. Czytalam ja tylko raz, czasem mysle, ze musze to kiedys powtorzyc, ciekawe jaki bedzie moj odbior teraz.


          Polecam tez inna ksiazke Lamba: Niepamietnik Dolores Price. Te czytalam chyba ze sto razy.
          Tez o zwichrowanej psychice, ale nie ma zwiazku z czasami wojny, zaczyna sie w latach 60-tych. Obydwie ksiazki sa w ścisłej czołówce ksiazek mojego zycia :)

          Acha, raczej bedzie ciezko je kupic, Niepamietnika nie wznawiali od lat, a naklad To wiem na pewno tez jest wyczerpany i raczej nie bedzie szybko 3 wydania.
          • maniaczytania Re: J.C Oates Córka Grabarza 09.09.10, 22:14
            Qrcze, ale mi zabilas teraz cwieka tym Lambem, mam "To wiem na pewno" i chyba juz ze dwa razy zaczynalam, ale nijak nie moglam przebrnac jakichs 50-100 stron. No ale teraz to mam wielka ochote na to.

            Ja ze swojej strony moge polecic ksiazke, ktora zrobila na mnie ogromne wrazenie (bardzo czesto o niej mysle zreszta) - "Co widzialy wrony" Ann-Marie MacDonald ( tu moja recenzja)
            • cynamoon6 Re: J.C Oates Córka Grabarza 09.09.10, 22:54
              Ja miałam trzy podejścia. Nie wiem, czy bym przebrnęła, gdybym nie czytała wcześniej Niepamiętnika, który tak szalenie mi się podobał. Dlatego miałam przeczucie że warto. Z tego co pamietam przełom jest w okolicach 200 strony. A początek strasznie przygnębiający, trudny i nużacy. A potem to juz jazda bez trzymanki: nie spi się, nie je, tylko czyta i wszytsko naokoło przestaje cię obchodzić :)
              Naprawdę polecam.

              O "Co widziały wrony" słyszałam, muszę to kiedys przeczytać. A znasz "Zapach cedru" tej samej autorki? Czesto słyszę skrajne opinie i musze kiedyś przecztać. Zwlaszcza, że mam go w zasięgu.
              • minniemouse Re: J.C Oates Córka Grabarza 10.09.10, 01:55
                ja czytalam o Mulvaney's i stwierdzilam ze ciezko sie czyta ksiazki o czasach kiedy takie rzeczy jeszcze byly inaczej traktowane,
                kiedy ofiara byla traktowana jak winowajca i cala historia wywrocona do gory nogami.
                czlowiek czytajac buntuje sie przeciwko takiej niesprawiedliwosci, inercji
                ale coz tak kiedys faktycznie bylo. zreszta i teraz pewnie tez bywa.

                a z kolei 'co widzialy wrony' jak dla mnie przynudnie napisana, chpociaz temat jak najbardziej poruszajacy, wielowatkowy, intryga sprytnie skonstruowana,
                ale juz tak po 2/3 zaczyna przynudzac i przystawac w miejscu
                • minniemouse Re: J.C Oates Córka Grabarza 10.09.10, 02:03
                  ps

                  a Wally tak, dobry zlwaszcza jego pierwsza To Wiem..

                  jakis czas temu po ang wyszala jego trzecia ale nie wiem czy rownie dobra, nie czytalam
                  The Hour I First Believed
                  Godzina w ktorej uwierzylam? Moment wiary? ciekawe jak przetlumacza..

                  Minnie
                  • pomme Re: J.C Oates Córka Grabarza 10.09.10, 08:24
                    to Wam jeszcze powiem że teraz czytam "wszystko płynie" Rossmana, robi wrażenie, tym bardziej że historie tam opisywane są takie nieprawdopodobne, życie w obozach, nieumiejetnośc zycia po obozie ( 30 lat na syberii) i niejednowymiarowość winnych, tych którzy pisali donosy, współpracowali. czytam z wypiekami
                    poszukam książek które polecacie
                    :-)
                    • sowa_m Re: J.C Oates Córka Grabarza 10.09.10, 11:52
                      z książek traktujących o wojnie, obozach, etc. to ja jednako wolę suche fakty historyczne. surowe dane potrafią bardziej "zmasakrować" psychikę człowieka, niż barwne (a raczej saro - bure) opisy literackie.
                      Pamiętam, że pożyczyłam koleżance "to wiem na pewno", oddała po kilku dniach ze łzami w oczach, mówiąc, że nie jest w stanie tego przeczytać. ale fakt - pierwsze kilkadziesiat stron trzeba przebrnąć, później wraca sie szybko do domu, zeby czytać dalej, mimo świadomości, że z każdą następną stroną będzie coraz gorzej.
                      dzięki za tytuły książek, już zapisane w kolejce do czytania.
                      • pomme Re: J.C Oates Córka Grabarza 10.09.10, 12:45
                        no to Ci powiem że u Grossmana jest dużo faktów, bez woalki z pięknych słów
                        • sowa_m Re: J.C Oates Córka Grabarza 10.09.10, 13:45
                          ale ja w ogóle tego nie kwestionuję, nie tylko u niego, dużo jest beletrystyki o takiej tematyce opartej na faktach. to raczej moje skrzywienie "wykształceniowe" powoduje takie, a nie inne podejście:)
                          ale po Grossmana sięgnę, choćby z ciekawości.
                • maniaczytania Re: J.C Oates Córka Grabarza 10.09.10, 18:11
                  Co do nudy we "wronach" to sie absolutnie nie zgodze!
                  Na tym wlasnie polega czesc uroku tej ksiazki, ze akcja toczy sie bardzo niespiesznie, prawie niezauwazalnie, dopiero jakby ogladajac sie wstecz widac, jak wiele sie wydarzylo. I absolutnym majstersztykiem jest zmiana nastroju, atmosfery ksiazki - po kropelce, po ziarenku, a totalny nokaut w zasadzie.
                  • minniemouse Re: J.C Oates Córka Grabarza 10.09.10, 22:54
                    Na tym wlasnie polega czesc uroku tej ksiazki, ze akcja toczy sie bardzo niespiesznie, prawie niezauwazalnie, dopiero jakby ogladajac sie wstecz widac, jak wiele sie wydarzylo

                    no to juz widocznie co kto lubi :)

                    Minnie
                    • minniemouse Re: J.C Oates Córka Grabarza 10.09.10, 23:14
                      ps

                      dodam jeszcze ze ja nie przecze ze nie wydarzylo sie wiele, wydarzylo sie bardzo wiele, to fakt, koniec zaskaujacy,
                      i wlasnie pisalam ze tak do do dwoch trzecich akcja szla nawet sprawnie pomimo tej jak to trafnie nazwalas - 'niespiesznosci'
                      i dopiero wtedy zaczela, przynajmniej mnie, nuzyc bo mialam wrazenie ze autorce zabraklo konceptu jak wybrnac z tych zawilych perypetii.
                      ale na poczatku sama z przyjemnoscia zanurzylam sie w ten klimat lat 50 Ameryki dynamicznie rozwijajacej sie po wojnie, po depresji ale tez oszalalej na punkcie komunistow
                      no i ten drugi glowny nurt - molestowanie.

                      Potem jednak powtarzam uwazam ze autorka zaczela nieco cofac sie do tylu i krecic w kolko momentami, stac w miejscu i znuzylo mnie to.
                      i tu wlasciwie powiesc sie rozlozyla - w tej pozostalej 1/3.


                      Minnie
                      • maniaczytania Re: J.C Oates Córka Grabarza 10.09.10, 23:35
                        zgodze sie z Toba, ze, gdy akcja przeniosla sie w czasy, powiedzmy wspolczesne, to troche byla slabsza.

                        Ale na moj odbior i moje "porazenie" ta ksiazka wplynely jeszcze te wszystkie fakty historyczne o nazistach i ich udziale w NASA - a najbardziej to, ze glowny motyw ksiazki - to wszystko wydarzylo sie naprawde (chociaz w tej prawdziwej zbrodni nie udalo sie znalezc mordercy) - nie chce tu spojlerowac, ale jesli Cie to zaciekawilo, to zajrzyj do linka, ktory podalam wyzej - w mojej recenzji sa odnosniki do tych rzeczy.
                        • minniemouse Re: J.C Oates Córka Grabarza 11.09.10, 07:43
                          zajrzalam do linka, nawet niezle piszesz :)

                          zdziwilam sie tylko ze lata sa 60te, zdawalo mi sie ze wczesniej no ale czytalam to gdzies rok temu wiec nie pamietalam dobrze.

                          Minnie
                          • maniaczytania Re: J.C Oates Córka Grabarza 11.09.10, 12:47
                            Dziekuje za mile slowa :)
              • maniaczytania Re: J.C Oates Córka Grabarza 10.09.10, 18:08
                "Zapach cedru" znam, czytalam dawno temu przy pierwszym wydaniu i podobal mi sie srednio.
                Polecam najpierw przeczytac "wrony" :)
                • mia72 Re: J.C Oates Córka Grabarza 13.09.10, 14:52
                  Czytałam "Córkę grabarza" jakiś czas temu i wg mnie potwierdziła klasę autorki. Bardzo polecam "Blondynkę", "Wodospad", "Amerykańskie apetyty". Wczoraj natomiast skończyłam "Moja siostra, moja miłość" - porażający obraz "wzorcowej" współczesnej rodziny realizującej "american dream" dosłownie po trupach.
                  Co do tłumaczenia "Córki...", to jakoś mi nie zgrzytało, natomiast właśnie W. Lamb wg mnie jest przetłumaczony średnio, jakoś nie lubię polskich zdrobnień w tłumaczeniach z angielskiego (wyjątkiem jest dla mnie L.M. Montgomery, ale tu działa siła przyzwyczajenia;)
          • pomme Re: J.C Oates Córka Grabarza 14.09.10, 09:04
            Udało mi się zdobyć To wiem na pewno:-) ale sie naszukałam, przyznaję, gdyby ktos potrzebował jest jeden egzemplarz na allegro, mnie udało sie kupic w antykwariacie za smieszna kwote 15 pln.
            w ciagu kilku dni powinnam odebrac
          • pomme Re: J.C Oates Córka Grabarza 24.10.10, 11:13
            przeczytałam w końcu " To wiem na pewo" a raczej zmeczyłam bo to była niemilosiernie nudna książka. Najpierw czekalam, że się rozkreci a potem znalazłam sie w sytuacji, gdy miałam kika godzin podrózy i nic innego do czytania.
            To tylko moje zdanie i moje odczucia, ale ta ksiązka nie zostawila czytelnikowi żadnej przestrzeni na interpretacje, na przemyslenia, na nic. Wszystko zostało powiedziane, to, co trzeba i to, czego nietrzeba,miliony zbednych szczegółów które nie wnosiły absolutnie niczego do akcji czy historii. Czulam sie momentami jakbym oglądala brazylijski serial, bo czytałam o rzeczach istonych i tak nieistotnych ze zadziwiało mnie jak komus mogło przyjsc do głowy zeby o tym napisac.
            moim zdaneim ksiazka byłaby o niebo lepsza gdyby zawierała sie w 300 stranach zamiast 800.
            Poza tym nie znalazalm w niej nic, co by mnie poruszylo na tyle, bym mogła o niej powiedziec mocna. Dla mnie była jedna ze słabszych ...
            więc jeżeli o mnie chodzi gorąco odradzam:-)
            Aczkolwiek każdy ma inny gust inne potrzeby i inny bagaż doświadczeń, co sprawia że podobaja nam sie skrajnie rózne książki
            • minniemouse Re: J.C Oates Córka Grabarza 25.10.10, 01:30
              ale ta ksiązka nie zostawila czytelnikowi żadnej przestrzeni na interpretacje, na przemyslenia, na nic. Wszystko zostało powiedziane, to, co trzeba i to, czego nietrzeba,miliony zbednych szczegółów które nie wnosiły absolutnie niczego do akcji czy historii.

              to dziwne, bo ja uwazam dokladnie odwrotnie....

              Minnie

              • pomme Re: J.C Oates Córka Grabarza 25.10.10, 09:51
                dlatego świetnie że książki są tak różnorodne i każdy może znaleźć coś dla siebie
                wg mnie wszystkie uczucia, zdarzenia, szczegóły życia bohaterów były opowiedziane tak dokładnie i z tylu stron, (i mogłabym jeszcze dodać tyle razy) ze aż dusił ten nadmiar
                pod tym względem np mistrzowska dla mnie (podkreślam dla mnie) była "fabryka muchołapek" Barta, gdzie ja, jako czytelnik podejmuję decyzję, po której jestem stronie i co mam o kim myśleć. Czytałam tą książkę chyba z rok temu a wciąż wracam do niej pamięcią.
                przeciwieństwem z kolei było" głupcy umierają" Puzo. Jak przeczytałam zapewnienia autora ze bede się smiac i płakac to juz byłam przerazona jego buńczucznością. Ksiązka była wg mnie strasznie kiepska. tam dla odmiany autor pisał o bohaterze ze jest jakis np sprytny, ale jakoś trudno mi było w to uwierzyć bo nie było opisanych zadnych sytuacji które potwierdzałyby to założenie.
                oczywiście odbiór książek to sprawa dyskusyjna, wszystko zależy od tego jakie mamy nastawienie w jakim jesteśmy momencie życia i co mamy za sobą, jaką mamy wrażliwość czy wiedze o literaturze chociażby, co nie zmienia faktu, że o niektórych przeczytanych książkach, chyba nigdy nie pomyśle dobrze lub źle:-) Do niektórych nawet boję sie wrócić, bo a nuż zminiłabym zdanie:-)))
                tak czy siak rozbieżność gustów też skłania do myślenia:-) wiec nie narzekam
                • pomme Re: J.C Oates Córka Grabarza 25.10.10, 09:52
                  ponieważ nie ma opcji edycji,
                  oczywiście tę książkę
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka