szwedzka
10.04.04, 17:49
Tak sobie powędrowałem po różnych księgarniach internetowych, z których
liczne informują o istnieniu "ceny rynkowej", od której łaskawie udzielają
rabat. Po porównaniu cen doszedłem do wniosku, że definicja ceny rynkowej
brzmi: "Cena x zł wyższa od naszej, żebyś miał kliencie poczucie, że kupujesz
taniej, chociaż de facto jesteś robiony w konia."
Paweł