Gość: ja
IP: *.acn.waw.pl
18.12.10, 01:08
Nie jestem fanką ani Ozzy'ego, ani Black Sabath. Po autobiografię sięgnełam przypadkiem, lubię biografie i w sumie tak sobie pomyslałam "ten to pewnie miał ciekawe życie".
Wchłonęłam te grubą książkę w dwa wieczory, praktycznie płacząc ze śmiechu. Czyta się swietnie. Język bardzo barwny, soczysty, wszystko opisane prosto z mostu. Przekleństwa pojwiają się często gęsto, ale tu jakoś nie rażą. pomysły Ozzy'ego powalają.
Oj, dawno się tak głośno nie śmiałam czytając książkę. praktycznie co strona to lepsza historia. Nie brak tu i gorzkich momentów z zycia autora, sam przyznaje się że pewnych rzeczy bardzo żałuje.
jesli ktoś szuka fajnej książki "na prezent" i nie wie co kupić - ozzy jest jak znalazł, a książka jest nie tylko dla fanów :).