vidmo76
06.01.11, 10:24
W czasach dawnych powszechnie znane. Niektórzy spragnieni treści owych ksiąg, dokonali swego żywota w lochach na torturach, przyznając się do kompletnie absurdalnych bredni jakie wymyślił prowadzący przesłuchanie.
W dzisiejszych czas gdy nauka oświeciła nie co społeczeństwo, a wolność słowa jest powszechna jak śledzie na Bałtyku ( czasem są, czasem nie ma ). Wydawać by się mogło, że księgi zakazane racji bytu nie mają, ale czy tak jest na prawdę?
Czy każdą książkę, jaka człowiekowi przyjdzie do głowy, można bezkarnie posiadać?