22.02.02, 10:09
Właśnie jestem w części "Dzieci Diuny", kto uważa, że nie jest to jedna z
najlepszych, albo nawet najlepsza fantazy jaką znacie. Tak szczegółowo
wypracowany świat całkowicie różniący się od naszego. Gdyby jeszcze potrafili
to pokazać na ektanie. Uwielbiam tą książkę, ale na najnowszym filmie o tym
samym tytule...zasnęłam. Nie trzymało się kupy, wszystko było śmieszne, mijało
się z orginałem. Starsza wersja była o niebo lepsza.
Obserwuj wątek
    • e-esther Re: Diuna 22.02.02, 20:11
      Jak to milo slyszec, ze ktos tez to teraz czyta. Ja za caly cykl wzielam sie w
      wakacje. I przeczytalam wszystkie czesci. Wszystkie snily mi sie po nocach.
      Super ksiazki. Swiat pochlania i wciaga. Myslisz o niej nie tylko w snach, ale
      i w dzien. Pozdrawiam bardzo serdecznie.
    • Gość: nurni tylko pierwsza część IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.03.02, 00:59
      pozostałe czytałem z rozczarowaniem
      ziewając i zaznaczając ostatnią przeczytaną stronę

      pierwsza część
      pozostała na zawsze
      niektóre kwestie mogę z pamięci
      bo od czasu do czasu jeszcze wracam

      film?
      był jakiś film o tym samym tytule
      na tym podobieństwa się kończą

      pozdrawiam
      nurni
      • Gość: Gwendal Re: tylko pierwsza część IP: *.chello.pl 06.03.02, 13:30
        Gość portalu: nurni napisał(a):

        > pozostałe czytałem z rozczarowaniem
        > ziewając i zaznaczając ostatnią przeczytaną stronę

        Pierwsza część jest, możnaby rzec, najbardziej przygodowa, w dalszych tomach
        więcej miejsca zajmują wątki intryg pałacowych, prowadzenia polityki, czy
        filozofii sprawowania władzy czy wykorzyst. Kiedy byłem młodszy najbardziej
        podobała mi się pierwsza część, kilka lat później przeczytałem cykl od nowa i
        muszę stwierdzić, że sytuacja uległa zmianie o 180 stopni - teraz właśnie te
        dalsze części wydają mi się lepsze. Owszem nie czyta się ich jednym tchem, ale i
        tematyka, którą podejmują nie jest lekka, łatwa i przyjemna.

        Pozdr.

        Gwendal
        • Gość: Vanin Re: tylko pierwsza część IP: *.sgh.waw.pl 06.03.02, 14:51
          Gość portalu: Gwendal napisał(a):

          > Pierwsza część jest, możnaby rzec, najbardziej przygodowa, w dalszych tomach
          > więcej miejsca zajmują wątki intryg pałacowych, prowadzenia polityki, czy
          > filozofii sprawowania władzy czy wykorzyst. Kiedy byłem młodszy najbardziej
          > podobała mi się pierwsza część, kilka lat później przeczytałem cykl od nowa i
          > muszę stwierdzić, że sytuacja uległa zmianie o 180 stopni - teraz właśnie te
          > dalsze części wydają mi się lepsze.

          Dokladnie tak! Teraz kiedy czytam Diune to sie po prostu nudze. Natomiast kiedy
          siegam po "Boga Cesarza Diuny" czy "Diune: Heretykow" to zaczynam myslec. To dla
          mnie dwie najlepsze ksiazki z calego cyklu.

          Szkoda tylko ze prequele autorsta syna Herberta i Kevina Andersona to juz nic
          tylko akcja i do tego nie bardzo skomplikowana. Ciekawy jestem jak bedzie
          wygladal 7 tom dopisany przez "mlodego" Herberta.
          • nurni Vanin, Gwendal... 09.03.02, 16:20
            macie pewno rację Państwo
            każdy może czego innego w kartach szuka
            ale Państwa rekomendacje przyjmuje
            może czas odkurzyć górną półkę i zajrzeć
            znowu

            pozdrawiam
            nurni
          • vwdoka Re: tylko pierwsza część 11.03.02, 17:39
            Najbardziej podobałi mi się Heretycy...
    • Gość: petr Re: Diuna IP: 195.205.149.* 05.03.02, 08:24
      dwa sprostowania cykl diuna to SF a nie fantasy; nie ma filmu dzieci diuny, a
      diuna i to dwie wersje jedna lyncha, są dość średnie- nie dziwię się więc że
      nie mogłaś się dopatrzeć podoboeństw z książką.
      Pierwsza część cyklu jest bdb , kolejne różnie, ale ogólnie wybija się z chłamu.
      Pzdr i przyjemnej lektury. Ciekawe czy jesteś czytelniczką lit. SF czy to
      przypadek, że sięgnęłaś po tę książkę?
    • Gość: buba Re: Diuna IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.03.02, 19:50
      swego czasu przeczytalam wszystkie tomu diuny - bylam zachwycona (opisanym
      swiatem, fabula, jezykiem)
      pzdrm ;o)
      • Gość: n0str0m0 dwor atreidow - prequel diuny - do Vanin IP: *.lightspeed.com.sg / 10.25.1.* 25.03.02, 06:00
        czytalem - tylko przez sympatie
        do wszystkiego napisanego
        przez f.h.

        a po drugie
        to synek tylko to firmuje
        a pisal ghost writer

        calosc Dworu Atreidow
        jest zenujaco
        zadolowana
        co w porownaniu z majstersztykiem
        czesci poprzednich jest po prostu urrrgh...

        pozdrawiam - nostromo
    • Gość: Krra Re: Diuna to nie fantasy IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 26.03.02, 00:43
      ...i chwala Bogu. To po prostu dobra, myslaca sf, a w koncowych tomach sf
      filozoficzna, religioznawcza i metafizyczna. A nawet wiecej - po prostu
      socjologiczna powiesc o wladzy. Biedni milosnicy fantasy zatrzymuja sie na
      pierwszym tomie, bo nie sa w stanie przebrnac przez kolejne - rzeczywiscie
      najciekawsze.I nadaja ze te kolejne sa "slabe". Ciesze sie, ze tyle osob mysli
      podobnie. Diune trzeba odebrac milosnikom prymitywnej fantasy, bo jej nie
      doceniaja.Oni czekaja na pojawienie sie elfow, krasnoludow,na jakis seks z
      czarownicami -a tu im daja filozofie....Diuna to wspaniala ksiazka, jedna z
      nielicznych, gdzie warto przczytac wszystkie tomy, choc tak ich duzo.
      • Gość: Vanin Re: Diuna to nie fantasy IP: *.sgh.waw.pl 26.03.02, 10:11
        Gość portalu: Krra napisał(a):

        > Diune trzeba odebrac milosnikom prymitywnej fantasy, bo jej nie
        > doceniaja.Oni czekaja na pojawienie sie elfow, krasnoludow,na jakis seks z
        > czarownicami -a tu im daja filozofie....

        OOOOOOJJJJJJ, dlaczego tak to wartosciujesz. Jestem fanem fantasy ale to nie
        oznacza ze w kazdej ksiazce chce czytac o elfach czy krasnoludach (albo
        krasnoludkach, jak twierdza telewizyjne "Wiadomosci"). Nie denerwuje cie gdy
        glownonurtowi krytycy czy pisarze krytykuja literature SF twierdzac ze to
        kompletne bezgusci nie niosace zadnych wartosci? Mnie bardzo bo ja odwazam sie po
        nia siegnac, tak samo jak po fantasy i jestem w stanie odlalezc tak interesujace
        ksiazki. Co nie zmienia faktu, ze dobra powiesc fantasy jest trudno napisac. O
        wiele trudniej niz SF i dlatego tego drugiego czytam wiecej.

        >Diuna to wspaniala ksiazka, jedna z
        > nielicznych, gdzie warto przczytac wszystkie tomy, choc tak ich duzo.


        Duzo? :) Zawsze mnie denerwuje ze tak szybko sie konczy.
        • Gość: Krra Re: Diuna to nie fantasy IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 26.03.02, 13:50
          Gdy widze 3 tomy albo 5 tomow fantasy, to po prostu nie kupuje. Tzn. ja nie
          widze tego - ja to mam "zapowiedziane" w ksiązce. Czytam ten I tom, potem
          kilkadziesiat innych ksiązek - i nim sie ukaze tom II, dawno zapomnialam o co
          chodzilo. Co gorsze, rzadko ten I tom byl na tyle ciekawy czy dobry, zeby warto
          bylo po raz wtory czytac ten tom I, aby sobie przypomniec jego sens i tresc.
          Tresc zrezta niekiedy jest, sensu na ogól nie ma, chyba ze banalny:MISJA!Z
          Diuna bylo rzeczywiscie inaczej.Da Diune sie czekalo i warto bylo przypomniec
          sobie jeszcze raz to, co wczesniej.Ja tez wole sf - a w ogole to wielu autorow
          sf jest szanowanych w literaturze - Dick, Strugaccy, Lem( dawny lem, sprzed
          obecnych czasow, lem z Solaris), Bradbury itp. To juz klasyka. Natomiast
          fanatasy to na ogoł jednorazowy chłam - poza Tolkienem i le Guin.
          Podkreslam:"na ogól", bo na pewno cos ominęlam.
      • Gość: nurni do Pani Krra od biednego miłośnika IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.03.02, 19:54
        ma Pani racje pewno, tyle lat to temu było
        w istocie nie mogło tam być seksu dużo
        bo jak Pani trafnie zauważyła
        na pewno zatrzymało by mnie to na dłużej

        a tak... napisałem że gdy te chyba naście lat temu czytałem
        to mi się nie podobieło
        i nie wzruszało
        Pani pisze że powinno wzruszać
        bo ... poważne padają argumenta

        zatem wygrała Pani
        tylko zdaje się bez walki

        wycofuje się w ukłonach
        podtrzymując szacunek /nie kpię!/ dla Pani
        prawdziwej miłośniczki prozy FH

        nurni

        proszę śmiałość wybaczyć
        czy mogę uprosić o nieodbieranie mi
        moich prymitywnie odczytanych lektur...?
        cóż to Pani szkodzi.. :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka