Gość: juna
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
22.04.04, 01:07
Ostatnio przypadkiem trafilam na film brytyjski (lecz po francusku) z
interesujacym elementem literackim. Poczatku nie ogladalam, wiec pewnych
rzeczy musialam sie domyslac sama. W skrocie: oto poczytny pisarz zdobywa
Nagrode Goncourtow za "Romans w Tunezji". Wszysyc sa zachwyceni, na czele z
jego wydawca, ktory wszak za pisarzem nie przepada, bo ten ostatni bardzo
lubi pieniadze i bynajmniej sie z tym nie kryje. Pewne zdziwienie wywoluje
fakt, ze nagrodzona ksiazka jest zupelnie inna niz poprzednie. Agent pisarza
(Terence Stamp)zaczyna kojarzyc fakty. Oto przed laty kochal pewna kobiete w
Tunezji, ktora popelnila samobojstwo? przepadla bez wiesci? Nagrodzona
ksiazka opowiada o romansie Europejczyka z Tunezyjka - spelnionym i
szczesliwym. Agent podejrzewa, ze ow pisarz opisal prawdziwe lecz zmienione
nieco swoje przeycia. Otoz w rzeczywistosci pisarz zgwalcil owa kobiete.
Agent doslownie produkuje ksiazke o bardzo podobnej tematyce, umiejetnie
wprowadza ja w obieg (sprzedaje bukinistom, wysyla egzemplarz znanej krytyk
literackiej, ktora nota bene jest porzucona kochanka pisarza; ba! podrzuca
nawet egzemplarz samemu pisarzowi) i swiat obiega wiesc o plagiacie. Jest
proces. Sam agent sugeruje pisarzowi, ze byc moze popelnil on plagiat
nieswiadomie, gdyz po przezytym wypadku cierpial na czasowa amnezje. Pisarz
popelnia samobojstwo znalazlszy ksiazke w swoim ksiegozbiorze, przekonany, ze
faktycznie przepisal cudze dzielo.
Jak sie Wam podoba? Ksiazka jako narzedzie - psychologiczne - zbrodni? Bylo u
Eco lecz jako narzedzie doslowne - zatrute kartki (oczywiscie upraszczam).
W 'Klubie Dumas' tez posrednio milosc do ksiazek doprowadzala do morderstw.
Gdzie jeszcze? I jeszcze - idea ksiazki, ktora nie istniala ( i znowu Imie
rozy ). Oczywiscie sa recenzje z takich ksiazek - Lema i Eco np. Cos jeszcze?