Dodaj do ulubionych

Dr KrisK i peany na cześć Claudio Magrisa!

04.05.04, 00:00
Co tu dużo gadać- dr KrisK opuścił się i zaniedbał!
Zamiast sprężystym krokiem przemierzać korytarze swego miejsca pracy
wymieniając uprzejmości z innymi luminarzami nauki polskiej odzianymi w
brązowe garnitury oraz garsonki model "Walentyna Tiereszkowa", nasz doktor
okiem przekrwionym wodził po gazetkach ściennych, nie uważał na zebraniach
swej macierzystej Katedry oraz prezentował przed Młodzieżą oraz Dydaktykami
mało budujący obraz ogólnego rozmemłania...
Panie z Dziekanatu zaczęły nawet plotkować o zgubnym wpływie wiosny na
niektórych mężczyzn, długonogich studentkach bez skrupułów, oraz innych
tematach z życia wziętych (z "Życia na Gorąco", oczywiście). Jakże się myliły!
Albowiem stan dra KrisKa spowodowany był wyłącznie ogólnym wycieńczeniem,
które to wycieńczenie wynikało z nieprzerwanego czytania "Mikrokosmosów"
Claudio Magrisa. Książka ta, właściwie esej, traktuje o niezwykle ciekawym
kawałku Europy – miejscu gdzie Włochy spotykają się ze Słowenią i Chorwacją.
Triest, Grado i okolice. Dr KrisK był w Grado parę razy i pamięta dobrze
ciepłą noc w porcie rybackim, atramentowe niebo i morze, rodziny owych
dzielnych pracowników morza jedzące kolację przed domami, na stołach
wyniesionych z kuchni. Dr KrisK siedział na brzegu pomostu, pił ciepłe (i
tanie) spumante wprost z butelki i był sobie po prostu szczęśliwy. Nie bez
znaczenia był fakty wychylenia wcześniej paru kieliszków grappy w tubylczym
barze (stolik przykryty ceratką, za kontuarem babcia właściciela w kraciastym
kuchennym fartuchu). Takie klimaty, proszę państwa.
A tu jeszcze ten Magris, i ta jego umiejętność pisania o historii, miejscach
i ludziach. Czasami bowiem wydaje się, że piszącym ludzie przeszkadzają,
włażą ze swoimi małymi historyjkami w wielkie tryby historii i trzeszczą. U
Magrisa zaś historia to suma właśnie takich małych ludzkich historyjek.
Magris ludzi lubi, ale nie jest pozbawiony melancholijnego przeświadczenia o
daremności naszych wysiłków. Co KrisKowi bardzo pasuje, bo dawno doszedł był
do wniosku, że prochu nie wymyśli, a nawet jakby wymyślił, to by zaraz
zapomniał albo zgubił przepis. No to po co się tak denerwować?
Co pomyślawszy oddalił się aby przeczytać o ulubionym przez Magrisa Don
Girotto: księdzu-łacinniku-enologu.
A u nas co: ksiądz Rydzyk....
Ech, mam jeszcze trochę grappy na półce pod stołem.
KrisK
Obserwuj wątek
    • Gość: Katarani Re: Dr KrisK i peany na cześć Claudio Magrisa! IP: *.bibgl.polsl.gliwice.pl 04.05.04, 10:21
      Pędzę szukać Magrisa doktorze KrisKu! Mam nadzieję, że będzie równie dobry, jak
      recenzja ;)
      Pozdrawiam
    • martolka Re: Dr KrisK i peany na cześć Claudio Magrisa! 04.05.04, 10:23
      > bo dawno doszedł był
      > do wniosku, że prochu nie wymyśli, a nawet jakby wymyślił, to by zaraz
      > zapomniał albo zgubił przepis. No to po co się tak denerwować?

      to jest bardzo dobra rada :-)

      Zachęcił mnie ten 'rozmemłany' stan do zajrzenia w tę książkę. A znasz Panie
      Doktorze "Inne morze" bądź 'Dunaj' tegoż autora? Czy równie warte naszych oczu?
      • dr.krisk "Dunaj" - warto! Nawet bardzo! 04.05.04, 19:50
        martolka napisała:

        > A znasz Panie
        > Doktorze "Inne morze" bądź 'Dunaj' tegoż autora? Czy równie warte naszych
        > oczu?
        "Dunaj" czytałem i wielce mi się podobał. Podobna książka do "Mikrokosmosów" -
        też w zasadzie zbiór esejów. Troche może trudniejszy, bo wymaga znajomości
        historii, ale od czego encyklopedia?
        "Innego morza" nie czytałem, ale się zasadzam. Jak zbiorę środki płatnicze (i
        nie wydam ich na głupoty) to wyruszę na łów.
        Pozdrowienia.
        KrisK
        • clevera ciekawe:) 04.05.04, 21:16
          Jestem bardzo ciekawa na jakie głupoty DrKrisk wydaje fundusze ;)
          • dr.krisk Głupie zakupy.. 06.05.04, 07:45
            Sam byłem ciekaw, dlaczego nie jestem w stanie gromadzić środków płatniczych.
            Przeprowadziłęm badania, i odkryłem, że np. w ostatnim czasie zakupiłem (za
            kupę forsy! Siedemdziesiąt dwa złote!) album mojego ulubionego Vimme Saariego:
            www.noside.com/Catalog/CatalogAlbum_01.asp?Album_ID=103#tracks
            Oprócz tego wydatki stałe: Tania Whisky & tytuń.
            KrisK
        • hania55 Re: "Dunaj" - warto! Nawet bardzo! 17.05.04, 21:59
          A ja właśnie kupiłam "Inne morze", tylko ciągle brakuje mi takiego wieczoru,
          żeby usiąść i jednym tchem przeczytać :-(
          • hania55 Inne morze 25.05.04, 21:30
            Jestem w połowie. Oj, podoba się, podoba. Będę dalej poszukiwać Magrisa po
            księgarniach miasta stołecznego.
            • dr.krisk Puchnę z ciekawości i zazdrości! 25.05.04, 22:27
              Niestety - liczne zajęcia, zawalone terminy, zaniedbane obowiązki, odłożone
              prace itp. uniemożliwiają mi swobodne żeglowanie po Magrisie. Jakże
              zazdroszczę....
              Ale cieszę się, że się podoba. Też nabędę i przeczytam. Zamiast Chwina
              ostatniego, com go przekartkował w xiegarni - jakoś wolę Magrisa.
              Nieodmiennie pozdrawiam!
              KrisK
              • hania55 Re: Puchnę z ciekawości i zazdrości! 26.05.04, 20:30
                Chwin ostatni czeka w kolejce. Dzisiaj świętowanie Dnia Matki trochę
                przeszkodzi w wieczornym czytaniu Magrisa, ale może parę stron do poduszki się
                uszczknie.
                Pozdrawiam!

                PS. Zawalone obowiązki i liczne zajęcia bardzo czytaniu szkodzą :-(
              • hania55 Uprzejmie donoszę 30.05.04, 10:58
                "Inne morze" niestety już przeczytane. "Niestety", bo po zamknięciu książki
                bardzo żałowałam, że nie była troszkę dłuższa, że to już koniec smakowania
                kolejnych stron. Początek był trudny - zbyt głośne echo Hemingwaya, czego
                raczej się nie spodziewałam (Pan Doktor będzie wiedział, o co chodzi, kiedy
                przeczyta argentyńskie dzieje bohatera). Od chwili powrotu do Gorycji -
                całkowite oczarowanie aż do ostatniej linijki.
    • braineater Re: Dr KrisK i peany na cześć Claudio Magrisa! 04.05.04, 16:42
      Braineater czas jakiś temu wypatrzywszy Magris pośród tanich książek
      Katowickich, zapędził swe błyszczące oczka, świeżo do blasku atropinką
      wzbudzone, do czytania owych 'Mikrokosmosów'... I cóż, to, cóż za rzecz
      straszliwa się wydarzyła? Otóż pierwszy raz w braineaterowym życiu pojawiła się
      iskierka związku z jakąs społecznością, z jakimś bliżej określonym kręgiem
      kulturowym... i to pojawiła się nagle w umyśle człowieka dla którego słowa typu
      Polak czy Europejczyk wymiar miały jeno dotychczas zgoła Gombrowiczowski. A gdy
      świeżo roziskrzonym wzrokiem przebiegł Braineater po eseju 'Ogród Miejski' to
      wiedział już jedno - nie ma Eseisty nad Magrisa....! Nikt tak nie wskrzesza
      miejsc, ludzi i kultur, nik tak nie portretuje centralnoeuropejskiej
      świadomości, nikt nie potrafi w tak cudowny sposób opowiadać o znużeniu
      wpisanym w ową kulturę...nic jeno biegać do księgarń i molestować zaladzianki o
      jak najszybsze sprowadzenie opisywanego dzieła...
      • Gość: broch Re: Dr KrisK i peany na cześć Claudio Magrisa! IP: *.knology.net 04.05.04, 20:21
        he, he, Braineater, popieram, pisanie o sobie w.. osobie trzeciej, oraz
        generalnie forma jak post nr 1. to przyklad grafomanstwo.
        Pytanie:
        Czy jest moralnie do przyjecia publiczne znecanie sie (przy pomocy grafomanii)
        nad nicego nie podejrzewajacym czytelkiem?
        • dr.krisk Nie załapaleś o co chodzi. 04.05.04, 20:27
          Pytanie:
          Czy jest przyzwoite, aby osoby bez poczucia humoru kręciły się po tym forum?

          Odpowiedż:
          Tak, ale niech robią to po cichu.

          KrisK
          • Gość: broch Re: Nie załapaleś o co chodzi. IP: *.mcg.edu 04.05.04, 20:49
            tyle razy powtarzane... to juz nie dowcip, to meka
            • dr.krisk Wzruszyłeś mnie... 04.05.04, 20:57
              .. tą twoją męką. Bardzo cierpisz?
              To idź poczytaj Magrisa i nie nudź.
              Nieszczere pozdrowienia.
              KrisK
          • braineater Re: Nie załapaleś o co chodzi. 04.05.04, 20:50
            Braineater zgadza się z doktorem szanownym, lecz zda mu się jednakowoż, że tego
            typu akcje są nieuniknione....:)
            • dr.krisk Wielka szkoda... 04.05.04, 20:55
              braineater napisał:

              > typu akcje są nieuniknione....:)
              Szkoda... No dobra, może i nasz ponurak broch z czasem zlezie z Koturnów
              Literackich i pobawi się forma oraz treścia?
              Co do meritum twojego poprzedniego postu - nic dodać nic ująć. Lepiej bym tego
              nie napisał, może tylko dziwaczniej (broch, czytasz? Drżyj!).
              Pozdrawiam.
              KrisK
              • Gość: broch Re: Wielka szkoda... IP: *.mcg.edu 04.05.04, 21:05
                kiedy czytalem ta "trzecia osobe" poraz pierwszy bylo smiesznie, za drugim
                razem nieco mniej, za trzecim razem nudne a za czwatrym razem przypomnialem
                sobie ze jest to forma wymuszania zeznan. Przesluchiwany potrafil przyznac sie
                do wszystkiego jesli kwestia byla powtarzana wielokrotnie..
                A do tego jeszcze braineater bawiacy sie w psychologie? Teraz znowu jest
                zabawnie
                • braineater Re: Wielka szkoda... 04.05.04, 22:01
                  Braineater zmuszony do niczego się nie czuje a ostatnie zabawy z psychologią
                  miał podczas stawki wojskowej, kiedyż to próbował onemu w mundurze wytłumaczyć
                  jakież to choroby nie pozwalają mu oddać swego cennego czasu ojczyźnie... ale i
                  tak rad jest, że kogoś rozbawić zdołał...:)
                  • dr.krisk Wykaz chorób dyskwalifikujących militarnie! 04.05.04, 22:24
                    Cytuję za "Podręcznikiem rycerskim ku obronie Ojczyzny miłej przez Patryjotów i
                    Polaków Prawdziwych napisanym". Wydawnictwo "Sarmata Zbrojny i Srogi", Bolejewo
                    2004. Stron 16 + obrazki do pokolorowania.

                    "Jest też kilka choróbsk paskudnych, które Rycerza Polskiego ode służby zwolnić
                    mogą:
                    - liszaj mokry;
                    - gniluch pospolity;
                    - malarya;
                    - jadłowstręt;
                    - wolnomyślicielstwo;
                    - filatelizm
                    Rycerzowie owemi choroby tknięci do Lazaretów idą, gdzie w mokre szmaty owijani
                    za Ojczyznę cierpią iżby lepiej niż polu nie mieli!!!
                    <dalej szczegółowy opis Kuracyj różnych, ale moga tu byc osoby Delikatne
                    (broch! Nie czytaj!)>
                    KrisK
                    P.S. Jak skończyła się rozmowa z onym w mundurze?
                    • braineater Re: Wykaz chorób dyskwalifikujących militarnie! 04.05.04, 22:41
                      Braineater jeno chyba pod liszaj & wolnomyślicielstwo (libertarianizmem zwane
                      przez onych cnych franzuzów co dziewoje chędorzą rozmyślając nie przestając)
                      podpada lecz On w mundurze dał spokój uwidziawszy zestaw bull lekarskich
                      róznorakie addykcyje Braineatera potwierdzających....:)
                      • Gość: broch Re: Wykaz chorób dyskwalifikujących militarnie! IP: *.knology.net 05.05.04, 00:40
                        och nie, ja nie myslalem o przesluchaniach i psychologii, sadze raczej ze jest
                        to bezinteresowny (nieswiadomy?) sadyzm przypominajacy metody stosowane w czasie
                        przsluchan.
                        • dr.krisk Brochu gruby a sprośny! 05.05.04, 00:44
                          Coś tak się przyczepił! Kto cię zmusza do czytania kriskowych wypocin? Jestes
                          zupełnie pozbawiony instynktu samozachowawczego - jeżeli lektura ci szkodzi, to
                          po co czytasz? Jest tyle innych ciekawych postów.
                          Jak ty sobie dajesz radę w życiu? Wiesz: zakupy, zawiązywanie sznurowadeł, itp.
                          KrisK
                          • Gość: Ewa Doktorze, IP: *.crt.warszawa.supermedia.pl 24.05.04, 08:53
                            takim Pana nie znalam...
                            • dr.krisk Ja się też takim nie znałem, ale... 24.05.04, 11:56
                              .. mnie trochę nasz broch zdenerwował. Fakt, jestem grafomanem, ale żeby od razu
                              tak na forum mi to wytykać? Nieładnie.
                              KrisK Uspokojony
                              • Gość: Ewa No nie wiem, IP: *.crt.warszawa.supermedia.pl 24.05.04, 12:48
                                ja tam opowiadam roznym nie-forumowym, a jednak swiatlym osobom, ze to jedne z
                                lepszych kawalkow wspolczesnej prozy polskiej...
                • hania55 Re: Wielka szkoda... 05.05.04, 21:02
                  Gość portalu: broch napisał(a):

                  > kiedy czytalem ta "trzecia osobe"

                  tę trzecią osbę

                  poraz pierwszy bylo smiesznie, za drugim


                  po raz - jeśli już

                  Poza tym, czy "Makrokosmos" jest dostępny powszechnie, czy tylko w wybranych
                  sklepach na specjalne hasło i za pobraniem odcisków palców? Chętnie nabędę.

                  Pana Doktora nieodmiennie pozdrawiam.
                  • dr.krisk Dziękuję.. 05.05.04, 23:51
                    Też mnie to "tąkanie" rozbawiło (mam nadzieję, że to tylko roztargnienie
                    naszego Poważnego Dyskutanta...). Tak przy okazji, co się dzieje? W telewizji,
                    w oficjalnycjh wystąpieniach, itp. cały czas słyszę "tą" i "tą". Słowo "tę"
                    zanikło czy co? Jest taka kretyńska reklama jogurtów "Weź sobie TĄ owocową
                    świeżość" - śpiewa jakiś kretyn, a ustawa o języku polskim? Najwyraźniej nie
                    działa. Nie chciałem brocha całkiem pogrążać...
                    Co do "Mikrokosmosów" - nabyłem drogą kupna w księgarni zwykłej. Podejrzewam,
                    że pojedyncze egzemplarze dostępne są tam i ówdzie: to nie Pilch jakiś, żeby go
                    ludziska rozchwytywali:). Serdecznie polecam.
                    KrisK
                    P.S. Pozdrawiam znad naleśników z serem :)
                    • hania55 Nie ma za co 06.05.04, 14:04
                      Ja już nie mogę tego słuchać / czytać: "weź TĄ książkę", "widziałem TĄ sztukę",
                      itd. Równie szpetne jak "dokładnie" powtarzane co 30 sekund.

                      Dzisiaj mam w planach wyprawę do księgarni - poszukam i "Mikrokosmosów"
                      jednocześnie patrząc, czy nie ma nic nowego autorstwa Andrea Camilleri, bo mi
                      za opisami kulinarnych specjałów sycylijskich tęskno. Choć naleśniki z
                      serem.... mniam!

                      Pozdrawiam!
                      • agridulce Re: Nie ma za co 07.05.04, 13:54
                        Noir sur Blanc ma w zapowiedziach "Zniknięcie Pato" - też kryminał, Sycylia, o
                        jedzonku tez pewnie będzie, ale gdzie Montalbano? Czuję się jakbym zamiast na
                        randkę z ukochanym trafiła na kolację z jego dziadkiem, miło, ale to nie to
                        samo ...
                      • Gość: iontichy Re: Nie ma za co IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 27.05.04, 17:47
                        Nie macie racji! Od iluś lat (nie wiem jak długo, nie jestem językoznawcą :-))
                        forma "tą" jest może nieelegancka, ale poprawna, nawet przed rzeczownikami
                        kończącymi się na "ę". Pzdr.
                        • dr.krisk Żądamy dowodów!!!! 27.05.04, 19:20
                          Może ktoś pomoże? Ja też nie jestem językoznawcą, ale coś mi się wydaje, że nie
                          ma tak lekko.
                          Jak słyszę "tą audycję" w TV, to aż w uszach trzeszczy....
                          KrisK
                          • dr.krisk Jednak mamy rację! TĘ rację! 27.05.04, 23:34
                            Patrz forum "Ortografia".
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=374&w=9781275KrisK
                            • dr.krisk Re: Jednak mamy rację! TĘ rację! 27.05.04, 23:35
                              A niech to gęś kopnie - źle wkleiłem link.
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=374&w=9781275
                  • broch Re: Wielka szkoda... 06.05.04, 01:08
                    hania55 napisała:

                    > Gość portalu: broch napisał(a):
                    >
                    > > kiedy czytalem ta "trzecia osobe"
                    >
                    > tę trzecią osbę
                    >
                    > poraz pierwszy bylo smiesznie, za drugim
                    >
                    >
                    > po raz - jeśli już
                    >
                    > Poza tym, czy "Makrokosmos" jest dostępny powszechnie, czy tylko w wybranych
                    > sklepach na specjalne hasło i za pobraniem odcisków palców? Chętnie nabędę.
                    >
                    > Pana Doktora nieodmiennie pozdrawiam.


                    Masz racje, za blady przepraszam a za "osbe" dziekuje.
                    Swiss Red Cross (?)
                  • ada08 Re: Wielka szkoda... 06.05.04, 07:48
                    hania55 napisała:

                    >
                    > Poza tym, czy "Makrokosmos" jest dostępny powszechnie, czy tylko w wybranych
                    > sklepach na specjalne hasło i za pobraniem odcisków palców? Chętnie nabędę.
                    >

                    Jest w Merlinie. I ''Dunaj'' też tam.
                    Pozdr. :-)
                    a.
    • moony7 mail failed 08.05.04, 22:20
      Wielce Szanowny Doktorze Nauk Wszelakich i innych
      (w tym ogrodnictwa)!

      Uprzejmie informuję, iż przez nieuwagę zapewne umknął był z próbówki w Pańskim
      laboratorium jakowyś szkodliwy wirus i zabuszował w mojej skrzynce pocztowej.

      Nie poniósłszy żadnej szkody nadmieniam jednakowoż, iż ani wiadomości, ani tym
      bardziej załącznika dobre mzimu pilnujące mojego błogostanu nie dało mi
      otworzyć. Tak więc pozostaję w stanie skrajnego niezaspokojenia i ciekawości
      dojmującej, myśląc bez najmniejszej przerwy, co też zawierał był ten załącznik?

      Życzliwa
      (bez wątpienia)
      • dr.krisk To nie ja! 08.05.04, 22:56
        Jakasić zaraza rozpleniła się Krzynkach Listowych, co ja pewnikiem Żydowinowie
        wędrowni dla wygubienia narodu Polskiego przywlekli. Różne nazwy przybiera, pod
        róznych Oficyjeli się podszywa.
        Wyrzucić, skasować!
        Pozdrowienia.
        KrisK
        • moony7 Re: To nie ja! 08.05.04, 23:29
          Co też nie mieszkając uczyniłam z rozpaczą wżerającą się w me ufne do głębi
          serce.
          • dr.krisk Rozpacz, rozpaczą, ale... 08.05.04, 23:54
            Jeżeli próbowałaś otworzyć załącznik, a na ekranie pojawił się komunikat (po
            amerykańsku), że nie ma aplikacji pozwalającej go otworzyć, to
            najprawdopodbniej masz już wirusa.
            Typ: W32/Bagle.aa@MM
            Poszukaj czy masz w swoim komputerze zbiór o nazwie: drvddll.exe
            Jeżeli tak, to wirus jest...
            Mam jednak nadzieję, że obejdzie się na strachu....
            KrisK
            • moony7 Uff!... 09.05.04, 09:40
              Obyło się. Chyba że dla niepoznaki przyjął jaki pseudonim... W każdym razie
              dzięki za troskę!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka