Gość: Magdalena
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
11.04.11, 14:31
Kiedy bylam dzieckiem rodzice tlumaczyli mi, ze warto czytac ksiazki bo rozwijaja wyobraznie.
Teraz jestem po 30-tce i zauwazam, ze czytanie ksiazek to tylko rozrywka dla rozrywki i to bardzo osobista, bo bo tylo my w niej uczestniczymy (no chyba, ze czytamy literature branzowa, specjalistyczna bo to sie moze w pracy przydac). Juz od wielu lat nie rozmawialam z nikim na temat przeczytanej ksiazki a obracam sie wokol ludzi wyksztalconych. Juz predzej ostatnio obejrzany film stanie sie przedmiotem dyskusji. I tak spedzilam niedziele czytajac ksiazke, co w poniedzialkowych opowiesciach z cyklu "jak tam weekend" wypada bardzo nieciekawie w porownaniu do wyprawy znajomych do knajpy czy kina....
Czy mole ksiazkowi to nudni ludzie?