Dodaj do ulubionych

do miłośników Dickensa

17.09.11, 00:10
Jestem właśnie w trakcie maratonu dickensowskiego (chyba 7 jego powieść z rzędu na tapecie) i zastanawiam się czy prawdziwy jest podział jego twórczości na dwa wyraźne etapy - pierwszy - nazwijmy go pickwikowski (w uproszczeniu bardziej optymistyczne widzenie świata) oraz drugi - bardziej realistyczny, pozbawiony złudzeń co do możliwości naprawy ówczesnego systemu społecznego. Ten podział przytaczany jest stale w necie a zauważyłem, że jest powielaniem przedmów do wydań Dickensa z lat 50-tych. Te PRL-owskie przedmowy były strasznie ideologiczne - wiadomo krwiożerczy kapitalizm, nędza proletariatu angielskiego itd.
Ja tak wyraźnego podziału w twórczości Dickensa nie widzę - a co na to inni miłośnicy KD.?
Obserwuj wątek
    • eeela Re: do miłośników Dickensa 17.09.11, 01:56
      Ja na razie przyznaję się do dickensowskiej porażki. We wczesnym nastolęctwie złapałam się za "Klub Pickwicka", ale zupełnie nic z niego nie rozumiałam, więc szybko odłożyłam. Wiele lat później zaczęłam czytać "Davida Copperfielda" i całkiem miło się czytało w deszczowe wieczory, ale jakoś nie wciągnęło i odłożyłam na bok dla czegoś ciekawszego.

      Od tamtej pory minęło z pięć lat i dotąd nie czuję potrzeby odświeżać znajomości, ale też nie przekreślam. Może kiedyś dojrzeję do ponownej próby ;-)
    • yanga Re: do miłośników Dickensa 17.09.11, 14:17
      "Davida Copperfielda" czytałam z przyjemnością w wieku jedenastu lat, potem "Klub Pickwicka" już z pewnym przymusem, ale jednak trochę mnie rozbawił - doceniłam go w pełni dopiero w bardziej dojrzałym wieku. "Małej Dorrit" nie zmogłam, ale za to niedawno z prawdziwą przyjemnością obejrzałam kilka seriali BBC i całkiem ostatnio "Olivera Twista" Polańskiego. Mam wrażenie, że te stare przekłady roją się od błędów, a wydawnictwa nie inwestują w nowe, bo obawiają się, że nikt tego nie kupi.
      • jeeves2010 Re: do miłośników Dickensa 17.09.11, 23:42
        Mnie właściwie nie chodzi o istniejące przekłady - tłumaczenia w wydaniach, które mam (Czytelnika w twardej oprawie z ilustracjami m.in. Phiza) mi odpowiadają (nie znam na tyle angielskiego żebym mógł autorytatywnie ocenić ich jakość). Chodzi raczej o rzeczywisty lub sztuczny podział na etapy jego twórczości.
        Dle mnie zresztą sama fabuła książek KD jest raczej przewidywalna i zwykle dosyć sentymentalna ale lubię go za niesamowity humor zawarty w charakterystyce postaci, za obnażanie w sposób prześmiewczy wad systemu społecznego (prawa czy systemu wyborczy), hipokryzji i obłudy. To typowo angielski humor najwyższej próby. I patrząc pod tym kątem wyżej niż "Klub Pickwicka" stawiam teraz np. "Naszego wspólnego przyjaciela" czy "Marcina Huzzlewita".
        • ada08 Re: do miłośników Dickensa 18.09.11, 12:56
          jeeves2010 napisał:

          > Chodzi raczej o rzeczywisty lub sztuczny podział na etapy jego twórczości.

          Raczej trudno Ci będzie spotkać tu osoby, które aż tak specjalizują się w twórczości Dickensa :-)
          Może na innych forach albo i nie forach... Kiedyś wysłuchałam radiowego turnieju (chyba było to w programie II PR) na temat jego dzieł; uczestnicy wykazali się imponującą wiedzą! Okazało się, że jest sporo osób zafascynowanych Dickensem i wszystko o nim i jego książkach wiedzących.

          > To typowo angielski humor najwyższej próby
          > I patrząc pod tym kątem wyżej niż "Klub Pickwicka" stawiam teraz np. "Naszego
          > wspólnego przyjaciela" czy "Marcina Huzzlewita".

          Ach no! "Nasz wspólny przyjaciel" :-) Przepadam za tą "cegłą" (1044 strony) :-) Mam ją w przekładzie Tadeusza Jana Dehnela, z ilustracjami Marcusa Stone. A ilustracje w ksiązkach Dickensa, o czym każdy wie, są arcyważne! :-)

          Otworzyłam teraz księgę ową na chybił-trafił i trafiłam na stronę 685, a tam narysowanych trzech panów: jeden stoi, drugi półsiedzi, trzeci całkiem siedzi... Podpis pod ilustracją:

          Z całą powagą jął poruszać szufelką przed panem Lalką
          :-)

          a.
    • Gość: hmm Re: do miłośników Dickensa IP: *.adsl.inetia.pl 29.12.11, 21:35
      Ja uważam że ten podział to prawda. Jeżeli ktoś czytał klub pickwicka a wielkie nadzieje, samotnie, małą dorrit czy naszego wspólnego przyjaciela to chyba mnie zrozumie. Zarówno w klubie pickwicka jak i oliverze twiście jest zauważalny styl podobny trochę do Jerome czy Wodehouse'a. Natomiast widać że te późniejsze dzieła są dojrzalsze i o wiele bardziej niesamowite...Polecam zwłaszcza Samotnie to chyba jego najpiękniejsza książka...
      • zielonamysz Re: do miłośników Dickensa 30.12.11, 12:28
        Mialam faze na Dickensa. W stanie wojennym czytalam tylko jego ksiazki- czemu? Nie wiem ale
        odpoczywalam przy nich, wzruszalam sie, uciekalam od rzeczywistosci. Lubie angielskie poczucie humoru szorstkosc czesto pozorna i dziwakow wszelkich.
        Co jeroma i woodehousa to oni z niego...
        • mutant12 Re: do miłośników Dickensa 30.12.11, 23:07
          Aaa, Samotnia to Bleak House? Kazali mi to czytać na studiach i wbrew obawom związanym z cegłowatością utworu naprawdę się wciągnęłam. Podobała mi się konstrukcja - to, jak losy poszczególnych bohaterów splatają się ze sobą. Z perspektywy można uznać to za szyte grubymi nićmi, ale w trakcie czytania było fajne. Chociaż i tak moim idolem pozostaje mniej znany kumpel Dickensa - Wilkie Collins.

          Z Klubem Pickwicka pierwsze i jak dotąd ostatnie spotkanie miałam... bo ja wiem? Chyba w liceum. Nie zaciekawił mnie i odłożyłam go po jakichś 50 stronach. Może kiedyś wrócę.
          • zielonamysz Re: do miłośników Dickensa 31.12.11, 12:00
            Tez lubie Collinsa:) I tez ze wszystkich ksiazek D.( no moze nie do konca) Klub srednio mi sie podoba. Poczytalabym znow -tylko skad czas...
    • Gość: rt Re: do miłośników Dickensa IP: *.adsl.inetia.pl 05.01.12, 05:59
      jakoś nie lubię Dickensa
      --------------------------------
      ale www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=zxlm_oPhV7o
      • Gość: jacek2 Re: do miłośników Dickensa IP: *.w92-141.abo.wanadoo.fr 08.01.12, 18:18
        Goraco polecam Klub Pickwicka w genialnej interpretacj K.Gosztyly na stronie 2 programu PR !!!!!
        Szkoda ze nie zdecydowano sie na wydanie w formie audiobooka .....
        www.polskieradio.pl/8/520/Artykul/271170,Karol-Dickens-Klub-Pickwicka-(odc-15)
    • Gość: Diskensomaniak Re: do miłośników Dickensa IP: *.dynamic.chello.pl 14.01.12, 14:30
      ...a ja jestem Dickensomaniakiem. Szczycę się posiadaniem wszystkich jego dzieł. Wszystkie też uwielbiam. Szkoda, że dziś nikt już tak nie pisze. Wszystkie książki są świetne, a takie jak Dawid Copperfield, Oliver Twist, Samotnia, Klub Pickwicka, Opowieść o dwóch miastach (nota bene - powieść o drugim największym nakładzie powieści w historii literatury), czy Nasz wspólny przyjaciel powinny przypaść do gustu każdemu, kto po prostu lubi czytać.
      • Gość: jacek2 Re: do miłośników Dickensa IP: *.w86-218.abo.wanadoo.fr 21.01.12, 14:27
        Opowieść o dwóch miastach - ostatnie wydanie w 1972 :-(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka