jeeves2010
17.09.11, 00:10
Jestem właśnie w trakcie maratonu dickensowskiego (chyba 7 jego powieść z rzędu na tapecie) i zastanawiam się czy prawdziwy jest podział jego twórczości na dwa wyraźne etapy - pierwszy - nazwijmy go pickwikowski (w uproszczeniu bardziej optymistyczne widzenie świata) oraz drugi - bardziej realistyczny, pozbawiony złudzeń co do możliwości naprawy ówczesnego systemu społecznego. Ten podział przytaczany jest stale w necie a zauważyłem, że jest powielaniem przedmów do wydań Dickensa z lat 50-tych. Te PRL-owskie przedmowy były strasznie ideologiczne - wiadomo krwiożerczy kapitalizm, nędza proletariatu angielskiego itd.
Ja tak wyraźnego podziału w twórczości Dickensa nie widzę - a co na to inni miłośnicy KD.?