24.02.11, 22:06
Kiedys juz o tym pisalam, ale nikt mi nie pomogl. Moze teraz jest inna czesc spolecznosci forumowej obecna.
Jak z cieplej kluchy stac sie (na powrt) zołza?
Czekam na ciekawe pomyslyi sposoby na zmiane - nie wiem czego - podejscia? zachowania?
Dzieki.
Obserwuj wątek
    • ursyda Re: zołza 24.02.11, 22:09
      zamiast własnoręcznie lepić pierogi dla misia robisz pyzy z wora
      a jeszcze lepiej zamiast obiadu to bierzesz jego kartę kredytowa i kupujesz sobie kapelusz
    • gr.een Re: zołza 24.02.11, 22:11
      pokorne ciele dwie matki ssie
      widocznie coś chcesz mieć , skoro zołzowatość poszła na bok.
      nie zawsze można sobie pozwolić na bycie zołzą.
      • kokosowe.noce Re: zołza 24.02.11, 22:15
        Niczego nie chce miec. Ja chce BYC!
    • izabellaz1 Re: zołza 24.02.11, 22:15
      Ja za to nigdy nie wiedziałam jak być ciepłą kluchą. A pewnie czasem by się przydało :)
      • kokosowe.noce Re: zołza 24.02.11, 22:16
        Wiec skoro nie jestes cieplaklucha, to bardziej jestes podobna do tego, co ja utracilam ico chce odzyskac. Powiedz, jak sie trzymasz z niebyciem ciepla klucha????Podziel sie tajemnica!!!
        • kookardka Re: zołza 24.02.11, 22:20
          zacznij mysleć o sobie przede wszystkim i swoich potrzebach ... trochę więcej zdrowego egozimu ;)
        • izabellaz1 Re: zołza 24.02.11, 22:23
          Bycie wredną nie jest fajne. Ciepłe miłe kluseczki mają łatwiej w życiu :)
      • ursyda Re: zołza 24.02.11, 22:16
        ja cię mogę nauczyć
        jestem tego typowym przykładem
        taka miła dziewczyna ze mnie:D
        • gr.een Re: zołza 24.02.11, 22:18
          to może naślę Cię na moją koleżankę, ja jestem za grzeczna
          • kokosowe.noce Re: zołza 24.02.11, 22:20
            Nauczcie mnie bycia niegrzeczną.
            • kokosowe.noce Re: zołza 24.02.11, 22:20
              kokosowe.noce napisała:

              > Nauczcie mnie bycia niegrzeczną.

              Pliissss!
              • ursyda Re: zołza 20.03.11, 22:06

                lekcja I
                błąd, błąd, błąd
                zołza nie prosi
                zołza wymga
            • gr.een Re: zołza 24.02.11, 22:22
              :)
        • kokosowe.noce Re: zołza 24.02.11, 22:19
          Eee... mila? To ja
          nie chce ;)
        • izabellaz1 Re: zołza 24.02.11, 22:21
          BUHAHAHAHHAHA, no dowcip wieczoru :P
          • kokosowe.noce Re: zołza 24.02.11, 22:22
            ;)
            • anulina Re: zołza 20.03.11, 18:44
              zacznij mówić qrwa przynajmniej dwa razy w każdym zdaniu. ponadto na pytania samców odpowiadaj zawsze: you tell me

              nie wiem czy dziala, ale powinno
    • soulshunter2 Re: zołza 24.02.11, 22:19
      oki, sprawa jest banalnie prosta ale potrzeba troche cwiczen zeby dojsc do wprawy. Cwiczenia polegaja na tym ze stajesz przed lustrem, robisz tak:
      YTTM
      • kokosowe.noce Re: zołza 24.02.11, 22:21
        a, fajne! Tylko czym ja na koniec postrasze? Patelnia!?
        • soulshunter2 Re: zołza 24.02.11, 22:24
          chomikiem. Ktoras tam pisala ze ja chomik chce zagryzc. To sa bardzo podstepne i grozne stworzenia.
          • kokosowe.noce Re: zołza 24.02.11, 22:29
            Jutro ide kupic.
            • soulshunter2 Re: zołza 24.02.11, 22:31
              kup 2, jakby 1 byl oswojony/zepsuty
              • kokosowe.noce Re: zołza 24.02.11, 22:36
                masz racje!
                dzieki.
                • soulshunter2 Re: zołza 24.02.11, 22:44
                  Prosze bardzo. Ale wiesz co, wiewiorki sa grozniejsze. W porownaniu z chomikiem to magnum normalnie.
                  • kokosowe.noce Re: zołza 24.02.11, 22:49
                    Ale mozna kupic?
                    Przeciez nie bede biegac po lesie i lapac.
                    • soulshunter2 Re: zołza 24.02.11, 22:53
                      mozna zlapac. Robisz tak: idzeisz do lasu nie, bierzesz orzeszka do reki i wolasz tas tas tas, a ona za chwile przychodzi. Ty ja laps za ogon i do torebki i juz jest busted.
    • krwawa_orlica Re: zołza 24.02.11, 22:21
      Zacznij pić, bić i zdradzać swojego partnera, w końcu chcesz być zołzą, więc?
      • kokosowe.noce Re: zołza 24.02.11, 22:37
        Nie lubie pic.
        Bic nie moge bo on silniejszy...
        Zdradzac wcale nie mam ochoty bo mam zerowe libido!

        Do niczego sie nie nadaje...
    • taglinda Słonko, pytasz niewłaściwe osoby i w niewłaściwy 20.03.11, 12:58
      sposób ....
      Należy raczej zapytać panów kwestię formułując następująco: "jakie zachowania uznajecie za najbardziej zołzowate?", po czym zacząć zrealizować najbardziej pojechane akcje z ich opisów :)))

      załóżmy, że kupujesz moją ideę, załóżmy nawet, że i mnie pytasz, a ja Ci odpowiadam: najbardziej zołzowata jest suma co następuje: wiecznego niezadowolenia, standardowego "nie!" na każde "a może byśmy...", papilotów w sobotnie południe, wymemłanego szlafroka koloru lilaróż w zestawie z rozczłapanymi kapciami w kolorze wściekłej zieleni, papierosa przyklejonego do dolnej wargi i przygarbionej sylwetki (=zapadniętych piersi)...

      Figura nakreślona powyżej posiada współczynnik musztardowości równy 8,5 w 10-stopniowej skali zołzowatości.
      Doceniam Twoje aspiracje, z zainteresowaniem oczekuję ataku na rekord 10/10

      :)))))
      • ursyda Re: Słonko, pytasz niewłaściwe osoby i w niewłaśc 20.03.11, 13:08
        to co opisałaś z zozowatością ma tyle wspólnego co pomidor z deską nieheblowaną.
    • iamhier Re: zołza 20.03.11, 14:06
      Nie da się.Zołzą się trzeba urodzić.Taki genotyp.Trzeba miec nawet wyglad zołzy.Na pewno okrągłe kluski na zołze się nie zrobią.Nie ma sensu,jak nie masz charakteru.Na pewno zołzą nie moze byc kobieta slaba psychicznie z paranoja i zapedami konrolowymi.Wy gracie te zołzy bo faceci was kantem puszczaja,ale charaktetow zolzy to ja tu nie widze.Zwykle,przecietnie inteligetne,średnio atrakcyjne pokutnice,ktore osiagaja cokolwiek tylko dzieki włazeniu w dupe facetom lub protekcji i upupianiu lepszej konkurencji.Taki typ agresywnej idiotki ze skrzyżowaniem z robotnicą.Kompletnie zalezne od mezczyzn,tych w rodzinie tez.Czyli gąski!

      Zeby byc prawdziwa zołzą trzeba miec wyrazisty wyglad,wysokie IQ i stanowczy,wladczy charakter.Taka skrzyżowanie Miss z wysokim IQ i wrednym charakterem.Ale uwaga! Faceci takich nie lubią!
      Acha i jeszcze jedno:musisz byc wyzwolona seksualnie,ale niezbyt rodna.Czyli nie trzymac i nie łapac faceta na bachory,a to rzadko ktorej tutaj wychodzi.

      Acha! I zołzy gotuja bardzo dobrze tylko po to,by przeleciec faceta.

      Nie licz na to ,ze szybko wyjdziesz za mąż!
      • iamhier Re: zołza 20.03.11, 14:11
        dodam,że to typ znienawidzony przez kobiety w Polsce.Coś na ten temat wiem.Z połowę zapasów leków na uspokojenie z apteki trzeba pożreć ,by przetrwać.Będa z Toba walczyć i walczyć,rywalizować po to by znowu wylądowac tam ,gdzie ich miejsce,czyli w kuchni lub pralni.
        • ursyda Re: zołza 20.03.11, 14:32
          jesteś prawdziwa?

          iamhier napisała:

          > dodam,że to typ znienawidzony przez kobiety w Polsce.Coś na ten temat wiem.Z po
          > łowę zapasów leków na uspokojenie z apteki trzeba pożreć ,by przetrwać.Będa z T
          > oba walczyć i walczyć,rywalizować po to by znowu wylądowac tam ,gdzie ich miejs
          > ce,czyli w kuchni lub pralni.
    • ele_gancki Przykro mi, ale... 20.03.11, 14:54
      decyzją o zostaniu ciepłą kluchą, przegrałaś swoje życie. Więc zmykaj z sieci i lepiej ugotuj mężowi malinowy budyń. Będzie z tego jakiś pożytek.
      • iamhier Re: Przykro mi, ale... 20.03.11, 15:00
        poniewaz te idiotki mysla,ze jak nie potrafia gotowac to sa zołzami.Zołza jest tylko ta kobieta,ktora osiaga cos bez wykorzystywania do tego mezczyzny.A to typ wyjatkowo znienawidzony przez nasze niewolnice.A moze raczej kukiełki,ktore z grymasem na twarzy i opryskliwoscia robia to,co mezczyzni im karzą.I w zakresie w jakim im karza.
    • lumita Re: zołza 20.03.11, 15:06
      Bardzo proste: zacznij czuc sie ofiara, i reszta sama sie znajdzie.
    • best.yjka Re: zołza 20.03.11, 15:13
      Zacznij szanować siebie, to inni też będą.
      • best.yjka Re: zołza 20.03.11, 16:37
        Sherry Argov - Dlaczego mężczyźni kochają zołzy ?

        www.eioba.pl/a/2gcd/dlaczego-mezczyzni-kochaja-zolzy
        • iamhier Re: zołza 20.03.11, 20:38
          do bestyjka-stek bzdur.Trzeba byc głupia owcą żeby dawac sie jakiejs babie manipulowac.I to pisze kobieta! Czyli ja!
          • best.yjka Re: zołza 20.03.11, 22:01
            Przecinka między nogami też nie mam ;) Książkę przeczytałam i zgadzam się z większością tego co napisała autorka. Ty nie musisz. Ta książka jest raczej o tym, jak nie dać się zmanipulować mężczyźnie. Cały wachlarz gierek damsko-męskich.
    • brown_aurelia Re: zołza 20.03.11, 15:18
      a ja myślałam, że określenie "ciepłe kluchy" odnosi się tylko do facetów?
      moja koleżanka-zołza dała mi taką radę: spraw, by ludzie ci uslugiwali i zawsze było tak, jak ty chcesz. to byla jej definicja "zołzy"
    • po-trafie a co cie zmienilo? 20.03.11, 15:49
      Jestem zolza i nie moge sobie wyobrazic ze cos by mialo to zmienic. Kazdemu facetowi na wejscie mowie zem zolza i staram sie umawiac tylko z takimi ktorzy to lubia :-)

      Co sie stalo, ze przestalas byc zolza? Czy moze igdy nie bylas?
    • pani.jola Re: zołza 20.03.11, 16:18
      szybka lekcja: www.youtube.com/watch?v=Qiil4sLeZQc
    • stephanie.plum Re: zołza 20.03.11, 16:53
      jak Ci się coś nie podoba, lub ktoś popełnia nieostrożność i Ci się sprzeciwia, rób tak, jak ja:
      http://tinypic.pl/i/00078/4dlp9dq97zw8_t.jpg
      • liiona Re: zołza 20.03.11, 17:18
        Do czego Ci potrzebne bycie ta zołzą, kto lubi zołzy?
    • stephanie.plum Re: zołza 20.03.11, 17:37
      mówisz i masz -
      przepis na zostanie zołzą działający na 100 %

      starasz się wszystkim dogodzić. w pracy, w domu, wobec rodziny. podejmujesz się niewdzięcznych zadań, bierzesz na siebie więcej, niż inni. spędzasz lata, robiąc rzeczy, których nie lubisz, i którymi się nie interesujesz, mając gdzieś w głębi duszy cichą nadzieję, że zostaniesz doceniona za swoje poświęcenie, że wszyscy Cię polubią i zaczną się z Tobą liczyć. a może nawet będą Cię podziwiać.

      nic się takiego nie dzieje. wszyscy przyzwyczajają się do sytuacji, że ich obsługujesz i jesteś na każde zawołanie. staje się to dla nich tak normalne, że w ogóle tego nie zauważają.
      a Ty powoli zaczynasz gromadzić w sobie żal i frustrację, bo inwestycja w nieprzemyślany altruizm okazała się zupełnie nietrafiona. nic na tym nie zyskałaś...

      zaczynasz przelewać frustrację na innych, choć w dalszym ciągu pełnisz względem nich rolę służącej. nie masz własnego życia - "poświęcasz się" dla rodziny, dzieci itp.

      nie uśmiechasz się. zacięta, smętna mina to twój sztandar - w końcu nie jest Ci lekko. zamiast zmarszczek od uśmiechu, robią ci się bruzdy wokół ust - bo zaciskanie ich z dezaprobatą weszło Ci w nawyk.
      jeśli z kimś rozmawiasz - to albo wyrzekasz na innych, albo na twój ciężki los. harujesz wszak od lat, strzyka Ci tutaj, a tam rwie, a jeszcze gdzieś łupie.

      wywołujesz w innych przygnębienie podszyte niezrozummiałym poczuciem winy.

      ZOŁZA.


      :~)
    • purim Re: zołza 20.03.11, 17:59
      marry my husband... :)
    • wartosc.energetyczna Re: zołza 20.03.11, 22:10
      a co, uwierzyłaś w to, że "mężczyźni kochają zołzy" czy "grzeczne dziewczynki idą do nieba a niegrzeczne tam gdzie chcą"? :)
    • szanim to ja ci odpowiem 20.03.11, 22:55
      masz typowe myslenie emocyjne ofiary mozesz byc albo ofiara albo agresorem
      zaczij myslec logicznie:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka