j_u
15.06.04, 12:34
To smutne bardzo - nie moge kupowac ksiazek do czytania dla rozrywki.
Wszystko co mam, musze inwestowac w literature potrzebna mi do pracy. Ja te
prace bardzo lubie, ale przykro mi, ze nie moge sobie kupic glupiego
Sapkowskiego i poczytac w weekend do poduszki. Druga rzecz to brak miejsca -
malenkie mieszkanko na dwie osoby pracujace z ksiazkami... zaczynamy rozdawac
po znajomych rozne rzeczy, ktore w euforii kupowalismy we wczesnych latach
studenckich, aby potem nigdy nie znalezc czasu, zeby do nich zajrzec.
Ostatnio kolezanka wyszla z naszego domu z kompletem dziel zoologicznych
Arystotelesa.
A jak tam u was?