Dodaj do ulubionych

Depresyjne książki

IP: *.arkada.pl / *.arkada.pl 04.07.04, 12:31
Jakie znacie ciężkie, depresyjne i przytłaczające książki, których
czytanie "może zakończyć się mózgowymi zmianami schizofrenicznymi" ? :)
Według mnie do takiej litaratury na pewno zalicza się twórczośc Franza Kafki.
A co według was ?
Obserwuj wątek
    • Gość: robert Re: Depresyjne książki IP: *.net.autocom.pl 04.07.04, 12:46
      Polecam "Auto da fe" Canettiego.
      To dopiero jest pranie mózgu.
      • Gość: remedios Re: Depresyjne książki IP: *.chello.pl 29.07.04, 13:29
        "Kalif Bocian" Mihalya Babitsa.Goraco polecam!!!
    • Gość: veronka Re: Depresyjne książki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.04, 13:28
      "Gdy oślica ujrzała anioła" Nicka Cave'a
      • Gość: AgaL Re: Depresyjne książki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.04, 14:57
        Masz rację,ta książka to niezłe moczary...
    • slotna Re: Depresyjne książki 04.07.04, 14:21

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=11522523&a=11522523
      • yanga Re: Depresyjne książki 04.07.04, 14:57
        "Budenbrookowie" i "Doktor Faustus" Manna, cały Hesse.
        • Gość: trzy-grosze Re: Depresyjne książki IP: *.arcor-ip.net 04.07.04, 15:22
          wiele z opowiadan I.B.Singera i niektore powiesci tak odbieram, ze trudno potem
          dalej zmagac sie z zyciem - fatum i jakas szara, lepka depresyjna beznadzieja.
          • Gość: Włodzio Re: Depresyjne książki IP: *.acn.waw.pl 04.07.04, 15:37
            A coz to znaczy 'szara, lepka depresyjna beznadzieja'???
            Depresja jest czarna, no, lekka byc moze i bura.
            Poczucie beznadziei to nie depresja - nie mylmy pojec:)
    • Gość: Włodzio Re: Depresyjne książki IP: *.acn.waw.pl 04.07.04, 15:19
      Drogi vovin,

      czys nie przesadzil (no, troche) z tymi mozgowymi zmianami schizofrenicznymi,
      nawet ujetymi w cudzyslow?:)))
      I wiadomo, ze takze moda na wszelakie depresje i inne choroby - wszak wiele
      mediow nam owe choroby wmawia, celem powiekszania nakladow.
      Nie dokladajmy do tego cegielki, naprawde nie warto., i inikajmy nawet
      slowa 'depresja', a co najmniej nie naduzywajmy go.
      Bo po co nam to - placa, czy co?

      Pozdrawiam.
      • eviy Re: Depresyjne książki 04.07.04, 20:51
        Cały Hemingway-dla mnie koszmar...przytłaczające i przygnębiające w treści i
        stylu. Po zmuszeniu się (a raczej byciu zmuszonym przez listę lektur szkolnych)
        do przeczytania kilku czuję się totalnie zaszczuta. Ja się tych książek wprost
        boję...Aż wzdrygam się na myśl o tym...bleee
        • lostdog Re: Depresyjne książki 05.07.04, 01:22
          Dostojewski, w szczególności "Skrzywdzeni i Poniżeni". I jeszcze opowiadania
          Turgieniewa.
    • Gość: Asiek Re: Depresyjne książki IP: *.spam.mim.pl 05.07.04, 13:12
      najbardziej chora książka jaką do tej pory czytałam: "samotnik" Ionesco. nie
      zdradzam szczegółów, kto przeczyta (jeśli dotrwa do końca), ten zrozumie.
      • Gość: daria13 Re: Depresyjne książki IP: *.crowley.pl 23.07.04, 13:17
        Czytałam Samotnika sto lat temu, w liceum, mało pamiętam, ale wiem, że bardzo
        mi się podobał, bo w tym wieku niektórzy lubią takie klimaty, jeszcze cięższy
        kaliber to Mdłości Sartre'a - dół-mogiła, tylko dla wytrwałych i o
        wyrafinowanych gustach literackich, ale warto. Polecam.
        • charade Re: Depresyjne książki 23.07.04, 13:29
          Dla mnie depresyjny był "Zwrotnik Raka" Millera, "Kompleks Portnoya" Rotha, a
          nade wszystko "Wilk Stepowy" Hessego.
    • another_story Re: Depresyjne książki 23.07.04, 13:42
      Dramaty Becketta. Po przeczytaniu "Końcówki" nie chciało mi się przez kilka dni
      w ogóle wyłazić spod kołdry.
      • Gość: Mała Pi Re: Depresyjne książki IP: *.acn.waw.pl 23.07.04, 16:14
        "Germinal" Zoli. I w ogóle książki Zoli.
      • Gość: daria Re: Depresyjne książki IP: *.crowley.pl 27.07.04, 16:21
        Zgadza się. Przestrzegam przed czytaniem przed ukończeniem 25 roku życia. Ja
        czytałam przed maturą głównie Camusa, Sartre'a, Ionesco i Becketta właśnie i
        tak wciągnęła mnie atmosfera tzw. bólu egzystencjalnego, że miałam spierniczone
        najlepsze lata ; zamiast pić piwo i bawić się z rówieśnikami zamykałam się w
        ciemnym pokoju albo chodziłam na długie samotne spacery. Bez sensu.Na szczęście
        potem przerzuciłam się na realizm magiczny i było już znacznie lepiej, ale
        staconych lat nikt mi już nie zwróci.Depresyjne ksiązki można czytać dopiero
        kiedy nabierze się dystansu do świata, ludzi iżycia w ogóle.
        Przestrzegam młodzież.
        Ps. Mam nadzieję, że wsadziłam kij w mrowisko. Czekam na riposty ;-)
        • another_story Re: Depresyjne książki 29.07.04, 09:52
          Gość portalu: daria napisał(a):

          > Przestrzegam przed czytaniem przed ukończeniem 25 roku życia.

          Ja mam teraz lat 18, a do Becketta zajrzałam po raz pierwszy w wieku 16 :).
          Cóż, nigdy nie byłam zbyt beztroskim dzieckiem, toteż rzeczone klimaty
          przyjęłam jako "swoje". Co do Camusa i Sartre'a - taak, "Obcy" też dołuje,
          a "Mdłości" czytałam po nocach z błyskiem w oku.

          Ktoś wspomniał tu jeszcze "Pożegnanie jesieni" Witkacego. To chyba jedyna
          książka, po której przeczytaniu doszłam do wniosku, że fajnie by było się
          powiesić.
          • Gość: Daria Re: Depresyjne książki IP: *.crowley.pl 29.07.04, 10:41
            Dziewczyno!!! Ratuj się póki czas! Odstaw na jakiś czas te nieszczęsne książki,
            broń Boże nie zamykaj się w domu a tym bardziej w sobie (mam nadzieję, że tego
            nie robisz) i poużywaj życia, jeśli teraz tego nie zrobisz potem będziesz
            bardzo żałowała i może spotkać cię to co mnie; na jakichś wakacjach, w pubie
            zobaczysz rozbawine towarzystwo twoich obecnych rówieśników, a w wieku 30 lat
            nie będzie Ci już wypadało tańczyć na stole i będziesz bardzo nieszczęśliwa .
            Albo dla równowagi poczytaj sobie teraz np. Precheta.Polecam, bardzo
            odstresowuje, a znawcy twierdzą, że to literatura wcale nie najniższych lotów,
            więc nie będziesz miała wyrzutów, że nisko upadłaś intelektualnie.A najlepiej
            upij się piwem z przyjaciółmi i potańcz sobie przy dobrej muzyce (polecam
            Toola, ale tylko po dużej ilości piwa, bo inaczej się nie da). Gorąco
            pozdrawiam.
            Ps. Czytałaś Borisa Viana np Jesień w Pekinie, choć też w gruncie rzeczy może
            być nieco przygnębiający bywa momentami bardzo zabawny. Przeczytaj
            koniecznie!!!!!
            • another_story Re: Depresyjne książki 29.07.04, 12:28
              Gość portalu: Daria napisał(a):

              > Dziewczyno!!! Ratuj się póki czas! Odstaw na jakiś czas te nieszczęsne książki

              Dario, bardzo dziękuję za troskę, ale chyba nieco przeceniasz wpływ książek na
              psychikę. Nie ukrywam - mam problemy, jednakże ich źródła na pewno nie
              szukałabym li tylko w dołujących lekturach. Zresztą, czytanie depresyjnej
              literatury nie wyklucza uczestnictwa w życiu towarzyskim. Daje chyba po prostu
              głębsze spojrzenie oraz świadomość, że życie nie składa się wyłącznie ze
              śmiechu. Pozdrawiam serdecznie.
    • szczekuszka Re: Depresyjne książki 23.07.04, 17:14
      Wszystkie pozycje Joyce Carol Oates (wydane po polsku).
      W kazdej ksiazce smierc, brutalnosc, niezrozumienie, odrzucenie, zboczenia, no
      i smutne zakonczenia.
      Czego chciec wiecej?!:)
      • Gość: pszemcio Re: Depresyjne książki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.04, 09:01
        cały Faulkner
    • Gość: Kinia Re: Depresyjne książki IP: 81.15.254.* 27.07.04, 21:43
      "Człowiek, który śpi" Pereca - cienka książeczka a wysysa całą energię...Z
      literatury popularnej- "Godziny", moim zdaniem niesamowicie przygnębiająca
      pwoeiśc, ale podobała mi się bardziej niż film.
      • meyka Re: Depresyjne książki 29.07.04, 09:17
        Jeśli chodzi o godziny zgadzam sie jak najbardziej. Choć, przyznam się, nie
        czytałam książki, po filmie cały dzień byłam przygnębiona.
      • buntownik.z.wyboru Re: Depresyjne książki 29.07.04, 09:45
        Potwierdzam zdecydowanie co do "Człowiek, który śpi" Perec'a.
    • katka16 Re: Depresyjne książki 28.07.04, 11:53
      "Pożegnanie jesieni" Witkacego. Zawsze jak mam doła ("Smutek beznadziejności
      absolutnego nienasycenia niczym" - cytat z podanej książki) to do niej wracam i
      się taplam w tych dekadenckich klimatach.
      • Gość: Zdanka Re: Depresyjne książki IP: *.devs.futuro.pl 29.07.04, 14:29
        To mnie trochę zastanawia - wszyscy kochają "Pożegnanie jesieni",ale na
        ostatnią trasę Bazakbala znalazłam sobie w Tatrach tylko jednego (!)
        zainteresowanego.Boicie się przełazić "zieloną granicę" u Słowaków,czy jak?
        • katka16 Re: Depresyjne książki 16.08.04, 16:18
          Nie wszyscy, którzy kochają Witkacego muszą kochać łażenie po górach ;-)
          Pozdr
    • jessyk Re: Depresyjne książki 28.07.04, 13:01
      W pełni popieram zdanie. "Proces" Kafki skutecznie wpędził mnie w depresję.
      • charade Re: Depresyjne książki 28.07.04, 22:12
        Przypomniało mi się jeszcze - "Wiek Niewinności" Edith Wharton. Przygnębiła
        mnie ta książka, wkurzyłam się i czułam się bezsilna - jak można tak głupio
        zmarnować, przepieprzyć swoje życie w imię kretyńskich konwenansów, które i tak
        znaczyły tyle co zeszłoroczny śnieg za jakiś czas...
    • out_to_lunch Re: Depresyjne książki 29.07.04, 10:54
      Jerzy Toeplitz "Historia sztuki filmowej" t. I - VI
    • ebak Na szczytach rozpaczy 13.08.04, 21:10
      'Na szczytach rozpaczy' E.Cioran - miejscami niestety żenujaca ale ma parę
      genialnych dołujących fragmentów - zdaje się, że cały Cioran jest depresyjny
      ale czytałem tylko to.
    • www.szukacz.net Skąd... 13.08.04, 21:15
      ...wziąłes ten cytat "może zakończyć się mózgowymi zmianami schizofrenicznymi"?
      Gdzieś to już widziałem...
      :)
    • Gość: anmei Re: Depresyjne książki IP: *.3.pl / *.3.pl 14.08.04, 11:26
      Thomas Bernhard - WSZYSTKO ( ale warto, zwlaszcza w oryginale jak ktos dobrze
      wlada niemieckim )
      Oe Kenzaburo - tez w zasadzie wszystko, ale rekordy bije "Futbol ery
      Mannen".Depresja totalna.
      Generalnie jak ktos sie chce dolowac to polecam wyzszych lotow literature
      japonska. Wiekszosc deprsesyjna.
      • asdew Re: Depresyjne książki 19.09.04, 12:13
        Kochani,
        ktoś z Was może wie, gdzie mozna nabyc ew. nawet pożyczyć "Mróz" Thomasa
        Bernharda?
        Bardzo mi zależy na tej lekturze.

        thenks from mountain
        /asdew
    • Gość: anka Re: Depresyjne książki IP: *.icpnet.pl 15.08.04, 15:23
      rok 1984 - przygnębiał mnie już od pierwszej strony
      • Gość: anette Re: Depresyjne książki IP: *.iapt.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.04, 10:42
        My dzieci z Dworca Zoo
    • pax_tibi Re: Depresyjne książki 16.08.04, 18:04
      "W sercu kraju" J.M.Coetzee
      "Malowany ptak" Kosińskiego
    • Gość: Balbina Re: Depresyjne książki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.04, 13:02
      Najbardziej depresyjne ksiązki to "Człowiek, który śpi" oraz "Życie -
      instrukcja obsługi" obie popełnione przez Georgesa Pereca. Jeśli ktoś ma dół
      psychiczny, a w szczególności egzystencjonalny - niech tego NIE CZYTA!!!!! :):)
    • Gość: Albertus.pl KOD LEONARDA Z NIEBIESKĄ OKŁADKĄ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.04, 13:10
      :)

      www.albertus.pl
      • ramm.stein Depresyjne książki 20.09.04, 10:46
        "Szklany klosz" Sylvii Palth
        "Piana złudzeń" Borisa Viana
        "Pustynia Tatarów" Dino Buzzatiego i większość opowiadań
        Po przeczytaniu wyżej wymienionych długie leżenie i patrzenie martwym wzrokiem
        w sufit gwarantowane :))
    • m_alina Re: Depresyjne książki 20.09.04, 12:24
      Cykl "W poszukiwaniu zaginionego czasu" M.Prousta
      "Gwiazda Piołun" Wł. Terleckiego
      "Malowany ptak" Kosińskiego.
    • Gość: abija Re: Depresyjne książki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 11:16
      "Malowany Ptak" - czytałam i modliłam się żeby bohater w końcu umarł, bo byłaby
      to jedyna pozytywna rzecz w jego życiu...
    • Gość: magnes Re: Depresyjne książki IP: *.studentenwerk-bielefeld.de 25.09.04, 17:19
      Kosiński,
      Hłasko,
      Updike- Uciekaj, Króliku
      Płatonow- Wykop,
      Zeruya Shalev- Życie miłosne
      mnie nawet przygnębił Stachura
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka