Dodaj do ulubionych

Jabberwocky

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.04, 18:21
Trafiłem włąśnie na stronkę "Polskie przekłady wiersza "Jabberwocky""

galaxy.uci.agh.edu.pl/~szymon/jabberwocky.html
To a propos wątku z lutego "Poezja nonsensu:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=10989766&a=10989766
Broch podał linka do światowych tłumaczeń tego zabawnego wierszyka,
ale polskie było tam tylko jedno:

www76.pair.com/keithlim/jabberwocky/translations/index.html
zmykam coś wszamać...
Obserwuj wątek
    • broch Re: Jabberwocky 12.07.04, 18:50
      fantastyczne!
      swoja droga tlumacze jacys kiepscy. Kazdy przeklad inny, a wydawaloby sie ze
      Caroll napisal wiersz jezykiem jasnym, prostym nie dopuszczajacym zadnych
      slownych ekstrawagancji.

      Nu! ciekawi mnie czy film (Jabberwocky) widziales?
      • Gość: Nu! Re: Jabberwocky IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.04, 18:56
        widziałem.
        Za komuny puszczali to w pewnym zapchlonym kinie,
        a na sali siedziało ze 6 osób.

        Wierszyk mam charakter zabawowy, więc chyba nie warto
        wpadać w pathos translatologiczny (Stiller).

        Chociaż z drugiej strony...
        • broch Re: Jabberwocky 12.07.04, 19:12
          z tymi tlumaczeniami to troszku zartowalem, kazda interpretacja jest wlasciwie
          mozliwa. Do tej pory znalem tylko tlumaczenie Slomczynskiego. Chyba najbardziej
          mi sie podoba, choc moze wynika to z przyzwyczajenia.
          • Gość: Nu! Re: Jabberwocky IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.04, 00:13
            Na ten temat Stiller poszedł na noże ze Słomczyńskim w jednym z
            numerów Lit. na Św. Czasami wracam do tego tekstu, żeby się uśmiechnąć
            (od czasu do czasu).
            • broch Re: Jabberwocky 14.07.04, 01:01
              ja sobie zrobilem komputerowa tapete z (wierszyk/rysunek j.w.) Dżabbersmokiem.
              Ciekawi mnie argumentacja Stillera. Czyzby czepial sie tej linijki "All mimsy
              were the borogoves" czy moze innej?
              Mysle ze Jabberwocky jest testem na wyobraznie tlumacza. Dla mnie Slomczynski
              zdal go na piatke (teraz chyba mowi sie "na szostke"?).
              • Gość: Nu! Re: Jabberwocky IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.04, 17:50
                Niestety nie potrafię już zlokalizować tej polemiki.
                Tam, gdzie mi sie wydawało, że była - nie ma jej.
                Przypuszczam, że ukryta jest w dziale "Stół i nożyce"
                w jakimś numerze Lit na Św - który prowadził Stiller.
            • jejowannabe Jabbingknivy 16.07.04, 06:57
              Stiller poszedł też na noże z Korwinem, kilka lat po nożach
              ze Słomczyńskim.
              Dla mnie najlepszy tłumaczenie poroponuje Korwin właśnie.

              PS. Witaj, Nu! :)
              • Gość: Nu! Re: Jabbingknivy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.04, 16:29
                Witaj jejo!

                A może Ty będziesz wiedzieć, gdzie są te polemiki Stillera?

                Przac to prawdziwe perełki polskiej carollogii :D

    • klymenystra Re: Jabberwocky 12.07.04, 20:01
      bede murem stala za slomczynskim :) wszyscy inni, mam wrazenie- przedobrzaja.
      choc moze to kwestia przwyczajenia w sumie. :) ale wiersze z "alicji" sa
      cudowne, wiekszosc znam na pamiec...
    • braineater Re: Jabberwocky 12.07.04, 20:29
      Takoż murem stanę za Słomczyńskim - to jego wersja mnie w końcu skłoniła do
      kupienia the complete works of L.C.:) i podoba mi sie to tłumaczenie okrutnie,
      jak i Alicja cała - szczególnie "zdziwniej i zdziwniej" to naprawdę jest cud
      translacji i basta:)
      a filmik zacny, bo i jakiż ma być, skoro pythonowy:)
      Pozdrowienia:)
      • Gość: robert Re: Jabberwocky IP: *.net.autocom.pl 12.07.04, 20:50
        I tutaj się z Wami "pięknie niezgodzę" jak mawiał śp. ks. Tischner,
        bo dla mnie tłumaczenie Barańczaka jest dużo lepsze. Chociaż podoba mi się
        gdy "zbłąkinie rykoświstąkały"(Słomczyński), to nic nie przebije "a on wziął
        łeb i poprzez step w powrotny szlak się szlachnął"(Barańczak).
        Co do filmu to pamiętam, że oglądaliśmy go z kumplami bodajże w kinie Mikro
        i niewiele brakowało a umarlibyśmy ze śmiechu.
        • brunosch Re: Jabberwocky 13.07.04, 15:03
          Nic dziwnego, to przecież robiły Pythony
          na Jabberwocky'ego można czasem trafić w Iluzjonie.
    • emka_1 Re: Jabberwocky 13.07.04, 19:15
      popieram wybranych przedpisaczy - słomczyński najlepszy. zachował dowcip i
      elegancję oryginału. gry słowne pana b. moga śmieszyć, ale to zupełnie nie to
      samo. nie wiem czemu ilekroć czytam tłumaczenia pana b. przypomina mi się
      kapral(?)pryszczyk streszczający akcję jeziora łabędziego.

    • Gość: Nu! "Mirochłady" (przez ch) IP: *.gce.gliwice.pl 23.08.04, 12:10
      oto oto tekst artykuliku Witkacego, który odnosił się w nim do
      tajemniczego wiersza "mirochłady", który robił onegdaj furorę
      jako przykład "poezji czystej", bądź też bełkotu poetyckiego.
      Byłżeby to polski "Jabberwocky"?





      Prawda o «mirochładach» przez «ch»


      Przede wszystkim tekst fałszywie jest cytowany: Brzmi on tak:

      "Rządu, brądu natury, w pląsie uczuć zdrowy,
      Niezwity w roztworzystość, ani menerowy.
      Błędna, a zwrotna Klotyni mamali
      Aby schwiać róży flagon - żyć nie momentali.
      A tulne mirochładów grobowe ucichy,
      Mój młodniu, moją bullą, mumilli, pupichy".

      Wiersz ten słyszałem od Ojca mojego Stanisława Witkiewicza, który znów słyszał
      go od jego autora: wariata-rezydenta w jakimś dworze szlacheckim na Litwie, w
      czasie powstania 1863 roku. Cytowałem go komuś na dowód słuszności mojej teorii
      ,"przemieszczenia się społecz-nego i hierarchicznego pewnych typów w historii" -
      pewne typy, bę-dące wariatami (autentycznymi) w danym czasie, mogą nie być nimi,
      jeśli chodzi o ich twórczość np. w innej epoce. To, co w epoce powsta-nia np.
      tworzyli, w formach o małym napięciu, prawdziwi wariaci, mo-gli powtarzać w
      innym czasie najautentyczniejsi poeci w formach ar-tystycznie dojrzałych i wielkich.
      Oczywiście zredukowanie poezji do jakiejś pseudomuzyki byłoby jej kolosalnym
      zubożeniem, ale faktem jest, że czasami można napisać dobry wiersz, lub część
      takowego, używając słów bez określonego sensu. (Pisałem o tym w artykułach o
      poezji w ,,Skamandrze", 1919. Przedruk w książce pt. Teatr.) Przed Tuwimem
      znałem podobne rzeczy u poety rosyjskiego Aleksandra Konge, zabitego w r. 1916
      nad Stochodem. Sam próbowałem takich szpryngli przed wojną jeszcze w r. 1911
      (starość, psiakrew!) ale z powodu braku talentu do poezji nic z tego na
      szczęście nie wyszło.
      ["Zet", 1935, nr 1]
      • broch Re: "Mirochłady" (przez ch) 23.08.04, 14:26
        Ciekawe czy autor Alicji znal polski i czytal "Mirochlady"...
        • Gość: Nu! Namopanik barwistanu IP: *.gce.gliwice.pl 23.08.04, 14:50
          hihi to dam jeszcze i to (może być, że napisane pod wpływem mirochładów, czy cuś):

          Namopanik barwistanu -Aleksander Wat

          baarwy w arwach arabistanu wrabacają powracają racają na baranah w ranah jak
          na narah araba han. abraam w myrrah z bramraju wybieera nab bogawę narrawę
          byh nad boogawotami boogowatami trombowali barwiotacze oracze barwiotucze
          obrucze barwiotęcze obręcze. Karawaany - o wronacze w złotawah
          zwiastabiawali wojnawicz i w pysznawah banawiali księżycole wiatrawili
          wihrony i wihroby wihrobiny śmierćiwgony gorewiny. O gorale gorawale - w
          grodałach mychohi-goremyki.
          gwiazdowory wewrykali śmierćiawry i gwiaźdź śmierćostry babiał na liśćoczu
          drzewobanu ńebiatuszek.
          O barwy o baruwy - a raby barbaruw, barany herubuw
          O biarwiacze o czabary - babuw czary, o bicze rabuw
          o barwiasy o syrawy - o basy wiary, o bary ras!
          o barwioki o barwioczy o barwiony o barwiohi
          o barwigje o barwalie o barwiecze o barwiole
          o kroony barw!
          O krale koloruuw - o bawoły barw o każdyći barwoh kral w ńebiapaszni - o
          każdyci barwoh kraluje nogahi na śmierćeży - takoh na czarnoszczu kraluje
          wszem kolorom białość i po śmiercieży powendrujem do oraju do ograju
          Barwistanu.

          1920

          • bobofruit99 Namopanik charuna 24.08.04, 00:50
            a tuż przed stoi:

            NAMOPANIK CHARUNA

            1. Ptachorenki rozchorongwił roz i grajoncy na pstrch charmonikach w pachnurach
            chromawy charun chrapał w chmurach i wbarwistach. A chmurawie munrawy ogroi i
            grujce rozgrai na grajkatych guranach. Wranach gorun garbi ogury gromach i
            gromadach papug. Na pagurach chrabonszczy lew o chrabonczyna o chrabonczyki i
            rozchraboczyn i lew chrabonszczoncy on jach chrabonszcz.
            A charmoniki - w poranionych charmonjach sfer - chdyiście jach ja poDrzewiach
            chroplistych postali! O! charmoniki charmonki rochramonki charmoniuny
            charmoniętr o pocharmonik charmoniacze! Charmoniaczki i płononce chury! o
            charmoniże - o niże charmonji! I w podartych draperjach wieczoru cheruBy duchże
            i chrobe w chitonkach chromatuw płaton.
            a na renkach pod chrobotami trzepocha ptach młodości.

            2. O chdyiścia chrufały, o chrufajonce archaniołły chorongwiazy! Gwiazy
            jamiołłów goronce granaty źrą i wiagzdy w chabrach stronch skrzydałrenki
            dromader skradocha garbani srebroje - on że kokodryl w złotawach, i chorongwicze
            i chorongwioncze pochorongw o chorongi rozchorongwy chorongwii chorongwiecze
            rozchonwigcze rochongwicze chorongwiuny o rozchorongw chorongwij i pochorongw
            chorongwiassy!
            A w chmurach charuny duże. I charun zrzał grabarza. A oNże na czarnoskrzydłach
            panosi namopanik.
            3. O cHramy chramy. - W machrach wprostościach złocisteich o chramy na pagurach
            grajonceich! O nieboch niebaszne niebientaich w liściastych chorałach chorych
            archaniołłów chromy jednookchi staruch rubinowo spłachał chorunami pacierz.

            charmonii chromatuw i żywiołów GABIE
            • Gość: Nu! Lem... IP: *.gce.gliwice.pl 24.08.04, 11:52
              a konkretnie Elektrybałt Trurla:

              (z uszkodzoną lampą)
              "Apentuła niewdziosek, te będy gruwaśne
              W koć turmiela weprząchnie, kostrą bają spoczy,
              Oproszędły znimeci, wyświrle uwzroczy,
              A korśliwe porsacze dogremnie wyczkaśnie!"

              (po wymianie lampy)
              "Trzy, samołóż wywiorstne, gręzacz tęci wzdyżmy,
              Apelajda sękliwa borowajkę kuci,
              Greni małopoleśny te przezławskie tryźmy,
              Aż bamba sie odmurczy i goła powróci."
    • uhuhu O Żabrołakach w "Wyprawie na Żmirłacza" 25.08.04, 11:02
      Oficyna Naukowa wznowiła niedawno w wersji dwujęzycznej "Wyprawę...", gdzie
      oprócz tytułowego poematu są "Żabrołaki" oraz mnóstwo innych wierszy Carrolla z
      obu Alicji i nie tylko, wszystko w tłumaczeniu Stillera. Można tam znaleźć w
      przypisach sporo ze wspomnianych wyżej polemik z Korwinem-Mikke, Słomczyńskim,
      panią Kozak, Marianowiczem, a przede wszystkim z Barańczakiem. Bardzo wesoło
      się to czyta, tym bardziej, że lubię i Stillera, i Barańczaka. Stiller jak
      zawsze, z armatami na muchy, choć chwilami trudno odmówić mu racji. ;-))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka