Dodaj do ulubionych

"Dziesięciu murzynków" to "Dziesięciu murzynków" !

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.04, 09:38
To skandal, że książka, która przez kilkadziesiąt lat była znana
jako "Dziesięciu murzynków" zostaje nagle przechrzcona! Zmieniono tytuł
(na "I nie było już nikogo"), a nawet treść książki (zastępując wszędzie
murzynków żołnierzykami).

I wszystko dlatego, aby nie murzyni nie poczuli się urażeni!

Niedługo już nawet nie będzie można używać przymiotnika "czarny", bo cię
posądzą o rasizm...
Obserwuj wątek
    • yanga Re: "Dziesięciu murzynków" to "Dziesięciu murzynk 28.07.04, 10:40
      Takie było życzenie wnuka Autorki, właściciela praw autorskich i prezesa Agatha
      Christie Ltd. To on nakazał, pod groźbą utraty licencji, zamianę Murzynków na
      żołnierzyki. Dla mnie to skandal i groźny precedens - czy teraz będzie wolno
      poprawiać wszystkich klasyków?
      • sol_bianca Re: "Dziesięciu murzynków" to "Dziesięciu murzynk 28.07.04, 12:39
        Nie czytałam tej książki, więc mogę się mylić, ale czy tytuł nie nawiązuje do
        popularnego wierszyka dla dzieci? Jeśli tak, to tym bardziej bez sensu
        zmieniać... A czy ten wierszyk tez już jest zakazany jako "niepoprawny politycznie"?
        • yanga Re: "Dziesięciu murzynków" to "Dziesięciu murzynk 28.07.04, 15:31
          Wierszyk - jako niepoprawny politycznie - także musiał być zmieniony,
          zwłaszcza, że właśnie na wierszyku zasadza się cała akcja. Ciekawe jako objaw:
          tłumacz książki, Roman Chrząstowski, dawno nie żyje, więc wierszyk musiał być
          przetłumaczony na nowo przez kogoś innego. W wydaniu GW tę informację
          pominięto, chociaż w wydaniu Prószyńskiego jest...
          • Gość: Myszor Re: "Dziesięciu murzynków" to "Dziesięciu murzynk IP: *.lesko.sdi.tpnet.pl 28.07.04, 17:45
            To największa głupota na jaka ktokolwiek kiedykolwiek wpadł. Skoro cała książka
            opiera się na wierszyku o murzynkach to po cholerę zamieniać to na żółnierzyki.
            bezsens. A Christie biedna sie w grobie przwraca pewnie.
            Ciekawe kiedy "ocenzurują" inne powieści, np. "W pustyni i w puszczy"?
            • Gość: sol_bianca Re: "Dziesięciu murzynków" to "Dziesięciu murzynk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.04, 17:48
              > Ciekawe kiedy "ocenzurują" inne powieści, np. "W pustyni i w puszczy"?
              Film już ocenzurowali :)
    • fibin Re: "Dziesięciu murzynków" to "Dziesięciu murzynk 28.07.04, 17:46
      Tytuł oryginału brzmi: "And then there were none" i jak widać nie ma tam nic o
      murzynkach:)

      Gorąco polecam wątek "Piętnujemy błędy tłumaczy telewizyjnych" na Forum English
      only. Dotyczy nie tylko takowych zresztą, boki można zrywać:)
      • lunatica i tu się mylisz.. prawda leży jak zwykle po środku 28.07.04, 18:53
        na początku były Murzynki!"Publishing: First published as 'Ten Little Niggers'
        by William Collins Sons & Co. in London in 1939, and as 'And Then There Were
        None' by Dodd, Mead & Co. in New York in 1940. Stage: Adapted in 1943 by the
        author, who decided the stage demanded a more romantic ending. Titled 'Ten
        Little Niggers' in the UK, it opened in London at St. James Theatre on November
        17, 1943, and, retitled 'Ten Little Indians' in the US, it opened at Broadhurst
        Theatre in New York City on June 27, 1944. Films: The first feature film
        version was produced in the US by Twentieth Century Fox, and released in 1945
        as 'And Then There Were None'. In 1965, Seven Arts Films in England moved the
        setting to a remote mountain top castle in the Austrian Alps and released the
        film as 'Ten Little Indians'. Avco-Embassy, Inc., produced a third film version
        in 1975, titled 'Ten Little Indians', with the setting in a remote hotel in the
        Iranian desert. In 1989 in the fourth film, titled 'Ten Little Indians', Breton
        Films moved the locale to an African safari. The film adaptations all retained
        the ending of the play, rather than the original of the novel. TV: BBC produced
        a television version of the stage adaptation, which aired as a live drama on
        August 20, 1949, as 'Ten Little Niggers'."
        (za: www.agathachristie.com/booksplays/bookpages/0087.shtml)
        • lunatica plus wyliczanka x 2 28.07.04, 18:55
          starsza o Indianach, nowsza o Murzynkach:

          TEN LITTLE INDIANS, by Septimus Winner, 1868

          Ten little Injuns standin' in a line,
          One toddled home and then there were nine;
          Nine little Injuns swingin' on a gate,
          One tumbled off and then there were eight.
          One little, two little, three little, four little, five little Injuns boys,
          Six little, seven little, eight little, nine little, ten little Injuns boys.
          Eight little Injuns gayest under heav'n,
          One went to sleep and then there were seven;
          Seven little Injuns cutting up their tricks,
          One broke his neck and then there were six.
          Six little Injuns kickin' all alive,
          One kick'd the bucket and then there were five;
          Five little Injuns on a cellar door,
          One tumbled in and then there were four.
          Four little Injuns up on a spree,
          One he got fuddled and then there were three;
          Three little Injuns out in a canoe,
          One tumbled overboard and then there were two.
          Two little Injuns foolin' with a gun,
          One shot t'other and then there was one;
          One little Injuns livin' all alone,
          He got married and then there were none.


          TEN LITTLE NIGGERS, by Frank Green, 1869

          Ten little nigger boys went out to dine;
          One choked his little self, and then there were nine.
          Nine little nigger boys sat up very late;
          One overslept himself, and then there were eight.
          Eight little nigger boys traveling in Devon;
          One said he'd stay there, and then there were seven.
          Seven little nigger boys chopping up sticks;
          One chopped himself in half, and then there were six.
          Six little nigger boys playing with a hive;
          A bumble-bee stung one, and then there were five.
          Five little nigger boys going in for law;
          One got in chancery, and then there were four.
          Four little nigger boys going out to sea;
          A red herring swallowed one, and then there were three.
          Three little nigger boys walking in the zoo;
          A big bear hugged one, and then there were two.
          Two little nigger boys sitting in the sun;
          One got frizzled up, and then there was one.
          One little nigger boys living all alone;
          He got married, and then there were none.
          • Gość: sol_bianca Re: plus wyliczanka x 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.04, 18:59
            Tak czy siak, o ile "nigger" może być słowem obraźliwym, to "dziesięciu
            Murzynków" czy też "dziesięcioro Murzyniątek" (jak było w tłumaczeniu które
            pamiętam z dzieciństwa... dziesięcioro Murzyniątek figlowało ranną porą) brzmi
            OK. No ale trudno wymagać, żeby szanowny właściciel praw autorskich wyznawał się
            na niuansach polskiego języka...
            • yanga Re: plus wyliczanka x 2 28.07.04, 20:10
              Nie mogło zostać tamto stare tłumaczenie, bo trzeba było dostosować "wypadki"
              Murzynków do tych, które przytrafiły się bohaterom książki. I z tego samego
              powodu polskiemu wydawcy kazano pozmieniać oryginalny tekst A.Ch., do którego
              prawa ma teraz wyłącznie jej wnuk - to on to wszystko rozpętał, oby z piekła za
              to nie wyjrzał... A w piekle smoła... i sam będzie jak Murzynek. Pisałam o tym
              wcześniej, ale ten wątek już jest w archiwum; mnie też mróz po kościach chodzi,
              co też czeka co poniektórych klasyków.
        • lunatica co ciekawe, w Polsce swojego czasu 28.07.04, 19:03
          funkcjonowały dwa tytuły "Dziesięciu Murzynków" jak i "Dziesięciu małych
          Indian" :-)
          • entdecker Re: co ciekawe, w Polsce swojego czasu 28.07.04, 20:05
            Przeczytalem wczoraj bez swiadomosci "murzynkowskiej".

            Czuje sie okradziony z prawdziwego sensu powiesci.

            To jednak manipulowac żołnierzykami, to troche inaczej niż murzynkami...
            • Gość: Myszor Re: co ciekawe, w Polsce swojego czasu IP: *.lesko.sdi.tpnet.pl 28.07.04, 21:09
              I to mi sie podoba. Masz świętą rację - okradziono nas z murzynków !!!!
              • gatta13 Re: co ciekawe, w Polsce swojego czasu 28.07.04, 23:21
                I z "Love story" nas okradziono. Widziałam w księgarni "Opowieść miłosną". I
                też mi się jakoś nie podoba. Love story to love story...
                • Gość: P-77 Re: co ciekawe, w Polsce swojego czasu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.04, 23:49
                  Ciekawi mnie zakończenie wierszyka gdzie ostatni z
                  Murzynków/żołnierzyków/Indian bierze ślub. W obu tłumaczeniach z któymi się
                  zetknąłem ostatni Murzynek się wiesza. Agatha Christie pisała w autobiografii,
                  że gdy miała przerobić powieść na sztukę chciała zmienić zakończenie tak aby
                  ostatnia osoba pozostała przy życiu znalazła się na wyspie przez pomyłkę. Osoba
                  ta miała rozwikłać zagadkę i znaleźć szczęście w małżeństwie (większość książek
                  A. Christie kończy się ślubem). Jak wiemy na końcu książki jest wyznanie
                  mordercy czego na scenie nie dało się pokazać.
                  Mimo wszystko nawet po zmianie tytułu to nadal najlepsza w moim odczuciu
                  książka "królowej zbrodni".
              • yanga Re: co ciekawe, w Polsce swojego czasu 29.07.04, 09:52
                Gość portalu: Myszor napisał(a):

                > I to mi sie podoba. Masz świętą rację - okradziono nas z murzynków !!!!

                Też się pod tym podpisuję. Sprawcą jest Matthew Pritchard, wnuk A.Ch.
                • Gość: Myszor Re: co ciekawe, w Polsce swojego czasu IP: *.lesko.sdi.tpnet.pl 29.07.04, 17:45
                  Dziękuje za poparcie :)
    • hetacus A "Murzyn z załogi Narcyza" J. Conrada ? 29.07.04, 18:48
      Też chyba konsekwentnie należałoby zmienić ten tytuł, coby rasizmu nie szerzyć.

      No i chyba należałoby też ocenzurować jedną z ostatnich scen "Vabanku", kiedy
      Kramer wrzeszczy: "Murzyn, Murzyn". Obrzydliwe to i rasistowskie. Puszczają
      ten "Vabank" co rusz w telewizji a potem się dziwimy, że tyle ataków o
      charakterze rasistowskim w kraju mamy.

      Zatem: Murzynom mówimy nie ;-) Tylko co w zamian ???
      • yanga Re: A "Murzyn z załogi Narcyza" J. Conrada ? 29.07.04, 20:10
        O matko...
        • Gość: Myszor Re: A "Murzyn z załogi Narcyza" J. Conrada ? IP: *.lesko.sdi.tpnet.pl 29.07.04, 20:49
          Dobre to było <ok>
    • lunatica byli jeszcze 29.07.04, 21:26
      - FLANNERY O'CONNOR i jego "SZTUCZNY MURZYN"
      - SAMUEL FEIJOO z opowiadaniem "MAIŁ MURZYN SKRZYPCE"
      i
      - ALEKSANDER PUSZKIN i "MURZYN PIOTRA WIELKIEGO"

      -czy ktoś coś wie na temat tych pozycji?
    • lunatica a co z "Murzynami" Geneta? n/t 31.07.04, 09:53

      • ariwederczi Zmienili na n/t 31.07.04, 14:25
      • ariwederczi ... "AFROAMERYKANÓW"!!!! :) n/t 31.07.04, 14:25
        • katrinko Re: ... "AFROAMERYKANÓW"!!!! :) n/t 18.08.04, 23:24
          Czy osoba o ciemnej skórze pochodząca z Afryki, a mieszkająca w Europie to
          Afroeuropejczyk?
    • Gość: naiwna Re: "Dziesięciu murzynków" to "Dziesięciu murzynk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.04, 01:31
      Właśnie przeczytałam autobiografię Agathy Christie. Swojego wnuka Matthew
      uwielbiała, więc nie wierzę, że się teraz przewraca w grobie dlatego, że facet
      postanowił "pójść po linii poprawności politycznej" i zmienić tytuł, który być
      może milionom ludzi był od dłuższego czasu solą w oku. Agatha Christie w ramach
      prezentów rozdawała prawa autorskie do swoich książek tym, których kochała, i
      na pewno zdawała sobie sprawę z tego, co oznacza scedowanie praw. A świat, cóż,
      zmienia się, słowa zmieniają znaczenie... kiedyś słowo nigger najwyraźniej nie
      miało aż tak pejoratywnego wydźwięku, jakie ma obecnie. W USA np. w telewizji
      nie wolno go w ogóle używać... Kulturalny człowiek tego słowa nie używa! kiedy
      się np. relacjonuje, że jakiś cham określił kogoś słowem "nigger", mówi się
      o "słowie na n", i nawet się tego słowa nie wymawia. W niektórych szkołach
      średnich wciągnięto "Przygody Tomka Sawyera" na listę książek "niepolecanych",
      bo występuje w niej właśnie słowo "nigger". Cóż, jeśli komuś wydaje się to
      wszystko absurdalne, może powinniśmy się zastanowić, jak byśmy się czuli, gdyby
      przebojem literackim stała się książka pod tytułem, powiedzmy, "Dziesięciu
      Polaczków". I gdyby ten tytuł odmieniano przez wszystkie przypadki w różnych
      językach świata. Hmm? Świat się zmienia... nie rośćmy sobie praw do oceny tego,
      jak odebrałaby teraz zmianę tytułu swojej książki lady Agatha. Z jej
      autobiografii wynika, że cieszył ją każdy postęp, również w sferze socjalnej. Z
      zadowoleniem pisała o tym, że wraz z rozwojem komunikacji wzrasta świadomość
      warunków życia i potrzeb ludzi żyjących w nieznanych nam dotąd i niedostępnych
      zakamarkach kuli ziemskiej... A poza tym... nieraz zgadzała się na o wiele
      dalej idące zmiany w swoich książkach czy sztukach, zgodnie z sugestiami
      wydawców.
      • ariwederczi Re: "Dziesięciu murzynków" to "Dziesięciu murzynk 01.08.04, 11:18
        A niech by i było "Dziesięciu Polaczków". Problem jednak w tym, że
        było "Dziesięciu murzynków", a poprawność polityczna niedługo wymusi na całym
        świecie jakąś chorą cenzurę.

        Bo murzyn to już dzisiaj afroamerykanin! Eh...
        • Gość: Myszor Re: "Dziesięciu murzynków" to "Dziesięciu murzynk IP: *.lesko.sdi.tpnet.pl 01.08.04, 11:39
          No właśnie! Dlaczego mamy być wszyscy krzywdzeni przez poprawność polityczną?
          Najlepiej zmieńmy wszystko. A moze Indianin to też niepoprawne?
          • yanga Re: "Dziesięciu murzynków" to "Dziesięciu murzynk 01.08.04, 12:47
            A poza tym "Murzynek" po polsku nie jest słowem obraźliwym, jak
            angielskie "nigger". Przeciwnie - brzmi sympatycznie, może nieco żartobliwie,
            więc co komu przeszkadzało? Natomiast zmiany w tekście to jest profanacja
            klasyka i nikt mnie nie przekona, że jest inaczej. Można było dać przypis,
            przedmowę albo w jakiś inny sposób wytłumaczyć czytelnikom swoje stanowisko.
            • Gość: naiwna Re: "Dziesięciu murzynków" to "Dziesięciu murzynk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.04, 16:54
              Zgadzam się, że po polsku "Murzynek" nie brzmi źle. Może jednak właściciel praw
              oryginału wymógł również na polskich wydawcach tę zmianę, bo np. nie miał czasu
              słuchać ich argumentów, albo im nie uwierzył, że po polsku to nie jest
              obraźliwe określenie? A polski wydawca pewnie po prostu poszedł na kompromis,
              żeby mimo wszystko móc książkę wydać i udostępnić ją nowym pokoleniom
              czytelników... biznes, wydaje mi się. Ja tylko tak niezobowiązująco podaję
              tutaj swoje refleksje na temat tego zamieszania ze zmianą tytułu; moim zdaniem
              nie jest to żadna tragedia... Kurczę, a czemu np. wielcy artyści malowali
              figowe listki? To też był ukłon w stronę obyczajowości i mecenasów... jeśli
              dzieło sztuki ma jakąś wartość, takie figowe listki przecież tej wartości nie
              zasłonią ;P
              • yanga Re: "Dziesięciu murzynków" to "Dziesięciu murzynk 01.08.04, 17:43
                Gość portalu: naiwna napisał(a):

                > Zgadzam się, że po polsku "Murzynek" nie brzmi źle. Może jednak właściciel
                praw
                >
                > oryginału wymógł również na polskich wydawcach tę zmianę, bo np. nie miał
                czasu
                >
                > słuchać ich argumentów, albo im nie uwierzył, że po polsku to nie jest
                > obraźliwe określenie? A polski wydawca pewnie po prostu poszedł na kompromis,
                > żeby mimo wszystko móc książkę wydać i udostępnić ją nowym pokoleniom
                > czytelników... biznes, wydaje mi się. Ja tylko tak niezobowiązująco podaję
                > tutaj swoje refleksje na temat tego zamieszania ze zmianą tytułu; moim
                zdaniem

                Tak właśnie było: nie chciał słuchac żadnych argumentów i polski wydawca nie
                miał wyjścia, co najwyżej mógł zrezygnować z licencji, ale tego by mu nie
                wybaczono.
                > nie jest to żadna tragedia... Kurczę, a czemu np. wielcy artyści malowali
                > figowe listki? To też był ukłon w stronę obyczajowości i mecenasów... jeśli
                > dzieło sztuki ma jakąś wartość, takie figowe listki przecież tej wartości nie
                > zasłonią ;P

                Ale domalowywali te listki osobiście, to jednak różnica. Może to i nie
                tragedia, ale na pewno groźny precedens.
                • emka_1 Re: "Dziesięciu murzynków" to "Dziesięciu murzynk 19.08.04, 01:09
                  yanga napisała:

                  > Gość portalu: naiwna napisał(a):
                  Kurczę, a czemu np. wielcy artyści malowali
                  >
                  > > figowe listki? To też był ukłon w stronę obyczajowości i mecenasów... jeś
                  > li
                  > > dzieło sztuki ma jakąś wartość, takie figowe listki przecież tej wartości
                  > nie
                  > > zasłonią ;P
                  >
                  > Ale domalowywali te listki osobiście, to jednak różnica. Może to i nie
                  > tragedia, ale na pewno groźny precedens.

                  anienie, nie wszyscy. michał anioł nie domalował, mimo oporów mecenasa papieża
                  pawła trzeciego farnese. zamalował dopiero na polecenie karaffy (paweł iv)
                  niejaki daniele da volterra. jeśli się o nim do dzisiaj pamięta, to tylko
                  dlatego, że uzyskał przydomek 'majtkarz':(
          • Gość: naiwna Re: "Dziesięciu murzynków" to "Dziesięciu murzynk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.04, 17:06
            Odpowiadam na pytanie: "A moze Indianin to też niepoprawne?" Zależy gdzie. W
            USA Indianie to już od dość długiego czasu (pewnie ze dwadzieścia lat? a
            przynajmniej piętnaście) NATIVE AMERICANS. Oni nie lubią, żeby ktoś im wmawiał,
            że mają cokolwiek wspólnego z Indiami, bo oni przecież byli z dziada pradziada
            rdzennymi mieszkańcami Ameryki, których potem przybysze z Europy przetrzebili i
            sprowadzili do roli wyposażenia skansenów. Wiem, że w Polsce, dla kogoś, kto
            nie zna osobiście żadnego Indianina, to jakieś "przegięcie": "eee, przesadzają,
            nie muszą się tak czepiać słów..." - sama tak myślałam piętnaście, dziesięć lat
            temu, może nawet pięć. Od tamtej pory spędziłam w sumie całe dwa lata w USA i
            poznałam osobiście pewnego Indianina (poza tym znam pewną Indiankę
            internetowo), i zapewniam, że kiedy pozna się z pierwszej ręki niewesołą
            historię czyjejś rodziny, zaczyna się na wszystko patrzeć troszeczkę inaczej.
            Forum o książkach nie powstało po to, żeby na nim dyskutować o poprawności
            politycznej, ale skoro ktoś spytał o Indian, a ja, tak się złożyło, co nieco o
            problemie "przypinania łatek" i "odrywania łatek" wiem, czemu się nie podzielić
            z bliźnimi informacją?.. :)

            Tak na marginesie: wydaje mi się, że w Anglii określenia Indianin (Indian)
            używa się wobec ludzi pochodzących z Indii. Tak więc tamci "angielscy" Indianie
            pewnie uważają, że to adekwatna i poprawna nazwa... (choć chyba
            w "Impresjoniście" ktoś z Pakistanu zawsze się irytował, gdy go brano za
            Hindusa...) Świat mamy zróżnicowany i piękny, spróbujmy się pięknie różnić,
            please...
            • ihopeyouwilllikeme Re: "Dziesięciu murzynków" to "Dziesięciu murzynk 19.08.04, 09:35
              Niech żyje poprawność polityczna !!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka