Dodaj do ulubionych

QR-kody w książce

22.07.13, 13:49
QR-kody w książce - przerost formy nad treścią czy nowoczesne czytelnictwo?
Cześć,

wpadł mi ostatnio w ręce artykuł na temat pierwszej w Polsce książki "zapisanej" w graficznym języku QR-kodów, a ponieważ piszę pracę doktorską na temat czytelnictwa w naszym kraju, bardzo mnie ten temat zaintrygował. Publikacja nosi tytuł "Archetyptura czasu", a jej autorem jest niejaki Andrzej Głowacki: kultura.onet.pl/wiadomosci/ksiazka-napisana-graficznym-jezykiem-qr-kodow,1,5562569,artykul.html

Mnie osobiście trochę te QR-kody przerażają. Należę do tradycjonalistów i nawet do czytnika e-booków jakoś się nie przekonałam, ale temat QR-kodów wydaje się w jakiś sposób nietuzinkowy. Fakt, że takie akcje już na świecie były. Nie dotyczyły jednak literatury pięknej, jak sprawdziłam, i tu duży plus dla naszego rodzimego autora, który zdaje się rzeczywiście spłodził coś nowatorskiego, co się rzadko w tym kraju zdarza... Wracając jednak do samej książki to zastanawiam się, czy te QR-kody to aby nie jest trochę przerost formy nad treścią? I czy rzeczywiście ta forma znajdzie w Polsce odbiorców?

Podoba mi się pomysł autora, aby skłonić czytelników do ręcznego zapisywania treści książki. Głowacki nazywa to personalizowaniem tekstu. Spersonalizowane teksty można przesyłać do autora książki za pośrednictwem facebooka. Wychodzi to całkiem fajnie - rzeczywiście znajduje pewnych odbiorców: www.facebook.com/archetyptura

To rzeczywiście nowa forma czytelnictwa, dotąd nie praktykowana w sposób oczywisty i to mnie właśnie w tym temacie najbardziej interesuje... Czy jako czytelnicy jesteście otwarci na ten rodzaj konsumowania literatury? Czy przeczytalibyście / spersonalizowali "Archetypturę"? Czy wzięlibyście udział w warsztatach personalizacji tekstu, które są organizowane przez wydawcę? Czy posiadacie aplikacje do odkodowania QR-kodów, a jeśli nie to czy zainstalowalibyście ją na swoich smartfonach, by zapoznać się z treścią książki Andrzeja Głowackiego? Czy QR-kody zachęcają Was czy raczej zniechęcają do odbioru literatury?
Obserwuj wątek
    • Gość: z Re: QR-kody w książce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.13, 15:54
      spadaj
    • jeepwdyzlu Re: QR-kody w książce 23.07.13, 15:51
      QR kod nie ma nic wspólnego z czytelnictwem
      To przydatne narzędzie np w edukacji - nauczyciel drukuje dla poszczególnych grup kody, są tam linki do zadań domowych, komunikaty o wycieczkach
      Za dużo informacji się tam nie da umieścić - zatem to głównie link do jakiejś strony.

      Ergo - Twoje pytanie ma średni sens...
      pozdro
      jeep
      • pingpong0 Re: QR-kody w książce 25.07.13, 15:28
        Książka a kody QR - akceptowalne? - taki miał być temat.
        Skoro QR kody mogą być przydatne w edukacji, to dlaczego by nie poszerzyć pola ich wykorzystywania....
        W tym przypadku autor chciał nadać nową, inną formę swej literaturze...to jak najbardziej mu się udało. Zabieg ten też miał na celu zachęcenie czytelnika do zabawy z treścią (poszukiwanie, personalizowanie), zwiększenie interakcji między nim a myślami w niej zawartymi.

        Pozdrawiam
    • geisterseher25 Re: QR-kody w książce 25.07.13, 11:24
      QR kody - choć ogólnie uważane za po prostu kosmicznie brzydkie - są bardzo funkcjonalnym narzędziem i używa się ich w książkach wcale nie tak rzadko. Są też np. w książce "Zeznania niekrytego krytyka" Frączyka.
      Książka Głowackiego to w ogóle trochę inna rzecz, raczej eksperyment, bliższy liberatury np. i chyba w tym kontekście bym to czytała. QR kod to tylko narzędzie, które może zostać użyte do różnych celów: albo bardzo funkcjonalnie, jak u Frączyka (pomaga łączyć pisarstwo i działalność vlogera), albo jako rodzaj artystycznego środka wyrazu, jak u Głowackiego.
    • Gość: yaroo Re: QR-kody w książce IP: *.vlan216.enoch.lubman.net.pl 06.08.13, 17:48
      Zdecydowanie wolę kreatywne wykorzystywanie kodów QR w marketingu, niż takie przejawy ich stosowania:) Dobrze opracowania kampania promocyjna z wykorzystaniem kodów QR i aplikacji na telefony komórkowe może dać naprawdę fajny efekt i ludzie będą chcieli tego używać.
      Zastosowanie kodów QR w marketingu
      A książka, no cóż, wolę czytać niż skanować:)
    • maitresse.d.un.francais Może niech ten pan pisze w ten sposób podręczniki? 07.08.13, 18:07
      Na pewno studenci go pokochają. :-PPP

      Interakcji, haha? Zawsze uważałam, że do interakcji między pisarzem a czytelnikiem niezbędne jest zacofane, choć wciąż nie do zastąpienia, narzędzie. Nazywa się, uwaga, MÓZG.

      Chyba że ktoś przez interakcję rozumie działania per se, czyli wzięcie wynalazku technicznego w łapę i zeskanowanie.

      W epoce, która jako główną formę działań promuje "aktywność" i "działanie" (nieważne jakie, nie musi mieć sensu, byle się coś działo) taka książka wcale mnie nie dziwi.

      Książka jako taka stanowi, proszę państwa, KOMPILACJĘ. Ergo nihil novi, że tak się uczenie wyrażę. :-P Tyle że trzeba mieć dingsa skanującego.

      A tego czegoś (do tej pory nawet nie wiedziałam, że to się tak nazywa) nawet nie mam czym skanować.
      • Gość: pingpong0 Re: Może niech ten pan pisze w ten sposób podręcz IP: *.adsl.inetia.pl 07.08.13, 20:10
        "Chyba że ktoś przez interakcję rozumie działania per se, czyli wzięcie wynalazku technicznego w łapę i zeskanowanie. "

        ...na szczęście nie ogranicza się to do skanowania! Smartfon potrzebny jest aby poznać treść. MÓZG niewątpliwie przyda się w momencie interpretacji tekstu.
        Autor organizuje warsztaty "persowanlizacji tekstu", na których uczestnicy biorą udział w zabawie formą, tworzeniu własnego dzieła. www.facebook.com/archetyptura?fref=ts
        • maitresse.d.un.francais Zatem otrzymujemy ten sam efekt 07.08.13, 20:53
          co w przypadku wydrukowania tekstu, prawda?

          A autor się jednak uparł na QR-kody (nie powinno być po polsku: kody QR?), ergo przez interakcję rozumie użycie smartfona.
          • Gość: pingpong0 Re: Zatem otrzymujemy ten sam efekt IP: *.adsl.inetia.pl 08.08.13, 10:11
            Smartfon jest tylko narzędziem!!!! do odczytania tekstu! Prawdziwa interakcja następuje w momencie jego poznania....Archetyptura czasu nie jest zwykłą publikacją, wymaga dużo większego zaangażowania..jest pewnego rodzaju "sztuką słów bez słów"
            • jeepwdyzlu Re: Zatem otrzymujemy ten sam efekt 08.08.13, 14:51
              jest pewnego rodzaju "sztuką słów bez słów"
              -------------
              książeczka z wydrukowanymi QRkodami jest sztuką?
              Bo odsyła do jednego czy kilku serwerów z obrazami, stronami www?
              O czym Ty piszesz?
              Równie dobrze można powiedzieć, że lodówka jest bramą do osiągania satysfakcji kulinarnej...
              Dla jednych jest, dla drugich nie..

              QR kod zawiera BARDZO MAŁO INFORMACJI! Zatem najczęściej - jest zwykłym LINKIEM!

              Czy strona www o pisarzu WZBOGACA jego dzieła?
              Mylisz narzędzie - w dodatku dość prymitywne, z nowatorską formą...
              jeep
              • Gość: gość Re: Zatem otrzymujemy ten sam efekt IP: *.adsl.inetia.pl 08.08.13, 15:48
                kod QR może i jest zwykłym linkiem...linkiem, który kryje zawartość książki!!

                "lodówka jest bramą do osiągania satysfakcji
                kulinarnej...Dla jednych jest, dla drugich nie.." jeepwdyzlu

                Podobnie jest ze sztuką. Dla jednych Archetyptura może być właśnie jej przejawem, ze względu na jej graficzną formę..Sztuka jest pojęciem względnym, bardzo różnie interpretowanym...
                Nie wiem jak Wy, lecz ja się nie spotkałam jeszcze z czymś takim.
                • eeela Re: Zatem otrzymujemy ten sam efekt 08.08.13, 16:07
                  > Podobnie jest ze sztuką. Dla jednych Archetyptura może być właśnie jej przejawe
                  > m, ze względu na jej graficzną formę..Sztuka jest pojęciem względnym, bardzo ró
                  > żnie interpretowanym...


                  Domyślam się, ze chcesz przez to powiedzieć, iż książki w kodzie QR są dziełami na granicy literatury ze sztuką wizualną.

                  Może i tak, nie będę się sprzeczać. Szkoda tylko, że nie napisałeś o tym na początku, tylko skupiałeś się na "interaktywności" tego projektu. Ja tam się zgadzam z wypowiedziami powyżej - książkę czytam dla jej treści, a nie dla zabawy w skanowanie. Chyba by mnie szlag trafił, gdybym musiała w ten sposób docierać do treści i taka forma z pewnością zniechęciłaby mnie do zakupu książki.
                  • Gość: gość Re: Zatem otrzymujemy ten sam efekt IP: *.adsl.inetia.pl 08.08.13, 17:20
                    >Domyślam się, ze chcesz przez to powiedzieć, iż książki w kodzie QR są dziełami
                    > na granicy literatury ze sztuką wizualną.

                    Publikacja przeznaczona jest dla fanatyka, akceptującego każdą formę książki. Poszukującego przede wszystkim nowych wrażeń.
                    • maitresse.d.un.francais A ja myślałam, że w książce istotna jest treść? 08.08.13, 18:10
                      A nowe wrażenia wynikają z zapoznania się z treścią?
                    • eeela Re: Zatem otrzymujemy ten sam efekt 08.08.13, 20:55
                      P
                      > oszukującego przede wszystkim nowych wrażeń.

                      I konieczność skanowania treści ma byc tym zachęcającym wrażeniem? ;-)
                • maitresse.d.un.francais "Wcześniej czegoś nie było, więc jest to wartościo 08.08.13, 18:11
                  we"

                  Bez sensu myślenie.
            • maitresse.d.un.francais Re: Zatem otrzymujemy ten sam efekt 08.08.13, 18:08
              Gość portalu: pingpong0 napisał(a):

              > Smartfon jest tylko narzędziem!!!! do odczytania tekstu! Prawdziwa interakcja n
              > astępuje w momencie jego poznania....Archetyptura czasu nie jest zwykłą publika
              > cją, wymaga dużo większego zaangażowania..jest pewnego rodzaju "sztuką słów bez
              > słów"

              Dobra, dobra, jesteś autorem czy co że tak to reklamujesz?
            • maitresse.d.un.francais Aha, czyli z braku argumentów 08.08.13, 18:13
              -używasz wykrzykników
              - powtarzasz się
              - serwujesz bełkocik typowy dla mnóstwa "dzieł sztuki nowoczesnej", który to bełkocik ma zastąpić treść tychże "dzieł".

              Czuje serce moje, że robisz tu chamską reklamę. Książka jest dobra, bo jest dobra, i tak ma być!!!! Tak?
              • jeepwdyzlu Re: Aha, czyli z braku argumentów 08.08.13, 18:31
                Czuje serce moje, że robisz tu chamską reklamę.
                --------
                moje serce czuje tak od początku :-)
                jeep
                • Gość: gość Re: Aha, czyli z braku argumentów IP: *.adsl.inetia.pl 09.08.13, 07:45
                  hmm...reklama- skoro tak uważasz
                  Na książkę natknęłam się w sieci..chciałam "usłyszeć" co inni na jej temat myślą. Niestety jak na razie jestem jedną z niewielu, którym podoba się taka inicjatywa.
              • Gość: gość Re: Aha, czyli z braku argumentów IP: *.adsl.inetia.pl 09.08.13, 07:52
                Hmm..czy książka jest dobra sam ocenisz, jak ją przeczytasz.
                Nie twierdzę, że tak jest i już! każdy ma prawo do swojego zdania.
                Spodobała mi się forma publikacji, cała akcja z nią związana i tyle. Zbrodnią jest fakt, że chciałam zasięgnąć opinii osób trzecich.

                > -używasz wykrzykników
                > - powtarzasz się
                > - serwujesz bełkocik typowy dla mnóstwa "dzieł sztuki nowoczesnej", który to be
                > łkocik ma zastąpić treść tychże "dzieł".

                Wykrzykniki lubię stosować- jeżeli chcę coś mocniej zaakcentować.
                Czasami może i się powtarzam, ale jak do kogoś nie trafia to o czym piszę.
                Bełkot- no cóż, bywa
                Sztuka nowoczesna bywa trudna w odbiorze, więc przez to nie jednokrotnie nie zrozumiana.
                • maitresse.d.un.francais To było do pingponga, jesteś nim? 09.08.13, 17:52
                  Sztuka nowoczesna bywa niejednokrotnie trudna w odbiorze. Niejednokrotnie bywa w odbiorze ŁATWA. Niejednokrotnie bywa BEZWARTOŚCIOWA lub MAŁO WARTOŚCIOWA i wtedy bełkocik wokół niej ma przydać jej prestiżu.

                  A książki mam zwyczaj oceniać często PRZED przeczytaniem. Na podstawie recenzji lub fragmentu. Zazwyczaj, o dziwo, nie mylę się.


                  Kiedyś zrozumiałam przesłanie filmu jedynie na podstawie plakatu i, co ciekawe, osoba, która film WIDZIAŁA, zgodziła się ze mną.

                  • Gość: pingpong0 Re: To było do pingponga, jesteś nim? IP: *.adsl.inetia.pl 09.08.13, 21:38
                    > Sztuka nowoczesna bywa niejednokrotnie trudna w odbiorze. Niejednokrotnie bywa
                    > w odbiorze ŁATWA. Niejednokrotnie bywa BEZWARTOŚCIOWA lub MAŁO WARTOŚCIOWA i wt
                    > edy bełkocik wokół niej ma przydać jej prestiżu.

                    Rozumiem...i poniekąd się z tym zgadzam. Miałam do czynienia z artystą, który musiał wokół swojej sztuki robić dużo szumu- inaczej by nie istniał.

                    Jeśli chodzi o ocenę czegokolwiek PRZED przeczytaniem...ja jednak wolę się z tym wstrzymać - oceny są subiektywne. Ile osób, tyle różnych opinii na dany temat.
                  • Gość: pingpong0 Re: To było do pingponga, jesteś nim? IP: *.adsl.inetia.pl 09.08.13, 23:15
                    Mój ostatni post, wyświetlił się jako wiadomość 'gościa'- wiadomość pisałam w pośpiechu i z tego wszystkiego nie wpisałam autora.
    • Gość: malina Re: QR-kody w książce IP: *.adsl.inetia.pl 08.08.13, 17:14
      Wita,
      Książki również czytam dla przyjemności, lecz forma tej publikacji mocno mnie zaintrygowała.
      Niewątpliwe warsztaty poświęcone książce (o których czytałam) są kwintesencją całego projektu. Poprowadzone w odpowiedni sposób w danej grupie, mogą mieć niesamowity wpływ na rozwój człowieka (intelektualny przede wszystkim)
      • jeepwdyzlu warszaty mają niesamowity wpływ... 08.08.13, 17:26
        Niewątpliwe warsztaty poświęcone książce... poprowadzone w odpowiedni sposób w danej grupie, mogą mieć niesamowity wpływ na rozwój człowieka (intelektualny przede wszystkim)
        --------------------
        Możesz to rozwinąć?
        Bardzo mnie zaintrygowałaś....
        jeep
        • Gość: malina Re: warszaty mają niesamowity wpływ... IP: *.adsl.inetia.pl 09.08.13, 08:24
          Skanowanie książki- WOW?!...dla samego otrzymania tekstu jest bzdurnym pomysłem. Dobry projekt opakowania tekstu nie zastąpi jej treści.

          Jednakże warsztaty - czemu nie...oczywiście o ile nie ograniczają się do wręczenia uczestnikowi smartfona i "róbta co chceta". Każde działanie, które ma na celu poruszenie naszych szarych komórek jest dobre, lecz jeszcze lepiej gdy jest to działanie kreatywne. Zachęcenie uczestników do zabawy formą, poszukiwania graficznego przedstawienia treści, tworzenia infografiki...Człowiek przez takie działanie uczy się niestandardowego myślenia.
          • jeepwdyzlu Re: warszaty mają niesamowity wpływ... 09.08.13, 09:14
            Każde działanie, które ma na celu poruszenie naszych szarych komórek jest dobre, lecz jeszcze lepiej gdy jest to działanie kreatywne. Zachęcenie uczestników do zabawy formą, poszukiwania graficznego przedstawienia treści, tworzenia infografiki...Człowiek przez takie działanie uczy się niestandardowego myślenia.
            -------------------------------
            zabawa formą...
            tworzenie infografiki

            to rozwija intelekt?
            Dzięki QR-kodom?

            j.
            • Gość: malina Re: warszaty mają niesamowity wpływ... IP: *.adsl.inetia.pl 09.08.13, 11:11
              QR kod w żaden sposób nie przyczynia się do rozwoju umysłowego, to tylko pretekst do dalszych działań. Kreatywne działania są źródłem nowych doświadczeń mających wpływ na rozwój intelektualny człowieka.
              Poszukiwanie graficznego przedstawienia treści wymaga dużej wyobraźni, koncentracji oraz pewnej wiedzy o projektowaniu.




              • maitresse.d.un.francais nie, nie KAŻDE działanie 09.08.13, 17:54
                jedynie działanie DOSTOSOWANE DO NASZEGO POTENCJAŁU UMYSŁOWEGO.

                Ja na te warsztaty pójść nie zamierzam, bo są dla mnie infantylnymi zajęciami z bleblanioznawstwa stosowanego.
                • Gość: malina Re: nie, nie KAŻDE działanie IP: *.adsl.inetia.pl 09.08.13, 21:46
                  Hmm...masz prawo do własnego zdania - ja jednak z czystej ciekawości bym na nie się wybrała.
                  Pozwól, że zapytam - jakie działanie jest "DOSTOSOWANE DO TWOJEGO POTENCJAŁU UMYSŁOWEGO" ?
                  • maitresse.d.un.francais Re: nie, nie KAŻDE działanie 10.08.13, 00:25

                    > Pozwól, że zapytam - jakie działanie jest "DOSTOSOWANE DO TWOJEGO POTENCJAŁU UM
                    > YSŁOWEGO" ?

                    Ależ bardzo różne. :-P W każdym razie takie, podczas którego trzeba dużo i intensywnie myśleć, zamiast używać smartfona. :-PPP
      • eeela Re: QR-kody w książce 08.08.13, 21:00
        > Książki również czytam dla przyjemności, lecz forma tej publikacji mocno mnie z
        > aintrygowała.

        Mnie mocno intryguje zawarta w tym zdaniu alternatywa ;-)

        > Niewątpliwe warsztaty poświęcone książce (o których czytałam) są kwintesencją c
        > ałego projektu.

        Mam nadzieję, że książka nie zawiera takiego nagromadzenia błędów jak jej reklamy, bo czytelnik mógłby się po tym całym skanowaniu nieźle wkurzyć ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka