jeepwdyzlu 01.09.13, 13:40 śmichy chichy, a tymczasem w MEN wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14528950,MEN_usunal_m_in___Pana_Tadeusza__z_lektur_obowiazkowych.html#BoxSlotII3img zaiste, wszystko idzie w znakomitym kierunku... jeep Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Godro Re: Pan Tadeusz, Trylogia IP: *.dynamic.chello.pl 01.09.13, 16:30 A owszem, w pożądanym. Celem szkoły nie powinno być fundowanie uczniom urazy do książek w wieku dorosłym. To nie dotyczy PT ani żadnej książki w szczególności, tylko faktu, iż proporcje z pewnością są zaburzone na rzecz książek dziś już niezrozumiałych dla podstawówkowicza czy gimnazjalisty. I to należy zmienić. Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Godro, qw994 01.09.13, 19:22 To co proponujecie do kanonu? Oczywiście, że "Pan Tadeusz" jest ciężki, długi i niewspółczesny, i co w związku z tym? Do kanonu należy wprowadzić wyłącznie popularną literaturę dla młodzieży, najlepiej o wampirach? Uczeń powinien chyba wiedzieć, że kultura nie ogranicza się do czasów, w których on akurat żyje? Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Godro, qw994 02.09.13, 09:44 No ale przecież 'Pan Tadeusz" zostaje w programie liceum. Nikt go nie wyrzuca. Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: Godro, qw994 02.09.13, 10:19 > To co proponujecie do kanonu? Ja nie jestem od tego. Uważam po prostu, że kanon lektur powinien być dobierany w sposób uwzględniający zmieniające się warunki. > Oczywiście, że "Pan Tadeusz" jest ciężki, długi i niewspółczesny, i co w związk > u z tym? Do kanonu należy wprowadzić wyłącznie popularną literaturę dla młodzie > ży, najlepiej o wampirach? Ze skrajności w skrajność? Albo "Pan Tadeusz" albo "Zmierzch"? Innych możliwości nie ma? Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: Godro, qw994 02.09.13, 22:30 Ja nie jestem od tego. Uważam po prostu, że kanon lektur powinien być dobierany w sposób uwzględniający zmieniające się warunki. Aha, ty nie jesteś od tego, tylko od tego, żeby sobie pomarudzić? :-P Ze skrajności w skrajność? Albo "Pan Tadeusz" albo "Zmierzch"? No nie wiem - o wampirach te nastolatki chyba jednak czytają, a wy z Godro sugerujecie, żeby ich nie męczyć? A te inne możliwości, pośrednie? Co zatem proponujesz? No chyba że nie jesteś od tego. :-P Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: Pan Tadeusz, Trylogia 01.09.13, 16:36 No tak, bo zmuszanie do czytania "Pana Tadeusza" nastolatków, które na co dzień nie czytają nic, to najlepsza forma zachęty do obcowania z literaturą. Poza tym myślisz, że dzieciaki naprawdę to czytały? Czytały bryki. Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: Pan Tadeusz, Trylogia 01.09.13, 16:45 Dodam jeszcze, że ja podobnie "zachęcona" do dzisiaj nie tknęłam ani wspomnianego "Pana Tadeusza", ani "Krzyżaków". Na szczęście już od małego uwielbiałam książki, dzięki czemu nie zraziłam się do czytania. Odpowiedz Link Zgłoś
aderydy a kto 01.09.13, 22:31 będąc uczniem owego "Pana Tadeusza" przeczytał? ja nie dalam rady..choc epilog przeczytalam i...nauczylam sie na pamięc:-) bez nakazu, tak mi się spodobał! Odpowiedz Link Zgłoś
kubissimo Re: a kto 03.09.13, 11:49 Przeczytałem całość w 3 klasie liceum. Nawet z pewną przyjemnością :) Odpowiedz Link Zgłoś
arana Calusieńkiego ... 03.09.13, 17:29 ... z zachwytem, po prostu jako jedną z książek, a nie szkolną lekturę, i w wieku 13 lat. Zresztą było nas więcej. Rozmawialiśmy już o tym: forum.gazeta.pl/forum/w,151,101696044,,Pan_Tadeusz_.html?v=2 forum.gazeta.pl/forum/w,151,9883292,,Pan_Tadeusz_opinie.html?v=2 Odpowiedz Link Zgłoś
grzeczna_dziewczynka15 Re: Pan Tadeusz, Trylogia 05.10.13, 09:57 Ja akurat te lektury przeczytałam z chęcią - znaczy Krzyżaków w podstawówce w 5-ej klasie chyba. Ale Potop - tragedia - zniechęcił mnie do Sienkiewicza na dobre. I zgadzam się z Tobą, że lektury powinny być bardziej przystępne. W ogóle nie kumam, co to za jazda z tym kryminałem. Obecnie nasi ziomkowie bardzo chętnie czytają kryminały, no to czemu nie czytać na lekcji? Akurat Arthur Conan Doyle to też klasyka. Poza tym można intertekstualnie połączyć z całą modą na Sherlocka obecnie, a także pokazać ile postaci inspiruje (np. Dr House). Zresztą przeczytałam podstawę programową właśnie i nie widzę tam narzuconego kryminału - przeczytałam, że można wybrać kyrminał np. Agatę Christie albo Doyle'a. Czy poloniście też mają problem z czytaniem? Czy może ja? Bo to np. - może oznaczać przeczytanie Krajewskiego - dobrej literatury - np. jednej części o Breslau. Odpowiedz Link Zgłoś
arana Doyle i inni 05.10.13, 19:24 Ależ Conan Doyle jest, i to w szkole podstawowej. Od nauczyciela zależy, jak to zrobi, które elementy podejmie. Konstrukcja opowiadań Doyle'a bywa dosyć zawikłana, ale można połączyć Sherlocka z Golembiewskim ("Chemiczne przygody Sherlocka Doyle'a") i Herlingerem ("Mister Hopkins wnuk Sherlocka") i odkryć kopalnię możliwości. Krajewskiego też można wziąć - i każdego innego byle tylko nadawał się do zaprezentowania powieści detektywistycznej. Odpowiedz Link Zgłoś
marcinlet Re: Pan Tadeusz, Trylogia 01.09.13, 23:47 qw994 napisała: > Poza tym myślisz, że dzieciaki naprawdę to czytały? Czytały bryki. Ośmielę się stwierdzić, że "Pana Tadeusza" nie czytali nawet nauczyciele. Odpowiedz Link Zgłoś
grzeczna_dziewczynka15 Re: Pan Tadeusz, Trylogia 05.10.13, 09:48 E tam, Pan Tadeusz, jak już pisano wcześniej, może być ciekawą lekturą, pełną humoru. Tylko nie wiem, czy w gimnazjum to nie za wcześnie, bo wtedy jest jedynie mordęgą. Ja czytałam do szkoły P.Tadeusza 2 razy - raz w podstawówce, raz w liceum. Z czytania podstawówkowego nic nie wyniosłam, oprócz wkucia inwokacji na pamięć, której sens zrozumiałam dużo później - w sumie rok temu, jak pojechałam na Białoruś i Nowogródek był jednym z miejsc, które odwiedziliśmy. Dopiero wtedy zrozumiałam dlaczego Mickiewicz pisał o Litwie. Fajnie by było, gdyby obecnie podążając za studiami pogranicza jako kierunkiem badań współczesnej humanistyki, omówić na lekcjach eklektycznie położenie Mickiewicza. Jest to bowiem poeta, który łączy 3 grupy etniczne - Polaków i Polki, Litwinów i Litwinki i Białorusinów i Białorusinki. A co do Pana Tadeusza w gimnazjum, hmmm, nie wiem. Może jednak dobrze, że jest w liceum? W sumie dlaczego ta lektura ma tak specjalny status, że omawia się ją dwa razy? Odpowiedz Link Zgłoś
arana Re: Pan Tadeusz, Trylogia 05.10.13, 19:48 grzeczna_dziewczynka15 napisała: W sumie dlaczego ta lektura ma tak specjalny status, że omawia się ją > dwa razy? "Omawia się"... Takie podejście do lektury może zniszczyć najlepsze dzieło. Nic dwa razy się nie zdarza zauważa Szymborska, i ma rację, ona - a wczesniej niejaki Heraklit. Czyta się najpierw pewne fragmenty "PT", podejmuje wybrane tematy, dyskutuje na różnym poziomie w różnych typach szkół. I tyle! Odpowiedz Link Zgłoś
plater-2 Re: Pan Tadeusz, Trylogia 02.09.13, 01:15 O, wypraszam sobie. Nawet spore kawalki umiem na pamiec. Ale to prawda, jak cos jest w lekturze, to dzieci nie chca czytac. Ze mna tez tak bylo. A przeciez calkiem fajne ksiazki byly wtedy w lekturach; "Zielone pieklo", "Dywizjon 303"... Odpowiedz Link Zgłoś
arana Re: Pan Tadeusz, Trylogia 02.09.13, 08:37 Tak sobie myślę... Wszystko jest lepsze niż kształcenie wrażliwości literackiej na brykach i łopatologia. I nie chodzi o to, aby wylewać przysłowiowe dziecko z kąpielą, ale przemyśleć nowe metody na nowe czasy i nowego człowieka, nowy język... Stworzyć taki program, żeby dziecko samo chciało myśleć - także nad "Panem Tadeuszem" Odpowiedz Link Zgłoś
grzeczna_dziewczynka15 Re: Pan Tadeusz, Trylogia 05.10.13, 10:03 Zgadzam się - i stawiać na rozwijanie problematyki naszych czasów. Nie jesteśmy obecnie pod zaborami (choć, zapewne, znajdzie się wielu, którzy będą mówić o okupacji przez UE), więc może warto podkreślać integrację, wielokulturowość i problemy, które nas obecnie dotyczą? (życie w społ. wielokulturowym przy wzroście fundamentalizmu - np. Islamizmu - młodzież a mega anty-Muzułmańską jazdę, choć w Pl nawet nie ma silnej mniejszości muzułmańskiej, zagrożenia odradzającego się szowinizmu, nacjonalizmu itd.) Odpowiedz Link Zgłoś
arana Wymogi czasu 05.10.13, 20:08 Ależ tak, o to właśnie chodzi: uczyć o polskim domu, ale pełnym światowej literatury, malarstwa, muzyki... Tylko w ten sposób ma szansę narodzić się człowiek, który będzie się dobrze czuł w nowym świecie. I z którym innym będzie dobrze. A jeśli chodzi o muzułmanów w Polsce, to mamy wyjątkową sytuację, bo są to jednocześnie i wyznawcy Koranu, i ludzie zakotwiczeni w naszej kulturze od czasów Sobieskiego. Żeby to zrozumieć przyda się i "Pan Tadeusz", i Trylogia. Odpowiedz Link Zgłoś
grzeczna_dziewczynka15 Re: Pan Tadeusz, Trylogia 05.10.13, 10:06 > Stworzyć taki program, żeby dziecko samo chciało myśleć - także nad "Pan > em Tadeuszem" tego żaden program nie zmieni - to jest rola nauczycielki/a. Odpowiedz Link Zgłoś
arana Rola nauczyciela 05.10.13, 19:33 grzeczna_dziewczynka15 napisała: > tego żaden program nie zmieni - to jest rola nauczycielki/a. Zmienił sporo. Przede wszystkim dał dużo swobody nauczycielowi. Reszta zależy od jego wykształcenia, osobowości, talentu... A także rodziców, przepisów, pieniędzy dla ucznia, zarobków nauczycieli... Odpowiedz Link Zgłoś
amused.to.death Re: Pan Tadeusz, Trylogia 02.09.13, 11:28 'Pan Tadeusz' jest jedyną lekturą, której przez dwie szkoły i studia nie przeczytałam więc płakać bym nie płakała po nim - fragmenty wystarczą. W ogóle w wielu przypadkach wystarczyłyby fragmenty - mniej męczenia się, można więcej (mimo wszystko) porozmawiać na jakiś temat a kto chce i kogo to zachęci to sięgnie i tak. Odpowiedz Link Zgłoś
nioma Re: Pan Tadeusz, Trylogia 02.09.13, 11:45 Nigdy nie przebrnęłam przez Tadeusza i nie żałuję. Nuda, nuda i jeszcze raz nuda. Nie, Adam Mickiewicz dla mnie wielki nie był i nic tego nie zmieni. Książki powinny być przyjemnością a nie udręką. Jesli mowa o lekturze szkolnej i tzw kanonie podstawowym, to wystarczą fragmenty. ten kogo zainteresuje, sięgnie po calość, innego natomiast nie zniechęci do czytania w ogóle. Zawsze duzo czytałam, zawsze lubiłam książki ale jak coś było dla mnie gniotem to żadna siła nie mogła mnie zmusić do przeczytania. Wybierałam wtedy bryki. Odpowiedz Link Zgłoś
grzeczna_dziewczynka15 Re: Pan Tadeusz, Trylogia 05.10.13, 10:14 Holender, ale Cię zniechęcili;) Ja nie znam dobrze Mickiewicza - generalnie w szkole romantyzm mnie nie pociągał, bo nie rozumiałam tych "pierdów". Wolałam proste powieści z przesłaniem - typu Lalka, Ludzie bezdomni, Przedwiośnie itd. Ale być może dlatego, że w szkole się przedstawia Mickiewicza i Sienkiewicza jako "najwięjkszych poetów" (jak to szło 'Ale czemu zachwyca, skoro nie zachwyca? że przytoczę mniej więcej zdanie z jednej z wyrzuconych przez Giertycha lektur). A Mickiewicz przecież to był taki obecny hipster - narkotyki, alkohol,wielobodźcowa miłość duchowa i cielesna - życie "artysty" - do tego ideowiec - socjalista, mistyk itd. Daję głowę, że takie przedstawienie sylwetki autora zaintryguje gimnazjalistów;) (wiem z praktyki, co lubią, bo uczyłam, co prawda nie polskiego, ale znam ich trochę;) Odpowiedz Link Zgłoś
antychreza Re: Pan Tadeusz, Trylogia 02.09.13, 16:33 Zgadzam się, moim zdaniem lektury powinny zachęcać do czytania i samodzielnego poszukiwania interesujących książek. Niestety, raczej nie ma szansy żeby Trylogia i Pan Tadeusz wywarły taki skutek. Pan Tadeusz jest ciężki, przeczytałam tylko wymagane fragmenty i nie ciagnęło mnie żeby czytać dalej. Nie mam na tyle wiedzy i zamiłowania do poezji żeby rozważać czy trzynastozgłoskowiec jest faktycznie jak słowiański heksametr i czemu ogród Mickiewicza jest nieralny (bo cośtam kwitnie i innej porze roku niż cośtam innego). A fabuła jest miałka, trochę jak z telenoweli. Wg. mnie do udawadniania, ze Mickiewicz wielkim poetą był nadają się raczej Sonety akermańskie. Trylogię owszem, przeczytałam sama, ale miałam wtedy fazę na płaszcz i szpadę i czytałam nawet największy chłam byleby byli szlachcice i damy. To jest w najlepszym razie literatura rozrywkowa niższej średniej klasy. Niestety, archaiczny język i przydługie opisy działają na niekorzyść. Moim zdaniem kanon lektur powinien być regularnie modernizowany. Powinny być w nim książki, które skłonią do refleksji (największe młotki z mojej klasy w liceum dyskutowały o Medalionach i reszcie prozy wojennej, bo te książki ich poruszyły, Panna Tadeusza skwitowali krótkim "za dużo opisów, nudne"). Moim zdaniem za bardzo tkwimy w literaturze XIX wieku, za mało jest współczesnych książek. Przeciętny uczeń skorzysta więcej czytając choćby Nowy wspaniały świat (jeśli 1 na 10 ruszy łebkiem i zapamięta cokolwiek, to będzie dobrze), niż opis parzenia kawy/gotowania bigosu. Odpowiedz Link Zgłoś
grzeczna_dziewczynka15 Re: Pan Tadeusz, Trylogia 05.10.13, 10:18 Zgadzam się;) Więcej współczesnych książek. Te do wyboru - najlepiej najnowsze, a może potem się zagłębiać w klasykę i wskazać jej uniwersalizm, raczej niż zadawać pytani o rozmiar buta Księdza Robaka. Odpowiedz Link Zgłoś
marcinlet Re: Pan Tadeusz, Trylogia 02.09.13, 18:40 Tak, "Pan Tadeusz"... Dużo wniósł do mojego życia. Dowiedziałem się dzięki niemu, że w maju już rosną "krągłe słoneczniki". Odpowiedz Link Zgłoś
arana Konwencje 02.09.13, 19:19 marcinlet napisał: > Tak, "Pan Tadeusz"... Dużo wniósł do mojego życia. Dowiedziałem się dzięki niem > u, że w maju już rosną "krągłe słoneczniki". Marcinku, to dlatego, że tekst literacki ma swoje konwencje, a podręcznik uprawy roślin zupełnie inne. Nie było o tym na lekcjach? Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz Re: Konwencje 02.09.13, 20:25 A ja przeczytałam Pana Tadeusza w podstawówce sama, bo był w domu i nie miałam co czytać i się zachwyciłam. Cudownie sie czytało i kocham. Takoż Trylogię:) Potem jeszcze z rozpedu dzieła zebrane wyczytałam łacznie z tłumaczeniami Byrona. Znaczy Mickiewicz tłumaczył. Taaa i zyję i mam się dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
marcinlet Re: Konwencje 02.09.13, 20:53 arana napisała: > Marcinku, to dlatego, że tekst literacki ma swoje konwencje, a podręcznik upraw > y roślin zupełnie inne. Nie było o tym na lekcjach? To nie żadne konwencje ale autorowi nie starczyło talentu i pomysłowości by się rymowało, zgadzała liczba sylab i było sensownie. Odpowiedz Link Zgłoś
arana Cytat 02.09.13, 21:45 Tak mi się nasunęło... "- Moje palce - rzekła Elżbieta - nie poruszają się po tej klawiaturze tak mistrzowsko jak palce wielu kobiet. Nie mają tej siły i szybkości uderzenia ani też nie wydobywają tego samego tonu. Ale zawsze uważałam, że sama jestem temu winna, bo nie chciało mi się ćwiczyć - Nie przypuszczam jednak, by moje palce były gorsze od palców innych dam, które grają o wiele lepiej niż ja." To cytat z Jane Austen. Odpowiedz Link Zgłoś
marcinlet Re: Cytat 02.09.13, 23:04 — Aha — rzekł pan z zadartymi wąsami — aha!… A to cytat z Żeromskiego. :) Odpowiedz Link Zgłoś
arana Meandry życia i literatury 03.09.13, 06:59 Ha, ten pierwszy wpis wydał mi się ogromnie... szkolny, a tu proszę, wąsy! No, ale to jest uwaga na zupełnie inne meandry... PS. Co za rozdarcie, iście sosnowe: niezbyt lubię Żeromskiego, ale wąsy - owszem! (Od jakiegoś czasu nie używam emotek, ale - mam nadzieję - zza każdego słowa żart wygląda.) Odpowiedz Link Zgłoś
jeepwdyzlu ten chirurg to prawdziwy inteligent 03.09.13, 10:23 poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001,14537289,Szpital_odmowil_pomocy_malemu_Romowi.html#BoxSlotII3img na pewno ma w domu półki uginające się od książek... a Pana Tadeusza zna na pamięć... jeep Odpowiedz Link Zgłoś
gosiownik Re: ten chirurg to prawdziwy inteligent 03.09.13, 13:47 jeepwdyzlu napisał: > rel="nofollow">poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001,14537289,Szpital_odmowil_pomocy_malemu_Romowi.html#BoxSlotII3img > na pewno ma w domu półki uginające się od książek... > a Pana Tadeusza zna na pamięć... > jeep Odpowiedz Link Zgłoś
jeepwdyzlu może gdyby w tym kraju edukacja była 03.09.13, 15:21 przemyślana to elita inteligencji czyli lekarze odznaczali by się odrobiną empatii Ten usunięty z programu Pan Tadeusz - jakoby zbyt trudny i nudny - to dla mnie wzorcowy przykład porażki edukacyjnej Państwa. Tu oddajesz kawałek , tam większy a w efekcie po latach mamy źle działające instytucję pełne ludzi o zimnych sercach... Swoją drogą gosiownik - gratuluję błyskotliwej riposty... jeep Odpowiedz Link Zgłoś
arana Re: może gdyby w tym kraju edukacja była 03.09.13, 17:44 No właśnie, gdyby edukacja!... "Pan Tadeusz" to nie okopy św. Trójcy. Potrzebny jest nowy model edukacji. Sedno leży nie w bronieniu placówek, a kształceniu człowieka i jego wrażliwości na wszystkie aspekty kultury. Nauczyciel, czyli "szczęśliwy Syzyf" - dlaczego szczęśliwy? Może dlatego, że wciąż ma szansę na nową drogę?... Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais To znaczy jakie? 03.09.13, 20:08 arana napisała: > o leży nie w bronieniu placówek, a kształceniu człowieka i jego wrażliwości na > wszystkie aspekty kultury. Na jakie aspekty kultury? I jak ma wyglądać ten nowy model? > Odpowiedz Link Zgłoś
jeepwdyzlu Re: To znaczy jakie? 03.09.13, 20:41 Na jakie aspekty kultury? I jak ma wyglądać ten nowy model? -------- jest kilka krajów - zaprzyjaźnionych i nieodległych - które mają ciekawe i sprawdzone pomysły na edukację Choćby Finowie czy Szkoci, albo Duńczycy. Jestem pesymistą, bo szkoła kocha urawniłowkę, nie potrafi pracować ani z uczniem zdolnym ani wolniej się adaptującym. Przez ostatnie 3 lata byłem w Radzie Szkoły - jako jedyny przeczytałem Ustawę o edukacji - sązę, że Dyrektor szkoły odetchnął z ulgą, że moja córka skończyłą gimnazjum. Ani Gminy, ani Dyrektorzy szkół, ani nauczyciele - nie chcą zmieniać modelu - modelu którego symbolem sa ławki poustawiane do katedry... Modelu XIX wiecznego, który miał przysposobić ludzi do powtarzalnej, nieciekawej pracy.. W ilu szkołach pracują zespoły nauczycieli - np historyków - którzy wymieniają się pomysłami. Dziś jak trafisz na dobra polonistkę (czy anglistę), to klasa obok robi z innym nauczycielem coś kompletnie innego... Nie ma koordynacji, nie ma dialogu z rodzicami, nie ma chęci na jakiekolwiek zmiany... Burdel z podręcznikami, burdel z komputerami, burdel z brakiem nadzoru przez kuratoria... ech żizń jeep Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: To znaczy jakie? 03.09.13, 21:21 jeepwdyzlu napisał: > Na jakie aspekty kultury? I jak ma wyglądać ten nowy model? > -------- > jest kilka krajów - zaprzyjaźnionych i nieodległych - które mają ciekawe i spra > wdzone pomysły na edukację > Choćby Finowie czy Szkoci, albo Duńczycy. > Jestem pesymistą, bo szkoła kocha urawniłowkę, nie potrafi pracować ani z uczni > em zdolnym ani wolniej się adaptującym. Przez ostatnie 3 lata byłem w Radzie Sz > koły - jako jedyny przeczytałem Ustawę o edukacji - sązę, że Dyrektor szkoły od > etchnął z ulgą, że moja córka skończyłą gimnazjum. Ani Gminy, ani Dyrektorzy sz > kół, ani nauczyciele - nie chcą zmieniać modelu - modelu którego symbolem sa ła > wki poustawiane do katedry... Modelu XIX wiecznego, który miał przysposobić lud > zi do powtarzalnej, nieciekawej pracy.. A teraz to w Polsce jaką mamy? Nie współczułabym aż tak biednym dzieciątkom - potrafią jednak obrazić nauczyciela, nabluzgać mu czy go uderzyć, więc aż tak uciśnione nie są. Natomiast istotnie nie ma żadnej wizji nauczania, żadnej wizji człowieka, jakim ma się stać uczeń, a jedynie nieustające eksperymenty i zmiany na zasadzie "zróbmy cokolwiek i ogłośmy, że reformujemy". Aha, jeszcze "i nie męczmy biednych dzieci nadmiarem wiedzy". No i z dalszą częścią twojego postu też się zgadzam. Odpowiedz Link Zgłoś
grzeczna_dziewczynka15 Re: To znaczy jakie? 05.10.13, 10:26 Jeepwdyzlu: trafne uwagi, ale trudno zmienić "system", bo "system" to ludzie. Przeczytałam właśnie tę podstawę programową i widzę, że jest tam możliwość dowolności. Znaczy ok, trzeba przez niektóre lektury przebrnąć, ale przecież można nawet te treny Kochanowskiego omówić jakoś tak, żeby było ciekawie - mogą być pretekstem do rozmowy o utracie bliskich, o ich idealizacji po stracie, można wskazać te hiperboliczne elementy - błagam, dwuletnia Urszula-poetka??? pokazać uczniom/uczennicom, że mogą tekst kwestionować. Odpowiedz Link Zgłoś
arana Re: To znaczy jakie? 03.09.13, 21:03 To zbyt szerokie zagadnienie, by zmieściło się na recepcie. Mogę Ci tylko przedstawić kilka myśli. „Głównym zadaniem dzieła sztuki nie jest głoszenie prawdy o rzeczywistości, lecz odsłanianie tzw. jakości metafizycznych – szczególnych, najgłębiej nas poruszających wartości, które zdarzają się nam w życiu, ale które w ich czystej (choć intencjonalnej) postaci zdolna ukazać nam jest tylko sztuka.” ("Estetyki filozoficzne XX wieku" pod red. K. Wilkoszewskiej, Kraków 2000.) Wartości, o których mowa w poprzednim cytacie, dotyczą przede wszystkim egzystencji człowieka. Szczęśliwego i spełnionego. Więc może będzie wyjściem odkryta niedawno pedagogika nadziei? Pisał o niej pięknie ks. Tischner. A gdyby się przychylić do jego koncepcji, należałoby umiejętnie dawkować problemy narodowe „chochoła sarmackiej melancholii” i filozofię cierpienia; dawać je pod dyskusję dopiero w liceum. Wcześniej trzeba przygotować grunt pod te problemy, czyli wykształcić przez sztukę wrażliwość ludzką. Ale nie nakazowo i przedmiotowo, tylko podmiotowo. Jak to zrobić? To już sprawa pedagogiki i specjalistów. Ja zauważam tylko, że nie musimy już bronić granic, a otwierać je – na innych. Nasze dziedzictwo narodowe (w tym i „Pan Tadeusz”) świetnie się temu przysłuży. Ale nie wtedy, gdy poznawać je będziemy z bryków. Wtedy będzie martwe. Odpowiedz Link Zgłoś
arana Re: To znaczy jakie? 03.09.13, 21:05 arana napisała: > Ja zauważam tylko, że nie musimy już bronić granic, a otwierać je – na in > nych. Nasze dziedzictwo narodowe (w tym i „Pan Tadeusz”) świetnie > się temu przysłuży. Ale nie wtedy, gdy poznawać je będziemy z bryków. Wtedy > będzie martwe. Odpowiedz Link Zgłoś
arana Re: To znaczy jakie? 03.09.13, 21:08 Ja zauważam tylko, że nie musimy już bronić granic, a otwierać je – na innych. Nasze dziedzictwo narodowe (w tym i „Pan Tadeusz”wink świetnie się temu przysłuży. Ale nie wtedy, gdy poznawać je będziemy z bryków. Wtedy będzie martwe. Emotka w tym fragmencie nie jest moim zamysłem. Podejrzewam, że powstała wskutek sąsiedztwa dwóch znaków: " i ). Odpowiedz Link Zgłoś
arana Tajemnica Worda 04.09.13, 07:22 Ja zauważam tylko, że nie musimy już bronić granic, a otwierać je – na innych. Nasze dziedzictwo narodowe (w tym i „Pan Tadeusz”wink świetnie się temu przysłuży. Ale nie wtedy, gdy poznawać je będziemy z bryków. Wtedy będzie martwe. Dziś nie ma emotki, jedynie słowo wink świadczy, że była. Ot, tajemnica Worda! Odpowiedz Link Zgłoś
jenny98 Re: Pan Tadeusz, Trylogia 04.09.13, 10:21 Chcą z nas chyba z powrotem zrobić chłopów pańszczyźnianych :( tak to lata pracy u podstaw legły w gruzach... Jedyny ratunek to mówić o tym młodzieży w ten sposób i zachęcać, żeby nie dali z siebie zrobić ciemnej masy. Poza tym premiować mocno czytanie takich lektur nieobowiązkowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: phi Niech żyję nie doinformowanie IP: *.dynamic.chello.pl 04.10.13, 23:50 Ciemna masa to nie załapała, że Pan Tadeusz nie będzie w gimnazjalnych lekturach, ale w licealnych ! Nie znika z kanonu lektur ! Tak to jest, jak czyta tylko tytuły artykułów, a potem zakłada durne wątki. Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: Niech żyję nie doinformowanie 05.10.13, 08:38 Ciemna maso, zajmij się lepiej swoją ortografią. Odpowiedz Link Zgłoś