Dodaj do ulubionych

kompletny offtop (pars I)

28.10.13, 10:52
Na prośbę użytkowników forum niniejszym zakładam pierwszy wątek z serii Kompletny Offtop. Jeśli macie ochotę wymienić uwagi na tematu niekoniecznie związane z książkami, serdecznie zapraszam tutaj :-) Wątek będzie cyklicznie odnawiany, żeby nie rozrósł się do nieprzyjaznych użytkowaniu rozmiarów.
Obserwuj wątek
    • iwanow17 Re: kompletny offtop (pars I) 28.10.13, 14:21
      Jaki jest najlepszy ser na zapiekanki?
      Czy rodzaj grzybów też ma znacznie?
      • sebalda Re: Filmy? 28.10.13, 14:41
        Mam podejrzenie, że nie o zapiekanki chodzi;)
        Może o filmy, może o coś innego?
        To ja mogę zacząć. Z pewnych względów muszę wybrać jeden z dwóch filmów, na jakie mogę w tej chwili pójść do kina, i nie wiem, który: Idę czy Grawitację? Oba filmy obwołane arcydziełami, oba nagradzane, a jednocześnie chyba skrajnie różne, nie wiem, co wybrać. Ktoś widział oba i może pomóc mi w tym wyborze?
        Dla utrudnienia: nie gardzę s-f:)
        • eva.68 Re: Filmy? 28.10.13, 14:58
          Chyba nie powinnam się wypowiadać, bo filmów nie widziałam. Ale się wypowiem. :) Ja wybrałabym Idę.
        • broch Re: Filmy? 28.10.13, 15:06
          w dzisiejszych czasach byle chlam jest obwolywany arcydzielem Widac kryzys krytyki albo proba dopieszczenia przecietnego odbiorcy.

          Gdybym mial wybierac, pewnie poszedlbym na Ide. Na to przyjdzie poczekac (za oceanem).
          Grawitacje obejrzalem: fantastyczne nogi Sandry Bullock (o czym glosno od poczatku) i przyzwoita gra. Zdjecia z kosmosu piekne (ale takich scen ktore zapieraja dech w piersiach niezbyt wiele). Koncowka czysty Hollywod (ze schwarzeneggerowskim elementem (TerminatorI pierwsza scena w naszych czasach)). Kompletnie niepotrzebne. Jesli wzorcem mialaby byc Odyseja 2001, to film Cuarona nie pojawi sie nawet na horyzoncie.
          Cuaron to obecnie (moim zdaniem kompletnie wylansowana) gwiazda, choc jego jedyny dobry film to Y tu mama tambien.

          Wybieram Ide (bo nie widzialem) nad Grawitacje (bo widzialem)
        • qw994 Re: Filmy? 30.10.13, 19:10
          "Grawitacji" zdecydowanie daleko do arcydzieła, film jest za bardzo "amerykański", jeśli wiesz, co mam na myśli ;) Ale żaden, powtarzam, żaden film nie zrobił na mnie takiego wrażenia pod względem wizualnym, jak ten. Do obejrzenia koniecznie w 3D.
        • ada08 Miłość Swanna 04.11.13, 15:18
          dziś na TVP Kultura.
          a.
      • eeela Re: kompletny offtop (pars I) 28.10.13, 15:02
        Jaki jest najlepszy ser na zapiekanki?
        > Czy rodzaj grzybów też ma znacznie?

        Chyba za bardzo wziąłeś sobie tytuł wątku do serca ;-) Czy uważasz, że bywalcy forum Książki udzielą ci bardziej wyczerpujących wskazówek w tym zakresie niż użytkownicy forum Kuchnia?
        • iwanow17 Re: kompletny offtop (pars I) 28.10.13, 15:10
          > Chyba za bardzo wziąłeś sobie tytuł wątku do serca ;-)

          Nie przeczę:)

          Czy uważasz, że bywalcy
          > forum Książki udzielą ci bardziej wyczerpujących wskazówek w tym zakresie niż u
          > żytkownicy forum Kuchnia?

          To na tym forum w ogóle nie ma gospodyń domowych?!
          • sebalda Re: Filmy 28.10.13, 15:19
            Trochę się boję Idy, bo teraz mówi się o niej wszędzie, z plakatów patrzy na mnie na każdym rogu, w telewizji, w prasie, aż strach otwierać lodówkę;) Bardzo się nastawiłam, lubię takie kino, ale się boję, żebym się nie zawiodła, bo tak się zdarza, gdy oczekiwania są za duże.
            Niemniej pewnie pójdę na Idę, to pierwszy od lat polski film, który idzie jak burza przez festiwale, pewnie coś jest na rzeczy. Znajomi, którzy byli, tez chwalą.
          • eeela Re: kompletny offtop (pars I) 28.10.13, 15:28
            > To na tym forum w ogóle nie ma gospodyń domowych?!

            Na pewno jakieś są, ale z pewnością większe jest prawdopodobieństwo, że na Kuchni znajdziesz je/ich w większej liczbie.
            • jeepwdyzlu a skoro rozmawiamy o filmach 28.10.13, 15:47
              to polecę właśnie się rozpoczynający serial (w ale kino) House of Cards.
              Jestem po pierwszym sezonie - jest świetny! Kevin Spacey , Robin Wright, Kate Mara i reżyser - David Fincher (Podziemny Krąg, Zodiak, The Social Network, Dziewczyna z Tatuażem)
              Serial pozornie polityczny - bohater jest kongresmenem, ale akcja toczy się szybko, postaci wyraziste, dialogi zabawne. Rzecz o manipulacji, przyjaźni, mediach - obok Lost, Homeland i paru seriali skandynawskich - najlepsza rzecz jaką możecie zobaczyć w telewizji...
              Dowód na nową jakość w mediach elektronicznych.
              Polecam do ściągnięcia - serial w USA jest na platformach internetowych (nie został wyprodukowany przez żadną telewizję) i jest dostępny OD RAZU w całości - to znaczy wszystkie odcinki serialu NARAZ :-)
              jeep
              • zooba Re: a skoro rozmawiamy o filmach 30.10.13, 15:15
                Bałabym się, że ten serial wymaga wiedzy o systemie funkcjonowania władzy w US, relacjach między Kongresem a Senatem, lobbystami itp. Czy przy ogólnym pojęciu o tych kwestiach można się połapać?

                Moim faworytem serialowym jest/są "Damages" z Glenn Close - tu akcja dzieje się w środowisku prawników procesujących się głównie o odszkodowania w procesach cywilnych. Zawsze proces dotyczy grubej sprawy - ostatni sezon nawiązywał do Wikileaks, wcześniejszy do tortur stosowanych przez USA w 'wojnie z terrorem'.
                • Gość: sebalda Re: a skoro rozmawiamy o serialach IP: *.medical-tribune.pl 30.10.13, 16:18
                  Moim numerem jeden (obok Breaking bad i Med mena) jest serial Walking dead, ale mam wątpliwości, czy znajdę tutaj kogoś, kto też lubi ten serial, więc nawet nie będę zachwalać;)
                  • zooba Re: a skoro rozmawiamy o serialach 09.11.13, 19:30
                    "Walking dead" jest ulubionym serialem mojego męża i syna, którzy przekonują mnie, że to film o ludziach w kryzysowej, dramatycznej sytuacji i ważniejsze są relacje między grupami ludzkimi, a nie zombie. Więc pytam ich po co to całe zombie? Zamykam oczy jak ich rozwalają, nie znoszę takich scen. Na forach internetowych widziałam jak miłośnicy zombie i krwawych jatek (gore) zjeżdżają ten serial za niedostateczną 'zombiatość' i ckliwość, być może wystarczy mi zamknąć oczy trzy razy na odcinek i będę mogła się cieszyć treścią właściwą. Zastanowię się :-)
                • scoutek Re: a skoro rozmawiamy o filmach 30.10.13, 18:53

                  zooba napisała:

                  > Bałabym się, że ten serial wymaga wiedzy o systemie funkcjonowania władzy w US,

                  nie więcej niż zwykle, bo to serial o normalnym, ludzkim zachowaniu: o zawiści, mściwości, cynizmie, o cwaniactwie i wyrachowaniu, o intrygach itd.
                  po trzech odcinkach wiem, że to rewelacyjny serial, o NORMALNYCH ludziach, którzy wykorzystują innych i możliwości jakie daje im los i własna inteligencja
      • nchyb Re: kompletny offtop (pars I) 28.10.13, 15:48
        > Jaki jest najlepszy ser na zapiekanki?
        > Czy rodzaj grzybów też ma znacznie?

        na forum książkowym odsyłam oczywiście do książek, gdzie odpowiedź znaleźć powinieneś :)
        Polecam lekturę np tych pozycji:
        Pyszności z piekarnika
        Zapiekanki
        Łatwe zapiekanki

        Autorów sobie wygooglaj :)
    • jeepwdyzlu Ida 28.10.13, 15:26
      na mnie zrobił ten film wrażenie
      znakomite, przemyślane kino
      nieśpieszne, kameralne
      Kulesza powala - po Róży to jej najlepsza rola
      temat żydowski troszkę dęty, ale broni się (ale kolejne Pokłosie - co niektórzy sugerowali - to nie jest)
      zdjęcia, montaż - cudo
      realia 1961 odtworzone (choć tych czasów nie pamiętam) - sugestywnie
      Wada - poważna - katastrofa z dźwiękiem - jak ktoś nie ma znakomitego słuchu to niech poczeka na wersję na dvd z napisami :-)
      jeep
      • qw994 Re: Ida 30.10.13, 19:12
        Jeśli mieszkasz w Warszawie albo w pobliżu, to idź na "Merylin Mongoł" do Ateneum, Kulesza na deskach teatru i w tej roli po prostu wymiata! :)
      • shiva772 Re: Ida 31.10.13, 00:35
        Katastrofa z dźwiękiem to jest we wszystkich polskich filmach od minimum 10-12 lat. Do kina nie chodzę bo autentycznie głuchnę a w domu bez pilota ani rusz - przy dialogach robię głośniej a przy muzyce wyciszam. Mamy kino domowe Marantz.
        • jochweta Re: Ida 17.01.14, 15:14
          bez jakichkolwiek złośliwości: powinieneś sobie zbadać słuch, ubytki słuchu na wysokich częstotliwościach mogą powodować problemy ze zrozumieniem mowy
          muzykę odbieramy większym polem słuchowym niż mowę, stąd wrażenie, że jest głośniejsza (więcej częstotliwości i inne natężenia)
          • zwany_kiedys_drussem Re: Ida 24.01.14, 10:51
            Bez jakichkolwiek złośliwości - poziom udźwiękowienia polskich filmów zdecydowanie różni się od poziomu zagranicznych. W polskich produkcjach dialogi są zawsze zbyt ciche w porównaniu do efektów specjalnych - słychać to nie tylko w kinie, ale i na DVD. To nie jest tylko kwesto słuchu, ale i porównania.
            • eeela Re: Ida 25.02.15, 00:50
              Dopiero teraz zauważyłam, że Jeep już się na temat "Idy" wypowiedział :)

              Mnie się dźwięk bardzo spodobał. Ciche dialogi są naturalne i dają wymowie filmu niesamowitą moc dzięki temu zderzeniu krótkich, urywanych, oszczędnych zdań z burzą emocji, które się za nimi kryją. Bardzo odważnym i umiejętnie rozegranym zabiegiem jest praktyczny brak klasycznego podkładu muzycznego: ścieżka muzyczna w tle pojawia się tam na krótko chyba ze dwa czy trzy razy, a reszta leci z radia, gramofonu, sceny, pięknie wkomponowana w akcję, i nawet te stukające łyżki i prześcieradła łopoczące na wietrze mają swoją melodię i rytm...
      • Gość: Koniecpolny Ida - tragedia narodu Polskiego IP: *.static.optonline.net 04.03.15, 22:42
        Gdy w 1999 roku byłem w Oksfordzie, nie wpuścili mnie do swojego domu. Mieszkali w wiktoriańskiej kamienicy z widokiem na piękną, willową dzielnicę tego akademickiego miasta. Wobec sąsiadów uchodzili za statecznych emerytów. Przyjechali tu z Polski na początku lat siedemdziesiątych. Pan profesor i pani profesorowa. On – Włodzimierz Brus – wykładał ekonomię, ale też filologię rosyjską i środkowoeuropejską w Wolfson i Saint Anthony’s College. Ona – Helena Wolińska-Brus – uczestniczyła w sympozjach naukowych, ale przede wszystkim udzielała się towarzysko. Teraz krwawa stalinowska prokurator stała się inspiracją dla Pawła Pawlikowskiego i bohaterki jego filmu „Ida”, który zdobywa laury na całym świecie.

        Przedstawiciele prawdziwej polskiej emigracji (tej zaraz powojennej, niepodległościowej) zapamiętali, że Wolińska wręcz demonstracyjnie popierała „Solidarność” i potępiała stan wojenny. Przyjaźnili się z prof. Normanem Daviesem i innymi oksfordzkimi akademikami. Wiedzieli, kim była – że to stalinowska prokurator. W Polsce bronił jej np. prof. Andrzej Friszke – ten sam, który ekshumacje Żołnierzy Niezłomnych nazywa dziś wykopkami. Trudno się dziwić – na warszawskiej „Łączce” i Służewiu leżą w dołach śmierci ofiary Wolińskiej. Nieprzypadkowo rodziny ofiar nazywały ją potworem w mundurze.

        „W śledztwie”

        – Mała, krępa Żydówka. Zawsze przyjmowała w mundurze, który jej pękał. Siedziała na krześle, nigdy nie wstawała. Chodziłam do niej przez dwa i pół roku, co dwa tygodnie. Zawsze, jak automat, powtarzała te same słowa: sprawa w śledztwie” – opowiadała mi Hanna Mickiewicz, żona szefa wywiadu przemysłowe go AK. Zatrzymany przez bezpiekę w 1950 r. Adam Mickiewicz miał szczęście – ze zniszczonym zdrowiem, ale wyszedł z więzienia. Innego AK-owca, Juliusza Sobolewskiego, Wolińska aresztowała w 1953 roku. Jego żona, Krystyna Sobolewska, po wielu staraniach została dopuszczona do gabinetu Wolińskiej. Pani pułkownik siedziała za wielkim stołem, zza którego ledwo ją było widać. Krystyna pytała o ratunek dla niewinnie przetrzymywanego męża, co Wolińska skwitowała krótkim: „to najgorszy dzień w moim życiu, bo umarł Stalin”. I wyrzuciła Sobolewską z gabinetu. Juliusz Sobolewski zmarł wskutek zbrodniczych praktyk w UB (rentgenowskie prześwietlenia w katowni przy ul. Rakowieckiej okazały się celowymi naświetleniami). I na nic się zdało złagodzenie kary śmierci, o którym postanowił były konkubent Wolińskiej – „ludowy” gen. Franciszek Jóźwiak (przedwojenny działacz WKP(b) i KPP; partyzant GL i AL, potem twórca i pierwszy komendant MO, wiceminister bezpieki; w 1956 r. Wolińska dała kosza Jóźwiakowi, wiążąc się ponownie z poślubionym w 1940 r. Włodzimierzem Brusem-Zylberbergiem, politrukiem w armii Berlinga, a potem stalinowskim ekonomistą).

        Krystyna Sobolewska, żona Juliusza, mówiła mi przed laty: – Wolińskiej trudno dziś życzyć więzienia, kary śmierci, szubienicy. Marzę tylko o jednym – żeby została uznana za inkwizytorkę, człowieka podłego. Żeby ten potwór w mundurze przestał żyć w chwale żony profesora Oksfordu.

        Żona Radka Sikorskiego

        Na początku polskich starań o ekstradycję prokurator Wolińskiej-Brus w „Daily Mail” można było przeczytać: „Za ozdobnymi oknami imponującej wiktoriańskiej posesji w północnym Oksfordzie 80-letnia żona czołowego oksfordzkiego akademika czeka na dzwonek do drzwi. (…) Pieczołowicie skonstruowane emigracyjne życie profesora Brusa i jego żony zawaliło się. Oboje ukrywają się w domu za zaciągniętymi zasłonami, z niepokojem wyczekując wieści z Ambasady RP w Londynie lub brytyjskiego MSW”. My też czekaliśmy…

        „Fajna pani. Otwarta, ironiczna, ciepła. To był dla mnie szok, kiedy się dowiedziałem – wiele lat później – że Polska żąda jej ekstradycji” – mówił „Gazecie Wyborczej” Paweł Pawlikowski, który do Oksfordu przyjechał z Polski jako młody chłopak, a Wolińską poznał, studiując w latach osiemdziesiątych u jej męża, prof. Włodzimierza Brusa. Jego państwo Brusowie wpuścili do domu, a potem podejmowali podwieczorkami. I zainspirował się tym, „ile osobowości może pomieścić się w jednym człowieku”. Tak powstała jedna z głównych bohaterek „Idy” – Wanda (w tej roli znakomita Agata Kulesza).

        Na te kilka osobowości Wolińskiej zwróciła kiedyś uwagę Anna Applebaum, żona Radka Sikorskiego, i w 1998 r. napisała tekst: „The Three Lives of Helena Brus” („Trzy życia Heleny Brus”), akcentując, że w czasie wojny była w warszawskim getcie i to zdeterminowało jej późniejsze losy.

        Bardziej pryncypialna była „Gazeta Wyborcza”, która przez wiele miesięcy przemilczała zbrodnie Wolińskiej, a w końcu – gdy sprawa stała się zbyt głośna – opublikowała sążnisty materiał. Podkreślano w nim, że fakt przebywania w getcie zmywał jej późniejsze winy – na zawsze pozostała ofiarą, nigdy katem. Jakże podobnie zabrzmiała potem Jewish Telegraphic Agency: doznawane w getcie cierpienia uprawniły Wolińską do późniejszego prześladowania Polaków (czytaj: polskich antysemitów).

        Z kolei „The Independent” podkreślał, że Wolińska jest jedną z nielicznych już przedstawicielek mniejszości żydowskiej w Polsce, która ocalała z Holokaustu: „Byłaby to więc ekstradycja do kraju, gdzie znajdują się takie miejsca, jak Oświęcim i Brzezinka”. W te same tony uderzył też „The Sunday Times”: „Czy Żyd może liczyć na sprawiedliwość w kraju Auschwitz, Majdanka i Treblinki, gdzie antysemityzm rodem ze średniowiecza wciąż pozostaje przygnębiająco mocno okopany? (…) Polski antysemityzm odradza się w sposób alarmujący”.

        Danielak-Wolińska-Brus

        Jakie były te trzy życia morderczyni sądowej? Urodziła się w 1919 r. w Warszawie jako Fajga Mindla Danielak. Zmarła 26 listopada 2008 r. w podlondyńskim Oksfordzie jako Helena Brus. 21 listopada 1950 r., jako płk Helena Wolińska, na wniosek por. Zygmunta Krasińskiego z Departamentu III MBP (walka z podziemiem), usankcjonowała bezprawne aresztowanie szefa „Kedywu” Armii Krajowej – gen. Augusta Emila Fieldorfa „Nila”. W konsekwencji doprowadziło to do śledztwa, skazania i zamordowania jednego z największych bohaterów Polski Podziemnej (dowody winy spreparowano). Gen. Fieldorf został powieszony 24 lutego 1953 r. w więzieniu mokotowskim w Warszawie. Kilkakrotnie uzupełniany wniosek ekstradycyjny o wydanie nam z Wielkiej Brytanii tej zbrodniarki wymieniał jeszcze 23 inne osoby, które pozbawiła wolności, łamiąc nawet stalinowskie „prawo” – m.in. bp. Czesława Kaczmarka, wielu AK-owców, jak również komunistę Zenona Kliszkę, prawą rękę Gomułki.

        Bezprawność decyzji wobec gen. Fieldorfa polegała na tym, że Wolińska zatwierdziła jego aresztowanie dopiero po 11 dniach od jego zatrzymania, nie przedstawiając do tego żadnych dowodów winy. Drugi raz złamała prawo 15 lutego 1951 r., przedłużając areszt Fieldorfowi – podobnie jak poprzednio, ex post (poprzedni nakaz obowiązywał do 9 lutego) i również bez opisania czynu, który był mu zarzucany. Tym samym działała w zbrodniczej zmowie z bezpieką, która od pierwszych godzin torturowała generała.

        III RP jak PRL

        – Wolińską ścigano na mój wniosek. Była przecież pierwszym prokuratorem wojskowym, który aresztował ojca. Jej odpowiedzialność za śmierć „Nila” była taka sama jak całej reszty prokuratorów i sędziów z tej sprawy – mówiła mi kilka lat temu Maria Fieldorf-Czarska, córka generała. I opisywała, jak mordercy taty (nie) byli ścigani w III RP:

        – Sąd Okręgowy w Warszawie utajnił rozprawę. Na salę pozwolono wejść tylko mnie, dziennikarzy wyproszono. Kazano mi nawet wyłączyć mikrofon. Powiedziałam, że nie życzę sobie, aby po raz kolejny sprawa m
    • iwanow17 Re: kompletny offtop (pars I) 28.10.13, 15:36
      W końcówce Grawitacji nie ma żadnych nawiązań do Terminatora, jest natomiast dla uważnego widza piękny symbol, który ukazuje przemianę głównej bohaterki.
    • jeepwdyzlu pomysł na bibliotekę 29.10.13, 22:19
      niektóre ciekawe, niektóre wręcz przeciwnie, ale warto rzucić okiem :-)
      czterykaty.pl/czterykaty/5,74395,14834483,Wnetrza__biblioteka_na_10_sposobow.html#BoxLS2img
      j.
      • nchyb Re: pomysł na bibliotekę 30.10.13, 10:11
        niestety, zdecydowana większość z tych propozycji to tylko dla osób majacych nie za dużo książek :)
        • eeela Re: pomysł na bibliotekę 30.10.13, 17:30
          Eee, ja tam widzę parę, które i dla pokaźnego zbioru by się przydały - szczególnie trzecia, czwarta i piąta pozycja.
          • nchyb Re: pomysł na bibliotekę 04.11.13, 14:00
            i dlatego nie napisałam, ze wszystkie, tylko większość :)
      • qw994 Re: pomysł na bibliotekę 30.10.13, 19:33
        Rzeczywiście ciekawe, ale co to za czasy, kiedy trzy półki na ścianie nazywane są biblioteką ;)
      • ada08 Dziś zmarł prof.Henryk Markiewicz 31.10.13, 17:49
        historyk i teoretyk literatury. Miał 91 lat.
        Wspominajacy Go pamiętają, że Profesor miał księgozbiór liczący ok. 40 tys. książek.
        Ciekawe, jak sobie z tą biblioteczką radził ;-)
        a.
        • jeepwdyzlu Re: Dziś zmarł prof.Henryk Markiewicz 01.11.13, 15:42
          40 000 sztuk jest nie do ogarnięcia przez jednego człowieka
          gdyby żył 100 lat i czytał (nie mówiąc o kupowaniu) jedną książkę dziennie to miałby ich przeczytanych 36500
          40 000 książek czyli większość nawet nie dotkniętych

          bez sensu
          jeep
          • scoutek Re: Dziś zmarł prof.Henryk Markiewicz 01.11.13, 20:30
            nie wszystkie książki czyta się w całości, jeep
            do tego jeśli zajmuje się taka dziedziną wiedzy to ma się pełno słowników własnych, cudzych, prezentów i egzemplarzy autorskich
            to wszystko niestety nie jest do czytania
            a do zaglądania w trakcie pracy naukowej
            więc prawdopodobne i wielce możliwe

            wiem co mówię, sama mam podobny (choć nie tak potężny) zbiór
          • eeela Re: Dziś zmarł prof.Henryk Markiewicz 01.11.13, 23:09
            Tutaj jest wywiad z Profesorem, w którym sam otwarcie przyznaje, że przeczytał jedynie około 30% swojego zbioru :-)
    • qw994 Wystawa "In God We Trust"... 30.10.13, 19:14
      ... w Zachęcie. Tylko do 10 listopada, a naprawdę warto zobaczyć :)
    • qw994 A tak w ogóle to świetny wątek :) 30.10.13, 19:15
      Przyda się, przecież nie tylko książkami człowiek chce się dzielić :)
    • qw994 I jeszcze coś z teatru 30.10.13, 19:38
      Monodram Jandy "Shirley Valentine" - sztuka o sile kobiety w średnim wieku :) Krystyna Janda jak zawsze wspaniała.
    • mietowa_kawa Re: kompletny offtop (pars I) 02.11.13, 18:17
      A może ten/ ta który/ która ma chęć, napisze kilka słów o sobie? Można by założyć specjalny offtop II? W tym celu. Nie każdy/a ma blog, albo wizytówkę.
    • gosiownik Re: kompletny offtop (pars I) 06.11.13, 09:41
      Jutro od 13 czasu polskiego Book Depository robi swoja 25godzinna wyprzedaz. Co godzine inna oferta. Szczegoly tu www.bookdepository.co.uk/50booksoffer . Mozna upolowac fajne ksiazki za grosze.
    • ada08 Bolek i Lolek mają 50 lat! 07.11.13, 12:36
      Razem i kazdy z osobna :)

      www.sfr.com.pl/50-urodziny-bolka-i-lolka
      • eeela Re: Bolek i Lolek mają 50 lat! 07.11.13, 13:00
        A ja dopiero niedawno odwiedziłam ich pomnik w Bielsku-Białej, chociaż odwiedzam to miasto co jakiś czas od wielu lat :-) Niedaleko stoi również Reksio :-)
    • jeepwdyzlu Niemiecki Bękart - dziś w AleKino 09.11.13, 13:06
      szwedzki serial Morderstwa z Fjallbacki - o 18.00
      Nie ja zauważyłem, ale przypominam...
      :-)
      jeep
    • broch bardzo trudne tlumaczenie i genialny tekst 13.11.13, 15:37
      Niejaka Samantha Shannon
      kultura.gazeta.pl/kultura/1,132860,14936334,Nastepczyni_J_K__Rowling__To_krzywdzace_porownanie_.html#Cuk
      Artykul o genialnym tekscie i trudnym tlumaczeniu.
      No i mam problem a wlasciwie dwa:
      jeden: w krotkim fragmencie cytowanego tlumaczenia znalazlem dwa byki
      tajemniczy nitrogen to oczywiscie azot
      w jezyku francuskim (o ile sie nie myle) nie ma slowa "bone": albo "bon" albo "bonne". w zwiazku z czym cala dywagacja o trudnosci tlumaczenia/przekazu wydaje sie byc bez sensu.

      dwa: tekst cieniutki w podanym fragmencie, jesli taka jest reszta to nabija sie ludzi w butelke ( nawiasem mowiac nie jestem fanem Harry Pottera czy Hunger Games w zwiazku z czym genialnosc porownywanych tekstow testow tez jest dla mnie watpliwa )
      • eeela Re: bardzo trudne tlumaczenie i genialny tekst 13.11.13, 20:20
        A dlaczego to jest w kompletnym offtopie, Brochu? Przecież jest o książkach :-)

        Zgadzam się, że dywagacje na temat słowa bone są co najmniej niepokojące. Wiarygodność artykułu mocno obniża też nazwanie małej firmy Godwinów "nasłynniejszym" agentem literackim w kraju. To jest dość znana agencja, ale bez przesady, to nie jest AP Watt.

        Po lekturze fragmentu podanego w linku zgadzam się w całej rozciągłości z tytułem artykułu - owszem, porównanie zdaje się krzywdzące, tyle że dla Rowling. Niemniej sięgnę pewnie kiedyś do oryginału, bo widziałam już niejednokrotnie, jak tłumaczenie może zmasakrować dobrą książkę.
    • Gość: Granna Turystyka literacka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.13, 15:17
      Drodzy forumowicze,
      Jestem studentką V roku zarządzania w turystyce na Wydziale Zarządzania i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.

      Piszę pracę magisterską pt.: Znaczenie turystyki literackiej we współczesnym zarządzaniu gospodarką turystyczną.

      Ankieta jest anonimowa, a zebrane wyniki posłużą wyłącznie zbiorczym zestawieniom statystycznym.

      Z góry dziękuję za współpracę! (link do ankiety poniżej)

      www.ebadania.pl/998fd7d4b4140f7f
    • ada08 Jeśli ktoś lubi (albo i nie lubi:)) "Lalę" Dehnela 23.11.13, 16:14
      to może wysłuchać adaptacji radiowej, jutro o godzinie 18-tej.

      www.polskieradio.pl/8/433/Artykul/982716,Jacek-Dehnel-–-Lala-Premiera-sluchowiska
    • eeela Re: kompletny offtop (pars I) 23.11.13, 16:21
      Na górze strony forum miga mi reklama filmu o Papuszy. Jakby ktoś się wybierał i miał ochotę opisać wrażenia, bardzo bym była ciekawa przeczytać :-)
      • jeepwdyzlu Kobra - masakra 26.11.13, 17:13
        wczorajszy spektakl
        też jesteście rozczarowani?
        jeep
        • zwany_kiedys_drussem Re: Kobra - masakra 11.02.14, 14:39
          Obejrzałem z dużym poślizgiem. Masakra to najłagodniejsze ze słów, jakie się nasuwają.
    • eeela proroctwa Króla 08.02.14, 20:15
      Z bardzo ciężkim sercem przeczytałam dziś wywiad z Marcinem Królem. Mówi on o wielu rzeczach, które mnie już niejednokrotnie przez głowę przechodziły. Widząc je sformułowane przez kogoś innego, starszego, bardziej doświadczonego, mam wrażenie, jakby moje obawy nabierały racjonalności, i nie jest to fajne uczucie.
      • zwany_kiedys_drussem Re: proroctwa Króla 10.02.14, 10:30
        Smutny ten wywiad - demokracja umierająca w paroksyzmach, politycy jako zarządcy masy upadłościowej i przede wszystkim upadek myślenia jako siły scalającej ludzkie masy, nadającej sens. Co gorsza, Marcin Król nie widzi żadnej ścieżki naprawczej. Upada mit intelektualistów jako osób nadających ton zmianom... Jak uzdrowić demokrację, by nie zmieniała się w elitaryzm albo pogrążała w deliberacji - to są jakieś ślepe odnogi. Liberalizm także zmienił się w jakiś utylitaryzm dla wybranych.
        • jeepwdyzlu Re: proroctwa Króla 10.02.14, 15:03
          Starzeje się
          i staje się pesymistą
          j.
          • eeela Re: proroctwa Króla 11.02.14, 00:32

            > Starzeje się
            > i staje się pesymistą

            Ciekawe, że te dwie rzeczy chodzą w parze. Czy pesymizm nie wynika przypadkiem z obserwacji i doświadczenia? ;-)
            • jeepwdyzlu Re: proroctwa Króla 11.02.14, 13:09
              Nie wiem
              ale 300 lat przed chrystusem rzymscy senatorowie narzekali że kraj schodzi na psy a młodzież nic nie warta...

              Moim zdaniem w pewnym wieku trzeba brać antydepresanty...
              jeep
              • zwany_kiedys_drussem Re: proroctwa Króla 11.02.14, 13:21
                Nie, antydepresanty nie są wskazane w żadnym wieku. A co do sedna - powinniśmy próbować wydobyć ziarna prawdy zarówno z pesymistycznych, jak i optymistycznych wizji różnych ekspertów. Ale patrząc na obecną rzeczywistość naprawdę trudno o optymizm - zgadzają się z tym także ludzie młodzi.
                • jeepwdyzlu Re: proroctwa Króla 11.02.14, 14:01
                  Ale patrząc na obecną rzeczywistość naprawdę trudno o optymizm - zgadzają się z tym także ludzie młodzi.
                  ----------
                  Bez urazy ale nie zgodzę się...
                  Od dziesiątków lat nie było nawet średniej wielkości wojny, agresywne totalitarne systemy zostały pokonane, zsrs upadł, 100 milionów ludzi w Europie Środkowej odzyskało wolność, lepiej się żyje Afrykanom, Chińczykom, Hindusom, trwa niespotykany w dziejach rozwój technologii, medycyny... Coraz mniej ludzi choruje, głoduje, nie ma dostępu do wody.
                  Internet otworzył przed cywilizacją nowe możliwości, dostęp do wiedzy i kultury jest coraz łatwiejszy...
                  Na horyzoncie nie widać ani większych konfiktó politycznych, ani cywilizacyjnych czy religijnych. USA i Zachód po Iraku i Afganistanie zapewne przestanie narzucać na siłę swój model rozwoju...
                  A w Polsce? Nigdy nie byliśmy w lepszej sytuacji geostrategicznej. Przyjaźń z Niemcami, członkowstwo w UE, NATO, słaba Rosja, łupki, słabnący Kościół...nawet PIS samo nie da rady rządzić..
                  Żyć nie umierać...

                  Przy całej mojej sympatii do Króla... to przesadza.
                  jeep
                  • zwany_kiedys_drussem Re: proroctwa Króla 11.02.14, 14:25
                    Wiesz, to pewnie zależy od punktu widzenia - zapewne osoby na zasiłku mają w głębokim poważaniu sojusze geostrategiczne i rozwój technologii. Nie chcę burzyć Twojej świetlanej wizji świata. Może to Ty masz rację. Ale wspomniani przez Ciebie rzymscy senatorowie narzekali na upadek Imperium i snuli czarne wizje przyszłości. Młodzi w tym czasie cieszyli się życiem i wyśmiewali starcze przestrogi. Tylko że niedługo potem przyszli barbarzyńcy.
                    • eeela Re: proroctwa Króla 11.02.14, 14:48
                      > . Tylko że niedługo potem przyszli barbarzyńcy.

                      Ditto!
                    • jeepwdyzlu Re: proroctwa Króla 11.02.14, 14:49
                      Młodzi w tym czasie cieszyli się życiem i wyśmiewali starcze przestrogi. Tylko że niedługo potem przyszli barbarzyńcy.
                      --------------
                      800 lat później...

                      jeep
                      • zwany_kiedys_drussem Re: proroctwa Króla 11.02.14, 15:00
                        > 800 lat później...

                        800 czy może 600 - nieistotne... Nic nie jest nam dane na zawsze, nieodwołalnie. To jest IMHO istotne.
                        • jeepwdyzlu Re: proroctwa Króla 11.02.14, 18:53
                          prawda
                          ale takie myślenie, że świat jest coraz gorszy i wszystko schodzi na psy jest obecne od zawsze

                          Niestety czy stety - pojawia się z wiekiem..
                          Sam zauważam to zbyt często u siebie :-(
                          Pozdrawiam
                          jeep
                          • zwany_kiedys_drussem Re: proroctwa Króla 11.02.14, 19:09
                            Cóż, mogę tylko się zgodzić, że się pojawia i że ja też zauważam :-)

                            Pozdrawiam,
                            D.
                  • eeela Re: proroctwa Króla 11.02.14, 14:45
                    > Od dziesiątków lat nie było nawet średniej wielkości wojny, agresywne totalitar
                    > ne systemy zostały pokonane, zsrs upadł, 100 milionów ludzi w Europie Środkowej
                    > odzyskało wolność, lepiej się żyje Afrykanom, Chińczykom, Hindusom, trwa niesp
                    > otykany w dziejach rozwój technologii, medycyny... Coraz mniej ludzi choruje, g
                    > łoduje, nie ma dostępu do wody.
                    > Internet otworzył przed cywilizacją nowe możliwości, dostęp do wiedzy i kultury
                    > jest coraz łatwiejszy...


                    Jeepie, myślę, że patrzysz na sprawę w zbyt szerokiej historycznej perspektywie, jak na intelektualistę przystało ;-) Większość ludzi żyje tu i teraz, i nie rozpatrują oni cudowności faktu, że od ponad pół wieku nie mieliśmy wojny, tylko to, że pamiętają, że żyło im się lepiej, a teraz żyje im się gorzej, że kiedyś mogli iść do pracy i zarobić na przyjemności, a teraz tę pracę muszą sobie wydzierać pazurami i nie stać ich na ogrzanie domów.

                    Z drugiej strony twoja perspektywa geograficzna jest moim zdaniem niepotrzebnie zawężona: w Polsce spadek jakości życia nie jest aż tak odczuwalny jak w UK czy Irlandii, ale to nie znaczy, że spadek jakości życia gdzie indziej nie ma wpływu na sytuację w Polsce. W kontekście dzisiejszej rzeczywistości rewolucje będą się odbywać globalnie. Obecna się już w zasadzie zaczęła i pozostaje tylko pytanie, kiedy do nas dojdzie i czy da się temu jakoś zapobiec.
                  • spinoff Re: proroctwa Króla 01.11.15, 00:14
                    jeepwdyzlu napisał:


                    > A w Polsce? Nigdy nie byliśmy w lepszej sytuacji geostrategicznej. Przyjaźń z N
                    > iemcami, członkowstwo w UE, NATO, słaba Rosja, łupki, słabnący Kościół...nawet
                    > PIS samo nie da rady rządzić..

                    ha ha ha
                    Zabawnie ten optymizm teraz wygląda.
                    Parafrazując Leca: dobry jasnowidz jest czarnowidzem.
                    • eeela Re: proroctwa Króla 17.11.15, 14:26

                      > Zabawnie ten optymizm teraz wygląda.

                      Ano. Się porobiło. Wojna idzie.
      • spinoff Re: proroctwa Króla 01.11.15, 00:53
        Dopiero teraz na to trafiłem! Ale to i lepiej, bo można zweryfikować prognozy Króla.
        Bardzo dobry wywiad, a przymykając oko na fakt, że pod koniec staje się nieco kabotyński, to nawet świetny - szczery, rozrachunkowy, podług znanego schematu: liberał dojrzał do konserwatyzmu.
        Mój ulubiony fragment, wklejam Z LEKKIM SERCEM, pamiętając nasze dyskusje o stanie kultury, czy też głupie namowy do zgłębiania filozofii:

        Co to jest śmiertelny kryzys duchowy?

        - Przestaliśmy stawiać sobie pytania.

        Jakie?

        - Metafizyczne. Nikt nie rozważa na przykład, skąd się bierze zło. To pytanie było źródłem intelektualnego postępu Europy przez 18 stuleci. (...) Źródłem wszystkich naszych problemów jest upadek myślenia. W gruncie rzeczy o to chodzi. Myślenia, które traktowało samo siebie nieprawdopodobnie poważnie. Skupić się i przeczytać cztery kolumny czegoś istotnego bez żarcików, przerywników, czegoś, co nie zostało umajone atrakcyjnymi zdjęciami, filmikiem - to jest dziś wyczyn jak wyprawa na Marsa.
        Moja przewodniczka po życiu duchowym Hannah Arendt uważała, że myślenie to jest najpoważniejsza rzecz pod słońcem i jeśli nie traktuje się go serio, to nie rozumie się świata. A dzisiaj nie traktujemy poważnie myślenia, ono jest jeszcze jedną rozrywką w rynkowej ofercie. Miłym sposobem spędzenia czasu. Dostaję z wydawnictw bezpłatne egzemplarze tych wszystkich książek: a to o tym, jak powstał Singapur, a następnego dnia o pierwocinach jakichś roślin, innym razem tajna historia rosyjskich służb specjalnych, a potem jeszcze jakiś poradnik psychologiczny.

        I co w tym złego?

        - Nic. Tyle że to jest niepoważne. To ma nam jedynie umilić czas - bo może do tego Singapuru pojadę w następne wakacje? A może fajnie się będzie pochwalić znajomym, że znam te dziwne rośliny podwodne albo wiem, dlaczego Lenin dostał wylewu. Plotki i błahostki ubrane w kostium poważnych książek.

        A poważna książka to co by to miało być?

        - Filozofia na przykład. Nietzsche na przykład. Albo dobra powieść, która potrafi odmienić los człowieka: ''Czarodziejska góra'' Manna, ''Lord Jim'' Conrada. Literatura, która konfrontuje pana z fundamentalnym pytaniem: po co żyjesz?
    • eeela Darwinizm 16.02.14, 15:21
      Dowiedziałam się o nim dziś czegoś nowego:

      "W przypadku studiów zwierzęcych »równouprawnienie « ma nastąpić przez zrównanie zwierząt z ludźmi. A to już wyraźne nawiązanie do darwinizmu, którego logiczną konsekwencją były totalitaryzmy XX wieku."

      Cały tekst: wyborcza.pl/1,75248,15462718,Nowy_wrog_po_gender__animal_studies.html#TRNajCzytSST#ixzz2tUjcYW98
      • zwany_kiedys_drussem Re: Darwinizm 17.02.14, 21:54
        Czy tylko mi się wydaje, że dawno temu przeczytałem o tym, jak pewien jezuita, niejaki Teilhard de Chardin ogłosił, iż ewolucja gatunków to proces spirytualizacji materii? On jakoś umiał pogodzić naukę i wiarę. Ile to było lat temu, siedemdziesiąt? Jak głębokie jest zacofanie naszych katolickich mediów z Frondą na czele? Po prostu ręce opadają.
        • jeepwdyzlu Re: Darwinizm 18.02.14, 14:29
          jakie zacofanie?
          Franek pogłaskał ich po główkach, przyklepał działania episkopatu
          polski kościół rules!
          Rydzyk i MIchalik rządzą!
          Zacofane są środowiska w dżenderowych Holandiach, Bawariach które bredzą coś o otwartym kościele, kobietach kardynałach czy akceptacji in vitro... Tu w Polsce - w Toruniu wykuwa się przyszłość Europy!

          jeep
    • eeela Re: kompletny offtop (pars I) 25.05.14, 00:17
      Mam nadzieję, że nikt nie uzna, iż korzystając z offtopowego wątku w celach polityczno-propagandowych łamię regulamin forum :-) Wrzucam link do petycji w sprawie ujednolicenia regulacji wyborów europejskich w krajach członkowskich. Wiem, że zagląda tu sporo emigrantów. Nie wiem, jak wygląda dostęp do głosowania dla imigrantów w innych krajach, ale w UK, a właściwie w Anglii, doszło do nieciekawych sytuacji w wyniku manipulowania przy regulacjach wyborczych, i wielu obywatelom UE nie pozwolono oddać głosu w wyborach do parlamentu europejskiego. Ujednolicone przepisy pozwoliłyby uniknąć takich sytuacji w przyszłości.

      www.change.org/en-GB/petitions/martin-schulz-equal-voting-rights-and-procedures-for-all-eu-citizens-in-ep-elections?share_id=nzEYLqNOXZ&utm_campaign=friend_inviter_chat&utm_medium=facebook&utm_source=share_petition&utm_term=permissions_dialog_false
      • jeepwdyzlu Re: kompletny offtop (pars I) 25.05.14, 00:31
        wysłane :-)
        j.
        • eeela Re: kompletny offtop (pars I) 25.05.14, 11:27
          Super, dzięki :-)
    • olka0306 Re: kompletny offtop (pars I) 11.07.14, 10:36
      Mieszkam w średniej wielkości mieście na śląsku, wpadł mi do głowy taki pomysł aby otworzyć miejsce gdzie będą półki z książkami, wygodne fotele, dobra kawa i jakieś przekąski. Takie miejsce żeby przyjść poczytać. Co o tym myślicie? Może w waszych miastach są takie miejsca? Uczęszczacie?
      • jeepwdyzlu Re: kompletny offtop (pars I) 11.07.14, 11:58
        Owszem
        kochamy kawiarnie
        we Wrocławiu i Szczecinie - jest wiele lokali z regałami pełnymi książek dla Klientów, akcje wymiany książek, kawa za książkę itp, aranżacja z fotelami, mnóstwo ludzi...
        Musisz mieć tylko znakomity serwis kawowy - dobrze wybierz partnera...
        Oczywiście mocne wifi, aranżacja wnętrza ze strefą z stolikami do popracowania... itd
        Nie może się nie udać!
        Powodzenia!
        jeep
      • jakas.wesola Re: kompletny offtop (pars I) 25.07.14, 10:25
        i jak Ola realizujesz pomysł?
        Mi też podobny pomysł chodzi po głowie, w moim mieście nie ma takiego miejsca. Tylko wciąż odwagi i motywacji brak. Sama chętnie do takiego miejsca bym chodziła.
    • eeela news dnia, a moża nawet dziesięciolecia :-) 12.11.14, 17:26
      Posadziliśmy sprzęt na komecie :-) Ale się cieszę!
      • jakas.wesola Re: news dnia, a moża nawet dziesięciolecia :-) 18.11.14, 09:39
        eeela napisała:

        > Posadziliśmy sprzęt na komecie :-) Ale się cieszę!
        >
        Elu, a system w PKW nadal głosów nie może policzyć;)
    • eeela Ida 25.02.15, 00:45
      Z okazji Oskara obejrzałam wreszcie "Idę" i teraz przeżywam. Ktoś już widział? Chętnie bym poznała Wasze wrażenia :-)
      • spinoff Re: Ida 25.02.15, 09:27
        Widziałem, ale jakoś rok temu. Mądry, piękny, choć ascetyczny film o potrzebie i znaczeniu wiary. Cudownie niedzisiejszy, niemodny i niepopularny w swym przesłaniu. I podobnie jak kiedyś Kieślowski czy Zanussi, znacznie wyżej ceniony przez to w świecie niż w Polsce. U nas obejrzało go raptem 100 tys. widzów, a np. w takiej Francji... 400 tys. Znamienne! No ale poza zachwytami od początku miał też sporo złej prasy, rozsierdził zwłaszcza naszych antyklerykałów, feministki, lewaków i prawdziwychpolaków...
        • eeela Re: Ida 25.02.15, 16:20

          > Widziałem, ale jakoś rok temu. Mądry, piękny, choć ascetyczny film o potrzebie
          > i znaczeniu wiary.

          Chyba jednak nie tylko o tym. On jest o wielu rzeczach, a każdy sam może sobie wybrać główny motyw :-)
          • spinoff Re: Ida 25.02.15, 17:58
            I co sobie jako ten Każdy "wybrałaś" z utworu Pawlikowskiego?
            • eeela Re: Ida 25.02.15, 22:24
              Mam wciąż dwoje żyjących dziadków, ale są już w takim wieku i stanie zdrowia, że nie spodziewam się, że długo jeszcze będę ich miała. Mając przed sobą tę perspektywę rychłej straty, dużo o nich myślę: o tym, co przeżyli i jak mi to przekazali. Dlatego dla mnie w tym filmie głównym wątkiem było to, co wojna robi z ludźmi i jak sobie z tym (nie) radzą.
              • spinoff Re: Ida 25.02.15, 23:18
                Dokładnie! Pawlikowski pokazuje, jak ludzie radzą sobie z potworną, wojenną traumą gdy mają wiarę, a jak, gdy tej wiary im brakuje. Wg filmu, wiara w jakiś sposób pomaga w nieszczęściach, pozwala znieść cierpienie, wybaczyć, żyć nadzieją, nawet miłością do ludzi, a nie nienawiścią i żądzą zemsty... Można się z tym nie zgadzać, polemizować, dziwić, ale jaki sens widzieć tylko to, "co się chce" - czyli pół obrazu, a zamykać oczy na resztę?
                • eeela Re: Ida 25.02.15, 23:47
                  Moim zdaniem nie ma co porównywać cierpienia dwóch głównych bohaterek. Zgadzam się, że moc wiary ma w filmie duże znaczenie, ale wcale nie jest ona ukazana jako lepsza droga czy lekarstwo na największe cierpienie. Wręcz przeciwnie, pokazane jest, jak łatwo można ją utracić w obliczu tragedii, jakie niesie wojna. Wanda też w coś kiedyś wierzyła. Zapewne w ideologię, być może kiedyś też w Boga.

                  A poza głównymi bohaterkami jest jeszcze rodzina chłopska i ukazany jest mechanizm wypierania. To też jest ważny element tego mojego głównego wątku.
                  • spinoff Re: Ida 25.02.15, 23:59
                    Wiara Wandy w system komunistyczny jest już zdecydowanie u schyłku, jeśli jeszcze istnieje. Świecki system się nie sprawdził. Wandę zderzyłem z postacią, która jest kobietą bożą, o głębokiej wierze, której nic nie jest w stanie załamać. Zaciekawiło mnie spotkanie dwóch postaci, z których jedna ma ugruntowaną wiarę, a druga już nie wierzy w nic. Wanda ma jeszcze co prawda energię, jakieś potrzeby życiowe, ale napędza ją złość na ludzi i na siebie. Zatraca się w zabawie, seksie. W Wandzie kłębią się różne emocje, a Ida jest harmonijna i spokojna.
                    Chciałem zrobić film bardzo chrześcijański, zemsta w ogóle nie wchodziła w grę. Chodziło o dotarcie do prawdy i uważne przyjrzenie się swoim błędom. Najważniejsze jest przebaczenie. Z takimi sprawami jak Holocaust powinniśmy rozliczać się sami, nie zostawiać pola innym.
                    Ida jest pełna przebaczenia, nie czuje nienawiści do ludzi, którzy przyczynili się do śmierci jej rodziców. Ludzie, którzy popełniali zbrodnie, często karzą się sami, są na przegranej pozycji. Tak jest z Feliksem, którego ojciec ukrywał w czasie wojny rodzinę Idy, i tak jest z Wandą. Ona doskonale wie, że zaprzepaściła wszystko, poświęcając się polityce. Sprawy rodzinne odłożyła przed laty na bok i próbowała o nich zapomnieć. Pojawienie się siostrzenicy było jej bardzo nie na rękę, ponieważ zburzyło misterną układankę kłamstw, którymi się obudowała.
                    • eeela Re: Ida 26.02.15, 00:38
                      > Zaciekawiło mnie spotkanie dwóch postaci, z których jedna ma ugruntowaną wiarę,

                      Jakaż to jest ugruntowana wiara u młodej dzierlatki, która wychowała się w izolacji, nie widziała krwi ani flaków, nie przeżyła strachu i głodu okupacji? Wiara Idy jest z pewnością silna, ale sprawdzona tylko na tyle, ile widzimy. Dla nas dziś to dużo. Dla ludzi, którzy wojnę przeżyli, chyba nie za bardzo.

                      Co do intencji autorów dzieł, nie pozwalam ich sobie narzucać. Moi znajomi artyści mówią mi, że w momencie oddania dzieła pod sąd publiczny przestaje ono być ich, bo nikt nie odbierze go dokładnie tak, jak oni, i każdy stworzy swoją własną interpretację. I to jest moim zdaniem mądre podejście do sprawy.
                      • spinoff Re: Ida 26.02.15, 23:09
                        A jeśli ktoś nie ma znajomych artystów?
                        Dlaczego miałby uważać taką wybiórczość za mądre podejście?
                        • eeela Re: Ida 26.02.15, 23:24
                          Oj, Spinoff, nie obniżaj lotów... Po pierwsze, nie odnosisz się zupełnie do moich argumentów podważających czarno-białą interpretację kwestii wiary w filmie. Dlaczego uważasz za nieuprawnione dostrzeganie niuansów? Po drugie, zawsze możesz te słowa artystów w swoim sercu rozważyć, nawet jak ich nie znasz ;-)
                          • spinoff Re: Ida 27.02.15, 23:59
                            Ale co ja mam rozważać, do jakich "argumentów" się odnosić i przede wszystkim po co, skoro "nie pozwalasz sobie narzucać intencji autora" a ja z przyjemnością pozwoliłem, by mi je Pawlikowski narzucił, ja wręcz żądam od artystów, aby mi narzucali swoje wizje. Za to ich cenię. I przytoczyłem wypowiedzi Pawlikowskiego, myśląc, że będą stanowiły pomoc w interpretacji Idy. Ale ty "nie pozwalasz sobie narzucać intencji autora", bo takie "mądre podejście" podsunęli ci jacyś "znajomi artyści"... Więc tylko czas traciłem.
                            Boksuj się z Pawlikowskim, nie pozwól sobie narzucić jego intencji. Co mi do tego?
                            Mam tłumaczyć, że to co zasłyszałaś od znajomych, to jest zdrowe podejście... ale twórcy, a nie odbiorcy? Artysta mający pretensje o to, że jest niezrozumiały, jest w istocie śmieszny. Jednak jako odbiorca zawsze powinnaś przynajmniej starać się zrozumieć intencje autora. On tego oczekuje. Zapytaj "znajomych artystów", bo to ponad moje siły, ja latam nisko.
                            • eeela Re: Ida 28.02.15, 00:53

                              > Ale co ja mam rozważać, do jakich "argumentów" się odnosić

                              A do tych, że kwestia wiary poruszana przez Pawlikowskiego jest mniej czarno-biała niż było to jego intencją, i film to mimo braku tej intencji pokazuje. To, że ośmielam się to zauważać, nie znaczy, że nie rozumiem intencji autora. Po prostu wolę się do nich nie ograniczać :-)
                            • Gość: observ Re: Ida IP: *.static.espol.com.pl 08.07.15, 21:26
                              spinoff,
                              moi znajomi artyści mają odmienne zdanie od znajomych artystów osoby o nicku "eeela"
                              Dlatego nie bierz tak sobie tego do serca:) Poza tym podzielam Twoje zdanie n/t filmu
      • qw994 Re: Ida 25.02.15, 17:35
        Obejrzałam przedwczoraj, film bardzo mi się podobał :) Taki ascetyczny w wyrazie, a tyle emocji.
    • vichta Re: kompletny offtop (pars I) 20.12.15, 23:32
      Jeśli wątek jest do dyskusji na każdy temat, to ja jeden zaproponuję...
      Chodzi o reklamy. W ostatnim wątku "Co czytamy w grudniu" ta sama księgarnia umieściła dwa wpisy reklamowe.
      Nie znalazłam informacji o tym, czy reklama jest na tym forum tolerowana. A jeśli tak, to na jakich zasadach. Bo chyba nie powinno to polegać na tym, żeby zaśmiecać każdy wątek.
      Jestem za tym, żeby umożliwić reklamę księgarniom, wydawnictwom, autorom, ale może w jakiś uporządkowany sposób, np. wydzielić do tego osobny wątek i go przyszpilić, a reklamy wrzucane gdzie indziej usuwać?
      • eeela Re: kompletny offtop (pars I) 30.12.15, 01:47
        Reklamy i pozycjonowanie stron są na forum zabronione przez ogólny regulamin forów portalu Gazeta.pl. Forum Książki musi działąć w jego ramach. Linki do postów zawierających reklamy najlepiej zgłaszać do moderatorów forum. Nie zawsze jesteśmy w stanie śledzić wszystkie posty na bieżąco.
    • eeela Re: kompletny offtop (pars I) 20.02.16, 15:40
      Za dużo widać na świecie się dzieje, żeby spokojnie o książkach i innych pierdołach rozprawiać ;-)
    • spinoff Polacy na Wyspach! 26.06.16, 00:52
      Co zrobiliście tym nieszczęsnym Anglikom, że oni was aż tak nienawidzą?
      • eeela Re: Polacy na Wyspach! 28.06.16, 17:16
        Jest nas dużo i większość z nas ma pracę. A poza tym polujemy na łabędzie w parkach, pożeramy je na surowo, a z ich kości robimy ozdoby choinkowe.
        • Gość: kalka Re: Polacy na Wyspach! IP: *.29.164.142.threembb.co.uk 28.06.16, 19:07
          mewy. Tu /south coast/ łapiemy mewy, lisy oraz mnożymy króliki.
          Następnie, wypychane mikroprocesorami podstawiamy w parkach i leziur centrach.
          Śpiewają oraz tańczą disco poland.
          Fairtrade, na każdej sztuce;
          jak u krasnali dla niemieckich bratkartofeln.
          • spinoff Re: Polacy na Wyspach! 28.06.16, 23:45
            No ba! Podobno przypadła wam rola robactwa, czyli "syjonistów" po naszemu, etatowo winnych całemu złu świata.
            Zbirek poleciłby książkę Girarda. Ale ja szczerze i gorąco polecę Dziennik Sebastiana. Może Ktoś czytał?
            • kalllka Re: Polacy na Wyspach! 29.06.16, 02:20
              Jakies frymusne rzeczy polecasz spinoffie.
              Kto w czasach zarazy będzie czytał,. Chyba tylko ty.
              Czy nie lepiej obejrzeć ' Biesy'?
              • spinoff Re: Polacy na Wyspach! 01.07.16, 11:49
                Wychwalając publicznie dług spłacam. Poza tym "lubię czasem grać człowieka szczęśliwego".
                (z owego Dziennika zwędziłem i sobie przywłaszczyłem)
            • eeela Re: Polacy na Wyspach! 30.06.16, 02:35
              Muszę jednak oddać sprawiedliwość Brytyjczykom: reakcja zdecydowanej większości społeczeństwa oraz wszystkich elit politycznych na rasistowskie ekscesy jest zdecydowana i spójna. Nawet jak ktoś dał się zastraszyć tragicznym opowieściom o imigracji, to wcale nie znaczy z automatu, że chce wykopać swojego polskiego sąsiada. Ten nagły wzrost ksenofobicznych ataków jest oczywiście bardzo martwiącym zjawiskiem, ale w tutejszej kulturze dominuje silny opór przeciw niemu.
              • spinoff Re: Polacy na Wyspach! 01.07.16, 11:39
                Opór oporem, ale wiesz... to się ledwie wczoraj zaczęło, powoli! Na razie ze szczytu demagogii turla się kilka topornych kamieni (jeden wczoraj zdezerterował), ale prawdziwa lawina dopiero ruszy. To będzie dramatyczny konflikt,nie jakaś parlamentarna połajanka na pokaz, ino totalna chryja: na ulicy, w pracy, w pubie, w rodzinie...Szambo wybiło. Te skrywane animozje, pretensje, separatyzmy teraz się wyleją, wypłyną rozmaite szumowiny i będą się licytować na radykalizm pod hasłami: wszystko przez Polaków! I zyskają wielu, wielu zwolenników.
                • eeela Re: Polacy na Wyspach! 01.07.16, 15:04
                  Niestety możesz mieć rację. Ja na dzień dzisiejszy nie podejmuję się prorokować, które z wielu możliwych scenariuszy są bardziej lub mniej prawdopodobne.
                • kalllka Re: Polacy na Wyspach! 01.07.16, 23:05
                  Ja nie wiem skąd tu nagle M. Jackson wyłażących z rynsztoku i jakoby w 'polskiej sprawie'; to już kolejne takie rewelacje dochodzące do nas/ o zgrozo!/ z Polski.,
                  jedyne znane mi, z gazet jak rzeczywistości wokół, reakcje, to nawet silniejsze niż dotychczas poczucie odpowiedzialności brytoli za to co się wydarzyło. I raczej szok niż "pretensje czy separatyzmy"
                  Więc jeśli już coś takiego wypłynęło, to wyglada to bardziej na ruskie ploty., łatwo rozpowszechniane przez tzw tłumaczenia angielskich www na polski. W każdym razie i z ciekawości,
                  Nie mieszkałas poprzednio w poludniowej Irlandii eeelu/?/
                  miałam wrażenie zes w Dublinie;
                  bo Belfast, wracając do tzw separatyzmów resentymentów to właśnie doskonały przykład niezabliznionych, irlandzkich ran,
                  I jeśli by brać pod uwagę opinie Brytyjczyków w Belfaście to bliżej im statusem, historia i pochodzeniem.,. do obywateli 'wolnego miasta Gdańsk'. Bliżej, politycznym temperamentem, myśleniem o wspólnocie o innych do przeciętnej irlandzkiej mieściny niż do brytolskiego midland.
                  • eeela Re: Polacy na Wyspach! 02.07.16, 02:09
                    I
                    > raczej szok niż "pretensje czy separatyzmy"
                    > Więc jeśli już coś takiego wypłynęło, to wyglada to bardziej na ruskie ploty.

                    Zapewniam Cię, że separatyzmy w Szkocji i Irlandii Północnej w żadnym wypadku nie są jedynie ruskimi plotami.


                    > Nie mieszkałas poprzednio w poludniowej Irlandii eeelu/?/

                    Nie. Przeszłam w życiu jedną relokację, z Warszawy do Belfastu, w 2005 roku. Jak na razie, całkowicie mi to wystarczy i mam nadzieję, że nie czeka mnie kolejna ;-)
      • vichta Re: Polacy na Wyspach! 29.06.16, 11:29
        Kiedy z ust jakiegoś Anglika słyszę: Oj, nie przejmuj się. Przecież dla Ciebie to i tak nic nie zmienia, nawet nie muszę pytać jak głosował.
        Tylko jedna pani w dzień po referendum stwierdziła, że od rana chodzi smutna. Nie zła, tylko właśnie smutna. Bo nie spodziewała się, że w Anglii jest tylu głupich ludzi.
        Ja i tak jestem w niezłej sytuacji, bo Oxford to wieża Babel i autochtoni są tu prawie na wymarciu ;) więc głośno swoich poglądów nie wyrażają. Ale w innych miejscach proporcje są odwrócone i tam nie chciałabym mieszkać.
        Anglicy wciąż wierzą, że ich kraj jest potężnym imperium :) :) :)
        Pora się znaturalizować i dołączyć do grona wierzących ;)

        Eeela, pojechałaś z tymi łabędziami :) :) :)
        • kalllka Re: Polacy na Wyspach! 29.06.16, 12:44
          Może w Oxfordzie
          wieża,
          vichto.
          /Ale to taki żarcik językowo- szachowy nie mający nic wspólnego ze słownikowa dyplomacja:/
        • eeela Re: Polacy na Wyspach! 30.06.16, 02:27
          Wokół mnie wielu ludzi się przejmuje, ale ja mieszkam w Belfaście. Tutaj ten wynik wzbudza dużo obaw. Sami się martwią, a mnie mówią, żebym się nie martwiła ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka