Dodaj do ulubionych

Biała Masajka - biała masakra

04.12.14, 19:55
Czytałyście? Ja jestem w połowie, a nie ma strony, żebym nie zgrzytnęła zębami i nie syczała "głupia baba". Boże co za głupia baba no! Zakochała się, kocha, jej miłość największa - koleś (pomijając jego pochodzenie, kulturę i inne takie-takie), którego zna od kilku dni!

I to, że po kilku tygodniach pobytu turystycznego w Kenii czuje taką przynależność do tańczących Masajów, jest taka dumna, że jest jedną z nich!

Och no Boże słodki!
Obserwuj wątek
    • qw994 Re: Biała Masajka - biała masakra 04.12.14, 20:47
      Gdyby to napisał ktoś, kto umie pisać, to może nieco inaczej by wyglądało... :) Bo historia sama w sobie ciekawa.
      • stopreformom Re: Biała Masajka - biała masakra 06.12.14, 19:54
        qw994 napisała:

        > Gdyby to napisał ktoś, kto umie pisać, to może nieco inaczej by wyglądało... :)
        > Bo historia sama w sobie ciekawa.

        A może to tłumacz był kiepski? Może ta książka lepiej brzmi w oryginale? Bo nie wierzę, że aż tak złe coś wypuścili....
        • qw994 Re: Biała Masajka - biała masakra 06.12.14, 20:03
          Nie sądzę, żeby to była wina tłumacza ;)
          • stopreformom Re: Biała Masajka - biała masakra 06.12.14, 20:35
            qw994 napisała:

            > Nie sądzę, żeby to była wina tłumacza ;)

            Rany jaka ta babka jest głupia jednak :) oglądam wywiad online i ona jest zwyczajnie głupia.
          • shiva772 Re: Biała Masajka - biała masakra 06.12.14, 20:36
            Czytałam to kilka lat temu - byłam tak samo nerwowo pobudzona i wkurzona na bohaterkę ale przeczytałam do końca - potem przeżywałam jeszcze długo - uważam że to świadczy dobrze o tej książce, większość lektur wyparowuje z pamięci a ta nie :)
            • qw994 Re: Biała Masajka - biała masakra 06.12.14, 20:46
              Ciekawe spojrzenie na sprawę ;)
    • amused.to.death Re: Biała Masajka - biała masakra 06.12.14, 20:56
      Czytałam kiedyś. I mimo, że nie mogłam się powstrzymać od myśli 'jaka głupia i naiwna' to w sumie jednocześnie podziwiałam - że tak można zaszaleć ;)
      Przynajmniej nie będzie żałowała całe życie, że nie spróbowała.

      historia genialna i przez to cała reszta mi niespecjalnie przeszkadzała.
      • stopreformom Re: Biała Masajka - biała masakra 08.12.14, 19:30
        w sumie racja, głupota to też jednak jakaś forma odwagi, przynajmniej wzięła życie za rogi :)
        • autumna Re: Biała Masajka - biała masakra 08.12.14, 20:24
          I zarobiła kupę forsy, bo nie dość, że książka tłumaczona na wiele języków, to jeszcze film nakręcili.
    • mruwa9 Re: Biała Masajka - biała masakra 08.12.14, 21:25
      kiedys kolezanka polecila mi te ksiazke jako swietna.
      Odczucia mialam takie same, jak ty. Ksiazka powinna miec podtytul: historia ludzkiej glupoty.
      (rzyg)
      Doczytalam do konca, ale dziwnie nie potrafilam wykrzesac ani grama zrozumienia czy wspolczucia dla bohaterki/autorki.
    • autumna Re: Biała Masajka - biała masakra 09.12.14, 08:42
      A moja mama podsumowała, że znudzonej, zblazowanej, rozpieszczonej dobrobytem Szwajcarce zachciało się czegoś nowego. Tak jak ludzie na survival wyjeżdżają. Płacą kupę forsy, by taplać się w błocie, mieszkać w szałasie i jeść robaki.
      • nchyb Re: Biała Masajka - biała masakra 09.12.14, 10:50
        > A moja mama podsumowała, że znudzonej, zblazowanej, rozpieszczonej dobrobytem S
        > zwajcarce zachciało się czegoś nowego.
        o to to właśnie

        i tak pamiętam, ze przy lekturze już myślałam, "ukochany" autorki nigdy nie dał jej znać że ją kocha, leci na nią itp
        odbierałam to wtedy tak:
        w sumie panna na siłę wlazła mu do łóżka i do lepianki
        ów wojownik na to po prostu się godził, czerpiąc korzyści materialne od zamożnej Europejki


        dla mnie była to głupota, pani wielką miłością od pierwszej chwili pałała, miłość (hm, o ile to była miłość) ją zaślepiła, słaby seks, beznadziejne warunki itp - nic jej nie zniechęcało
        po prostu uparła się pani, że tego Masaja (czy Saburu, bo już dokładnie nie pamiętam w której książce, którego plemienia przedstawiciel występował) będzie mieć za swojego i tyle...
        no i miała...

        książka językowo dla mnie słaba,nie wiem, czy to wina tłumacza (nie czytałam w oryginale), czy też autorka tak nieporadnie to opisywała.
        Filmowo za to ładne plenery i można wierzyć, ze to uproszczone, bo przemyśleń (he he) autorki aż tak wielu tam nie ma i tak tej jej w sumie chyba głupoty nie widać :)
        • nchyb Re: Biała Masajka - biała masakra 09.12.14, 10:58
          właśnie w necie sprawdziłam, ukochany Corinne to był Samburu, nie Masajem...
          więc ona była białą Samburu a nie Masajką, ale pewnie tytuł już nie byłby tak chwytliwy :)

          czytałam też ciąg dalszy, w sumie też bez zachwytu. Trzeciego tomu już nie, może jak kiedyś w bibliotece się natknę, ale z tego co kojarzę, to pani mieszka już w Europie, z nowym partnerem z europejskiego kręgu kulturowego...
        • kalllka Re: Biała Masajka - biała masakra 09.12.14, 11:24
          Nie czytałam i nie przeczytam. Pewnie z powodu ze do "afrykańskiej miłości" daleko mi dalej... niż odległościowo; a jeszcze dalej gdy przeczytawszy (wasze) recenzje upewniłam, ze duch i literacka wena Karen Blixen) nigdy autorki "Masajki" nie nawiedziła.
          • stella25b Re: Biała Masajka - biała masakra 09.12.14, 12:44
            Ja w prawdzie nie czytalam ksiazki ale widzialam film, ktory byl w 2005 okrzykniety filmem roku i przez pare dobrych miesiecy byl tematem numer 1 wszystkich "kulturalnych i kulturowych" dyskusji.
            Osobiscie uwazam, ze Corinne Hofmann swietnie naswietlila problem roznic kulturowych i wynikajace z tego konsekwencje dla nieswiadomych i naiwnych kobiet z krajow cywilizowanych, ktorym urlop w miejscach egzotycznych przyslania realne zycie i jego odmiennosc kulturowo-obyczajowa. Tak ksiazka, oraz zrealizowany na jej podstawie film, powinny byc przestroga dla kazdego, ktoremu wydaje sie, ze "milosc" zalatwi wszystko i wszystkie problemy rozwiaze.
            • angazetka Re: Biała Masajka - biała masakra 09.12.14, 12:51
              > Ja w prawdzie nie czytalam ksiazki ale widzialam film, ktory byl w 2005 okrzykn
              > iety filmem roku i przez pare dobrych miesiecy byl tematem numer 1 wszystkich "
              > kulturalnych i kulturowych" dyskusji.

              E, serio? Jakoś mnie to ominęło...
              • stella25b Re: Biała Masajka - biała masakra 09.12.14, 12:59
                Patrz, to pecha mialas.
              • stella25b Re: Biała Masajka - biała masakra 09.12.14, 13:59
                A tu na temat popularnosci tego filmu:

                "Der Film wurde am 14. September 2005 auf dem Toronto International Film Festival uraufgeführt. Einen Tag später kam er in die deutschen Kinos, wo er eine Besucheranzahl von 2,2 Millionen hatte und somit der kommerziell erfolgreichste deutsche Film des Jahres 2005 war".
                • kalllka Re: Biała Masajka - biała masakra 09.12.14, 14:19
                  Jasne, Toronto festiwal 2005, zrobił z białej murzynke na światowa skale:/
                  Niech się Gwiazda25b nie gniewa, ale przytoczone "zwei milionen" nijak nie potwierdza literackich walorów (książki, filmu)
                  • stella25b Re: Biała Masajka - biała masakra 09.12.14, 14:32
                    Kolezanko Kalllko,
                    po pierwsze nie zmienilam nicka.
                    po drugie, popularnosc filmu ma sie nijak do jego wartosci artystycznej. Film i ksiazka byly i sa niezwykle popularne mimo niezbyt pozytywnych krytyk.

                    A tak poza tym, oszczedz sobie tego jadu, swieta ida.
                    • nchyb Re: Biała Masajka - biała masakra 09.12.14, 14:59
                      Stello, ale zacytowałaś dane dotyczące Niemiec, sukces filmu o afrykańskich podbojach niemieckojęzycznej Szwajcarki (z niemieckim pochodzeniem zresztą) w Niemczech -nijak się ma do rozgłosu w reszcie świata, że o PL nie wspomnę. U nas z tego co kojarzę - przeszedł bez większego echa w tamtym czasie, a raczej niemal rok później, kiedy w PL miał swoją premierę...

                      co nie zmienia oczywiście faktu, że miał i film i książka grono zwolenników, a raczej zwolenniczek, podobnie jak wiele innych podobnych (udanych mniej lub bardziej) opowieści...

                      jak pisałam wyżej, dla mnie film miał ten walor, że nie ukazywał niedostatków językowych książki, a plenery równoważyły inne braki, chociaż zetknęłam się z opiniami, że obraz nie oddaje w pełni uroków książki i nie analizuje motywów postępowania jej bohaterki. Dla mnie na szczęście, dzięki temu mogłam zachwycić się pięknem afrykańskiej przyrody bez głębszej analizy zachowań Carol. To już miałam po książce na szczęście za sobą :)
                      No cóż, każdy dostrzega to co chce dostrzec i niech tak zostanie :)
                      • nchyb Re: Biała Masajka - biała masakra 09.12.14, 15:13
                        przy okazji - tu moim zdaniem idealna recenzja - musiałam poszukać, ale pamiętam, ze przed laty ubawiła mnie do łez:
                        forum.gazeta.pl/forum/w,34708,44612891,44635370,Re_zaintrygowalyscie_mnie.html
                        O Szwajcarce, która podczas wakacji w Kenii zakochała się od pierwszego
                        wejrzenia w pięknym masajskim wojowniku i porzuciła całe swoje życie i biznes w
                        Szwajcarii, żeby go zdobyć i z nim żyć, w Kenii, w chacie z koziego gówna. Po
                        czym wzięła z nim ślub, urodziła w tym buszu dziecko, próbowała kręcić jakiś
                        biznes, bo kasa się kończyła, a w końcu nie wytrzymała i wróciła z dzieckiem do
                        Szwajcarii. Przy czym zawiodła się bardzo na swoim pięknym mężu, który był takim
                        samym dumnym wojownikiem, jak u nas pod każdym sklepem na wsi stoi.
                        Książkę pisała ona sama, o swoich przeżyciach.
                        Oprócz tego, że jest napisana językiem egzaltowanej licealistki, jest to piękne
                        studium absolutnej kobiecej głupoty. Jeżeli któraś z was narzeka, że jej partner
                        jest mało odpowiedzialny, zazdrosny, niewystarczająco czuły, jest kiepskim
                        kochankiem, źle zarządza kasą albo wręcz nie umie jej zarabiać, ma męczącą
                        rodzinę pasożytów i nierobów i narobił żonie długów - niech przeczyta tą
                        książkę, a od razu doceni skarb, jaki ma w domu :)
                        • yoyka Re: Biała Masajka - biała masakra 09.12.14, 20:40
                          Genialne :) Doszłam właśnie do etapu, gdy jest w ciąży i sklep już działa, a ten jej darling mi mocno na nerwach już gra. JAK MOŻNA kochać kogoś, z kim się ani razu nie rozmawiało głębiej i poważniej? AAAAA!
                      • stella25b Re: Biała Masajka - biała masakra 09.12.14, 15:23
                        Nchyb,
                        zacytowalam dane niemieckie gdyz film byl prod. niemieckiej i w Niemczech byl niezwykle popularny. Nie pisalam o jego swiatowym, europejskim czy azjatyckim rozglosie.
                        • mruwa9 Re: Biała Masajka - biała masakra 09.12.14, 15:32
                          "Ludzie, jedzcie gowno. Gowno jest pyszne. Miliardy much nie moga sie mylic!"
                        • nchyb Re: Biała Masajka - biała masakra 09.12.14, 15:46
                          Stella, napisałaś:
                          widzialam film, ktory byl w 2005 okrzykniety filmem roku i przez pare dobrych miesiecy byl tematem numer 1 wszystkich "kulturalnych i kulturowych" dyskusji.

                          do tego się odniosłam, tu piszesz o filmie roku bez dodanie, że to był niemiecki film roku tylko w Niemczech :)
                          wcześniej po prostu nie zawęziłaś się do DE, stąd odpowiedź o jego nikłym odzewie w reszcie świata...
                          • stella25b Re: Biała Masajka - biała masakra 09.12.14, 15:57
                            ...myslam, ze wszyscy wiedza, ze mieszkam w D ...stad ta wypowiedz na temat tej popularnosci.
                            • nchyb Re: Biała Masajka - biała masakra 09.12.14, 16:08
                              > ...myslam, ze wszyscy wiedza, ze mieszkam w D .

                              :D

                              co nie zmienia faktu, że do głowy by mi nie przyszło, ze to takie oczywiste, ze mieszkanka Niemiec pisząc o filmie roku jest pewna, że wszyscy skojarzą to z filmem roku w Niemczech...
                              ale nie przejmuj się, ja czasami nie czytam między wierszami :)
                              pozdrawiam i przy okazji plenery w filmie super :)
                              • stella25b Re: Biała Masajka - biała masakra 09.12.14, 17:17
                                No wiesz, globalizacja, dojscie do internetu, otwarte granice, sztuka dla wszystkich...;)
                                ...tez pozdrawiam:)


                              • yoyka Re: Biała Masajka - biała masakra 12.12.14, 22:11
                                Zajrzyjcie sobie na stronę tej Pani, widocznie dalej się biznes kręci :)
    • gazeta_mi_placi Re: Biała Masajka - biała masakra 09.12.14, 15:32
      Typowe romansidło, czym się tu podniecać.
    • kamil.bromski Re: Biała Masajka - biała masakra 09.12.14, 15:56
      Boże co za głupia baba no! Zakochała się, kocha, j
      > ej miłość największa - koleś (pomijając jego pochodzenie, kulturę i inne takie-
      > takie), którego zna od kilku dni!

      Miłość nie wybiera!
      A po drugie istnieje coś takiego jak miłość od pierwszego wejrzenia.
      Ale kto jeszcze o tym pamięta dziś - w czasach cynizmu, kalkulacji i potęgi pieniądza?
      • mela.bruxa Re: Biała Masajka - biała masakra 09.12.14, 19:49
        Ja. I mój mąż. I stanowczo wypraszamy sobie automatyczne kojarzenie tego wyjątkowego skądinąd fenomenu li i jedynie z tandetnymi dramatami rodem z kiepskich romansideł.
        • kamil.bromski Re: Biała Masajka - biała masakra 09.12.14, 23:30
          > I stanowczo wypraszamy sobie automatyczne kojarzenie tego wyjątkowego skądinąd fenomenu li i jedynie z tandetnymi dramatami rodem z kiepskich romansideł.

          To właśnie literatura miłosna zapewniła przyzwolenie społeczne dla tego fenomenu.
          Proszę zatem o więcej szacunku dla romansów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka