moleslaw
16.05.15, 17:02
Właśnie się zastanawiam. Z powodu małego mieszkania książki nas przytłaczają. Z jednej strony mogłabym mieszkać w bibliotece, zawsze to podkreślałam . Z drugiej strony , w mieszkaniu muszą się znaleźć nie tylko pozostałe osoby ale ich rzeczy prawda ? Ksiązki wychodzą u nas z każdego zakątka , zapewne jak u większości moli. Problem w tym że nie mam np. czasu nawet na ich odkurzanie a że to niesamowity przyciągacz kurzu to wiecie sami.
Następna sprawa to to że nie do każdej książki wracam , pewnie że są i takie które czekają na moje dzieci. Jednak mam coraz mniejszą nadzieję że będą one czytały te same książki , które czytałam ja w dzieciństwie. Poza tym , korzystając z biblioteki mam większe możliwości wyboru , w domu w końcu tyle co w wypożyczalni mi się nie zmieści. Choć nawet i chciałabym.
Niestety nie mam możliwości takich jak Umberto Eco by kupić sobie drugi dom , skoro w pierwszym zabrakło miejsca :-)
Może faktycznie wystarczy zostawić sobie ukochane pozycje a resztę puścić w świat. I korzystać z biblioteki plus oczywiście ebooki , które fizycznie miejsca na półce nie zajmują.