IP: *.adsl.inetia.pl 01.11.16, 22:58
Dzięki Kickstartrowi (lekkim ch... zebrane 100 tyś. w pół dnia) nowa jakość na polskim rynku - Literacki Serwis Dziennikarski - uruchamia nieregularną działalność na tym forum.
Najświeższe tematy:

1. Pod koniec września 2016 polską premierę miał zbiór tekstów (eseje, wywiady itp.) M.Houellebecqa pt. Interwencje 2

Francuski pisarz zyskał ogromną popularność w Polsce wśród facebookowych czytelników powieścią "Uległość", którą to ich niestety rozczarował bo nie znaleźli tam oczekiwanej nienawiści do muzułmanów.

Interwencje 2 to teksty sprzed 2008, ich nieświeżość bynajmniej nie umniejsza ich wartości. Na zachętę dwa cytaty:

"Książkę można bowiem docenić jedynie powoli, co wymaga refleksji (...). W świecie, w którym wszystko zmienia się, chwieje (...) jest to właściwie niemożliwe, absurdalne. Współcześni ludzie Zachodu nie potrafią być czytelnikami."

W innym miejscu autor daje rady ludziom samotnym jak bezpiecznie (dla własnej psychiki) imprezować:

"Z góry mieć świadomość, że zabawa nieuchronnie skończy się fiaskiem. Przypomnieć sobie przykłady poprzednich porażek. Nie chodzi o przyjęcie postawy cynicznej i zblazowanej. Przeciwnie, pogodzenie się ze zbiorową katastrofą, pokornie i z uśmiechem, może pozwolić na sukces"

2. Także we wrześniu 2016 polską premierę miał drugi tom przypadków Vernona Subutexa Virginie Despentes

Gdyby całe trzy tomy były wydane w jednej księdze (ponad 1000 stron) śmiało można by chwalić patetycznymi epitetami, że to powieść np. totalna, napisana z epickim rozmachem, itp. Co więc kierowało wydawcą, czy chęć by czytelnik płacił 3 razy za jeden tytuł? Czy to kolejny przykład chciwości narodu który zapomniał komu ma się kłaniać w pas za naukę używania widelca? Być może modzie na niechęć do Francuzów uległa autorka recenzji Vernon Subutex, t. 2 z tygodnika Polityka skoro wymierzyła tej genialnej książce niepochlebną ocenę podpartą niedorzecznymi argumentem jak np.:

"pozytywne wizje często grzeszą naiwnością"
lub
"raczej nie przekonuje tym razem ani konstrukcja, która w drugim tomie zamienia się w ciąg bezładnych portretów bez osi fabularnej, ani przemiana Vernona w nawiedzonego guru przytulającego się do drzew, ani końcowa idylla."

naiwność?! brak osi fabularnej? końcowa idylla? - to chyba rzecz o innej książce...
Nasza ocena: 6/6, między innymi za zaskakującą, skuteczną adaptację motywu religijnego, bo w XXI wieku "nawiedzony" pustelnik przytulający się do drzew był i jest możliwy:

wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Zmarl-polski-pustelnik-z-obwodnicy-brytyjskiego-miasta,wid,9340722,wiadomosc.html

3. Nieoczekiwanie z okazji Święta Zmarłych dla jednego z polskich magazynów na kilkadziesiąt pytań odpowiedział Thomas Bernhard:

nowaorgiamysli.pl/index.php/2016/11/01/thomas-bernhard-jestem-ze-wszystkiego-zadowolony-bez-wyjatku

4. Do sieci wyciekł "Ranking najchętniej czytanych książek w katowickich bibliotekach", z przykrością ostrzegamy że dominują kryminały, romansidła, horrory:

katowice.wyborcza.pl/katowice/1,154843,20788547,ranking-najchetniej-czytanych-ksiazek-w-katowickich-bibliotekach.html


Obserwuj wątek
    • kalllka Re: LSD #1 02.11.16, 00:37
      No, z takim językiem,brnx to nawet nie musisz nakręcac ludzi chwytliwa nazwa

      każdy, excuse le mot, pedał uzna twój serwis za rewelacje
    • mim_maior Re: LSD #1 02.11.16, 12:15
      Przegląd prasy to ja sobie sama umiem robić.
    • nobullshit Re: LSD #1 02.11.16, 14:51
      >Przegląd prasy to ja sobie sama umiem robić.
      Ja bym nawet skorzystała z cudzego, gdyby autor umiał wklejać aktywne linki.
      I gdyby w pierwszym zdaniu postu nie było błędu ortograficznego.
      • mim_maior Re: LSD #1 02.11.16, 15:26
        Bardzo umiarkowane wymagania :-D
    • Gość: brnXB Re: LSD #1 IP: *.adsl.inetia.pl 02.11.16, 18:04
      Temat był próbą zainicjowania rozmowy, bo dziś to forum jest obrazem nędzy i rozpaczy w porównaniu z dyskusjami jakie odchodziły tu jeszcze z 2-5 lat temu. Jak widać - próba nie udana, rzecz jasna można wyzywać nieznajomych od pedałów, dąsać się bądź grymasić na wyimaginowany błąd ortograficzny: wolność to prawo internetu. A więc zapraszam do aktywności w tematach co czytacie w stycznio-grudniu.
      Ukłony za merytoryczne odpowiedzi i pozdrowienia serdeczne
      • mim_maior Re: LSD #1 02.11.16, 18:22
        No bo (jakby Ci tu delikatnie powiedzieć...) - fora internetowe to już przeszłość, teraz inne platformy wymiany opinii są popularne. Nawet ludzie w średnim wieku wybierają fejsbukowie grupy tematyczne i tam to się owszem, dzieje niemało. Tu została garstka sentymentalnych... sentymentalnych osób, które wpadają z przyzwyczajenia.
        • spinoff Re: LSD #1 06.11.16, 23:19
          Jest taka reklama radiowa - nie wiem czego - słychać potworny harmider, z którego przebija głos młodzieńca: mamo, co to za ludzie i co oni u nas robią?! A matka na to: zaprosiłam twoich znajomych z facebooka.
      • nobullshit Re: LSD #1 06.11.16, 15:27
        Gość portalu: brnXB napisał(a):
        > Temat był próbą zainicjowania rozmowy, bo dziś to forum jest obrazem nędzy i rozpaczy
        > w porównaniu z dyskusjami jakie odchodziły tu jeszcze z 2-5 lat temu. Jak
        > widać - próba nie udana, rzecz jasna można wyzywać nieznajomych od pedałów, dąsać się
        > bądź grymasić na wyimaginowany błąd ortograficzny. (...)
        Wyimaginowany?
        Skrót od słowa "tysiąc" to "tys", nie "tyś". Jeśli nie wierzysz mnie, uwierz autorytetom:
        www.ujk.edu.pl/ifp/index.php/poradnia-jezykowa/14-poradnia-jezykowa/131-tylko-10-tys
        A "nieudany" pisze się łącznie. :)
        • Gość: brnXB Re: LSD #1 IP: *.adsl.inetia.pl 08.11.16, 18:03
          Racja, zwracam honor.
          Za słuszne uwagi i z okazji nadchodzącego Święta redakcja wysyła na adres domowy komplet pościeli:

          static.polityka.pl/_resource/res/path/bc/cd/bccd35c2-5a55-4812-8d20-2f39c6259bdf_830x830
          • kalllka Re: LSD #1 08.11.16, 23:39
            Etam jak se pościelesz tak się wyśpisz..
            A offspring wcale cię nie namawiał do bałamucenia on cię tylko namawiał:|
      • spinoff Re: LSD #1 06.11.16, 23:25
        Ostrzegałem, że im wyżej się wgramolisz tym mniej ludzi tam spotkasz, ale nie słuchałeś!

        Inicjując rozmowy na poważne tematy, zachwalając rzeczy wyrafinowane, piętnując popularny chłam, nie wzbudzisz aplauzu mas. Jeśli liczysz na pozytywny odzew, wiele polubień i tyluż "znajomych" w sieci to nie promuj Bernharda tylko kryminały, romansidła, fantasy, ploty o Beksińskich... po prostu śledź aktualne rankingi katowickich bibliotek.
        Ale - są i pozytywy, a jak! - to jest właśnie ten sznyt arystokracji ducha, którym uwagę przykuwasz, to jest ten nimb wyjątkowości, którym panny olśniewasz... Myślisz że nobullshit lata po całym internecie i karzdemu błędy poprawia? Nic podobnego! Rób swoje, TO działa!
        • Gość: brnXB Re: LSD #1 IP: *.adsl.inetia.pl 08.11.16, 17:44
          A więc nie ustajesz w wyprowadzaniu nieszczęśników z jaskini Platona, w rozbisurmanianiu innych... polecasz mi bałamucenie panien, a innemu, ponoć żonatemu, życzyłeś cór Koryntu... Prosta sprawa: kogoś tak niebezpiecznego mogłyby tylko powstrzymać procedury penalizacyjne, dlatego - ku przestrodze - polecam twojej uwadze ten tekst:

          www.fronda.pl/a/salwowski-czas-na-kary-za-cudzolostwo-niekiedy-surowe,79224.html
          • spinoff Re: LSD #1 13.11.16, 10:42
            Żonatych należy zamykać, wiadomo, z ich strony to jest przecież nieuczciwa konkurencja, do tego mają konflikt interesów, albo nawet konflikt jądrowy, czy jak to zwą... jakieś chwyty poniżej pasa. Do paki z nimi!

            Mnie, jak widzisz, byków nie poprawia czyli miałeś branie, ale nie załapałeś konwencji. Twórz ten serwis zamiast czytać głupoty z blogów i frondy.
            • Gość: brnXB Re: LSD #1 IP: *.devs.futuro.pl 13.11.16, 16:51
              "zamiast czytać głupoty z blogów i frondy"

              Heh, znasz może książkę Jamesa Hillmana "Kod duszy"? pierwsze polskie wydanie jest z 2014. To psychologia rozwoju osobistego, na szczęście nie mająca nic wspólnego z żadnym kołczingiem. Jest tam, chyba w rozdziale 5, opisany stosunek jaki mam do "głupot" z wspomnianego bloga. Swoją drogą - Hillman wskrzesił teorię anamnezy w zdumiewający sposób.

              Ale owszem - zaglądam rzadziej, bo są na blogu zdania tak mocne, że zbyt ryjące się w banie, że tak to ujmę, a muszę teraz trzymać uczciwość umysłu; stronić od zbyt potężnych inspiracji. Zacząłem coś dłubać, tempo jest szybkie, pomysłów nie brakuje, za kilka miesięcy roześlę to na powszechne dostępne skrzynki. Jeśli wyniknie zupełne fiasko, to podejmę kolejny pomysł, i tak do skutku lub do usranej śmierci, co jest rodzajem choroby psychicznej bądź optymizmu. Nie wiadomo.
              • spinoff Re: LSD #1 14.11.16, 11:09
                Wiadomo, wiadomo. Choroba czy optymizm, bez znaczenia, to tylko terminy.
                Po prostu trzeba pisać. Kiedyś pisało się znacznie więcej niż obecnie, prowadzono regularną korespondencję, nierzadko pięknym językiem, pisanie listów było sztuką, prowadziło się dzienniki, codzienne i intymne, minuty, kroniki, spisywało myśli, sny itp. Często na własny użytek, bo tylko tak można się przyjrzeć sobie, nie w lustrze lecz właśnie na papierze, odkryć, uświadomić sobie to i owo, przemyśleć, ewentualnie skorygować...
                Dzisiaj wmawia się ludziom, że powinni czytać, bo dla świata liczą się tylko jako konsumenci.
    • spinoff LSD wydanie 2, zgorszone 13.11.16, 11:08
      List od Koryntianek

      2.1. Nie ma już z nami Cohena, najwybitniejszego śpiewającego poety. Smutne to tym bardziej, że poznałyśmy go dzięki pierwszej Miłości, był więc jej wspomnieniem. A teraz i to wspomnienie jest martwe. TVP z tej okazji przypomniała widowisko muzyczne z 1978 roku Pieśni miłości i nienawiści - piosenki Cohena w polskim przekładzie śpiewali w nim m.in. Kanty Pawluśkiewicz, Poniedzielski, Zembaty... Przygrywał raczkujący Maanam (Kora w chórkach, Porter). Wilhelmi recytował. Zrobiło się jeszcze smutniej, bo uświadomiło to naszej aktualnej Miłości nędze bieżących produkcji telewizyjnych.

      2.2. Inny wybitny śpiewający poeta, nagrodzony noblem Dylan ponoć się odezwał, czyli żyje ponoć.

      2.3. Ukazała się nowa książka NASZEGO wybitnego „śpiewającego” poety. Warto sięgnąć, bo mimo że to nie jest tomik wierszy, to słów przynosi podobnie niewiele, a myśli i odczuć mnóstwo. Zdajemy sobie sprawę, że nie śpiew Świetlickiego decyduje o jego wybitności, tym niemniej na gwiazdkowe prezenty polecamy także nie najnowszy ale wciąż chętnie przez nas słuchany 3-płytowy album Sromota oraz równie udane wydawnictwo konkurencji - Variete PPA, zapis spektaklu z zeszłorocznego Przeglądu Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu. Obu poetom przyznajemy własnego nobla, skoro już tak się bawimy.

      2.4. Dalej Wrocław. Okazuje się bowiem, że już ćwierć wieku temu Bernhard opisał dobrą zmianę w Teatrze Polskim, tylko dla niepoznaki umieścił akcję Wycinki w Wiedniu. Lupa, wielbiciel i promotor niedościgłego śledziennika, wykazał się przenikliwością, przywracając akcję na właściwe miejsce, ale też z wyprzedzeniem, więc geniusz obu artystów objawił nam się w pełni dopiero teraz. Szacun!

      2.5. Na koniec przepraszamy nobullshitkę za brak nieaktywnych linków (za błędy nie przepraszamy, bo te akurat umieszczamy tu mimowolnie, a nie jej na złość). Pościeli nie dostaniesz, ale i tak chodź do nas, pijemy w kawiarni na szczycie, śnieg i diament.
      • ada08 Re: LSD wydanie 2, zgorszone 13.11.16, 13:20
        spinoff napisał:

        > List od Koryntianek
        >
        > 2.1. Nie ma już z nami Cohena, najwybitniejszego śpiewającego poety.

        A to nie Homer był najwybitniejszym śpiewającym poetą?
        Nagrania się nie zachowały, zatem nie wiadomo.
        Jeśli jednak chodzi o Cohena, to wiem, o zmarłych mówić trzeba tylko dobrze albo źle, ale śpiewać to on mało śpiewał, raczej mruczał monotonnie.
        a.
        • spinoff Re: LSD wydanie 2, zgorszone 14.11.16, 11:13
          I o to chodzi! Owo "mruczenie" doskonale dopełniało reszty, tworząc z nią spójną, sugestywną całość zwierzeń pokrewnego ci melancholika. Nie słuchaj go uchem, tylko wewnątrz siebie.
      • Gość: brnXB Re: LSD wydanie 2, zgorszone IP: *.devs.futuro.pl 13.11.16, 17:24
        Człowieku a gdzie rap?
        wiem... wiem... z twojego punktu widzenia może muzyka motłochu czy tam troglodytów, ale są perełki, np. w podejściu do sprawy:

        - ziomeczku, yyy... czy ciężko było napisać tekst ze słowami które... dali... yyy... członkowie juri?
        - no na początku pomyślałem, że to takie... no że nie wiem, no... Na początku pomyślałem, że no nie wiem co z tym zrobię. A potem sobie pomyślałem: o napiszę i napisałem, i tyle."

        www.youtube.com/watch?v=lqSrKeOfJ6s
        • spinoff Re: LSD wydanie 2, zgorszone 14.11.16, 11:17
          Nie wiem gdzie rap. Haha! Nie to pokolenie, ja i rap...
          Choć na Sromocie (2) jest też kawałek, w którym wokalista "dobrze gada na fristajlu". Może to to?
          Albo trzecie wydanie LSD poświęć rapującym poetom!
          Moje rejestry to Cohen, Świetlicki, Kaźmierczak, takich poetów słuchamy w Koryncie, tych polecam.
        • spinoff Re: LSD wydanie 2, zgorszone 14.11.16, 11:36
          Ten link to jakieś początki są, konkurs dla amatorów? Nie moja bajka, ale nie skreślam. Nie od razu Rzym zbudowano.
          Przy okazji znalazłem to (o dziwo jest tam tego więcej):

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka