reptar
16.04.02, 09:42
Pedro Almodóvar to jeden z nielicznych rezyserów, na którego filmy naprawde poluje.
Skoro wiec tylko uslyszalem, ze wydano ksiazke tego pana, to natychmiast zaczalem jej szukac. Szukalem póltora roku i wreszcie znalazlem (bo chyba ja wlasnie wznowili; jest wszedzie).
Ciekaw jestem, czy jestescie sklonni (sklonne!) zaliczyc dzielo Almodóvara do Literatury Kobiecej? Moze ktos zechce napisac jakies studium porównawcze? (np. do Bridget Jones).