miraflores5
07.08.18, 15:24
Przeczytałam wczoraj, i nie jest najgorsza, chociaż bywały lepsze. Z racji swojej długości, a raczej krótkości-w sam raz na jedno popołudnie. Zwróciłam uwagę na postać Edwarda-najoględniej mówiąc-chama-nie mającego za grosz szacunku do kobiet, i na obyczaje, w których oboje kochankowie się wychowali, i które w konsekwencji zniszczyły ich miłość. Jak myślicie, czy związek Edwarda i Florence ma szansę przetrwać?