Biblia

IP: *.acn.waw.pl 17.10.04, 19:58
Witam wszystkich!
Czy ktos z Was czyta/czytuje Biblie?Moje studia(historia sztuki)beda wymagac
znajomosci tegoz dziela, a ja jestem dalikatnie mowiac...uprzedzona.
Biblie czytaam jedynie w dizecinstwie i to i tak taka "dla dzieci i
mlodziezy", z obrazkami.Mysle, ze powinnam podejsc do Pisma Swietego jak do
dziela literackiego, fikcji iterackiej. Mam nadzieje, ze to, ze jestem
ateistka zbytnio mi tego nie utrudni.
Co sadzicie o takim podejsciu?
Pozdrawiam!
    • Gość: Myszor Re: Biblia IP: *.lesko.sdi.tpnet.pl 17.10.04, 21:07
      Niestety, nie mogę nic powiedzieć, bo nie jestem ateistką - wierzę w Boga i dla
      mnie Biblia ma zupełnie inne znaczenie niż dla Ciebie.
    • hrabalek Re: Biblia 17.10.04, 21:26
      Droga Karolciu!
      Myślę,że Monthy Python lepiej by tego nie wymyślił,a Hitchcock(z mojej
      sygnaturki)-niech się schowa w krzaki.Ale to tylko moje zdanie,no bo przecież
      pełna demokracja i tak dalej.....Pozdrawiam.
      • jottka no 17.10.04, 21:42
        zaraz, dlaczego absurdalne? czytanie biblii to raczej przypadłość protestantów,
        katoliccy rodacy w swej masie nie są specjalnie w temacie oblatani:)

        a koleżanka powinna sie zapoznać bliżej z dziełem nie tyle jako z rodzajem
        powieści fantastycznej, co z tekstem niezwykle istotnym dla naszej i nie tylko
        kultury - w ten sposób zresztą traktuje się ją na przeróżnych studiach
        humanistycznych, bo że czym innym jest ona dla chrześcijan, to wiadomo od
        początku. bez znajomości odniesień biblijnych niewiele na historii sztuki
        wskóramy, a kwestia wiary takiej czy innej nie ma tu nic do rzeczy.
        • Gość: Karolcia Re: no IP: *.acn.waw.pl 17.10.04, 21:48
          Tez myslalam, ze kwestia wiary nie ma znaczenia przy poznawaniu dziela takiego
          jak Biblia, ale niektorzy sa innego zdania. Ja pozostaje przy swoim.
          PS.Poznawanie buddyzmu sprawilo mi wielka przyjemnosc i duzo sie nauczylam
          :)
      • Gość: Karolcia Re: Biblia IP: *.acn.waw.pl 17.10.04, 21:43
        Rozumiem, ze mi nie pomozecie? :(
        A moze ja tej pomocy wcale nie potrzebuje i glupio pytam... Moze powinnam po
        prostu wziac sie do lektury i przelamac niechec i uprzedzenia z przeszlosci?
        Pewnie sie nie nawroce,ale przynajmniej bede wiedziala w co tak naprawde nie
        wierze:)
        • jottka Re: Biblia 17.10.04, 21:47
          czekaj, ale ty na studiach jesteś, tak? i nie zauważyłaś dotąd, że bez
          znajomości pewnych tekstów (typu biblia, paru starożytnych, paru późniejszych
          filozofów) nie da sie humanistyki studiować?:)

          nikt ci nie każe sie nawracać, masz sie zapoznać - i to porządnie - z jednym z
          fundamentów kultury europejskiej, bo inaczej to ja nie wiem, jak ty przez te
          studia przejdziesz:)
          • Gość: Karolcia Re: Biblia IP: *.acn.waw.pl 17.10.04, 21:52
            Studia zaczelam niecaly miesiac temu-w trybie zaocznym, jak dotad byly dwa
            zjazdy.Gdybym byla na III roku i zadawala takie pytanie, to rozumialabym to
            oburzenie, ale ja je dopiero zaczelam.
            • jottka Re: Biblia 17.10.04, 21:57
              Gość portalu: Karolcia napisał(a):

              > to rozumialabym to oburzenie

              te takie dwukropki i kreseczki w moich postach zauważyłaś?:) emotikony to są i
              pewne znaczenie dla sensu wypowiedzi mają




              > ale ja je dopiero zaczelam.

              a to akurat nie argument:) w 1.kl liceum, o ile dobrze pamiętam, są lekcje
              poświęcone biblii i jej znaczeniu dla kultury europejskiej, a ty już jesteś po
              maturze, więc raczej nie zetknęłaś sie po raz pierwszy z tym zagadnieniem

        • hrabalek Re: Biblia 17.10.04, 21:48
          Gość portalu: Karolcia napisał(a):
          Droga Karolciu!

          > Rozumiem, ze mi nie pomozecie? :(
          > A moze ja tej pomocy wcale nie potrzebuje i glupio pytam... Moze powinnam po
          > prostu wziac sie do lektury i przelamac niechec i uprzedzenia z przeszlosci?
          > Pewnie sie nie nawroce,ale przynajmniej bede wiedziala w co tak naprawde nie
          > wierze:)

          Myślę,że nie o nawracanie tu chodzi,ale trafnie ujęłaś to co powinnaś
          zrobić.Pozdrawiam .
          • Gość: Myszor Re: Biblia IP: *.lesko.sdi.tpnet.pl 17.10.04, 22:07
            Racja - Biblia jest zarówno w gimnazjum (ówcześnie w podstawówce) jak i w
            pierwszej klasie liceum. Toteż trochę późno na tłumaczenie sie, ze dopiero
            zaczynasz :) :) :)
    • Gość: Karolcia Re: Biblia IP: *.acn.waw.pl 17.10.04, 22:10
      Nie napisalam nic o tym, ze nie zetknelam sie z Biblia w ogole.Czy ktos z Was
      czyta/czytuje Biblie?Tak brzmialo moje pytanie, a nie : czy znacie Biblie?
      To chyba zasadnicza roznica.
      Poznalam(to chyba oczywiste)rozne opowiesci/przypowiesci/fragmenty/postaci itp.
      Ja po prostu jak dotad nie czytalam Biblii w taki sposob w jaki czytam inne
      ksiazki.

      No wiec...
      Jak dotad nie otrzymalam odpowiedzi na to pytanie, wiec moze to zbyt osobiste
      pytanie?:)
      • jottka Re: Biblia 17.10.04, 23:16
        czekaj, ale ty jednoczesnie pytasz o czytanie/ znajomość biblii i informujesz,
        że jesteś studentką historii sztuki, no i nie wiesz, czy w związku z tym czytać
        czy nie czytać


        od twoich prywatnych przekonań nt. religii takiej czy innej istotniejszy jest w
        tym momencie fakt, że nie znając biblii (w szerszym zakresie niż wyniosłas z
        kilku lekcji z liceum), będziesz miała - najłagodniej mówiąc - spore trudności
        w studiowaniu wybranej dziedziny, bo pewnych tekstów nie da sie pominąć.


        co do pytania odnośnie przeczytania biblii - po raz pierwszy za lekture całości
        zabrałam sie jakos w 2. połowie podstawówki, przy czym pchała mnie ciekawość
        osobnicza, nie względy religijne. no ciężko było, nie przeczę:) padłam zresztą
        na którejś księdze starotestamentowej i potem skakałam sobie wesoło po
        wybranych kawałkach. później czytałam solidniej i z nieco większym zrozumieniem
        na studiach, własnie po to, żeby wiedzieć, co do mnie mówi ta czy inna epoka
        • Gość: Karolcia Re: Biblia IP: *.acn.waw.pl 17.10.04, 23:22
          Po I: nie zapytalam:czy w związku z tym czytać czy nie czytać.
          Po II: dzieki za odpowiedz - o to mi chodzilo!
          Pozdrawiam:)
    • Gość: Scribs Re: Biblia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.04, 23:40
      Możesz zacząć czytanie Biblii od "Pieśni nad pieśniami". Tej części Biblii,
      chyba nie było w tych wybranych historiach "dla dzieci i mlodzieży", napewno nie
      z ilustracjami.
    • Gość: natalicja Re: Biblia IP: *.autocom.pl 18.10.04, 00:24
      No coz, po lekturze wersji ilustrowanej dla dzieci kazdy moze byc uprzedzony, nie mowiac o tym, ze w czasach, kiedy ja to czytywalam, czyli dobre 20 lat temu, dzielo to nie mialo nawet imprimatur, czyli akceptacji koscielnej, jesli chodzi o rozpowszechniane tresci, co pomijajac wszystko inne swiadczy o rzetelnoci tej kompilacji. To tyle, jesli chodzi o wydanie dla dzieci - nie warto nim sie sugerowac w zadnym wypadku. A to, ze jestes ateistka, zdecydowanie nie powinno Ci utrudniac traktowania Biblii jako dziela literackiego, a wrecz przeciwnie:)
      I jest to podejscie, ktore pojaiwa sie jzu w liceum, przynajmniej w moim na lekcjach polskiego tak bylo, wiec chyba nie jast ani odkrywcze, ani gorszace, tylko w sumie dosc standardowe.
      To moja opinia o takim podejsciu.

      A co do pierwszego pytania - czytuje, ale zdecydowanie rzadziej, nizbym chciala, albo niz wymagalaby tego rzetelna znajomosc Biblii.
      I na koniec, troche z innej beczki - przejrzyj moze w jakiejs bibliotece czy ksiegarni "Rozmowy o Biblii" prof. Swiderkowny, moze Ci sie przydadza do czegos i rozmowe z nia, ktorego tytulu nie pamietam, a w ktorym jest, miedzy innymi o czytaniu/tlumaczeniu/interpretowaniu i odczytwaniu Biblii. ALe bardzo miedzy innymi, bo jest tez o wielu innch rzeczach tam mowa.
      powodzenia na studiach
      • Gość: Karolcia Re: Biblia IP: *.acn.waw.pl 18.10.04, 00:45
        Dzieki ogromne-mam nadzieje, ze mi sie powiedzie!!!
        Na pewno przejrze "Rozmowy o Biblii"-przyda sie:)


    • Gość: BRvUngern-Sternber Obawiam sie ze skonczy sie to katastrofa. IP: *.bg.am.lodz.pl 18.10.04, 17:34
      Niestety bycie tzw. ateistka nie tylko ci utrudni ale i uniemozliwi zrozumienie
      czegokolwiek.Juz wchodzisz w slepa uliczke traktujac Biblie jak ,,fikcje
      literacka''.Bo zdaje sie nikt poza jakimis kompletnymi nieukami nie bedzie
      twierdzil ze Biblia to fikcja.Z punktu widzenia prawdziwosci czyli zgodnosci z
      faktami Biblia jest wyjatkowo scislym zrodlem lacznie ZE STATYSTYKAMI
      LICZBOWYMI.Oczywiscie czym innym jest zbior praw a czym innym przypowiesc.Tu
      mamy prawde historyczna tam moralna.
      Zreszta nie dasz rady przeczytac Biblii.Wielu sie do tego zabiera i utyka.Zdaje
      sie ze lepiej by bylo abys przeczytala prace pani Swiderkowny ROZMOWY O BIBLII
      jedyne sensowne popularne prace w tej dziedzinie.
      Poza tym pojawia sie tutaj przeszkoda nie do pokonania.Sztuka gdzies tak do
      XVII wieku jest scisle religijna a tematyka swiecka jest wyjatkiem.WTEDY
      POWSTALY PRAKTYCZNIE WSZYSTKIE WIELKIE DZIELA.Zostaje sztuka XVIII i XIXwieku.A
      nie jest to okres specjalnie wybitnych dziel.XX wiek to juz totalna degeneracja
      o czym chyba wiesz chocby na przykladzie poczynan Kozyry czy Nieznalskiej.Bedac
      ateistka nie jestes w stanie zrozumiec sztuki.Chociaz jest nadzieja.Skoro
      interesujesz sie sztuka czyli pieknem mam nadzieje?(Chyba ze zachecily cie do
      sztuki ekscesy Kozyry czy Nieznalskiej wtedy nie mam nic do powiedzenia)to
      znaczy,ze nie odeszlas jeszcze tak daleko od Boga,ktory musze cie poinformowac
      jest zrodlem piekna.Moze przez piekno sztuki poznasz Boga?Kto wie?Trzeba miec
      nadzieje.
      • scribs Re: Obawiam sie ze skonczy sie to katastrofa. 18.10.04, 23:01
        To już jest lekka przesada, jeśli chodzi o fakty historyczne lub naukowe w
        Biblii, a te statystyki liczbowe to jakiś nonsens. Biblia jest pelna umowności,
        metafor i alegorii. Jest zbiorem przypowieści. Nie można, tego co jest zawarte
        w Biblii, traktować dosłownie.
        (No to chyba od dawna wiadomo, że świat nie zostal stworzony w siedem dni, a
        człowiek nie powstal z gliny oraz "glinianej" kości żebrowej.
        Biblia jest to po części zbiór mitów, które miala każda cywilizacja. Tyle, że są
        to nasze mity, tzn. chrześcijan; no i jeszcze należacych do wyznawców wiary
        Mojżeszowej, ale to tylko Stary Testament rzecz jasna.

        Natomiast twoją wypowiedż o sztuce na przestrzeni dziejów to już nawet nie
        komentuje. To trzeba mieć tupet żeby takie rzeczy wygadywać BRvUngern-Sternberze.

        • Gość: BRvUngern-Sternber No tak i tak sie konczy niewiedza. IP: *.bg.am.lodz.pl 19.10.04, 16:36
          Po co w ogole taki wpis.Jak mozesz twierdzic ze statystyki liczbowe w Biblii to
          nonsens?Przeciez ty w ogole nie masz pojecia o Biblii.W Biblii jest bardzo duzo
          statystyk o roznorodnej tresci najczesciej ekonomicznych.Jest to tak oczywiste
          dla kazdego kto zna Biblie,ze twoja wypowiedz swiadczy o kompletnej
          ignorancji.Powstaje zatem pytanie dlaczego z miejsca rzucasz ,,to nonsens''.Po
          co?Aby sie skompromitowac?Jest oczywiste,ze Biblii sa rozne gatunki W TYM I
          STATYSTKI pisalem o tym.Wiec zdaje sie ze nie przeczytalas tego co pisalem.Na
          szczescie nie zdazylas wyrazic swojego zdania o sztuce.Zawsze czytaj dwa razy
          zanim cos chlapniesz.
          • fnoll ja lubię Nowy Testament 20.10.04, 00:11
            a konkretnie to kieszonkowe wydanie w niebieskiej okładce, na cienkim papierze,
            które rozdają protestanci - sie super z niego skręty kręci

            no i zawsze czytam przed wypaleniem, a potem biorę głęboko do siebie

            chmura bracia i siostry!
      • clevera bez przesady... 19.10.04, 23:39
        Nie jestem kompletnym nieukiem i moze dlatego wiem, ze Biblia jest w wiekszym
        stopniu pelna fikcji, sprzecznosci i przeklaman wprowadzanych na kolejnych
        soborach niz sie Tobie wydaje. Pisze o tym Anna Swiderkowna w "Rozmowach o
        Biblii" , katoliczka;)
        • Gość: BRvUngern-Sternber No bez przesady... IP: *.bg.am.lodz.pl 20.10.04, 15:50
          Wybacz ale chyba inna ksiazke p.Swiderkowny czytalismy?Moze jakies pirackie
          wydanie?Autorka ta nigdy by sie nie odwazyla pisac o ,,fikcjach i
          przeklamaniach''.
          • clevera przeczytaj jeszcze raz:) 24.10.04, 14:59
            Wroc do rozdzialu, w ktorym opisuje pochodzenie slowa "dziewica" w Bibli:)) to
            tylko 1 z przykladow:)
      • Gość: Karolcia Re: Obawiam sie ze skonczy sie to katastrofa. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.04, 19:53
        Do BRvUngern-Sternber : Jak mozna szufladkowac caly XX wiek Kozyrą i
        Nieznalską?-To dopiero sie nazywa ignorancja!
        A stwierdzenie, ze bedac ateistka nie jestem w stanie zrozumiec sztuki i
        że-cytuję: bycie tzw. ateistka nie tylko ci utrudni ale i uniemozliwi
        zrozumienie czegokolwiek" - idiotyzm!
        Ale moze juz nie zabieraj udzialu w tej rozmowie, bo to chyba bardzo dla Ciebie
        drażliwy temat...
        Chcialam za to bardzo podziekowac Nu! za wskazówki!:)
        Pozdrawiam!!!
    • mamalgosia Re: Biblia 20.10.04, 12:53
      No cóż - skoro jesteś ateistką, to chyba nei masz szans na inne podejście do
      Biblii niż tylko ateistyczne, prawda? Nie rozumie, po co pytasz
    • Gość: P.S.J. Re: Biblia IP: *.itpp.pl 20.10.04, 13:01
      Ahahaha... wersję dla dzieci z obrazkamy... :D no nie mogę... To tak, jakbyś
      studiując arabistykę powiedziała "no, czytałam koran w dzieciństwie. W zasadzie
      nie był to koran, ale opowieści z 1000 i 1 nocy. Czy to wystarczy?"
    • Gość: Nu! Re: Biblia IP: *.gce.gliwice.pl 20.10.04, 13:42
      Nie jestem pewien, czy podejście do Biblii jako "fikcji literackiej" ma sens.
      Raczej nie.
      Pojecie "fikcji literackiej" zakłada (na ogół) jakąś elementarną płytkość
      sensu (na ogół). Oczywiście możesz założyć, że bedzie to "fikcja lietracka" tego
      rodzaju, jaki mają arcydzieła, ale nie wiem, czy to pomoże.

      Czytanie Biblii jest trudne z tego powodu (między innymi), że nawet jak
      zupełnie nie rozumiemy tekstu, albo uważamy go za bezsenswny, nudny, zbędny,
      to i tak założyć MUSIMY, że posiada jakieś głębokie znaczenie, którego nie
      widzimy i być może nigdy nie zobaczymy. A to jest męczące - irytujące.
      Piszę MUSIMY dlatego, że ten tekst był pisany - tworzony jako głęboki. To nie
      jest kwestia sensu i znaczenia dodanego, ale immanentnego.

      I problem w tym, że dodarcie do owego "sensu" nie jest proste.
      Dochodzienie do niego nie odbywa się (chociaż może) na gruncie indywidulanych
      odczuć czy przemyśleń, ale poprzez studia (teologiczne, biblistyczne).

      Poprzez "studia" nie rozumiem tu nawet jakiś regularnych studiów formalnych, ale
      tryb pracy z tekstem.

      Po prostu, z punktu widzenia "naukowego" (ale niekoniecznie naukowego)
      najistotniejsze jest dowiedzieć się, jak dany fargment był rozumiany i dlaczego
      był tak a nie inaczej rozumiany. A to wymaga własnie studiów (zapoznawania się z
      wypowiedziami przeróżnych autorytetów - religijnych i religioznawczych) na ten
      temat.

      Dużą pomocą w czytaniu jest "zawieszenie" własnego nastawienia do tekstu, i
      czytanie go z jakimś komentarzem (dobrym), choćby religijnym. Bo to w sumie jest
      interesujące - ten komentarz. Komentarz (religijny)pokazuje, w jaki sposób dany
      tekst "działa".

      Ja ze swojej strony goraco polecam czytanie (na przykład Księgi Rodzaju) z
      komentarzem Orygenesa (II w n.e.) Ukazało się wiele tomów jego komentarzy do
      wielu ksiąg - są jakoś dostępne. Jego komentarze do Ewangelii Jana (2 opasłe
      grube tomy)są też niesamowite; czyta się jak doskonałą powieść sensacyjną, tylko
      lepiej!

      Należy też pamiętać, że Stary Testament jest w katolicyźmie mocno
      zmarginalizowany z powodów historyczno-teologicznych. Myślę, że trudno jest o
      solidne katolickie komentarze do ST, które skupiałyby się na samym tekcie, a nie
      na przeprowadzaniu nieustannej analogii z NT.

      Być może że najciekawsze byłoby tutaj sięgnięcie do komentarzy żydowskich, a
      więc chyba Rasziego. Coś się z tego ukazało po polsku.
      Porównanie tłumaczeń i komentarzy żydowskich i chrześcijańskich byłoby też z
      pewnością niezwykle interesujące.

      Jest to o tyle fajne, że już są na rynku polskim także teksty wydawane z pozycji
      judaizmu.
      • Gość: Nu! P.S. IP: *.gce.gliwice.pl 20.10.04, 14:43
        Można sobie urozmaicić lekturę na bierząco komentarzami
        cyklicznymi Tory z www.torach.org

        Looknąłem, i akurat jest w czytaniu i komentowaniu Genesis,
        historia Lota.

        www.torah.org/learning/torahportion.php3
        można i tak.
        • Gość: Nu! dobre linki IP: *.gce.gliwice.pl 20.10.04, 15:34
          KOMENTARZ P POLSKU DO TORY
          www.pardeslauder.pl/tora.html
          KOMENTARZE PO ANGIELSKU DO TORY
          www.ohr.edu
          www.aish.com/torahportion/
          www.bible.ort.org/intro1.asp?lang=1
          CAŁy STARY TESTAMENT Z KLASYCZNYM KOMENTARZEM RASZIEGO
          www.chabad.org/library/archive/LibraryArchive.asp?AID=63255
          Uwaga:
          Tora to pierwszych pięć ksiąg Starego Testamentu. Jest ona podzielona na 54
          odcinki lekturowe, tzw. parsze.
      • Gość: wypierdek mamuta Re: Biblia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.04, 09:12
        Założę się, że w przekładze 90% tych głębokich sensów po prostu zniknęło.
    • Gość: o2l Re: Biblia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 20:47
      Skoro wiesz, że Biblię można też czytać jak dzieło literackie, to Twoje pytanie
      wydaje się trochę bezsensowne. Bo w takim razie to, że jesteś ateistką, powinno
      Ci "utrudniać" także lekturę innych "fikcji".

    • Gość: Marcella Re: Biblia IP: *.chello.pl 23.10.04, 08:57
      Droga Karolciu, nie wiem czy po przeczytaniu tych wszystkich postów znalazłas
      odpowiedź na nurtujące Cię pytania. Moim zdaniem większość tego co tu napisano
      to kompletne bzdury. Nigdy nie udało mi się przeczytać Biblii w całości,
      poprzestałam jedynie na szerszych fragmentach. Dzieło to jest po prostu nudne i
      absolutnie nie nadające się do normalnej lektury. Poza tym na przestrzeni
      wieków jego treść była wielokrotnie zmieniana, przerabiana i dopasowywana do
      potrzeb kleru. Możesz traktować lekturę Biblii podobnie jak lekturę kazdej
      innej mitologii, chocby greckiej. Jest wielu historyków sztuki specjalizujących
      się w sztuce starożytnej a przecież nikt od nich nie wymaga wiary w Zeusa,
      prawda? Historia sztuki jest dziedziną na tyle rozległą, że kazdy znajdzie tu
      coś dla siebie. Jedynie sztuka europejska (do mniej więcej XVIIw) bardzo
      obficie czerpała z tradycji chrzescijańskiej, pełna jest biblijnej symboliki i
      historyk sztuki po prostu powinien potrafić należycie ją interpretować, nalezy
      jednak podkreślić, że sztuka nie zaczyna się i nie kończy na chrześcijaństwie.
      Czy Ci wszyscy, którzy mają zapędy aby tak twierdzić słyszeli coś o sztuce
      prekolumbijskiej? A może uważają że nie mozna zostać wytrawnym znawcą sztuki
      japońskiej bez znajomości Biblii?
      Karolciu, życzę Ci powodzenia na studiach i satysfakcji z wyboru tego kierunku.
      • Gość: Karolcia Re: Biblia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.10.04, 13:08
        Zgadzam sie z Toba w 100%!!!Wiekszosc ludzi(podkreslam-nie wszyscy), ktorzy mi
        odpisywali byli chyba po prostu oburzeni(zeby nie powiedziec:zgorszeni)tym, ze
        bez oporow napisalam, ze jestem ateistka. Niektorych bardzo wierzacych to
        zlosci, gorszy, ale ja tego nie rozumiem, bo sama znam wielu bardzo wierzacych
        ludzi i szanuje ich zdanie, a oni moje.Nikt nikogo nie gani, nie probuje
        nawrocic,nie osądza i krytykuje. Troche mnie to martwi, bo niby dlaczego coraz
        wiecej mowi sie otwarcie o seksie, tolerancji, homoseksualizmie, a religie i
        wiare(badz jej brak) wciaz traktuje sie jako temat tabu, a jesli juz sie mowi,
        to smiertelnie powaznie. A przeciez wiara powinna byc tematem wesolym,
        radosnym. Ale sie rozpisalam...
        PS 1 Dzieki za opinie Marcello - takie "pokrzepienie" i zrozumienie bylo mi
        potrzebne:)
        PS 2 Wiesz, probuje czytac Biblie, ale nie chronologicznie, tylko raczej na
        chybil-trafil i - nietkore rzeczy nawet mi sie podobaja, tzn. sa ciekawe,
        natomiast inne kompletnie przeze mnie niezjadliwe, albo raczej ciezkostrawne:)
        Pozdrawiam!!!
        • kapitan.kirk Re: Biblia 23.10.04, 14:44
          Hmm, wydaje mi się, że jesteś trochę przewrażliwiona. W powyższych
          wypowiedziach trudno en masse stwierdzić jakieś negatywne opinie dotyczące
          Twojego ateizmu. Z wyjątkiem Barona Ungerna może, ale ten typ już tak ma
          (zapraszam na forum Militaria - do dziś nie mogę dojść do siebie po dyskusji
          nt. wyższości militarnej zaprzęgów końskich nad samochodami ;-)

          Biblię po prostu wypada znać, gdyż jest ona jednym z fundamentów naszej
          kultury - nosimy biblijne imiona i nazwiska, obchodzimy wymienione w Biblii i
          wynikające zeń święta, mówimy potocznie o "synu marnotrawnym", "hiobowych
          wieściach", "walce Dawida z Goliatem", zwykle wcale nie zwracając uwagi na
          zakorzenienie kontekstualne tych zwrotów. A znajomość Biblii nie musi wiązać
          się z wiarą, tak jak znajomość "Iliady" nie musi wiązać się z przyjęciem
          obywatelstwa greckiego, a znajomość "Otella" nie wzbudza kategorycznego
          imperatywu uduszenia małżonki.

          Pozdro
    • Gość: Agnieszka Re: Biblia IP: *.e / 213.25.195.* 25.10.04, 11:10
      Ja uznałam za swój obowiązek poznać Biblię w całości. Nie powiem, żeby
      fragmenty o podziale ziemi obiecanej między pokolenia Izraela albo kolejne
      dzieje królestw Izraela i Judy byly wciagające, ale za to księgi mądrościowe i
      prorockie są fascynujące. Po wypełnieniu obowiązku czytam z wolnej woli Stary i
      Nowy Testament. Uderza mnie niesamowita konsekwencja treści i obraz Boga, który
      wyłania się z Biblii. Szczególnie po lekturze Anny Świderkówny otworzyły mi się
      oczy na rozmaite biblijne niezwykłości.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja