Dodaj do ulubionych

"Władca much"

IP: *.net.bialystok.pl / 10.2.21.* 10.06.02, 11:45
Zaczęłam czytać i niemal od początku płaczę nad bohaterami. Czy ktoś ma na
temat tej ksiązki jakieś refleksje? Bo mnie na razie po prostu serce się ściska
ze smutku...
Obserwuj wątek
    • Gość: Trotula Re: IP: *.dabrowa.sdi.tpnet.pl 10.06.02, 17:23
      Takie są dzieci.
      Tacy są ludzie.
      Też.
    • ignatz Re: 10.06.02, 17:43
      Przyanam sie, ze mnie kopnela w d... i to solidnie, nie moglem sie potem pozbierac i przestalem lubic dzieci. Autentycznie.
      • Gość: kubu Re: IP: *.dwi.uw.edu.pl 13.06.02, 16:29
        dlaczego dzieci?
        tu chodzi o ludzi
        o to co soba reprezentujemy

        :-///

        a ksiazka rewelacyjna
        napisana w sposob bardzo zmyslowy (tzn chodzi mi o plastycznosc opisu - ja
        czytalem WLADCE wszystkimi zmyslami)

        choc tak strasznie okrutna
        • vwdoka Re: 20.06.02, 18:21
          Ale przez to właśnie tak wstrząsająco prawdziwa....
          vwdoka
      • vwdoka Re: 20.06.02, 18:20
        Czemu akurat dzieci?
        One tylko szczerzej wyrażają swoje poglądy... Dorośli zachowali by się prawie
        identycznie!
        vwdoka
    • Gość: mawi Re: władca IP: 212.41.132.* 11.06.02, 16:41
      ogólne wrażenie makabry
    • cavafis47 Re: 11.06.02, 21:00
      Ginny, ty masz sie uczyc a nie czytac i to do tego taka ksiazke, na pewno nie
      wplynie to dobrze na Twoja kondycje psychiczna a teraz potrzebujesz
      spokoju ......
    • quba Re: tak rodzi sie faszyzm 13.06.02, 11:47
      • Gość: mysia200 Re: tak rodzi sie faszyzm IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 15.06.02, 19:09
        Golding napisal ta ksiazke bo zastanawial sie czy zlo jest w pewien sposob
        wrodzone i czy "niewinne istotki" w idealnych, rajskich warunkach tez beda
        okrutne...dla mnie porazajaca jest koncowka, absolutny brak "zaczajenie"
        doroslego ktoremu chlopiec mowi ze sa zabici, a ten mysli ze chodzi o jakos
        chlopieca zabawe. Poza tym jako dla przyszlego socjologa ta ksiazka jest pelna
        procesow grupowych, komformizmu, okrucienstwa "ulatwionego" przez zamaskowanie
        (sa na to eksperymenty Zimbardo), myslenia tlumu itp...
        • Gość: Abra Są jeszcze inne! IP: *.bsk.vectranet.pl / 10.1.2.* 16.06.02, 11:45
          Któregoś dnia W. Golding, zmęczony czytaniem na dobranoc swoim dzieciom książek
          o Wyspie Koralowej, Wyspie Kokosowej, Wyspie Skarbów czy jeszcze inej
          powiedział do żony: "Czyż nie byłby to niezły pomysł, gdybym napisał historyjkę
          o chłopcach na wyspie i pozwolił im zachowywać się w niej tak, jakby zachowali
          się w rzeczywistości?". Odpowiedziała: "To świetny pomysł, napisz to"
          (W.Golding "Ruchomy cel")
          Uwierzylibyście, że książkę, z którą męczą się uczniowie większości krajów
          świata napisał człowiek o normalnym życiu rodzinnym, kochający poezję, sztukę i
          historię? I przez resztę życia Golding musiał się z tej książki tłumaczyć. I to
          o tej książce, jak podejrzewam, pisał też autor, że została poddana "analizie
          neofreudowskiej, analizie Junga, zatwierdzeniu przez Kościół rzymskokatolicki,
          ocenie dokonanej przez protestantów, nonkonformistycznym domysłom, naukowo-
          humanistycznej (i błędnej) interpretacji, żeby nie wspomnieć dialektyki, i to
          zarówno tej marksowskiej, jak i heglowskiej."
          Po co ja to piszę? Bo chciałabym, aby ludzie sięgneli też po inne książki mego
          ukochanego autora. Nie będę ukrywać, także są mroczne, pełne symboliki i
          niedopowiedzianych uczuć. Ale ten język! ach ten język!! Można czytać
          wsłuchując sie w samą melodykę słów i zdań (jeśli tłumacz jest dobry - po
          angielsku nawet ie próbowałam na razie). Sięgający do ludzkiej
          prehistorii "Spadkobiercy", niezapomniana scena z "Siłą bezwładu" lub zjadliwa
          satyra na krytyków i pisarzy w "Papierowych ludziach" - ta na początek, jako
          stosunkowo najlżejsza.
          Zanim podejmę sie w końcu syzyfowej pracy stworzenia strony o moich ulubionych
          autorach, zapraszam na podróż po goldingowskim świecie na razie bez
          przewodnika :))
    • mikolaj7 Re: 16.06.02, 00:26
      nie czytalem ksiazki, ale widzialem film. wstrzasajace i
      poruszajace do glebii. nie tylko koncowka, choc ona tez
      mnie zszokowala... w ogole relacje miedzy 'tymi
      slabszymi' a reszta takie... nie wiem jak to powiedziec,
      niby nienaturalne, ale gdyby sie przyjrzec lepiej to
      wlasnie naturalne, az do bolu...
      • Gość: kubu Re: IP: *.dwi.uw.edu.pl 16.06.02, 16:37
        Mikolaju - wierz mi, ze film ma sie nijak do sily razenia ksiazki
        widzialem dwie ekranizacje i coz...
        jako samodzielne obrazy byly OK, ale zadna nie byla dobra ekranizacja powiesci

        Abra - dlaczego uwazasz, ze uczniowie sie nad ta ksiazka mecza? ja sie nie
        moglem oderwac :-///

        pozdrawiam
        • Gość: Dosia Re: IP: 5.3R* / 24.146.30.* 21.06.02, 00:57
          Mecza sie bo to lektura.
          Nie chodzicie (-dziliscie) do szkoly?
          Ja np. czytac lubilam zawsze i lubie ale do lektur to jak pies do jeza .
          Wiele lektur szkolnych przeczytalam, jak juz musu nie bylo.
          • Gość: kubu Re: IP: 193.0.117.* 21.06.02, 13:42
            ja tylko WESELE przeczytalem po liceum
            i bylem zachwycony
            niemniej uwazam, ze nie ma sensu realizowac niektorych lektur w szkole
            bo i tak wszyscy cytuja jakies opracowania
            a tak naprawde nikt nie wie o czym mowi :-///

            ale nie wydaje mi sie, zeby WLADCA MUCH byl lektura meczaca
            jezeli juz to raczej POTOP ;-)

            pozdrawiam
          • Gość: mysia200 Re: IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 21.06.02, 19:13
            od kiedy Wladca Much jest lekturą szkolnaą?bo u mnie byl ale na anglistyce...
            a tak nawiasem ja tam nie narzekalam na lektury(no niektore rzeczy sa nudne ale
            sa pewnymi podwalinami kultury...a potem luki w odbiorze-np. moj znajomy
            tlumacz literatury i wierszy(nie dorastal w Polsce wrocil pozniej)mowi ze
            Mickiewicz dla niego jest tak samo nie zrozumialy jak heavy metal:-) no ja tam
            za panem M. nie przepadam ale wiem o co mu mniej wiecej chodzilo
    • Gość: Ginny Re: IP: *.net.bialystok.pl / 10.2.21.* 22.06.02, 20:24
      Wczoraj przeczytałam. Niesamowite i przerażające. A film widziałam, jak miałam
      jakieś 10 lat- do tej pory pamiętam ten wstrząs. A poza tym nigdy nie
      słyszałam, żeby ta ksiązka była lekturą. Jeśli jest, to w której klasie?
      • Gość: Dosia Re: IP: 5.3R* / 24.146.30.* 23.06.02, 04:07
        Zdaje sie , ze sie wtracilam ni w piec ni w dwanascie, ale chodzilo mi o to ,
        ze najlepsze dzielo literackie mozna obrzydzic wlaczajac je do spisu lektur
        szkolnych. Nikt nie lubi robic niczego pod przymusem, a jak jeszcze trzeba np.
        przeczytac na jutro i do tego na sile zastanawiac sie co autor chcial przez to..
        A ta lektura to w Ameryce.
        pozdr.
        • Gość: mysia200 Re: IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 23.06.02, 13:15
          i na anglistyce i kolegiach jez ang. i jestem wdzieczna za to ze bylo lekturą.
          naprawde. ale ja jestem mol ksiazkowy (jak zreszta wy rowniez) i jestem
          lekturoobrzydzenioodporna
        • Gość: kubu Re: IP: *.dwi.uw.edu.pl 23.06.02, 13:54
          a to mow od razu, ze chodzi o amerykanskich uczniow
          Amerykanom trzeba tlumaczyc o co chodzi w kreskowkach Disneya
          a Ty wyskakujesz z ambitna proza ;-)))

          pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka