hrabalek mniam,mniam... 12.03.05, 21:38 "Do garnka wkładamy pięć białek, cztery całe jajka i cukier. Ubijamy, a kiedy masa zgęstnieje, dodajemy nastepne dwa całe jajka. Znowu ubijamy do momentu zgęstnienia masy i znów dodajemy dwa jajka. Powtarzamy tę czynność tak długo,aż zużyjemy wszystkie jajka, biorąc zawsze po dwa na raz. Przygotowując tort na wesele Pedra i Rosaury, Tita i Nacha musiały przemnożyć wszystkie proporcje tego przepisu przez dziesięć, gdyż tort był przewidziany nie na osiemnaście, ale na sto osiemdziesiąt osób. W sumie sto siedemdziesiąt jajek!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spiral_architect A co to ??? Uprzedzam, ze nielatwe IP: *.krakow.pl 13.03.05, 00:07 "...wiedzialem ze wlasnie na ten znak ojciec rolewał do filizanek pachnaca wrzosem herbate Gunpowder Temple Of Heaven. Jakze pasowala ta nazwa do uroczystego nastroju tamtego wieczoru. Dom Wilshmanow. Dom tradycji. Moj dom. Stałem na tarasie prawie nie czujac zimna. Strzepy rozwmow wymykaly sie z salonu i mijajac mnie ulatywaly w gestniejaca noc. Morze gwiazd i morze swiatel miasta przygladaly sie sobie beznamietnie, przedzielone gasnaca powoli linia horyzontu. Patrzylem gdzies przed siebie probujac w tej powodzi swiatel dojrzec malenka zatoczke zniczy zapalonych dzien wczeniej na cmentarzu. Czy plonely jeszcze, czy tez czas ich juz minal, jak minal czas tych, ktorym zostaly poswiecone ? Pragnalem wtedy by zerwal sie wiatr, by uniosl zeschle liscie wyobrazajac sobie ze to wlasnie dusze tych, ktorzy odeszli, by rozpetal ich szalenczy taniec - dla mnie, tylko dla mnie ! Lecz cisza pozostala niewzruszona. Tydzien pozniej mialem wyjezdzac. Po nauke i przygode, byc moze slawe, na poszukiwanie tajemnic. Nie wiedzialem jeszcze wtedy, ze po najwieksza z nich przyjdzie mi wrocic tutaj. W taki sam, a moze i ten sam chlodny, listopadowy dzien." Odpowiedz Link Zgłoś
hrabalek Re: A co to ??? Uprzedzam, ze nielatwe 13.03.05, 11:31 Może coś z Ewelin Waugh- nie wiem , bez podpowiedzi klapa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Klea Re: mniam,mniam... IP: *.chello.pl 13.03.05, 00:21 "Przepiórki w płatkach róży" Laury Esquivel :) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ceboolka Re: mniam,mniam... 13.03.05, 00:24 czy to nie są "Przepiórki w płatkach róży" niezwykla erotyczno-kulinarna opowiesc? Jesli nie, to cos podobnego bardzo:) Odpowiedz Link Zgłoś
czytanka1 Re: A moze tak rodzaj zabawy? 13.03.05, 01:31 "W dzieciństwie oddawałem się z zapałem adoracji tygrysa:nie plamistego z amazońskich mokradeł, z wybujałych kęp roślinności Parany, lecz pręgowanego, azjatyckiego, królewskiego, takiego , jakiemu przeciwstawić się mogą jedynie wojownicy z pałacu na grzbiecie słonia" Pyszna zabawa:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kameleon super Re: A moze tak rodzaj zabawy? IP: *.marsoft.com.pl / 213.17.178.* 13.03.05, 02:15 wspaniala zabawa-klopotu nie mialem tylko z hlaska.to wcale nie jest takie latwe.ale wchodze do gry.oto moja zagadka:"Przez dwa wieczory stawal po pracy w sieni naprzeciwko pralni w nadziei,ze Helena wybierze sie po jakies sprawunki,a wtedy on przejdzie przez jezdnie,dotknie kapelusza i spyta,czy moze jej towarzyszyc.To jednak tez nic nie dalo, bo nie wychodzila z domu.Drugiego wieczora czekal bezowocnie,dopoki Ida nie pogasila swiatel na wystawie."ok,wystarczy.zgadnie ktos? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szaraiwka to bylo do zagadki czytanki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 07:07 mialo byc pod posem czytanki a wyszlo tutaj :-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytanka Re: to bylo do zagadki czytanki IP: *.chello.pl 13.03.05, 09:11 Nie , to nie"Życie Pi" . Pozdrawiam w niedzielny poranek. Odpowiedz Link Zgłoś
maga_ Borges? 13.03.05, 11:59 może Borges. jedno z opowiadań z "Pamięci Szekspira"? ale pewna za bardzo nie jestem :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maga_ Re: Borges? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 12:01 to do czytanki miało być. i bałagan mi wyszedł postowy. za co przepraszam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytanka Maga, strzał w dziesiątkę IP: *.chello.pl 13.03.05, 13:26 Maga tak . Borges, ale z "Twórcy"- "Dreamtigers":):)_ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mała_ja Tak, daria13, to Amelie Nothomb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 15:57 Skoro sobie tak dobrze radzicie, trzeba wam znowu coś zadać. "- Ale wszyscy są zgodni co do tego, że pomarańcza jest okrągła. - No tak, jeśli masz okrągłą pomarańczę, trudno "uważać", że ma kształt sześcianu. Możesz sądzić, że jest słodka albo kwaśna, ale nie możesz "uważać", że waży osiem kilo, jeśli waży tylko dwieście gramów." Odpowiedz Link Zgłoś
czytanka1 następny cytacik- pewnie łatwy:) 13.03.05, 17:59 "W danym wypadku nie obawiam się mechanicznych wpływów tej ścierki. Z tym zawsze sobie damy radę , chociażby usta sczerniały nam na węgiel." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dedee temat odgapiony IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 14.03.05, 11:00 temat odgapiony z forum o2.pl, tam na "ksiązkach" leci już kilka miesięcy, ale tez widze Was wciągnął :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szaraiwka Re: temat odgapiony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 11:37 jako posadzona o plagiat musze powiedziec ze temat nieodgapiony bo na O2 nie bywam ale nie jest on zadnym odkryciem i podejrzewam ze O2 tez nie jest pierwsze, ktore sie tak bawi. W niektorych ksiazkach, o ktorych tu przeciez dyskutujemy ich bohaterowie bawia sie podobnie.... nie mowiac o autorach ktorzy z upodobaniem nawiazuja do innych ksiazek A co do zabawy to duch cos podupadl, czyzby weekend nas tak rozleniwil? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kameleon super Re: temat odgapiony IP: *.marsoft.com.pl / 213.17.178.* 14.03.05, 22:49 cholera nikt nie odgadl mojej zagadki,moze to zbyt trudne bylo..................a to z jakiej ksiazki:"ala ma kota,kot ma ale"moze ktos wie? Odpowiedz Link Zgłoś
hrabalek ..ja mam kota....... 15.03.05, 21:15 ......a nie Ala! W związku z Twoim cytatem przekartkowałam dziś trzy pozycje książkowe, będąc w 1OO% pewną,że cytat ów z nich pochodzi, ale nic z tego. Tak więc trudno-darmo, ale pomysły pisarzy powielają się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kameleon super Re: ..ja mam kota....... IP: *.marsoft.com.pl / 213.17.178.* 16.03.05, 23:39 ja tez mam kota:"kocham koty,ale kiedy bylo trzeba,to od 12 roku zycia wlasnie ja topilem te kocieta albo zabijalem je uderzeniem o cement-moja matka by od tego zwariowala.czulem sie potwornie,wiedzialem,ze zrobilem cos strasznego,krew uderzala mi do glowy i bylo tak,jakbym od najmlodszych lat popelnial zbrodnie.musialo tak sie stac i ja to zrobilem.poniewaz kochalem koty i kocham je dzis..." znasz to ,hrabalku? Odpowiedz Link Zgłoś
hrabalek "Auteczko" Hrabala, chyba ,że... 17.03.05, 09:40 jeszcze ktoś miał takiego świra na punkcie kotów! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kameleon super Re: "Auteczko" Hrabala, chyba ,że... IP: *.marsoft.com.pl / 213.17.178.* 20.03.05, 16:22 zgadlas.to hrabal,ale cytat nie jest z "auteczka"wzialem go z innej ksiazki....a moze i jest w auteczku.chyba przeczytam je jeszcze raz.pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hanutka oto moja zagadka;) IP: *.lo.corp.weil.com / *.weil.com 15.03.05, 19:58 "Betty przyniosła dwa duże jabłka. Spojrzała na mnie pytająco, a gdy skinąłem głową, poczęstowała pacjenta. Wziął je z małej tacki. "Czerwone Delicje!", wykrzyknął. "Moje ulubione!". Chciał nam dać spróbować, a gdy odmówiliśmy, odgryzł hałaśliwie spory kawałek. Oddaliłem moją asystentkę i patrzyłem, jak XX pochłania owoc. Nie widziałem dotąd nikogo bardziej radującego się czymkolwiek. Zjadł oba jabłka w całości wraz z pestkami. Gdy skończył, powiedział "wielkie dzięki" i czekał na rozpoczęcie rozmowy, z rękami na kolanach jak mały chłopiec." Mam nadzieję,że zagadka nie okaże się za prosta;)) Odpowiedz Link Zgłoś
maira Re: Gene a nie Rene 16.03.05, 17:23 dobrze odgadłaś!(jak zawsze chciałeoby się dodać;-) Odpowiedz Link Zgłoś
maira kolejny fragment 16.03.05, 17:29 "To będzie tu"-powiedział.Zaczął żegnać się z przyjaciólmi i matką.Chciał się modlić,zaczął Ojcze Nasz,ale przerwał, bo nie mógł sobie przypomnieć słów.Potem powiedział,że chce wziąć z nią ślub.Kiedyś mówiła,że zgodzi się na ślub tylko pod chloroformem.Palcami dotknął jej powiek tak,że musiała zamknąć oczy."Teraz daję nam ślub."" Książka jest równie piękna jak ten fragment.Kto zna jej tytuł? Odpowiedz Link Zgłoś
hrabalek przepraszam,że... 16.03.05, 21:00 to znowu ja., ale to mój ulubiony Chwin Stefan,szczególnie jednak lubię"Esther", "Złoty pelikan" przyprawił mnie o "mroczne sny". Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
hrabalek może to..... 16.03.05, 21:08 "Był dwudziesty ósmy dzień stycznia Roku Pańskiego 814: tak srogiej zimy, jaka wtenczas skuła lodem i mrozem ziemię, nie pamiętali najstarsi ludzie. Hrotrud, akuszerka we wsi Ingelheim, z wysiłkiem brnęła do domu kanonika, przy każdym kroku zapadając się niemal po kolana na zasypanej leśnej ścieżce.(...) Gudrun, żona kanonika, zaczęła rodzić na miesiąc przed terminem" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niczym byćnie mogę Re: może to..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 22:31 nie jestem pewna, a raczej jestem pewna, ze chodzi o 'Której imię wymazano' :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niczym byćnie mogę taki łatwiutki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 23:09 nie ładnie...bardzo brzydko...zapomniałam, bo chyba powinnam dodać jakiś nowy cytacik :) ale sprobuje jakoś to naprawić... "Kobiety, które obległy go natarczywie, pytał, która zapłaci najwięcej. Najbardziej zasobna skłonna była dać mu dwadzieścia pesos. Wtedy on obnizył cenę do dziesięciu i zaproponował losowanie. Była to suma niebotyczna, bo najwyżej ceniona kobieta zarabiała osiem pesos przez całą noc, ale wszystkie wyraziły zgodę. Napisały swoje imiona na czternastu karteczkach, które włożono do kapelusza, i każda z kobiet wyciągnęła jedną. Kiedy zostały w kapeluszu ostatnie dwie kartki, ustalono, do kogo należały. -Jeszcze po pięć pesos od każdej - zaproponował Jose Arcadio - i podzielę się między obie. Z tego żył" Odpowiedz Link Zgłoś
szaraiwka 100 lat samotnosci 17.03.05, 01:52 a potem duzo pozniej wyciekla z niego struzka krwi i przebiegla miasto prosto do stop urszuli... Odpowiedz Link Zgłoś
hrabalek fajna książka...... 17.03.05, 09:43 właśnie ją pochłaniam.....autorstwa Donny Woolfolk Cross Odpowiedz Link Zgłoś
hrabalek no kurcze blade.... 17.03.05, 09:45 miało wskoczyć po odpowiedzi o książce "Której imię wymazano" Odpowiedz Link Zgłoś
szaraiwka no to jeszcze jeden prosty 17.03.05, 01:58 a ten ze wzgledu na forme, jakos tak te slowa slowa slowa.... "Był pociąg, nie ten, ale pociąg jako taki, narzędziem tragedii. Długim nożem, szpadą, siekierą, młotem, zwanym francuskim kluczem, żelaznym łomem tragedii. Koła pociągu to były tryby tragedii, które wkręciły w siebie tego, o którym była ogólna mowa. Był pociąg narzędziem tragedii i wyruszył pociąg z miejsca tragedii. Z tego miasta, gdzie ona się wydarzyła. Był pociąg narzędziem tragedii, wyruszył z miejsca tragedii i w dniu tragedii. Trzy słynne antyczne jedności: akcji, miejsca i czasu." Odpowiedz Link Zgłoś
hrabalek ..jeśli siekierą... 17.03.05, 09:23 to pewnie "Siekierezada" Stachury. Pozdrawiam Szaraiwko! Odpowiedz Link Zgłoś
szaraiwka Re: ..jeśli siekierą...to jasne ze tak :-) 17.03.05, 12:11 tez pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
hrabalek niedoczytana.... 17.03.05, 09:35 Smutna ksiązka ,niestety nie dobrnęłam do końca, może w lepsze dni... "Dzisiaj mój ojciec przywiózł do domu nową, świeżo poślubioną żonę. Nadjechali- klik-klak- przez równinę dwukółką zaprzężoną w konia, któremu nad czołem powiewało strusie pióro, cali zakurzeni po długiej podróży(..) Pod wieczór , kiedy cienie najpierw się wydłużają, a potem okrywają wszystko, staję w oknie. Hendrik przecina podwórze w drodze do składziku." Odpowiedz Link Zgłoś
szaraiwka Ach ten noblista z RPA :-) 17.03.05, 12:13 tez niedoczytalam, zaczelam i nie dalam rady, jakos nie moj to klimat Odpowiedz Link Zgłoś
spiral_architect Ja sprobuje jeszcze raz... 17.03.05, 13:38 Moze ktos ma jakikolwiek sugeste :) : "...wiedzialem ze wlasnie na ten znak ojciec rolewał do filizanek pachnaca wrzosem herbate Gunpowder Temple Of Heaven. Jakze pasowala ta nazwa do uroczystego nastroju tamtego wieczoru. Dom Wilshmanow. Dom tradycji. Moj dom. Stałem na tarasie prawie nie czujac zimna. Strzepy rozwmow wymykaly sie z salonu i mijajac mnie ulatywaly w gestniejaca noc. Morze gwiazd i morze swiatel miasta przygladaly sie sobie beznamietnie, przedzielone gasnaca powoli linia horyzontu. Patrzylem gdzies przed siebie probujac w tej powodzi swiatel dojrzec malenka zatoczke zniczy zapalonych dzien wczeniej na cmentarzu. Czy plonely jeszcze, czy tez czas ich juz minal, jak minal czas tych, ktorym zostaly poswiecone ? Pragnalem wtedy by zerwal sie wiatr, by uniosl zeschle liscie wyobrazajac sobie ze to wlasnie dusze tych, ktorzy odeszli, by rozpetal ich szalenczy taniec - dla mnie, tylko dla mnie ! Lecz cisza pozostala niewzruszona. Tydzien pozniej mialem wyjezdzac. Po nauke i przygode, byc moze slawe, na poszukiwanie tajemnic. Nie wiedzialem jeszcze wtedy, ze po najwieksza z nich przyjdzie mi wrocic tutaj. W taki sam, a moze i ten sam chlodny, listopadowy dzien." PS. Hrabalek, jestem pewlen podziwu dla Twej znajomosci ksiazek, ale to nie to, co pisales :). Odpowiedz Link Zgłoś
hrabalek Szanowny Spiral_architect 17.03.05, 18:22 Zasiałeś ziarno niepokoju. Pomyśleć, że gdzieś leży , czy stoi TA książka a litery z Twojego cytatu rozżarzone w niej do czerwoności. Zatarłeś za nią wszelkie ślady, a może jest całkiem blisko. To pasjonujące chodzić jej tropem, ale ....póki co bezowocnie, książko odezwij się , daj znak! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spiral_Architect Re: Szanowny Spiral_architect IP: *.krakow.pl 17.03.05, 18:48 Dobrze hrabalku, powiem i mam nadzieje, ze zostanie mi wybaczone :). Otoz podtepnie, pod pozorem, ze to cytat z jakiegos dziela, wkleilem tu tekst autorstwa znajomego. Tak czy inaczej, i bynajmniej nie w gescie usprawiedliwienia - chyle po raz kolejny czoła przed Twoją znajomością tematu ! Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
hrabalek Fiu, fiu............... 17.03.05, 19:53 ..a to się Szanownego Pana żarty trzymają, a ja już tu jako ten Wilhelm z Baskerville śledztwo prowadzę, poznałam drzewo genealogiczne Wilshmanów(skąd to nazwisko?), kilkadziesiąt sklepów internetowych z herbatą o smaku wrzosowym(?), zamęczyłam kilkoro znajomych pytając o cytat(pewnie pukają się jeszcze w czoło),no ale kto mieczem walczy od miecza ginie- uważaj Pan , bo teraz Pan padniesz ofiarą żartu, a zapewne już niedługo , bo 1 kwietnia. Czuj się Pan w tym dniu nieupoważnionym do robienia żarrtów, boś już swój limit wyczerpał z nawiązką.Niech więc ja szczeznę , pchły moje a na końcu niejaki Spirat_architect. :) Odpowiedz Link Zgłoś
spiral_architect Re: Fiu, fiu............... 17.03.05, 20:43 hrabalek napisała: > ..a to się Szanownego Pana żarty trzymają, a ja już tu jako ten Wilhelm z > Baskerville śledztwo prowadzę, poznałam drzewo genealogiczne Wilshmanów(skąd to > > nazwisko?), kilkadziesiąt sklepów internetowych z herbatą o smaku wrzosowym(?), > > zamęczyłam kilkoro znajomych pytając o cytat(pewnie pukają się jeszcze w > czoło),no ale kto mieczem walczy od miecza ginie- uważaj Pan , bo teraz Pan > padniesz ofiarą żartu, a zapewne już niedługo , bo 1 kwietnia. Czuj się Pan w > tym dniu nieupoważnionym do robienia żarrtów, boś już swój limit wyczerpał z > nawiązką.Niech więc ja szczeznę , pchły moje a na końcu niejaki > Spirat_architect. :) Aż tak sielny byl ten wstrzas ;) ? A swoja droga Wilshman to ładne nazwisko :) Odpowiedz Link Zgłoś
hrabalek ech! to tylko zabawa! 17.03.05, 20:59 .......ale należy się liczyć z tym ,że i takie -jak Twój -zabawne pomysły mogą się przytrafić.W ramach pokuty napisz jakiś fajny cytat- jeśli można........ (..ale wiesz...prawdziwy) Odpowiedz Link Zgłoś
szaraiwka nowa zagadka 17.03.05, 22:00 to teraz zaczynam nowy pod watek, najciekawsze sceny podszyte erotyka... podzielcie sie, mam jakos ochote poczytac ksiazki w ktorych i ten ludzki przeciez aspekt zycia jest pieknie napisany. Na poczatek dosc banalne do zgadniecia, ale za to sceny tej nie zapomne :-) "On juz wyskoczył z ciasnej przymierzalni, tym raem w brązowych spodniach, drapieżnym krokiem podchodzi do lustra pod ścianą, a ja niewiele myśląc. szukam schronienia, jakby w sklepie lał deszcz, przemykam się i wchodzę do przymierzalni którą opuścił on, ale nie jego ostry zapach, następując na czarne sztruksy, które przed chwilą zdjął, obwąchuję stare spodnie wiszące na wieszaku, szperam po kieszeniach. na co mu tyle kluczy (...) rozbieram się szybko mieszając nasze ubrania, ale zamiast przymierzyć sukienkę, wkładam zdjęte przez niego spodnie, są wzruszająco chłodne w dotyku, jakby podszyte jego gładką skórą, słyszę, że ktoś się zbliża (...) Zanim zdążyłam zapiąć suwak, usłyszałam jak ktoś woła ze złością, no już, co suę tu dzieje, i drzwi pchnięte w moją stronę, przygniotły mnie do ściany. Córka Kormana powiedział. W jednej ręce trzymałam sukienkę, a drugą usiłowałam zaciągnąć suwak, w który wplątało sie kilka włosów łonowych, bosymi stopami deptałam po jego spodniach, aż zobacyłam, że rozpiął przede mną guziki koszuli i zdjął ją, spod gladkich pach uleciał ostry zapach, stężony aromat żywicy sosnowej, i zobaczyłam grube wargi, spieczone z pragnienia, i ciemny, szeroki język, który je koił, wędrując po nich w tę i z powrotem... PS i chcialam dodac, ze dla mnie watek okazal sie pozyteczny, zakupilam po cytacie tu zamieszczonym jesien w pekinie, czeka grzecznie az skoncze to co czytam teraz i bedzie fajnie :-))) a wczesniej o zadnym Borisie Vianie nie slyszalam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Re: nowa zagadka IP: 192.160.110.* 18.03.05, 10:38 Moje zycie milosne :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szaraiwka Re: nowa zagadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.05, 20:10 owszem zycie milosne ale jesli "moje" to chyba sama Zeruya Shalev bywa na naszym forum :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daria13 Re: nowa zagadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.05, 22:35 szraiwka napisała: > PS i chcialam dodac, ze dla mnie watek okazal sie pozyteczny, zakupilam po > cytacie tu zamieszczonym jesien w pekinie, czeka grzecznie az skoncze to co > czytam teraz i bedzie fajnie :-))) a wczesniej o zadnym Borisie Vianie nie > slyszalam :-) Czy jak skończysz Viana, skrobniesz parę słów komentarza, bo ja jestem wielką miłośniczką i propagatorką tegoż pana i byłoby mi niezmiernie miło, gdybyś zechciała podzielić się wrażeniami. Z góry dziękuję i życzę miłej lektury. Cytat lekko erotyczny, ale dla znających książkę, bardzo czytelny; "...posłuszna odpowiedź zza zasłony; pociągnięcie tasiemki; i z boskiego wzgórka opada piżama odsłaniająca w dziurze cudowną krągłość. XY wysiłkiem woli ogranicza się do obserwacji ściśle medycznych... siega... dotyka. I zdumiony klnie się w duchu, że na jego oczach siedzenie płoni się wstydliwym, acz uległym rumieńcem." Pozdrawiam i polecam się raz jeszcze:) Odpowiedz Link Zgłoś
szaraiwka Re: nowa zagadka 18.03.05, 22:50 jak przeczytam to sprobuje choc obawiam sie ze krytyk ze mnie marny... tak samo mamz filmem - albo mi sie podoba albo nie albo wzrusza albo nudzi ale tak zeby posilic sie na solidna krytyke to nie wiem... ale postaram sie A cytacik smakowity ale ja nie znam :-( gdziez jest hrabalek????? Odpowiedz Link Zgłoś
hrabalek Daria! 20.03.05, 14:10 Punkt dla Darii, niestety zdaje się ,że nieprzeczytaną ta książka była. Daj znak co to za tajemniczy cytat! (Lekarz i pacjentka zawsze kojarzy mi się tylko z książką "Zazdrość i medycyna") Odpowiedz Link Zgłoś
hrabalek a może to.......... 20.03.05, 14:25 "...Tej nocy Justyna szła nago do obory, aby wydoić swoją czarną krowę. Na belce pod sufitem siedział brązowy kogut z koralowym grzebieniem. Spadł na nią i z ogromną siłą obalił na gnój jeszcze ciepły od krowich odchodów. Jak w gnieździe usadowił się między jej rozchylonymi udami, jego malutki, podobny do naparstka wyrostek nabrzmiał od krwi jak męski członek i wszedł w nią, aż poczuła rozkosz, i nie chciała się bronić. Kogut objął jej biodra puszystymi skrzydłami, położył miłośnie na piersiach malutki łepek z ostrym dziobem i koralowym grzebieniem, który Justyna zaczęła głaskać koniuszkami palców, czując, jak coraz mocniej rozkosz przenika jej ciało.(..)I wtedy do obory wbiegł Dymitr z widłami w rekau, uderzył koguta na jej łonie, przebił go trzema ostrymi zębami, aż ciepła krew polała się na rozchylone uda Justyny."Dymitr"- krzyknęła. Ale mąż spał tuż obok niej pod kraciastą pierzyną i pochrapywał cicho." Odpowiedz Link Zgłoś
wierka9 Re: a może to.......... 20.03.05, 14:48 Skiroławki Nienackiego...? Witam. Świetny pomysł na wątek - super zabawa. Ja też przygotowałam zagadkę - nie powinna być trudna. Ksiązka znana, onegdaj "kultowa" ;): "To był mały piesek rasy japońskiej. Nazywał się Lulu. Miał zwyczaj spać w łóżku cesarskim. W czasie różnych ceremonii uciekał cesarzowi z kolan i siusiał dygnitarzom na buty. Panom dygnitarzom nie wolno było drgnąć ani zrobić żadnego gestu, kiedy poczuli, że mają mokro w bucie. Moją funkcją było chodzić między stojącymi dygnitarzami i ocierać im mocz z butów. Do tego służyła ściereczka z atłasu. To było moim zajęciem przez dziesięć lat." Odpowiedz Link Zgłoś
hrabalek ..jeśli łóżko cesarskie......... 20.03.05, 14:57 ...to Kapuścińskiego "Cesarz". Na moja zagadka to tak jak napisałaś oczywiście Nienacki(pomyśleć,że on Pana Samochodzika też popełnił).Bardzo lubię tę książkę. Odpowiedz Link Zgłoś
wierka9 Re: ..jeśli łóżko cesarskie......... 20.03.05, 15:21 Tak to "Cesarz". Uwielbiałam "Pana Samochodzika", miałam wszystkie części. Skiroławki kupiła mi mama, przekonana, że właśnie wydano kolejną książkę z przygodami pana S :). Boszsz, jaka była skonsternowana kiedy dotarło do niej w czym rzecz... No, a to? Chyba nietrudne, bo autor jest u nas b.znany i niezwylke ceniony: Konsternujące koncerty (...) Wielki Dudziarz, uzbrojony w kwadratowe dudy pochodzące z zamierzchłych czasów, wygrywa różne melodie, które dzieci podchwytują chórem z wielkim entuzjazmem. (...)Czasami któremuś z dzieci wypsnie się jaikeś brzydkie słowo - gdyż te zawsze są wypowiadane jak najbardziej spontanicznie - i Wielkiemu Dudziarzowi przez kilka taktów brakuje powietrza, ponieważ Wielki Filiberto nie może powstrzymać się od gromkiego śmiechu, jaki taka spontaniczność u niego wywołoje; jednakże bywało, że w podobnych opkliczniściach strumień powietrza nabierał takiej siły, iż Wielki Dudzairz musiał oderwać palce jednocześnie od wszystkich otworków, albowiem w przeciwnym razie szacowne dudy mogłyby się zamienić w kupę kłaków. I podczas gdy muzycy tak miło się zabawiają, dżdżownica Corina wykonuje wokół nich żywiołowe ewolucje; minęłibyśmy się z prawdą, gdybyśmy, nie dodali, że właśnie to jest jednym z głównych powodów zmartwienia dorosłych, jednak nie będziemy wdawać się w szczegóły." Odpowiedz Link Zgłoś
hrabalek Re: ..jeśli łóżko cesarskie......... 21.03.05, 00:06 wierka9 napisała: > Tak to "Cesarz". > Uwielbiałam "Pana Samochodzika", miałam wszystkie części. Skiroławki kupiła mi > mama, przekonana, że właśnie wydano kolejną książkę z przygodami pana S :). > Boszsz, jaka była skonsternowana kiedy dotarło do niej w czym rzecz... > > > No, a to? > Chyba nietrudne, bo autor jest u nas b.znany i niezwylke ceniony: > > Konsternujące koncerty > > (...) Wielki Dudziarz, uzbrojony w kwadratowe dudy pochodzące z zamierzchłych > czasów, wygrywa różne melodie, które dzieci podchwytują chórem z wielkim > entuzjazmem. > (...)Czasami któremuś z dzieci wypsnie się jaikeś brzydkie słowo - gdyż te > zawsze są wypowiadane jak najbardziej spontanicznie - i Wielkiemu Dudziarzowi > przez kilka taktów brakuje powietrza, ponieważ Wielki Filiberto nie może > powstrzymać się od gromkiego śmiechu, jaki taka spontaniczność u niego > wywołoje; jednakże bywało, że w podobnych opkliczniściach strumień powietrza > nabierał takiej siły, iż Wielki Dudzairz musiał oderwać palce jednocześnie od > wszystkich otworków, albowiem w przeciwnym razie szacowne dudy mogłyby się > zamienić w kupę kłaków. > I podczas gdy muzycy tak miło się zabawiają, dżdżownica Corina wykonuje wokół > nich żywiołowe ewolucje; minęłibyśmy się z prawdą, gdybyśmy, nie dodali, że > właśnie to jest jednym z głównych powodów zmartwienia dorosłych, jednak nie > będziemy wdawać się w szczegóły." Julio Cortazar , Julio Silva-"Silvalandia" Odpowiedz Link Zgłoś
wierka9 Tak, to Silvalandia 21.03.05, 20:21 Hrabalku, napisano coś czego nie przeczytałaś? :) Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daria13 Re: Daria! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.05, 19:03 Nareszcie Cię mam! To Dzieci północy Salmana Rushdiego. Wiem, że nie była to łatwa zagadka, ale dla osoby czytającej tę książkę był to bardzo charakterystyczny fragment.Polecam i pozdrawiam:o) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kameleon super Re: A moze tak rodzaj zabawy? IP: *.marsoft.com.pl / 213.17.178.* 20.03.05, 20:31 u ich stop kroczyl rufus,jeden z upadlych-bo mordercze bywa brzemie owego miasta-jeden z tych,ktorych w zwykly,powszedni dzien zdruzgotano,jakby runely na niego te wieze.ZNA TO KTOS? DODAM<ZE KSIAZKA NIE TRAKTUJE O ATAKU NA WORLD TRADE CENTER(choc mozna tak pomyslec)zostala napisana troche wczesniej.akcja dzieje sie w nowym yorku.autorem jest znany amerykanski pisarz....TO LATWE>MOZE KTOS ODGADNIE WRESZCIE JAKAS MOJA ZAGADKE!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kameleon super Re: A moze tak rodzaj zabawy? IP: *.marsoft.com.pl / 213.17.178.* 20.03.05, 21:15 i jeszcze jedna:"zobaczylem deana wracajacego z farmerem na traktorze. zamocowali lancuchy i farmer wyciagnal nas z rowu. samochod byl upaprany w blocie,caly blotnik wgnieciony.farmer policzyl nam 5 dolarow.jego corki przygladaly nam sie w deszczu.najladniejsza i zarazem najbardziej niesmiala chowala sie daleko w polu,a miala ku temu powod,bo byla bezapelacyjnie i bezwzglednie najpiekniejsza dziewczyna,jaka ja i dean widzielismy w zyciu."DODAM<ZE NIE CHODZI O JAMESA DEANA>wiecie kto podrozuje tym samochodem? jaka to powiesc i kto jest jej autorem? Odpowiedz Link Zgłoś
hrabalek Do drugiego cytatu Kameleona( wgnieciony błotnik 22.03.05, 15:21 To "W drodze" Jack Kerouac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kameleon super Re:do hrabalka IP: *.marsoft.com.pl / 213.17.178.* 24.03.05, 17:42 brawo zgadza sie.nie bylo trudne,prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
hrabalek Re: czy chodzi o D.J.Aliena? 20.03.05, 23:20 T.J.Alien-zapytanie dotyczy pierwszego fragmentu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kameleon super Re: czy chodzi o D.J.Aliena? IP: *.marsoft.com.pl / 213.17.178.* 20.03.05, 23:57 pudlo.nie,nie i jeszcze raz nie.nawet nie znam takiego nazwiska.kto to jest t.j.alien? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kameleon super Re: czy chodzi o D.J.Aliena? IP: *.marsoft.com.pl / 213.17.178.* 20.03.05, 23:59 oczywiscie jezeli odpowiadasz na moja zagadke....bo tu taki balagan ostatnio sie zrobil troche Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kameleon super Re: Kameleonie-poddaję się może inni.... IP: *.marsoft.com.pl / 213.17.178.* 21.03.05, 00:19 nie poddawaj sie!!!moze zadac ci cos z hrabala? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kameleon super Re: czy chodzi o D.J.Aliena? IP: *.marsoft.com.pl / 213.17.178.* 21.03.05, 00:17 jesli chodzi o moj pierwszy fragment to jeszcze jedna podpowiedz:"tyle tysiecy ludzi,a nie ma dokad isc..-spiewala bessie,a rufus po raz pierwszy uslyszal w melodyce tego bluesa cos przemawiajacego do wyobrazni.fortepian towarzyszyl piesniarce wytrwale i nie bez ironii.obecnie kiedy i rufus nie mial dokad pojsc,bo jak zawodzila bessie:"bo moj dom sie zawalil,nie moge w nim dluzej zyc>...."-sluchal jej glosu i zastanawial sie,jak inni ludzie znosza brzemie pustki i grozy,z ktora on stoi twarza w twarz."kto to napisal i jaki jest tytul tej ksiazki? Odpowiedz Link Zgłoś
szaraiwka Re: czy chodzi o D.J.Aliena? 21.03.05, 01:08 no coz skoro hrabalek sie poddal a reszta tez milczy to chyba nalezy uznac twoja zagadke Kameleonie za nierozwiazana... ja przynajmniej bladego pojecia nie mam a bessi i rufus sa mi nieznani :-( PS. Hrabalku przez ten watek tak sie przyzwyczailam do twojego nicka ze zaczynam w duchu myslec ze moj rowniez mocno lubiany pisarz zwal sie nie Hrabal a Hrabalek (odkrylam to gdy Kameleon zapytal czy zadac ci cos z Hrabala... a mi jakos nie podpasowalo :-))))) Odpowiedz Link Zgłoś
hrabalek Bessie 21.03.05, 02:19 Gość portalu: kameleon super napisał(a): > jesli chodzi o moj pierwszy fragment to jeszcze jedna podpowiedz:"tyle tysiecy > ludzi,a nie ma dokad isc..-spiewala bessie,a rufus po raz pierwszy uslyszal w > melodyce tego bluesa cos przemawiajacego do wyobrazni.fortepian towarzyszyl > piesniarce wytrwale i nie bez ironii.obecnie kiedy i rufus nie mial dokad > pojsc,bo jak zawodzila bessie:"bo moj dom sie zawalil,nie moge w nim dluzej > zyc>...."-sluchal jej glosu i zastanawial sie,jak inni ludzie znosza brzemi > e > pustki i grozy,z ktora on stoi twarza w twarz."kto to napisal i jaki jest tytul > > tej ksiazki? Ciekawa jestem czy ta Bessie z cytatu ma coś wspólnego z blusmenką Bessie Smith? Odpowiedz Link Zgłoś
hrabalek Rufus 21.03.05, 15:15 jedyny Rufus jaki mi się przypomina -to Rufus -upadły anioł z filmu "Dogma"Kevina Smitha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kameleon super Re: Bessie IP: *.marsoft.com.pl / 213.17.178.* 24.03.05, 17:53 tak chodzi o bessie smith-brawo-zagadka zostala juz "odhaczona"przez pania dalloway-to inny kraj jamesa baldwina-goraco polecam-czesc Odpowiedz Link Zgłoś
pani_dalloway Re: A moze tak rodzaj zabawy? 22.03.05, 10:15 James Baldwin - Inny kraj ? Czytałam strasznie dawno ale pamiętam ,że była tam postać imieniem Rufus. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kameleon super Re: A moze tak rodzaj zabawy? IP: *.marsoft.com.pl / 213.17.178.* 24.03.05, 17:57 wszystko sie zgadza-brawo,pani dalloway to baldwin. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M A to? IP: 192.160.110.* 22.03.05, 11:11 ... calowal jej usta a potem cala twarz, jak spragnione zwierze chlepczace wode u znalezionego wreszcie zródla. W koncu calowal jej szyje w miejscu gdzie znajduje sie krtan, i dlugo przywarl do niej ustami... Odpowiedz Link Zgłoś
hrabalek Re: A to? 22.03.05, 15:24 Gość portalu: M napisał(a): > ... calowal jej usta a potem cala twarz, jak spragnione zwierze chlepczace wode > > u znalezionego wreszcie zródla. W koncu calowal jej szyje w miejscu gdzie > znajduje sie krtan, i dlugo przywarl do niej ustami... To Józef K.tak się obściskiwał z Panną Burstner"Proces Kawki" . Odpowiedz Link Zgłoś
hrabalek Początek książki........ 22.03.05, 16:24 .."zamknięta koperta stanowi zagadkę kryjącą wewnątrz kolejne zagadki. Ta koperta była spora, z ryżowego papieru, a w jej dolnym lewym rogu widniała pieczątka laboratorium.Julia ważyła ją w dłoni, szukając równocześnie nożyka do papieru na stole zawalonym pędzlami oraz słoiczkami pełnymi farb i lakierów. Nawet nie przypuszczała, do jakiego stopnia zmieni się jej życie po otworzeniu przesyłki. Właściwie znała już jej zawartość." Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
monikate Re: Początek książki........ 22.03.05, 16:30 Czyżby "Szachownica flamandzka" Arturo Perez-Reverte? Odpowiedz Link Zgłoś
hrabalek Piękna odpowiedź! ...i jak szybko! 22.03.05, 16:33 Pozdrawiam, napisałam cytat z początku książki , bo właśnie zaczynam ją czytać , więc idę pogrążyć się w lekturze! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hanutka jeden z moich ulubionych cytatów,kto zgadnie skąd IP: *.lo.corp.weil.com / *.weil.com 22.03.05, 17:32 "Ta Kierczyńska,szara eminencja czerwonej literatury,na oko koszmarny zlepek wyschłych kości i brodawek,która w życiu wypełnionym walką o socjalizm,i przy swej urodzie ,kutasa widziała chyba tylko w atlasie anatomicznym,pouczała nas , że zdrada małżeńska jest przeżytkiem kapitalizmu i zniknie w nowej erze." powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
wierka9 Re: jeden z moich ulubionych cytatów....... 22.03.05, 20:54 "Dzienniki" Tyrmanda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hanutka Re: jeden z moich ulubionych cytatów....... IP: 64.132.60.* 23.03.05, 17:47 dokładnie w pas się klaniam z wyrazami podziwu! Odpowiedz Link Zgłoś
hrabalek ...a ten początek............. 23.03.05, 18:53 "-Powiedz mi ,Tomaszu,wiem,że zadawano ci to pytanie milion razy, ale powiedz , naprawdę, jak to jest być... -Synem Stephena Abbeya?- Znów to odwieczne pytanie. Właśnie niedawno oświadczyłem matce, że nie nazywam się Tomasz Abbey , tylko Syn Stephena Abbeya. Westchnąłem i zająłem się przypychaniem resztek sernika z jednego krańca talerza na drugi." Odpowiedz Link Zgłoś
wierka9 Re:a ten początek to "Kraina Chichów" 23.03.05, 19:33 Jonathana Carrolla. Odpowiedz Link Zgłoś
wierka9 Re: jeden z moich ulubionych cytatów....... 23.03.05, 19:34 Nareszcie udało mi się coś odgadnąć :). Hurrraaa!!! pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
wierka9 A to? 23.03.05, 19:48 Jak z fasonem rzucić robotę :) "-Niech Wasza Wysokość posłucha... -Jest pan jedynym pracownikiem, który nazywa mnie otwarcie Wasza Wysokość...inni robią to za moimi plecami...jakże więc mogłabym się bez pana obejść? -Niech pani posłucha, zbrzydło mi to, odchodzę i już. -A książki, Malaussene? - wrzsnęła zrywając się na równe nogi,- a książki? (...) -Pomyślał pan o książkach? Biała gorączka królowej.Oczy wylazły jej z orbit. Wargi zsinialy, tłuste pięści zbielały. A ja zamiast rozpłynąć się w fotelu, też skoczyłem na równe nogi i też ryknąłem: -Książki, książki, powtarza to pani w kółko! A niech mi pani wymieni chociaż jedną! -Co takiego? -Niech pani wymieni jedną ksiązkę, tytuł powieści, byle jaki, no jazda, co w sercu to na języku! Na kilka sekund ją zatkało. I przez to wahanie zaprzepaściła szansę. -No widzi pani- triumfowałem.- Nie zdoła pani wykrztusić z siebie ani jednego! Gdyby powiedziała pani "Anna Karenina" albo "Kubuś Puchatek", zostałbym. Po czym rzuciłem niedbale: -Chodź Juluisz, idziemy. Siedzący przed drzwiami pies podniósł swój tłusty zad. -Malaussene! Nie odwróciłem się." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hanutka Re: A to? IP: *.weil.com 23.03.05, 20:00 kurcze,na pewno nie czytałam tej książki,ale zapowiada się fascynująco;)) pozostaje mi czekać,aż ktoś zgadnie albo Ty w końcu wyjawisz tytuł! pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hanutka Re: A to? IP: *.weil.com 23.03.05, 20:02 kurcze blade,na pewno nie czytałam takiej książki,a zapowiada się fascynująco! pozostaje mi czekać,aż ktoś odgadnie tytuł lub,w ostateczności, Ty go wyjawisz;) pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
hrabalek Re: A to? 24.03.05, 08:15 "Mała handlarka prozą" Daniel Pennac Książki tej nie czytałam ,poszłam jedynie tropem Malaussene. Chyba na forum też o niej nie wspominano. Może zajrzy jednak ktoś i po lekturze w/w coś doda. Odpowiedz Link Zgłoś
hrabalek ..motyw drogi... 24.03.05, 08:22 "Jestem inwalidą wojennym. Właśnie przyjechałem ze szpitala na Wschodnim Wybrzeżu. Tym jeepem przemierzyłem przez cały kraj. Zapisałem się do Ucla na semestr zimowy, ale nie mam gdzie się zatrzymać.To byłoby dobre rozwiązanie dla nas obojga." To był fragmeny książki o dwuliterowym tytule. Odpowiedz Link Zgłoś
hrabalek Re: ..motyw drogi... 25.03.05, 18:11 hrabalek napisała: > "Jestem inwalidą wojennym. Właśnie przyjechałem ze szpitala na Wschodnim > Wybrzeżu. Tym jeepem przemierzyłem przez cały kraj. Zapisałem się do Ucla na > semestr zimowy, ale nie mam gdzie się zatrzymać.To byłoby dobre rozwiązanie dla > > nas obojga." Oj, bo chyba moja zagadka zginie w powodzi następnych........... Autor jest Amerykaninem , ale wcale TAM nie mieszka, "ino" w Europie, często bywa w Polsce! > To był fragmeny książki o dwuliterowym tytule. > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mańka Re: ..motyw drogi... IP: *.zgora.dialog.net.pl 29.03.05, 12:17 "Al" W. Whartona ;) Odpowiedz Link Zgłoś
szaraiwka Re: A to? 24.03.05, 09:25 albo moze autor zagadki cos opowie bo rzeczywiscie zapowiada sie po tym fragmencie sympatycznie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
spiral_architect kto zgadnie ? 24.03.05, 17:00 "Strużka wody przeciekła mu miedzy palcami, umykajac od warg na brode, skad podmuch zwiał ją w bok i skąd z pluskiem spadła w macierzystą toń. Obserwowano lot tych uronionych przez niego kropli. Miliony oczu dojrzały drobny rozprysk... ...a ci, ktorzy z zapartym tchem zasiadali w audytoriach i widzeili, jak pije on wode, jak wiatr porywa mu krople od warg i jak krople te lacza sie z tonia u jego stop,tak jak to bylo dziesiec tysiecy lat temu w odleglosci dziesieciu tysiecy swietlnych lat..." Odpowiedz Link Zgłoś
hrabalek Re: kto zgadnie ? 25.03.05, 18:09 spiral_architect napisał: > "Strużka wody przeciekła mu miedzy palcami, umykajac od warg na brode, skad > podmuch zwiał ją w bok i skąd z pluskiem spadła w macierzystą toń. Obserwowano > lot tych uronionych przez niego kropli. Miliony oczu dojrzały drobny rozprysk.. > . > > ...a ci, ktorzy z zapartym tchem zasiadali w audytoriach i widzeili, jak pije o > n > wode, jak wiatr porywa mu krople od warg i jak krople te lacza sie z tonia u > jego stop,tak jak to bylo dziesiec tysiecy lat temu w odleglosci dziesieciu > tysiecy swietlnych lat..." Ech! zabrnełam chyba w ślepy zaułek! po drodze wpadłam na F.C Payne- "The Seal of God", a nawet do Ewangelii Jana. ..........a rozwiązanie może jest na zupełnie przeciwnym biegunie,zakładając oczywiście z góry, że tym razem nie jest to na pewno twórczość Twojego kolegi. Poproszę bardzo o nadanie kierunku poszukiwaniom!Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spiral_Architect Re: kto zgadnie ? IP: *.krakow.pl 25.03.05, 19:10 Ksiazka jest trylogia, a fragment pochodzi z czesci pierwszej - najlepszej chyba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spiral_Archiitect Re: kto zgadnie ? IP: *.krakow.pl 25.03.05, 21:36 Niestety nie - to Brian Aldiss w doskonalej ksiazce SF - "Wiosna helikonii" Odpowiedz Link Zgłoś
hrabalek Re: kto zgadnie ? 25.03.05, 21:41 no tak - to idę malować pisanki i życzę wesołych świąt i łatwiejszych zagadek- odsyłam do mojej łatwizny...pt-............motyw drogi. Odpowiedz Link Zgłoś
wierka9 Mała handlarka prozą 25.03.05, 22:20 Opowiada historię rozwiązywania zagadki pewnej zbrodni. Ale to bardzo hm...specyficzny, oryginalny kryminał. Niewielu wpadło na brawurowy pomysł, by w formie powieści kryminalnej, zawrzeć tyle radości życia, sympatii do świata i ludzi, jak zrobił to Pennac w "Handlarce..." Jest przepyszna, napisana z błyskotliwym poczuciem humoru, ogromną wyobraźnią (te postaci!), bardzo wciąga, warto zarezerwować trochę wolnego czasu, żeby przeczytać za jednym zamachem (może w święta?). pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hanutka moja kolena zagadka! IP: *.weil.com 25.03.05, 17:44 Dzisiaj kupilam sobie książkę,do której zakupu zachęcił mnie ten oto fragment z okładki: "-Zatkało cię na widok mamy? -Uhm,przecież jest piękna-odpowiedziałam szczerze -Przecież-powiedział X ze śmiechem,wstając i siadając przede mną na podłodze- miała operację plastyczną. -Tak?-rzuciłam,udając zdziwienie-To nic dziwnego,że wcale nie jesteście podobni -Ale zorientowalaś się?-mówił dalej,jakby na siłę powstrzymując się od śmiechu- że jest mężczyzną?" czekam na rozwiązania,a tymczasem życzę Wesolych Świąt! Odpowiedz Link Zgłoś
hrabalek Re: moja kolena zagadka! 25.03.05, 18:00 To Banana Yoshimoto i jej "Kuchnia" też pozdrawiam świątecznie Szanowną hanutkę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hanutka Re: moja kolena zagadka! IP: *.weil.com 25.03.05, 18:14 jesteś wielka hrabalku!! a ja dogorywam w pracy i powoli kończę już pierwszą częśc Kuchni;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
hrabalek ..znów początek..na dobrą noc... 25.03.05, 22:51 "Pięć dni przed owym smutnym wydarzeniem Fima miał sen, który zanotował o wpół do szóstej rano w brązowym notatniku, który zawsze tkwił pod stertą starych gazet i magazynów w nogach łóżka. Kiedy pierwsze blade smużki świtu zaczynały sączyć się przez szczeliny żaluzji, Fima, jeszcze nie wstając, zwykł zapisywać w tym notesie wszystko to, co zobaczył nocą. Nawet jeśli nic mu się nie śniło lub jeśli nie pamiętał swojego snu, zapalał światło, siadał i kładąc sobie na kolana jakiś gruby magazyn, który miał służyć za blat, pisał na przykład: Dwudziesty grudnia-nic. Albo:Czwarty stycznia-coś o lisie i drabinie, ale nie pamiętam szczegółów." Odpowiedz Link Zgłoś
hrabalek Re: ..znów początek..na dobrą noc... 29.03.05, 23:52 .pisarz izraelski........ Odpowiedz Link Zgłoś
wierka9 Czy ktoś, podobnie jak ja, też polubił 25.03.05, 22:42 książkę, z której pochodzi cytat? "Samolot do Amsterdamu. Wchodzą pasażerowie. Wszystkie miejsca zajęte przez stewardesy i stewadrów. Promienne uśmiechy załogi. KTOŚ PRZEZ GŁOŚNIKI Witamy na pokładzie! Prosimy o siadanie zgodnie z rezerwacją. Personel naszych linii otoczy państwa najczulszą opieką. Istotnie, stewardesy i stewardzi, w szykownych uniformach, biorą uprzejmie na kolana panów i zawstdzone panie z biletami open. Dla bezpieczeństwa, podczas startu, mocno chwytają wszystkich w pasie, a w czasie lotu drapią w plecy i podsuwają podopiecznym picie. Szalenie sympatyczna atmosfera, chociaż niektórzy wiercą się i pocą. STEWARDESA OLA (do psażera Góreckiego) I miło, prawda? Widzi pan, w ten sposób uniknęliśmy niepotrzebnych zwolnień. P.GÓRECKI Naturalnie. STEWARDESA To samo mają zrobić kolejarze oraz obsługa autobusów.(kręci p.Góreckiemu siwe loki) P.GÓRECKI Jasne STEWARDESA Raz jeszcze patataj, czy koniec? P.GÓRECKI Może raz jeszcze. Bardzo proszę. Mocne objęcia w pasie. Lądowanie. Poczucie bezpieczeństwa, zaufanie, komfort. I już Amsterdam. (...)" Odpowiedz Link Zgłoś
szaraiwka Re: Czy ktoś, podobnie jak ja, też polubił 26.03.05, 21:43 fajne ale nie znam.... :-( Odpowiedz Link Zgłoś
wierka9 Re: Czy ktoś, podobnie jak ja, też polubił 26.03.05, 22:51 szaraiwka napisała: > fajne ale nie znam.... :-( W takim razie, w formie podpowiedzi - "Sen trzydziesty pierwszy": Pani Bogumiła Jarząb karmi swojego mężczyznę. Mężczyzna je. On potrzebuje zjeśc. Głodny. PANI JARZĄB Jedz. Jedz Tadek . Dobre. Zjada. Zjada ładnie. PANI JARZĄB Najedz się, ci mówię, żebyś nie był głodny. Najada się. Podjadł. Wysysa coś z zęba. Zjadł sporo. Zasypia. Można już posprzątać i wziąć się za magiel. PANI JARZĄB(woła gdzieś po trzech kwadransach) Tadek, mówię, Tadzik! On siada i patrzy. Ale swoje pospał. PANI JARZĄB(mocno) Tadeusz, wersalka. Mężczyzna się bierze za żółtą wqersalkę. Reperuje mebel. Ona się przygląda, jak on reperuje. Nie raz reperował. I nareperował. Umie. NARRATOR On reperuje. Ona magluje. On głodnieje. pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
hrabalek Re: Czy ktoś, podobnie jak ja, też polubił 29.03.05, 16:11 Wierka daj znak co to za cudo? Odpowiedz Link Zgłoś
wierka9 Re: Czy ktoś, podobnie jak ja, też polubił 29.03.05, 18:06 hrabalek napisała: > Wierka daj znak co to za cudo? To "Sny dla dorosłych i dla dzieci" - Stokowskiego i Stawarskiego (rysunki). Wyd. słowo/obraz terytoria. Bardzo ładna książka :). Naprawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrys01 Re: A moze tak rodzaj zabawy? 25.03.05, 23:10 szaraiwka napisała: > Tak sobie pomyslalam, a moze tak czasem wkleic jakis fragment z ktorejs z > naszych lubianych/waznych/madrych/naj ksiazek i dac reszcie odszukac w > pamieci skad to, a moze kogos taki kawalek na tyle wciagnie, ze bedzie chcial > przeczytac calosc? >> No i czyje to jest? ==================== Idąc śladem umieszczam fragmencik poematu Klaudianusa, ściślej początek O wojnie z Gotami (De bello Getico): "Rzymie, oglądaj męża, którego powrotu żądał senat wraz z ludem wśród oklasków grzmotu. Poniechaj już rachuby odcinków tras długich, 1 na widok kurzu każdej nie zrywaj się smugi, 2 już cię czcze pożądania zaprzestaną trawić. 5 Ten, co dotąd w widzeniach mógł się tylko zjawić, większy, niźli przeczucie, niżby wieści chciały. 3 Twoim oczom napatrzeć tu daje się cały. Czcij męża, co powagę rózg wskrzesił, na tronie siedząc kurulnym, 4 czule w uścisk ujmuj dłonie, 10 bo nad Fenicją 5 przez nie znów Rzymu władanie. Witaj to serce prawe, ono sterowaniem Imperium wszak się trudzi a dzięki rozwadze światłej tego umysłu dziś świat w równowadze. Jego boskie oblicze, które czci przedmiotem 15 czynisz odbite w spiżu i popiersiu złotym 6 przyjmij wzrokiem życzliwym. On Libii 7 zbawiciel, on granic Renu 8 oraz Istru 9 uładziciel. Wszędzie trudził się w bojach, byś czuł się bezpieczny. Gdyby tego zażądał, jak chce zwyczaj wieczny, 10 20 by ukazać przez siebie dokonane trudy i w oczy rzeszom cisnąć w jarzmo wzięte ludy, na dwóch biegunach ziemi 11 podobne wawrzyny o prym wiodłyby spory: ten zdobyczne czyny sławiąc u Alamanów 12 a łup południowy 25 ów wynosząc bogatszy, stamtąd z włosem płowym szliby jeńcy, ci, których zowią - Sygambrowie, 13 z drugiej zaś z hebanowym kędziorem Maurowie. 14 A wodza śnieżnobiały nióśłby zaprzęg koni, za tym w wawrzyn zwieńczony rydwan w pogoń goni, 30 żołnierska by huczała 15 pieśń tryumfu krzykiem. 16 Ci włóczyliby królów skrępowanych łykiem, ci by zdobyte nieśli miasta, góry, rzeki lane w kruszcu. Tu Libii by łkały potoki, z rogami zagiętymi, 17 nad Renu pojmaniem 35 owdzie by się Germania zanosiła łkaniem. Twój konsul jednak, Rzymie, nie jest samochwałem - miernie ceni zaszczyty. Nie z takim zapałem o nagrody zabiega, jak pełni posłanie, 18 za nic mając krzykliwej chwalby puste pianie. 40 Więcej ludzkiej miłości akt jedna mu chwały. 19 Już to żadnego wodza rzymskie nie witały wzgórza równą owacją. Nawet Fabrycjusza, 20 kiedy po ustąpieniu powracał Pyrrusa 21 lub, gdy burzyciel zamku Pelli 22 na rydwanie 45 Paulus 23 ku Kapitolu już podjeżdżał bramie. Toż kroczącego nawet zwycięsko Mariusza 24 po Numidów pogromie, ani Pompejusza, 25 gdy morskim bojom Wschodu sam położył tamy, tak pocześnie nie wwiodła sława w rzymskie bramy. 50 Nikomu nie zabraknie udziału rywali, którzyby wielką sławę chętnie zadeptali. Zawsze zawiść pełzając działalności śladem choć widocznej, szkodliwym zatruwała jadem. 26 On sam jeden potrafił dzięki swej etyce 55 i próg zawiści przebyć i ludzkie granice, bo też czy zdoła zawiść tego porwać w szpony, kto od samych gwiazd potęg uniezależniony, 27 kto w posiadanie jak sam Jowisz przejmie nieba i przeniknie tajniki wszystkie wzrokiem Feba.? 28 " Odpowiedz Link Zgłoś
hrabalek Podróż......... 29.03.05, 16:42 Końcowy fragment książki polskiego autora: "Na przejściu w Koniecznej paliło się czerwone światło. Czekałem kilka minut. Gdzieś w półmroku ktoś się poruszył, przeszedł do kantorka, gdzie się stempluje, coś nacisnął, zapaliło się zielone i podniósł się szlaban W środku siedział tylko nasz. Słowaków nie obchodziło, kto opuszcza ich kraj. "Skąd powrót". "Kiedy był wyjazd". "Którędy". Patrzyłem, jak paszport przesuwa się w szczelinie czytnika. "Tędy i dzisiaj", odpowiedziałem. U celników uchyliło się okienko. "Jakieś zakupy". "Wszystko w normie" .Nie dostrzegłem twarzy, tylko gest, żeby jechać. Nie miałem poczucia ,że skądś wracam. Zaraz za zakrętem, we wsi, zaczęła się mgła." Odpowiedz Link Zgłoś
szaraiwka Re: "Jadąc do Babadag" Andrzej Stasiuk 06.04.05, 01:18 a ze mnie ofiara ze nie skojarzylam po tym ze wydaje w czarnych... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hanutka a skąd to jest? IP: *.weil.com 29.03.05, 19:13 "X,kiedy go poznałem w roku 1942,miał dwadziescia lat.Był to żywy chłopak z czarnymi,inteligentnymi oczami.Pociły mu się dłonie,w jego zachowaniu się można było zauważyć tę przesadną nieśmiałość,która kryje zwykle ogromne ambicje.Kiedy mówił,w słowach jego wyczuwało się mieszaninę arogancji i pokory.Był wewnętrznie przekonany,że góruje nad swoimi rozmówcami,atakował i zaraz cofał się wstydliwie,chował pazury." powodzenia! okutnie objedzona hanutka:-))) Odpowiedz Link Zgłoś
adrianokopano18 Re: a skąd to jest? 29.03.05, 22:31 Chyba nie, ale próbuję: Zdążyć przed Panem Bogiem. Odpowiedz Link Zgłoś
maira Re: a skąd to jest? 30.03.05, 13:05 wg mnie to "Zniewolony umysł"Miłosza i fragment o Borowskim pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hanutka brawo! IP: *.weil.com 30.03.05, 15:26 to oczywiście Zniewolony umysł! gratuluję Odpowiedz Link Zgłoś
arabeska5 Re: A moze tak rodzaj zabawy? 31.03.05, 17:05 czy ktoś mi może pomóc z jakiej książki pochodzi ta krótka sentencja: "Ja nie zniknąłem, zrobił to czas". Kolega nie chce mi podać tytułu książki więc może Wy będziecie wiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
maira dawno nie było żadnego nowego cytatu więc teraz ja 05.04.05, 17:41 spróbuję: "Matka,za każdym razem bez uprzedzenia,odkręca pokrywę jej czaszki,zuchwale sięga ręką od góry do środka,szpera i grzebie.Przewraca wszystko do góry nogami i nie odklada niczego na dawne miejsce.Po krótkim zastanowieniu wybiera coś,oglada przez lupę,a potem wyrzuca.Coś innego z kolei ujumuje wygodnie i pucuje szczotką,gąbką i ściereczką do kurzu.Potem energicznie wyciera do sucha i przyśrubowuje z powrotem.Zupełnie jak nóż w maszynce do mielenia mięsa." Odpowiedz Link Zgłoś
hrabalek Re: dawno nie było żadnego nowego cytatu więc ter 07.04.05, 19:03 Maira!....jeśli jesteś gdzieś w pobliżu, to "podrzuć jakąś wskazówkę!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maira Re: dawno nie było żadnego nowego cytatu więc ter IP: *.weil.com 07.04.05, 19:09 jestem w pobliżu;-) książkę napisała pewna pani w 1983 roku,ale dopiero niedawno zrobiło się o niej głośno w Polsce... Odpowiedz Link Zgłoś
laurra Re: dawno nie było żadnego nowego cytatu więc ter 07.04.05, 20:29 „Firanki w oknach, zamknięte drzwi, furtki, bramy obejść, puste pekaesowe przystanki, nawet jednaj głupiej kury. Poruszaliśmy się tylko my, woda w dole, strzępy dymu nad chałupami. Bezludny po najdalsze krańce pejzaż wyglądał jak dekoracja, w której dopiero miało się cos odbyć, albo już się odbyło. Przestrzeń panowała nad okolicą, wypełniała każdy zakamarek świata jak płynne szkło. Rozmawialiśmy. Lecz w tych wszystkich domach byli ludzie i wątek wciąż mi umykał, bo przecież oni wszyscy, dzieci, kobiety, mężczyźni, mieli swoje imiona i krew im płynęła od stóp do głów i chociaż niewidzialni, żyli każde swoim życiem. Dziesiątki, setki, na całej trasie tysiące ciał i dusz próbowało każde na swój sposób uporać się z dniem. Siedzieli dookoła stołów, pieców i telewizorów. Ich głowy były zaludnione tymi wszystkimi, których kiedykolwiek poznali. Ci znani i zapamiętani mieli swoich, a ci z kolei następnych…. Rozmawialiśmy z R., lecz wątek wciąż mi się urywał, bo nieskończoność jest zawsze przeraźliwa.” Co to??hmmmmm.............????:>:P Odpowiedz Link Zgłoś
maira Re: dawno nie było żadnego nowego cytatu więc ter 12.04.05, 18:09 ja bym prędzej obstawiala,że to Tokarczuk,ale tytułu ksiązki nie podam;( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sad end bardzo dawno nie było żadnego nowego cytatu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.05, 23:13 Czyżby to był już koniec z "rodzajem zabawy"?!?!?!?!?! Aż trudno mi ukryć rozczarowanie tym faktem:( Będe się teraz musiała nauczyć życia bez zaglądania tutaj... smutno:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daria13 Re: dawno nie było żadnego nowego cytatu więc ter IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.05, 20:18 Fragment o matce to oczywiście Pianistka Elfride Jelinek, bardzo dobry fragment nota bene. Ale następny cytat kompletnie mi nic nie mówi, a jest bardzo intrygujący. Bardzo jestem ciekawa co to jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maira Re: dawno nie było żadnego nowego cytatu więc ter IP: *.weil.com 08.04.05, 20:21 tak,to oczywiście Pianistka! dzięki za słowa uznania co do wyboru fragmentu;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
laurra Re: dawno nie było żadnego nowego cytatu więc ter 08.04.05, 23:47 kombinujcie, odpowiedź jest bliżej niż siw wydaje:p Odpowiedz Link Zgłoś
staua Re: dawno nie było żadnego nowego cytatu więc ter 09.04.05, 00:49 Stasuik, ale nie wiem, co... Odpowiedz Link Zgłoś
hrabalek Laurra..... 12.04.05, 17:26 .jeśli tu zajrzysz -to napisz, co to? wiosna odbiera nie tylko rozum , ale i pamięć...... Odpowiedz Link Zgłoś
szaraiwka padlo upomnienie ze brak nowych cytatow 22.04.05, 23:42 a zatem, cos starego :-) jesli Hrabalek tu jeszcze bywa to pewnie w sekunde, ale w sumie, jakaś głodna siedzę a zatem: "Autor musi się przyznać, że bardzo zazdrości apetytu i żołądka ludziom tego rodzaju. Nic go nie obchodzą ci wielcy panowie mieszkający w Petersburgu i Moskwie, którzy spędzają czas na obmyślaniu, co by zjeść jutro i jaki by obiad zadysponować na pojutrze, i siadają do tego obiadu nie inaczej, jak połknąłwszy wcześniej pigułkę; pochłaniają ostrygi, pająki morskie i inne dziwy, a potem wyjeżdżają do Karlsbadu albo na Kakuaz. Nie, ci panowie ngdy w autorze nie wzbudzali zazdrości. Ale panowie średniozamożni, co to na jednej stacji zażądają szynki, na drugiej prosiaka, na trzeciej zjedzą kawałek jesiotra albo jakąś przysmażoną kiełbasę z cebulką, a później, jakby nigdy nic, siadają do stołu o każdym czasie i czeczuża zupa z miętusami i mleczami tylko im syczy i trzeszczy w zębach, zagryzana pasztecikiem albo kulebiakiem nadziewanym sumem, tak że aż innych bierze apetyt - otóż ci panowie istotnie korzystają z godnych zazdrości darów nieba." Odpowiedz Link Zgłoś
hrabalek Re: padlo upomnienie ze brak nowych cytatow 22.04.05, 23:49 Akurat wypełniam "ankietę o restauracjach" ......a tu też jedzonko.......jak w "chmurach" ........ser.poz.:) Odpowiedz Link Zgłoś
szaraiwka Re: padlo upomnienie ze brak nowych cytatow 23.04.05, 00:39 Hrabalku - a mi brakuje Twoich hrabalowskich cytatow na watku harabalowym :-))) zapodaj cos jeszcze :-) Odpowiedz Link Zgłoś
hrabalek fotografia....... 24.04.05, 13:16 w jednej z wielu fotogalerii, umieszczono zdjęcie książki-co to za książka? gratuluje autorowi zdjęcia(dobry pomysł z tym fotografowaniem książek.) www.fotogalerie.pl/fotka/2441871110128712642 Odpowiedz Link Zgłoś
monikate Re: fotografia....... 24.04.05, 16:17 Fotografia przedstawia "Cień wiatru"? Odpowiedz Link Zgłoś
hrabalek Re: fotografia....... 24.04.05, 20:59 klikając na powiększenie zdjęcia, widać wyraźnie,że mowa jest o Górach Jastrzębich,które znajdują się na terenie Czech, oraz wymienione są imiona Bruno, Farrusco ,Teotonio, ale nijak nie umiem rozszyfrować, kto zacz. :( Odpowiedz Link Zgłoś