Gość: aga
IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl
13.06.01, 22:14
Pewnego dnia Zbyszko, który każdego ranka miał zwyczaj popijać jogurt, jak
zwykle zdecydowanym ruchem otworzył kubeczek z ulubionym przetworem mlecznym.
- Ach, znowu ta praca- westchnął i mimowolnie spojrzał w lustro. Uśmiechnął się
do siebie - wysokiego mężczyzny w doskonale skrojonym garniturze.
-Niezły jesteś- szepnął trochę zalotnie i puścił do swego odbicia oko.
Zbyszko zapomniał na chwilę o jogurcie, bo uświadomił sobie, że ten skurczybyk
Mulder miał mu przesłać informacje o dziwnej organizacji "Natalia i rydze"
parającej się psuciem wszystkich ciekawych wątków na forach dyskusyjnych w
sieci, ale oczywiście nie zrobił tego, laluś jeden.Teraz on, Zbyszko, będzie
musiał sam wszystko zbadać i zbawić świat, a przy okazji otworzyć oczy paru
głupim, och jak strasznie głupim osobom, które na niczym się nie znają. Tu
Zbyszko przypomniał sobie o jogurcie, lecz nie zdołał go nawet powąchać,
ponieważ znienacka wyskoczyły na niego wszystkie żywe kultury bakterii i w
sekundzie po Zbyszku pozostało jedynie wspomnienie i to dosyć mgliste. Bakterie
beknęły uszczęśliwione,bo niczego nie lubiły tak , jak zarozumiałych gogusiów,
a jedna z nich szepnęła:
- To za Marlenkę, mięczaku.