Dodaj do ulubionych

Jedyna szansa

IP: *.man.poznan.pl 02.06.05, 14:54
od mojej lektury "nie mów nikomu" minęly już dwa lata, od tego czasu Coben
stał się jednym z moich ulubionych autorów i na każdą jago książkę czekałam z
niecierpliwością. wszystkie były świetne, ale każdą porównywałem z tą
pierwszą i za każdym razem "nie mów nikomu" okazywało się w moim subiektywnym
rankingu najlepsze. do czasu. gdy ukazała się " jedyna szansa". z początku
tytuł wydał mi się mocno wyeksploatowany a pierwsze strony, jak nigdy, nie
zachwyciły. jednak z czasem wszystkie objawy "zespołu Cobena" powróciły ( tą
jednostkę chorobową wyodrębnić jest łatwo - obserwowanego nie sposób oderwać
od książki, a próby pobudzenia bodzcami zewnętrznymi okazują się
nieskuteczne). znów poczułem ożywczy powiew czegoś nowego. historia porwała
mnie bez reszty. zacząłem czytać " tylko jedno spojrzenie" mam nadzieję, że
zespół Coben znów powróci.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka